Skocz do zawartości

czarobest

Moderatorzy Forum
  • Postów

    1 289
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    15

Treść opublikowana przez czarobest

  1. czarobest

    MIRAGE 2000 B

    Kurczę, moja kicia ma podobnie . To może kiedyś też osiągnę chociaż w połowie taki poziom modelarstwa jak Twój . Bo model przegenialny, podobnie jak cała relacja .
  2. Rozumiem, że GoPro w grę nie wchodzi? Ja korzystam z czegoś takiego i GoPro 8. Także możesz się na tym mocowaniu wzorować, z tym że sama kamerka nie może być zbyt ciężka, bo wtedy zrobi się to niewygodne. Czemu polecam GoPro? Bo tak jak wyżej Michał napisał, tańsze kamerki nie mają cech, które przewyższałyby telefony. GoPro nagrywa naprawdę ładnie i dzięki sporej rozdzielczości można sobie ładnie model wykadrować - a to jest ważne, kiedy nagrywa się samodzielnie, bo nie mamy operatora, który może przybliżyć. Do tego różne ustawienia kąta, od bardzo szerokich, które nie pozwolą praktycznie na stracenie modelu z pola widzenia, do trochę węższych, na których model jest bliżej, ale trzeba bardziej operować głową . Są jednak wady, jak większość normalnych kamer z małym sensorem jakość obrazu pogarsza się wraz z robieniem się ciemniej - więc GoPro (przynajmniej 8 ) nagrywa przepięknie w dzień, ale w nocy już gorzej. Do tego nie ma zoomu optycznego, ale taka natura kamer sportowych i jeśli nie masz operatora, to i tak nie do wykorzystania. Więc jeśli wymyślisz jeszcze jakieś zastosowania takiej kamery, np. wakacje itp. To zdecydowanie polecam . Przykładowy mój film, model mały a po przybliżeniu wygląda to chyba dosyć dobrze - przynajmniej coś widać . A tu przykładowa klatka z surowego video (YouTube niestety wprowadza kompresję) z tym, że nie w pełnej rozdzielczości, bo nagranie to było 2.7k 60 kl/s. Ehh, tylko spojrzałem po napisaniu tego na ceny i dałem za tę kamerkę 2 lata temu sporo mniej niż teraz sobie liczą... Ale niech już zostanie, może się komuś przyda. Czyli się za niego płaci i wcale za złotówkę nie jest, ale to tak nawiasem . Gdybyś nie napisał, że to tyczy się kamery budżetowej to bym się kłócił, ale tak w sumie się zgodzę . Telefony są fajne, ale jak oczekuje się czegoś więcej, to widać ogromną różnicę pomiędzy nimi, a normalnymi kamerami, czy aparatami w kwestii zdjęć - przynajmniej moim zdaniem.
  3. Zakładam, że taki odbiornik nie zadziała na aparaturze innej niż z serii Tandem? A już tym bardziej nie na ACCST? Bo nigdzie nie mogę znaleźć informacji (ani w sklepie, ani na stronie FrSky) w jakim trybie to działa, a aż tak nie siedzę w nowościach i grupach FrSky . Pewnie spokojnie FrSky mogłoby wydać aktualizację, żeby można z tego skorzystać na starszych aparaturach, nawet X9D+ z modułem R9, bo to raczej kwestia do ogarnięcia programowo, ale pewnie też im się nie chcę i nie ma takiej potrzeby (bo nowym odbiornikom też przecież już starszego oprogramowania nie dają, a też wydaję mi się, że by się dało rezygnując z paru opcji najwyżej). Trochę szkoda, ale w końcu to ich marka i ich zasady .
  4. W tym przypadku "ładowarka" do telefonu to właściwie jest zasilacz o napięciu 5V i maksymalnej wydajności 1A. Telefony mają wbudowany układ ładujący w środku i tak samo jest w przypadku tej ładowarki na USB, w środku tego "dyngsa" jest układ odpowiedzialny za ładowanie akumulatora i weźmie on tyle prądu, ile potrzebuje, ważne, żeby zasilacz (w tym przypadku ładowarka do telefonu) miała wystarczającą wydajność, bo inaczej mogłaby się spalić lub siadałoby napięcie, ale 1A będzie wystarczające, ja ładowałem to również z USB 2.0 komputera (czyli jeszcze mniejsza wydajność), a w powerbanku, z którego również ładowałem, maksymalny prąd wynosi 2A. W tym przypadku to tak, jak z normalną modelarską ładowarką i zasilaczem do niej. Możesz podłączyć ją do zasilacza 2000W, a ładowarka może być maksymalnie do 60W i po prostu więcej nie weźmie, ważne, żeby nie było na odwrót i napięcie się zgadzało .
  5. Jasne, ja ładowałem tego typu zabawki głównie z powerbanka, ale z ładowarki do telefonu też pójdzie bez problemu, ona nawet tego nie poczuje .
  6. Wygląda jak napęd przeciwbieżny, stosowany też w śmigłach samolotowych itp.. Zdaję się, że zwiększa to wydajność napędu . W sumie chyba może też niwelować przechylanie od momentu obrotowego, ale nie wiem czy w dużym statku jest to ważne/odczuwalne. EDIT: Ach kurczę, teraz widzę, że to jest "stałe", a pewnie o napęd przeciwbieżny byś nie pytał .
  7. czarobest

    Virgo RC vb

    Nie wiem, czy dobrze załapałem, ale czy rozwiązaniem, albo przynajmniej pomocą, na takie klejenie nie byłby jakiś "puchnący" klej typu Soudal 66A czy coś takiego? Wtedy smarując miejsce na dźwigar, klej by spuchł i go wręcz docisnął. Ale to takie przemyślenia .
  8. czarobest

    Phoenix RC - Koniec

    U mnie wersja 5.5 działa na Windowsie 10 bez problemów.
  9. Stanisław, spokojnie. Wiesiek chciał zaoferować pomoc, miałbyś okazję sprawdzić śmigło, jak rozumiem praktycznie gratis, a jeśli Cię to nie zainteresowało, to wystarczyło spokojnie odpowiedzieć, że dziękujesz i szukasz opinii - myślę, że sam widzisz, o ile byłoby przyjemniej , ewentualnie pominąć ten post i też nie byłoby tematu. Po co wprowadzać nerwową atmosferę? Ale na tym zakończmy ten temat i reszta niech już będzie o śmigłach .
  10. czarobest

    Renowacje Czarka

    Dostałem w tamtym tygodniu paczkę od Grześka @Grzesiek z przeciwtłokiem i dyszą wraz z iglicą, które mają posłużyć do naprawy Sokoła . Jeszcze raz ogromne dzięki! Dysza oczywiście pasuje i po lekkim czyszczeniu wystarczy ją przykręcić, przeciwtłok był jednak troszkę zbyt duży, choć Grzesiek już i tak sporo go zmniejszył u siebie. W związku z tym musiałem troszkę go dopasować. Wydrukowałem sobie uchwyt z pasującym gwintem, nie musiałem go nawet za bardzo mierzyć, bo Grzesiek trafił i był to gwint 12x1 . Posłużyło to do zamontowania przeciwtłoka w wiertarce i łatwiejszej i równej obróbce papierem. Uprzedzając - wiertarka ma stopioną głowicę - to efekt pożyczenia sąsiadowi, aż taki zdolny nie jestem . Początkowo przeciwtłok nie wchodził w ogóle w cylinder, musiałem troszkę zjechać, sprawdzając oczywiście co chwila czy już. Osiągnąłem efekt taki, że wchodzi tak jak przeciwtłoki w innych silnikach, które mam, czyli z pewnym oporem. Dochodzi do końca i jest szczelny więc powinno to działać jak należy . Teraz pora na dorobienie korbowodu , to już będzie piąty z moich rąk, więc liczę, że też się uda i jeszcze ten silnik zagada.
  11. Masz oczywiście rację, ale wtopa . Jakoś mi tak się zakodowało, bo jak razbierałem to budowa podobna - obracające się blaszki i 3 nóżki . Ale już robimy OT, sorki.
  12. Dzięki, nie spodziewałem się, że jest tam Hall, a jakoś nie mogłem tego dostrzec po fotkach ani w specyfikacji (a teraz widzę, że FrSky ma to w zakładce "Features", a nie w specyfikacji ), a do takich serw to nie wiem, czy kiedyś dojdę więc nie miałem w ręku . O wycierających się potencjometrach słyszałem głównie od osób latających z kontrolerem, czyli często ze stabilizacją, tam pewnie te serwa pracują troszkę inaczej i muszą więcej się nakręcić i stąd taka opinia . Choć jakość też ma na pewno znaczenie - tyle że ostatnio wymieniałem sobie potencjometr w kółku od myszki komputerowej, bo stary wariował po paru latach - a był to niby ALPS .
  13. Tak z czystej ciekawości, bo zwyczajnie nie wiem, to tam potencjometru nie ma? Bo z tego co wiem to potencjometr wyciera się często szybciej niż szczotki, więc dalej ten element "elektryczny" choć i też "mechaniczny" pozostaje i serwo wieczne nie będzie . Ale nie wiem, może są inne rozwiązania, stąd pytanie .
  14. To myślę, że dorwiesz dość jakiś silniczek w przedziale 2.5 - 3.5 ccm, w zależności czego oczekujesz. To zależy . Myślę, że jeśli był używany z głową i w paliwie nie brakowało oleju, a także nie jest to jakiś niesamowicie wysilony silnik, to te 30 godzin nie stanowi problemu i będzie Ci jeszcze służył, ale po samych motogodzinach za dużo stwierdzić się nie da. Jak masz go w ręku, to będzie Ci w miarę łatwo stwierdzić odpalając go , a jeśli nie znasz jego historii, to przed tym (i kręceniem) polecam zajrzeć do środka czy nie ma tam niespodzianek i przejrzeć łożyska .
  15. Zrobić się da wszystko, pytanie czy warto . Silniczki "samochodowe" są zrobione tak, że kręcą się wysoko i, tak zakładam, nie mają dużo mocy przy niższych obrotach. Pewnie dałoby się bawić rurą rezonansową, żeby miał moc gdzieś niżej, ale to raczej duża zabawa . A przez to trzeba by stosować raczej małe śmigła, a do tego duże obroty to zapewne duża prędkość. W sumie taki silnik może zdałby się w napędzie typu GDF (czyli "żarowy EDF"). Do tego chłodzenie takiego silnika jest wydajniejsze i zwyczajnie w modelu samolotu mógłby on się nie dogrzewać. Zależy czy to ma być projekt typu - chcę to zrobić dla zabawy, bo tak - czy może masz motorek i chciałbyś go użyć w samolocie. W pierwszym przypadku to jasne, że jak się chce, to można się bawić i pokazać, że się da , w drugim lepiej na pewno poszukać jakiegoś używanego silnika "samolotowego" i latać .
  16. Jeśli chodzi o szary to mam taki w modelu, może zdjęcia jakoś Ci pomogą . Tutaj skrzydło i stateczniki są kryte tym "Szarym 11": https://modelemax.pl/pl/oracover-standard/7508-oracover-standard-szary-11-cena-za-1-metr Daję link, skąd dokładnie kupowałem, to nie reklama, ale żeby było wiadomo i nie było pomyłki czy dokładnie o taką folię chodzi . Jak dla mnie to raczej połysk - chociaż teraz to już zwątpiłem, więc liczę, że na coś Ci się te fotki zdadzą . EDIT: A jednak się sam pomyliłem, nie usuwam, żeby już nie mieszać, ale ten mój szary to "11", a nie "011". Niby ten sam kolor a inny rodzaj folii, ale nie wiem już sam. Sorry za zamieszanie ?.
  17. Dzisiaj nieco głowiłem się jak wyciągnąć łożyska o małej średnicy z motorka, w którym ciężko je jakoś odpowiednio wybić (oczywiście mówię o lekkim wybiciu po podgrzaniu), bo szczególnie wewnętrzne jest zabudowane. No i oba mają te same wymiary. Od razu zaznaczam, że sposób jest nieprofesjonalny, ale na tyle jestem z nas dumny - bo wpadliśmy na niego z tatą - że postanowiłem się podzielić . Nie dorobiłem się jeszcze ściągacza, a taki mały w ogóle wydaję się trudno dostępny, to i trzeba sobie jakoś radzić. A samo podgrzanie niestety nie pozwoliło wypaść łożysku samoczynnie. No i pokombinowaliśmy z tatą i w końcu wykorzystaliśmy... Nit . Akurat mieliśmy idealnie pasujące, więc wystarczyło odpowiednio włożyć go w łożysko, tak by nie wystawał zbyt daleko, z wyczuciem zaciągnąć nitownicą, a następnie normalnie podgrzałem to wszystko do 180 stopni i leciutko wypukałem . Nit umieszczony w łożysku, silnik nagrzany . I już jest na wierzchu . Tym samym zdradzę Jacku @d9Jacek, jaki będzie następny silnik od Marka @m2z w moim temacie renowacyjnym, bo na pewno każdy go pozna . Ale o nim już będę pisał tam .
  18. czarobest

    Renowacje Czarka

    Wybór raczej nie jest ogromny, na razie mam jeszcze troszkę motorków do zrobienia także jednak pozostanie to na przyszłość, ale dzięki za informację . Odpisuję dopiero dzisiaj, bo chciałem od razu wrzucić fotkę z jeszcze jednym motorkiem z tegoż regionu, ale musi to poczekać, bo stan fajny, ale łożyska trzeba zmienić . Taka mała zdrada co będzie następne z paczki od Marka @m2z . Ale wszystkie moje OTMy pokazywałem w poprzednich postach (razem z filmami), przed otrzymaniem ich od Marka, z rosyjskich wynalazków miałem tylko RYTM'a 2.5 (też jest film, do znalezienia w liście w pierwszym poście tego tematu, który ciągle aktualizuję ). Swoją drogą film z jego odpaleniem zebrał sporo wyświetleń . Miałem dopisać, że może dało by się to skleić "płynnym metalem" tak jak to robiłem nawet z wydechem, albo pospawać (tak jak to na przykład Mariusz @f2cmariusz pokazywał), jeśli to nie jest jakieś ogromne pęknięcie, ale widzę że jak zwykle znajdzie się pomoc i Jacek już napisał, więc chyba nie ma co kombinować . Powodzenia z reanimacją .
  19. Moim zdaniem, jeśli chodzi o to śmigło ze zdjęć, to będzie wszystko okej i bez większej różnicy, jeżeli odpowiednio ustawisz kierunek silnika, tak żeby śmigło pracowało odpowiednią stroną - wiesz pewnie o co chodzi . A model ciekawy, malowanie ma swój urok i fajnie wygląda .
  20. czarobest

    Renowacje Czarka

    Z tej rodzinki brakuje mi Kolibra , na pewno w odpaleniu pomaga ciut większa zawartość oleju w paliwku, a może dodatek też coś zdziałał. Jeśli chodzi o odkręcenie iglic to trudno mi powiedzieć, bo raz, że w każdym było inaczej, a dwa, że robiłem to mocno na czuja. Wychodząc z silnikiem, zakładałem wężyk i dmuchałem od pozycji zamkniętej, aż powietrze nie zaczynało lekko lecieć - dawało mi to punkt wyjścia, kiedy paliwo zaczyna przechodzić. I od tego punktu już było blisko do ustawienia, przy którym silnik zapalał. Jednak do odpalania i ustawiania stopnia kompresji dawałem niewielką ilość paliwa strzykawką prosto do cylindra. No na szczęście jak, pokazywałem stronę temu, w tych Striżach komuś powyginały się tylko korbowody, dzięki czemu coś mogłem zdziałać . Na tuning może przyjdzie kiedyś czas .
  21. czarobest

    Renowacje Czarka

    Bardzo możliwe, liczę jednak, że jeszcze jakiś motorek się załapie (oby jak najwięcej) . Wychodzi mi maksymalnie 14.6 mm, choć pomiar średnicy wewnętrznej tą suwmiarką może być troszkę błędny. Ale ten przeciwtłok wygląda bardzo podobnie do tego z pierwszego Sokoła - ze zdjęcia wygląda jak by był wklęsły, a tutaj chyba taki powinien być, bo i tłok jest wypukły (tak jak pisałem i pokazywałem w poprzednim Sokole ). Bardzo dziękuję za propozycję, zastanawiam się jaka powinna być tolerancja (i czy by np. wszedł z podobnym oporem jak te z innych samozapłonów, czy w ogóle). Ale można by może ostrożnie spróbować- więc chętnie bym skorzystał i najwyżej Ci odesłał .
  22. czarobest

    Renowacje Czarka

    Znowu przerwa, różne sprawy i ciężko się do tego w kuchni rozłożyć, żeby za dużo nie przeszkadzać . Mam też nieciekawą wiadomość, że moja miejscówka do odpalania (kto oglądał filmy, ten kojarzy ) może wkrótce zamienić się w jakieś osiedle, bo lasek wykupił deweloper . Także, muszę powoli rozglądać się za nowym miejscem, co wcale takie proste nie jest, nadzieja jest w tym, że w przyszłym roku będę miał lepsze miejsce niż dotychczas . No ale to tak przy okazji się wyżalam . Podłubałem co nieco i wyczyściłem Sokoła, o którym tu wcześniej pisałem. Jest mocno zdekompletowany, brakuje tylnego dekla, korbowodu, dyszy z iglicą i przeciwtłoka - lista jest długa i z moim warsztatem nie do ogarnięcia, także motorek będzie musiał poczekać na lepsze czasy lub jakieś szczęście . Nie robię "studyjnych" fotek porównawczych, bo na nie przyjdzie czas, jak motorek wróci do żywych . Także małe porównanie: Widać nalot na wale, czyściłem to delikatnie i jest gładziutko, dlatego jedynie nasmarowałem i nie dłubałem mocniej. Tłoka poza lekkim przetarciem szmatką też nie ruszałem (jak zwykle zresztą) stąd też widać na nim "brud", ale moim zdaniem nie warto z tym walczyć, bo można jedynie coś pogorszyć, a to nie będzie miało negatywnego wpływu na ewentualną pracę w przyszłości (albo się lekko dotrze, albo zrobi za uszczelnienie ). Coś, co mnie zastanawia, to bardzo krótki gwint głowicy na cylindrze, Sokół numer jeden (zdjęcia są parę postów temu) miał go dużo więcej i trzeba było głowicę sporo dłużej dokręcać . O tutaj widać ten gwint w Sokole numer jeden, ten w numerze dwa widać powyżej . No i jutro zabieram się za kolejny motorek od Marka, a potem czeka mnie jeszcze coś .
  23. To jest "dronowy" regulator i nie posiada on wbudowanego BEC'a, czyli regulatora napięcia zasilającego odbiornik i serwa - zazwyczaj 5V. Wtyczka pewnie jest okej, czarny to masa (-), a drugi przewód to przewód sygnałowy tak jak zazwyczaj . Także nie zamieniaj kabelków . Jeśli chcesz go użyć, to potrzebujesz osobne zasilanie do odbiornika i serw np. w postaci BEC'a. Jednakże najprostszym wyjściem może być kupno regulatora z już wbudowanym takim układem, wtedy z jednego akumulatora zasilisz i silnik i odbiornik z serwami. Jak coś niejasne i nie dasz rady znaleźć odpowiedzi na forum czy w internecie to pytaj .
  24. Zerknji sobie na sąsiedni temat: No i od siebie mogę polecić jakieś ToTo, ja zaczynałem od "0" (z lotkami). Akurat metr rozpiętości, przyjemna budowa, bardzo dokładnie opisana (na stronie jest też trochę wskazówek modelarskich), a model latał super i był naprawdę pancerny . No i dość tanio wychodził jeśli to też ma znaczenie. Aczkolwiek na pewno to nie jest jedyna dobra droga . http://www.motylasty.pl/modele.html
  25. Przed sprawdzaniem kompresji silnika, o którym nie wiesz, jaką miał historię, rozebrałbym go ostrożnie i przejrzał, wyczyścił, złożył stosując olej i dopiero sprawdzał. No i z tą kompresją różnie bywa (jak w wątku obok ), a mimo to silnik może śmigać). A czemu tak? Nie wiadomo co jest w środku, czy piasek, czy jakiś inny syf, a jeden obrót z takimi niespodziankami (a już na pewno bez oleju) może znacznie pogorszyć stan motorka. Chociaż po poprzednim poście zakładam, że już kręciłeś . Jak nie było oporów to spoko - ale moim zdaniem lepiej zawsze sprawdzić - tak na przyszłość . Najlepszym i miarodajnym testem silniczka będzie po prostu odpalenie go i sprawdzenie osiągów z danym śmigłem, sprawdzanie kompresji ręką może powiedzieć tylko, że silnik nie ma kompresji w ogóle - a ostatnio taki motorek miałem i i tak chodził całkiem dobrze . Z mojego małego doświadczenia z różnymi silniczkami w bardzo różnym stanie mogę stwierdzić, że ciężko o taki, który nie będzie chodził po przeczyszczeniu i skompletowaniu części - chyba że faktycznie coś jest widoczne gołym okiem - jak zgięty korbowód, czy jakiś tragiczny stan cylindra i tłoka (że aż to widać) . Także moim zdaniem warto się za niego zabrać, szczególnie że nie wygląda źle, śrubki dorwiesz łatwo, łożyska pewnie też trzeba zmienić (jak już Irek zresztą napisał) i będzie fajny motorek .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.