Skocz do zawartości

AndrzejC

Modelarz
  • Postów

    2 392
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    19

Treść opublikowana przez AndrzejC

  1. Nikt nie mówił,ze zabawa w modele jest tania. Nie kombinuj Koleżko, tylko kup sobie literek paliwka na początek, a później zadaj pytanie, czy ktoś nie ma na zbyciu np rycyny, czy gotowego paliwa. U was tam w Krakowie jest trochę modelarzy... Młody jesteś to na pewno Ci pomogą. A jak dobrze poszukasz to rycynkę dosyć tanio można kupić. Poszukaj. A.C.
  2. Wywołali mnie, to się do dyskusji włączę. Wyczyn na najwyższym poziomie MUSI kosztować. Nie wiem, czy akurat ten zestaw wart jest tyle, ile chce właściciel. Pewnie jest tyle warty. Wiem ile może kosztować łódka zawodnicza w spaliniakach. Ja za budowę gotowej do startu łódki mniej jak min dwa tys Euro bym nie wziął. Zawodnicza łodka z najwyższej półki FSR15 czy mniejszy jest po prostu tyle warta. V 35 to minimum 3,5 tys Eur. Więc ja się tej cenie nie dziwię . A.C.
  3. AndrzejC

    zerwana śrubka

    Mój instruktor ŚP p.Watras na na warsztatach szkolnych jakieś 45 lat temu zwykł mawiać: Bo nie wszystko da sie palcyma zrobić. Niektóre rzeczy trza maszynom ... Kolego ta twoja śrubka to mały pikuś jest I spieprzyć tą naprawę to kowalem trzeba byc, a nie mechanikiem precyzyjnym ( Oczywiście KOWALI nie mam zamiaru obrażać. Inna skala po prostu). A jakby Ci tak śrubka w motorku wartym kilkaset euro została w ślepym otworze? I do tego zapieczona. To to by był problem! A to się zdarza . I to jak często... I naprawiać trzeba. FAKTEM jest frycowe trzeba zapłacić, bo nauka i doświadczenie kosztuje. I żadne fora i podpowiadacze nic tu nie pomogą, ale w tym przypadku to na prawdę drobniutki problemik jest. A modelarz podstawowe narzędzia mieć powinien min takie jak wiertła, gwintowniki itp bo bez tego nie ma roboty modelarskiej( rada podpowiadacza ) A.C.
  4. Ciekawy temat. Jako ,że sam sobie wykonuję prawie wszystkie detale do moich modeli, to i małego parku maszyn tez się dorobiłem. Min frezareczki także. Kiedyś kupiłem na aukcji nasz polski OUS 1. Do moich celów w dorabianiu drobnych detali wg mnie jest idealna. Nie ma luzów jak te chińskie... ( miałem taką jak na zdjęciu i szybko sprzedałem). Nawet używany OUS jest o niebo lepszy niż chińszczyzna,choć na ich tokarkę z Leroi Merlin narzekać nie mogę, ale chyba dlatego, że ją po zakupie rozebrałem na części pierwsze i złożyłem od nowa po swojemu . Trzy tygodnie nad nią pracowałem ,ale teraz działa idealnie. Jak cierpliwie poszukasz mało wyeksploatowanego OUSa to to moim zdaniem będziesz miał to czego oczkujesz, czyli małą w miarę dobrą obrabiarkę, która dobrze działa. Można używać stołu z maszyny. Ja dokupiłem sobie na promocji takie coś: http://www.promapl.pl/produkt,102,Stol_Krzyz0wy Jak sobie go dobrze wyregulujesz to nawet dokładnie po frezujesz, choć cierpliwość przy tym frezowaniu jest potrzebna No i dobre porządne dokładne imadło jest potrzebne. Z tym może być problem. Trzeba szukać, ale też można znaleźć. Ja znalazłem Za flaszkę, ale to był fuks. I jak na moje potrzeby całość wystarcza. Jak potrzebuję wykonać coś dokładnego, to i tak korzystam z dużej przemysłowej maszyny obsługiwanej przez fachowca, tez modelarza. OUSy czasem nawet w idealnym stanie zdarzają się na aukcjach. Ja właśnie takiego kupiłem w niższej cenie niż ta chińska razem z całym wiadrem narzędzi i w zasadzie, brakuje mi tylko podzielnicy. Maszynka jest uniwersalna. Może robić i za tokarkę i za frezarkę. U mnie jest frezarką. A.C.
  5. AndrzejC

    na początek

    Oj tam... jak chcesz to podobne do samolotu też znajdę. A silniki podłącza się wszędzie tak samo Kolega pytający ma, jak można zauważyć 11 lat. Kiedyś dla takich zapaleńców było miejsce w modelarni , gdzie mogli nauczyć się modelarstwa. Teraz z tym jest trudniej. Adam tak w sumie to silniki spalinowe to jest dość skomplikowany problem, jak na początek. Moja rada dla młodego adepta: Zacznij od czegoś prostszego. Od zestawu szybowca do samodzielnego montażu albo jakiejś gumówki. Na silniki spalinowe masz jeszcze czas. A.C.
  6. AndrzejC

    na początek

    U nas w branży łódkowej to od razu wszyscy chcą np taki silniczek. :)Albo ten drugi. I nie ważne, ze drogi, że za mocny... taki ma być! I już A.C.
  7. Ja nie mam co Ci mówić. To trzeba po prostu naprawić. Jak to naprawimy, to zobaczycz jakie to proste i wg mojej oceny mogę dać 100% gwarancji ,że będzie działać. Ludzie potrafią stworzyć cuda. I ta taśma jest takim cudem. Drogie to jak diabli, ale warte swojej ceny.U mnie masz tą naprawę za free Mi także ta taśma wielokrotnie pomogła. Ale zrobisz jak chcesz A.C.
  8. Błażej, mozna to zrobić tak jak radzili fachowcy powyżej. Można tez inaczej. Od jakiegoś czasu naprawiam wędki kolegom , mojego kolegi wędkarza ( pochwaliłem się ,że umiem) i mam za swoje . Myślę, że dobrym pomysłem byłoby, jakbyś się do mnie pofatygował. Można do tego użyć porządnej taśmy naprawczej 3M. Temat sprawdzony, a paru kolegów kolegi już mnie chciało upić z wdzięczności. W Twoim przypadku tasma także zda egzamin. Sposób prosty , nieinwazyjny i co ważne szybki. Jakby co to zapraszam. A.C.
  9. AndrzejC

    Wasp 061 info

    Ja to wiem. Ale co innego motorek na deseczce w imadle, a co innego w modelu. Jak nie masz wprawy to może się okazac, że Ci się ten silniczek odmelduje od kadłuba koleżka co prawda nogą odpalał, ale i ręką tez takie maleństwo można urwać A.C.
  10. AndrzejC

    Wasp 061 info

    A ja mam takie wrażenie,że sobie jaja robiłeś Tyle zachodu dla jednego prostego silniczka, który został stworzony, po tożeby działać. I działa. A Ty nie dość,że nie mogłeś go najnormalniej w świecie uruchomić,to jeszcze ranny zostałeś No ale jak pisałem,: WITAJ w klubie. Nastepne problemy bedziesz miał z tym motorkiem w modelu. I raczej jednak zacznij używac rozrusznika.Chocby dla własnej wygody. A.C.
  11. AndrzejC

    Wasp 061 info

    Ja ten motorek od Ciebie odkupię. Dostaniesz za niego ode mnie równowartość dobrej flaszki Wchodzisz w interes? Waspa mi w kolekcji brakuje, bo jeszcze za nowy jest, ale jak nie masz do niego zdrowia, to ja go sobie po odpaleniu na półkę postawię. Kiedys przecież tej "starości" nabierze. Jakby co to na skrzynkę proszę o wiadomość Andrzej
  12. AndrzejC

    Wasp 061 info

    To już lepiej dalej palcem odpalaj bezposredni kontakt miedzy śmigłem, a odpalającym jest najlepszy. To coś jak między kierowcą a kierownicą. Kierowca zawsze niuanse czuje . I każdy kierowca to wie. I jak tym palcem wreszcie odpalisz, i "frycowe" zapłacisz, to witaj w klubie. A jak rozrusznika kupować nie chcesz, to dalej się męcz . A eraz sobie imaginuj, że jakieś czterdzieści czy wiecej lat temu prościutkich WASPów i rozruszników nie było... ale były Meteory, Rytmy Zajsy i inne podobne motorki. i wynalazki I jakimś cudem odpalało się je i pracowały I samlociki latały, autka jeździły i łodki pływały I co ważne żadnego cudownego srodka w postaci nitrometanu nie było ani super oleji też nie bylo, a motorki hulały az miło dziwięku bylo słuchać... A ty kolego Mirku problem z prościutkim WASPEM masz Zepnij się w sobie i odpal go,. nawet palcem. Albo palcem przede wszystkim Ja w Ciebie wierzę A.C.
  13. AndrzejC

    Wasp 061 info

    Kolego Mirku, Nie ma takiego silnika jeżeli oczywiście nie jest uskodzony, którego nie da się odpalić (Czyt. uruchomić). Ja myślę,że jeżeli już zakupiłeś motorek, i te wszystkie akcesoria, to nabądź jeszcze jakiś prosty rozrusznik modelarski.Taki WASPżadnej łaski nie robi i pracować musi bo od tego jest Uruchamianie silnika za pomocą wkrętarki, wiertarki czy tokarki ( bo i o takich przypadkach słyszałem) to nie jest najlepszy pomysł. Próbowałem uruchuchamiać silniczek wiertarką.Kiedyś. Poroniony pomysł. Da się oczywiście, ale rozrusznik na pewno będzie lepszy. I od tego zacznij. Sam sie przekonasz A.C.
  14. Do usuwania starego kleju z folii moim zdaniem najlepszy jest czysty metanol. Ma ta zaletę, że nie jest drogi i nie jest agresywny dla podłoża. Najpierw trzeba mocno zmoczyć usuwaną warstwę, troszkę poczekać, aż metanol zacznie działać i ścierać np ręcznikiem papierowym. U mnie to zawsze działa. A.C.
  15. AndrzejC

    Webra 61 kilka pytań

    Ale to nie jest Webra Racing Mam nowiutkiego, starego Racinga, i ten otwory ma.Webry bocznym wydechem otworów nie miały. A.C.
  16. AndrzejC

    Webra 61 kilka pytań

    Oczywiście,ze tak. Pierścienie były w Webrach. Przynajmniej w moich są. Dobrze jest przypomnieć sobie stare czasy... . Ktoś nieudolnie grzebał wcześniej przy tym motorku.Oryginalne silniki nie mialy gwintowanych otworow na wydechu. Myślę,że ktoś przy montazu po prostu obrócił tłok. Nie chce mi się rozbierać jakiejś mojej Webry, ale myslę, że zamek pierścienia powinien być po stronie wydechu. I wtedy wszystko będzie dobrze działać. Aż dziwne jest, że ten motor pracował z "odbezpieczonym " pierścieniem i nic mu sięnie stało...Ale też, jak się dobrze zastanowić, to i tak nie może się nic stać ponieważ w pierścień i tak się nie rozpręży, bo nie ma jak. A.C.
  17. Jako stary FSRowiec, nadmieniam, że to się nie uda . Stare przysłowie mówi, że tanie mięso... (I tu właśnie jest taki przykład). Ta łódka ostatni raz pływała jakieś dwadzieścia lat temu. Właściciel poprzedni, oddał ja za darmo, ponieważ nie miał sumienia tego kadłuba utylizować. Zdjęcie pokazuje ,że to jest totalny "szrot". Jak już Kolega, chce sobie wybudować FSRka, i jak czytam, posiada silniczek 3 cm3,( który do tego kadłubaz fotografii, kompletnie się nie nadaje), to chyba lepszym pomysłem będzie zbudowanie nowej łódeczki pod ten właśnie silniczek, od podstaw. Myślę, że pierwszym modelem może być ta łódka: http://www.fsrv.wroclaw.pl/forum/viewtopic.php?f=12&t=1556 http://www.fsrv.wroclaw.pl/forum/viewtopic.php?f=12&t=559 Stateczek tani i dający dużo satysfakcji po ukończeniu. I co najważniejsze konstrukcja wielokrotnie sprawdzona i tania w budowie. A roboty mniej niż z tym starym wrakiem Ten kadłub z fotografii już swoje wypływał i jedynie można go tylko w sposób ekologiczny, utylizować .... Jako budowniczy wielu podobnych stateczków, sam mam parę takich kadłubów, ( niektóre pamiątkowe...) ale nie śmiałbym ich komukolwiek proponować... Zal wyrzucić i się kurzą w garażu . Sorki, że tak ostro napisałem... A.C.
  18. AndrzejC

    Coś na drony

    http://thehackernews.com/2015/10/drone-defender-gun.html A.C.
  19. Wy tu Koledzy nie straszcie, że młodzież się nie garnie, bo my też otwieramy modelarnię,,, W małym mieście koło Wrocławia będzie ta modelarnia. Myślałem,że z naborem nie będzie problemu. Oczywiście, są "starzy" młodzi i starsi zawodnicy modelarze, którzy już czekają,żeby się zapisać. Ale jak widzę, z tymi młodymi młodymi adeptami może być problem. Już niedługo miasto przekaże pomieszczenie, to napiszę jak to u nas będzie z tym naborem. A.C.
  20. Ty Michał zostaw sekcję M.... Budujcie te łódeczki Mi osobiście bardzo się to podoba Jakby jeszcze jacyś chętni byli, to moce przerobowe na nowe odbitki, mamy A.C.
  21. Michał, i znowu źle zrozumiałeś... Ja Ci wrogiem nie jestem. Budujesz pięknie. I to jest fakt. Ale Ty budujesz swoje łódki po to ,żeby sobie popływać.W zasadzie pływasz w warunkach cieplarnianych... To widać na filmach które pokazałeś . Jakbyś miał pływać w wyścigach, to Sam wiesz. Wtedy akurat w najmniej odpowiednim momencie zawsze coś się rozleci. Nie mówię,że coś robisz żle. Robisz dobrze, nawet bardzo dobrze. Ja Ci nie mówię, że coś Ci się rozleci, tylko,że może się rozlecieć, bo już kiedyś się rozleciało. A moim zdaniem lepiej jest zapobiegać, niż później naprawiać. Buduj. Szkoda,że to elektryk,a nie O15, bo byśmy mieli godnego przeciwnika... A.C.
  22. No toś mi znowu podpadł . Moje silniki w modelach (w tym V15) pływają na firmowym atestowanym paliwie. Paliwo jest dopuszczone do użytku, dlatego, że posiada CERTYFIKAT. Paliwo sprowadzane jest z "obszaru dewizowego"... Oni tam mają świra na punkcie ekologii. Jakbyś zobaczył moje silniki po użyciu tego paliwa to byś nie uwierzył, że pracowały. Od dłuższego czasu nie używam oleju do smarowania wału. Wystarczy odrobina smaru w dławicy. Nie ma panewek w moich modelach od bardzo dawna. Są tylko i wyłącznie ŁOŻYSKA. Nic nie wylatuje z moich modeli, ponieważ wszystko jest szczelne i tak po prawdzie to nie ma co wylatywać. A jeżeli wylatuje , to po coś jest ten certyfikat dopuszczający to paliwo, do użytku. Jedynie co może podpadać to spaliny, ale to akurat nikomu z modelarzy nie przeszkadza, kibicom także , bo nie słyszałem,żeby ktoś na zawodach (kto by, to nie był), skarżył się na zadymienie... Śmiem twierdzić,że te wasze elektryki, też nie do końca są ekologiczne, jeżeli już o to chodzi. Sam widziałem jak jeden na waszych Mistrzostwach Świata akusy i to wcale nie małe do kubła wywalał...i tez nie mów mi ,że tak bardzo dbacie o utylizację tych waszych akusików, bo nie uwierzę . Osobiście jeszcze nigdy nie wyrzuciłem, żadnego swojego zużytego motorka do śmieci... W Niemczech już sobie wprowadzili zakaz używania zbiorników smarujących, a niedługo cała NAVIGA tez taki zakaz wprowadzi. To prawdopodobnie będzie dyskutowane na następnych mistrzostwach Europy... I niech dla Was Elektryków nasze V-ki sobie śmierdzą.... Ale przynajmniej duszę mają... A ten patent z tym wałkiem może być do kitu... Potrzebuje smarowania, i nawet pomimo tego smarowania, szybciutko może się zatrzeć( choć nie musi). Twój Motor MOC ma . A wałek 1/4" wcale nie jest tak mocny, jak,może się to wydawać. Nie wiem jaką masz linkę, ale ja bym szukał najlepszej jakościowo. Te wszystkie tutejsze od kos, nie do końca się nadają. Za słabe są. Juz mi się zdarzało, że byle jaką linkę ukręciła 7,5-ka. i to wcale nie na łączeniu. W brew pozorom, wałki wcale nie pękają na łączeniach, tylko gdzieś na środku A u Ciebie wystarczy ,że dasz za mocno w "pedał" i po wałku... A tak jak długo zajmuje się modelarstwem, nie widziałem ,żeby porządny wałek sztywny śr. 5 albo 6 mm ukręcił się Giętki tak... i to wielokrotnie. A.C.
  23. Dominik, a co do tej pory wykonałeś na zamówienie? Czy możesz pokazać swoje prace? Zareklamuj się. Może się skuszę na jakiś samolocik... A.C.
  24. wystarczą szczelne łożyska i kawałek węża silikonowego na łączeniu. I wszystko jest szczelne... A.C.
  25. Jakbyś posłuchał wujka Andrzejka, to byś zastosował patencik z wałem, o którym wiesz.żadnych teflonów, smarów, mosiądzów...cztery łożyska i nic więcej Juz niedługo stosowanie zbiorniczków olejowych będzie zakazane. W Niemczech , o ile wiem już jest zakazane, A.C.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.