-
Postów
1 597 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
21
Treść opublikowana przez latacz
-
jeśli zależy nam na ekologi i jakiejś sprawiedliwości oraz polskich sklepikach z sąsiedztwa -to paradoksalne zamiast marudzić na kaucje krzyczmy organizujmy wiece że kaucja powinna wynosić np 3zł albo 5zł. wtedy - małemu sklepikowi też się będzie opłacać. i naprawdę mało kto wyrzuci butelkę -a wyrzucona szybko znajdzie znalazcę który ją podniesie i "oczyści" np las... i obejmijmy tymi kaucjami także te "obecnie niechciane" butelki. rozumiem, że ta od mleka jest ekologiczna bo kaucji na nią nie ustanowiono -więc ekologiczną można wyrzucać.... a te z kaucją to już jakiś inny wyjątkowo szkodliwy twór. chociaż od mleka może być bardziej ekologiczna -ja używam tylko szklanych a mleko kupuję "od krowy" bo to ze sklepu mi szkodzi (30 lat nie mogłem pić mleka -wmawiano mi, że "nietolerancja" dziwna sprawa -okazało się, że mleko z gospodarstwa wprost od krowy mi nie szkodzi a to ze sklepu szkodzi nadal... co ciekawsze mój pies mleka ze sklepu też nie che i też mu szkodzi. a "swojskie" uwielbia i nie szkodzi...
-
nieprawda. cena butelki, zaszyte jest już w cenie napoju. podobnie jak koszt utylizacji tej butelki oraz opłata środowiskowa. więc kupując napój bez kaucji kupujesz też butelkę. a kaucję płacisz od butelki którą moment wcześniej kupiłeś. i odnośnie ekologi -zdecydowana większość tych "odzyskanych" butelek trafia do spalarni/kotłowni jako paliwo... to jest ta ekologia. Tobie drewna w kominku spalić nie wolno musi być odpowiednio suche wysezonowane itd bo drewno szkodliwe... a butelkami palić wolno -tylko, że nie "Kowalskiemu" a korporacyjnej np elektrociepłowni... butelek nie opłaca się przetwarzać, odzyskiwać plastiku - itd. z całej butelki recyklingowany jest tylko korek/zakrętka -bo to inny plastik. i kaucja byłaby zdecydowanie wyższa -tak żeby wszystkim opłacało się oddawać oraz skupować butelki. a tak dla 50 groszy - czyjś j czas jest często cenniejszy. koszt pracownika w sklepie lub koszty butelkomatu też -za 50 groszy opłaca się tylko przy efekcie skali. więc wielkie korpo markety zyskują bo obracają tysiącami butelek - i zgarniają klientów którzy przyjadą oddać butelki i zrobią zakupy jednocześnie -zgodnie z przedstawianą wcześniej "logistyką" a małe sklepy -butelek nie skupują bo przy tych kacjach nie wyrobią na obsługę systemu -więc klienci mający butelki je ominą i zamiast kupić chleb mleko czy coś w osiedlowym sklepiku -pojadą do marketu. kaucja jest tak skalkulowana, że małym sklepom nie opłaca się skupu prowadzić, wielu ludziom nie opłaca się butelek zbierać i oddawać -a duże sklepy ściągają klientów. to nie ekologia. ja podyskutuję, poklepiemy się wirtualnie po plecach i posmiejemy -także z logiki niektórych osób. bo z systemu śmieć się nie da -to przekręt na wielką skalę -polityka utrącania jednych i premiowania innych. a to śmieszne nie jest.
-
nie bo qu nie robię zakupów w marketach a przy małych POLSKICH sklepikach nie ma butelkomatów.
-
Plany CE / EU: 100gr zamiast 250gr, obowiązkowa identyfikacja i inne
latacz odpowiedział(a) na awo667 temat w Przepisy dla modelarstwa RC
a za komuny to tylko na samo RC radio trzeba było pozwolenie... mamy bardziej komunę niż za komuny. -
czytając odnoszę wrażenie, że wiele osób rozumuje wg zasady "nie problem, że gwałcą -więc czemu marudzicie, że prezerwatywa nie jest truskawkowa a co to za problem jaka - malkontenci jesteście"
-
Samolot przechyla się tuż po starcie
latacz odpowiedział(a) na MikLuk temat w Modele średniej wielkości
tak ze zdjęcia -statecznik poziomy jak jest ustawiony jako całość względem skrzydła ? to płaska płytka przedłuż jakąś długą linijkę do powierzchni i przeciągnij linie aż pod skrzydło - bo może te katy zaklinowania skrzydła i statecznika jakoś nie współgrają ? wygląda jakby kąt natarcia skrzydła był bardzo duży co na pewno generuje spory opór i łatwość przeciągnięcia. ponadto to wyważenie CG 30% to dość tylne, samolot krótki statecznika blisko skrzydła -możesz popchnąć cg jakoś do przodu ? przesunąć pakiet albo co ? na wygląd to dla mnie troszkę jak cegła ze skrzydełkami i ogonkiem dla ozdoby... ale ja się nie znam -mam przyzwyczajenia z motoszybowców... ponadto jak dla początkującego to dość mały model a małe są nerwowe -nie wybaczają błędów -na sterach trzeba reagować sekundę do przodu... -
a bo Kolega liczył dla jednej butelki dziennie a inny dla 10ciu 😁
-
i pomnóż to przez 50 milionów obywateli... każdy traci przysłowiowe 250zeta. ktoś przytula 250x 50 milionów. = 12 500 000 000zł dołóż do tego wody mineralne, soczki, coca-colę itd....
-
mogą. skąd mamy mleko -50% powie, że ze sklepu a o krowie i jej hodowcach nawet nie słyszało. A 99% nie wie, że większość mleka/jogurtu/twarożku mamy z mleka w proszku ściąganego całymi kontenerami za grosze i że w tym mleku np pełnotłustym nie pisze jaki to tłuszcz. bo mleko skupione kraju jest drogie -więc idzie na ekskluzywne eksportowe produkty. A mleko do marketów -z Hiszpanii, Portugalii czy innych -przemysłowy odtłuszczony proszek sprowadzany czasem nawet luzem jak węgiel.... i mieszany z woda +homoganizatory_ konsrwanty + tluszcz... uwielbiam mleko od zawsze. w młodosci piłem je wiadrami prawie wprost od krowy u sąsiada. potem piłem kupowane w sklepie. 30 lat mleka nie było -nietolerancja mleka -po szklance ból brzucha i godziny "w świątyni dumania" cóż mleko jest "be" więszość ludzi nie trawi ble ble ble. kilka lat temu trafiła sie okazja mleko u kogoś swierzo po uboju -kibelek blisko zaryzykowałem -łakomstwo wypiłem szklanke -nic. wypiłem drugą trzymająć się blisko kibelka -nic -ZERO problemów. od 3 lat wypijam po litrze mleka dziennie i czuję się doskonale. mleko od chłopa -od krowy. spróbowalem sklepowego -pół szklanki -ból brzycha i... Tak -to jest ok -POD WARUNKIEM, ŻE NAJPIERW NIE KUPUJESZ TEGO OPAKOWANIA PŁACĄC ZA NIE. i nie dajesz kaucji za swoje już kupione opakowanie. Kradzieżą nie jest kaucja -tylko dwukrotne płacenie za ten sam towar.
-
bo za komuny to nie była kradzież. za komuny do cen napoju nie wliczano ceny butelki. kaucja to była cena butelki. a napój to napój. A bywały i takie sytuacje, że przecier szczwiowy w butelce kosztował 1,80zł razem z butelką a kaucja za tą butelkę to było 3zł. Z kolegą z ławki szkolnej kupowaliśmy po 10 przecierów po 1,80, przecier wylewaliśmy, butelki myliśmy w rowie i oddawaliśmy w tym samym sklepie po 3zł. I jak tu mówić o kradzieży ? - byliśmy po 1,20zł na butelce do przodu. Jak na 10-12 latka to był biznes... od starych może ze 2zeta w tygodniu się na bułkę wyprosiło -a na butelkach było 12zł jednorazowo...
-
a plastiki robi się z ropy czyli paliwa. bierzemy ropę i ze sprawnością powiedzmy 40-50% produkujemy z niej plastik. potem bierzemy ten plastik i znowu produkujemy z niego paliwo -ze sprawnością około 30% i docelowo mamy 15% energii którą mieliśmy na początku. no i mieliśmy przez jakiś czas np. butelkę -której już nie mamy. chyba lepiej od razu tą ropę spalać bez pośrednictwa butelki jako produktu przejściowego. a napoje mieć w szkle które się myje i używa 100x zanim się stłuką...
-
poza pomyłką w mnożeniu kwota skradziona to nie wartość kaucji a cena butelki płacona przy zakupie napoju i kradziona w zamian za kaucje którą i tak zapłacilismy dodatkowo. kupujemy napój w tym butelka puszka za 1,5zł. dodatkowo płacimy 50groszy -które możemy odzyskać jako kaucję. a 1,5zł idzie się.... bogacić wybranych tfuu -rców systemu. teoretycznie prawie 50mln obywateli. niech każdy kupi coś w opakowaniu 1szt dziennie. to codziennie jest na kaucjach 20 likla mln. jedni do tego dokładają bo prawo i aparat państwowy do tego zmusza -ale wybrani odcinają kupony.
-
jak dla mnie to, że jest system kaucyjny to żaden problem, problem, że kaucja jest mała co czyni system nieopłacalnym dla drobnych sklepów i napędza zyski gigantom -jednocześnie odbierając klientów małym lokalnym/Polskim sklepom. Druga sprawa to jawna kradzież niech ta kaucja będzie ale jakim prawem mam płacić kaucję za swoją własną butelkę którą już kupiłem -i żeby ta dodatkową kaucję odzyskać oddawać swoją własność ? dajmy na to cena napoju 3zł w tym cena butelki (puszki) i jej późniejszego recyklingu to 1,5zł a napój w tej butelce to reszta. kupuję butelkę za 1,50 i jest to moja własna butelka. kupuje napój też za 1,50- napój wypijam -zużyłem go sam tu jest ok. butelkę kupiłem mam i moge np zrobić sobie wazonik na kwiaty lub wsadzić ją w *** bo to moja butelka kupiona zapłacona. ale -muszę dopłacić jeszcze 0,5zł kaucji -i żeby te 0,5zł kaucji odzyskać muszę oddać swoją prywatną butelkę którą wczesniej kupiłem za 1,5zł. proste ? -nie dla niektorych zbyt skomplikowane. niech napój kosztuje te 1,5, a kaucja cale 2zł -bez ceny zaszytej w cenie łącznej napój-puszka czy napój-butelka. kupuje płacę 3,50 w tym kaucja 2 napój 1,5. napój wypijam -butelke oddaje odzyskuje całość. wartość kacji jak łączna cena butelki, recyklingu, podatku środowiskowego i uj wi czego jest 2zł -co czyi opłacalnym skup butelek dla każdego nawet malutkiego sklepu. zbieranie i oddawanie butelek przez każdego. efekt -nie plajtują kolejne małe sklepiki. butelki sie nie poniewierają po trawnikach. i nie ma kradzieży mojej prywatnej (bo kupionej z przykładowe 1,50zł) butelki z tłumaczeniem pobrano i zwrócono dodatkowe 0,50zł. fajnie 0,50 zł jest. a gdzie 1,50zł które zapłaciłem za butelkę w cenie łącznej butelka z napojem ? kupiłem butelkę to mogę sobie ten wazonik albo w piecu napalić (nawet jeden znany polityk zachęcał doi palenia byle czym gdy węgiel był ekstremalnie drogi i "bardziej kamienny" niż powinien) -butelka to paliwo dla mas -byle nie palic oponami jak sprostowano...
-
i dlatego, że jako społeczeństwa godzimy się na takie rzeczy -bo to drobiazgi i nikomu się nie che -jako społeczeństwa i jednostka jesteśmy brani za mordy. Jest takie stare przysłowie "daj palec to weźmie rękę" i drugie "daj kurze grzędę to ona wyżej siędę" dzieją się rzeczy na które milcząco przyzwalamy a potem dzieją się poważniejsze....
-
często też jedna trucizna jest odtrutką na inną truciznę i odwrotnie... albo "klin klinem"
-
akurat w bardzo wielu zakładach miesnych byłem i wiem jak sie ubój odbywa a przynajmniej jak powinien. A to w innej bajce było? taaa taki myśliwy niby zawsze trafi strzeli czysto i zabije w ułamku sekundy i nigdy ranne zwierze nie ucieka a pijany w trupa myśliwy nie gubi tropu albo sam nie padnie z tego pijaństawa... tak samo jak nigdy mysliwy nie postrzeli innego myśliwego lub grzybiarza "bo ta baba to do dzika taka podobna była" i nie ma zdarzeń, że na ambonie myśliwy był tak naprany, że we własna nogę się postrzelił i zmarł... (dość głośne było -okolice lublina) Wybacz każdy ma prawo mieć własne zdanie. ja uważam, że dla równowagi powinno polować się też na myśliwych. sport natura i etyka siedzieć w krzakach ze sztucerem z lunetą... Każdy ma prawo mieć własne poglądy -a racja jest jak upa -każdy ma swoją.
-
Ja nie radzę nic o lesie. Ja mam SWOJE zdanie o myśliwych i polowaniu i dla mnie jest to w 90-% zwykłe bestialstwo -zabawa cierpieniem innych dla własnej rozrywki. zabawa w zabijanie -jak w Jugosławi -tylko tam zwierzyną był człowiek -wyższa forma polowania.. i do jasnej nie porównuj z jedzeniem miesa inna sprawa jak zwierze hodowlane jest uśpione/odurzone i zabijane błyskawicznie "pod znieczuleniem" a inna gdy dzikie zwierzę postrzelone w brzuch ucieka czołga się godzinami zanim padnie. a czasem "zgubione" zdycha w cierpieniu przez kilka dni. Więc chcesz polować -chcesz adrenaliny -idź z pazurami na tego niedźwiedzia -niech i niedźwiedź czy wilk ma szansę na trochę rozrywki... i nie pisz jakie to naturalne i wspaniałe. To nie rady -to kwestia gustu i etyki.
-
ale "zwiąrzatka" są głodne.Jeśli myśliwy poluje żeby z głodu nie umrzeć to inna sprawa -do tego niech poluje własnymi rękoma i własnymi zębami -jak te zwierzęta -to wtedy będzie natura. Ewentualnie oszczepem jak ludy prymitywne. Z łukiem na lwa itp. a jak poluje bronią palną z daleka z lunetą siedząc na drzewie albo z nagonką dla trofeów lub zabawy -to nie natura tylko bestialstwo. w niektórych miejscach i to wcale nie tak dawno i nie tak daleko (europa) niektórzy myśliwi polowali nawet "na ludziów" -chyba bardziej zabawane było... -sama natura
-
każdy producent bajki opowiada. każdy ma naj naj najlepszy produkt. i oczywiście jego pc nigdy się nie psuje... zwłaszcza na wszelkich stoiskach targowych. a przez ciekawość -jaka to marka pc ?
-
to u mnie lepiej komórka z normalnym abonamentem zbiera puszczona z aktywnym trybem router.... no i bez limitu danych. doradca to zazwyczaj handlowiec który ma sprzedać a nie doradzać... ale nazwa wzbudza zaufanie... podobno są bardziej sex i -bo twarz **** przypomina i ...
-
W mojej okolicy pompy ciepła wciskały dwie młode ładne dziewczyny. Były ładne, w spódniczkach mini, bardzo zaangażowane i przekonujące. Oferowały najlepsze sprawdzone certyfikowane pompy ciepła znanej marki montowane przez dużą sprawdzoną super fachową firmę spod Krakowa (drugi koniec Polski) . I nie muszę nic płacić -wystarczy, ze podpisze umowę a firma gwarantuje dofinansowanie 100%. Tak bez pytania o warunki, zarobki itd. Niestety nie potrafiły powiedzieć jakiej firmy te pompy ciepła "no najlepsze" nie wiedziały jaki typ, nie rozróżniały powietrznych od glikolowych... -"tym to zajmuje się inny dział bo to wielka poważna firma". Gdybym nie był fachowcem z branży to pewnie dałbym się złapać (no ładne były i "gadane miały" . Jak ktoś wyraził chęci spisywały dane i przyjeżdżał już ktoś wyżej postawiony umowy podpisywać. Podobno kilka osób podpisało. Firma wzięła dofinansowania i się zlikwidowała. Klienci nie maja pc, pv za to maja do zwrotu te dofinansowania... A dziewczyny wypytywane i przyparte do muru -wygadały ... nie widziały zleceniodawców -z ogłoszenia przez net dostały zlecenie i jakieś materiały do zakucia i miały chodzić po okolicznych wioskach za co dostawały jakieś pieniążki też całkowicie zdalnie. Jak ktoś chętny to na mail przekazywały dane i więcej nic nie wiedziały. Z firmy przyjeżdżał już ktoś z umowami i mądrzejszym gadaniem. .. Rada dla wszystkich podstawa to firma od montażu pc ma być z najbliższej okolicy i serwis blisko. Coby łatwo było o naprawę a w razie problemów z gwarancją było komu "mordę obić"...
-
a jak Ty będziesz szedł z przeciwka to może od razu strzelać do Ciebie z kałacha -bo a nuż chcesz obrabować lub zgwałcić ? skąd mam wiedzieć w jakich zamiarach idziesz ulicą ? "portfel mi ***** ukradł" "a gdzie go pani miała" "w majtkach" "to nie czuła pani, jak tam rękę wsadził" "no czułam. ale myślałam, że on w uczciwych zamiarach"
-
A jaki to problem dla państwa -wykasuje w bankach stan naszych kont i nasze oszczędności -ale nasze długi ryte są w kamieniach i fundamentach. To się nie skasuje -nie wiesz o tym, że w każdym banku kilkanascie osób w piwnicy meselkami i młoteczkami wykuwa w kamiennych tabliczkach stan naszych kredytów ? społeczeństwo z głodu zdechnie a banksterzy, właściciele korpo oraz władze jeszcze zyskają. -Więc po *** ta gotówka ? bezwolne społeczeństwo baranów cieszy się z wygody obrotu i płatności bezgotówkowych.... zamiast mieć swoją kasę w swoich rękach radośnie przechodzimy do sytuacji, że ktoś tylko potwierdza nasze prawo do zakupów. Potwierdza -albo potwierdzać przestanie... wg prawa nie jesteśmy właścicielami pieniędzy wpłaconych do banków -mamy tylko " roszczenie finansowe" bo ta sztuka jest -tak (NIE) dobrze dobrana, tak zamontowana, tak zrobiona instalacja. A może i pompa takiej jakości. jak wszystko -może być dobre, a może być spie***** przy czym pompy ciepła z racji dofinansowań, braku wiedzy klientów i łatwości do wyrwania kasy wyjątkowo często są złomem już na starcie i to złomem wadliwie zamontowanym. Prawidłowo działająca PC niezależnie jak jest izolowany dom ma koszty eksploatacji porównywalne do kosztów ogrzewania ekogroszkiem w normalnych cenach (nie cenach szczytowych). Tylko, że może 1/10 jest prawidłowo... Amen.
-
bardziej drastyczny i w ogóle niezauważany jest problem kas samoobsługowych. klienci marketu robią za darmowych kasjerów a prawdziwi kasjerzy są zwalniani. w lidl niedaleko pracowało na zmianie 7 osób -i przy większym ruchu 5 kas było czynnych. teraz jest z 8 czy już 10 samoobsługowych i tylko dwie pracownice na zmianie + menagerka. jedna kasa tradycyjna czynna z przerwami -bo kasjerka towar rozkłada. znaczy za to, że klienci robią za darmowych kasjerów 5 pań straciło pracę. a bonus -jak klient sie pomyli coś źle nabije lub nie nabije to kradzież lub wręcz oszustwo ścigane z urzędu zagrożone do 8 lat. i to może być za nabicie landrynków a nie cukierka czekoladowego... może market nie zgłosi a może zgłosi i jest afera że nabita paczka cuksów za 5zeta podczas gdy ta właściwa powinna kosztować 5,20... podobnie wygoda płacenie wszędzie kartami -i dopłacanie 2% prowizji do ceny towaru... o o,5% na lokacie ludzie prawie wojny robią a w sklepach -wszystkich radośnie oddają po 2% na rzecz banków. wszystkie zakupy w roku opłacane kartami to dla większości całość zarobków obciążona tymi 2%. co gorsza -to jest ukryte -te 2% dodawane jest do ceny towaru dla wszystkich po to aby pokryć koszt opłat za obsługę transakcji... i takich kwiatków mamy więcej wkładamy głowę w pętle -radośnie z uśmiechem w imię wygody lub tylko wmówionej wygody. a gdy wszyscy lub zdecydowana większość będzie płacić kartami -to gotówkę się wycofa i będziemy całkowicie we władzy banków -i władzy. jak w Kanadzie -strajk kierowców ciężarówek -ludziom i firmom zablokowali karty i konta -i strajkujący mający wieloletnie oszczędności zwykłego chleba kupić nie mogli -bo zbuntowali sie dość masowo przeciwko systemowi, zarobkom i ryzyku w pracy. blokada kart wzięli grube tysiące ludzi za pysk. A z Polski zadupie jeden sklep i gościu który do roboty przyjechał chciał kupić bułki i parówki coś zjeść -ale... terminal nie działał bo net się zawiesił. cały dzień -12godz nic nie jadł -bo gotówki nie miał. ja szczęśliwie miałem kilka zł w gotówce -starczyło na2 bułki i opakowanie sera.... ale gdybym miał tylko kartę -zapieprzałbym o pustym pysku w delegacji na zadupiu.
-
A ja Atomizer -a rozumiem. Nie chodzi o butelki tylko o mechanizm. Butelkę kupił na własność płacąc za nią w cenie napoju - a potem ma dodatkowo dopłacać jeszcze raz za coś co jest już jego. Ale mu zwrócą jeśli odda im swoją własna butelkę którą przecież wcześniej kupił. Mechanizm po prostu kolejnego podatku -tylko ten jest na rzecz korporacji a nie budżetu - budżet do tego "interesu jeszcze dopłaca" A całość ma ukryte dno -główny zysk to wykończenie kolejnych małych sklepików i odebranie im klientów -żeby same markety były. Bo mały sklepik nie postawi butelkomatu a zbieranie i logistyka butelek na małą skalę po prostu dla małego jest nie do udźwignięcia. A wielki coś tam zarobi i dodatkowo przyciągnie klientów. I zauważ, że za butelki najczęściej nie dostaniesz gotówki -tylko talon do zakupów w konkretnym markecie... albo co najmniej talon i odbiór kasy w kasie (a kas które wypłaca często fizycznie brak bo są czynne tylko samoobsługowe) -więc i tak musisz zrobić zakupy. Odnosisz butelki za 2 zł i w markecie robisz zakupy za 50zł. a mały sklepik ominiesz... jakoś nie zauważyłem żeby napój który wczesniej kosztował np 7zł teraz był za 6,50 + kaucja... nie teraz jest po 7. a koszt butelki w cenie napoju to więcej niż 10 czy 50 groszy (niekaucyjna-kaucyjna) czemu kaucja nie wynosi np 2 czy 3zł ? bo zbieranie butelek byłoby opłacalne także dla małych sklepów na małą skalę... i zarobili by i lokalni sklepikarze. nie zarobić ma korpo a mały ma stracić klientów i splajtować. a jak małych już nie będzie to jedzenie tylko gówno z marketu i ceny 3x w górę... bo nie będzie alternatywy. Ponadto kaucja to ... to tak jakbyś kupił silniczek do modelu za 300zł -a później powiedzieli Ci, że musisz dopłacić jeszcze dodatkowe 100 które Ci zwrócą jak ten silniczek oddasz do sklepu... po prostu płacisz kaucję nie za dodatkowa butelkę -tylko za swoją własna za którą już wcześniej zapłaciłeś kupując napój.
