Skocz do zawartości

latacz

Modelarz
  • Postów

    1 635
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    21

Treść opublikowana przez latacz

  1. tylko jeszcze pytanie po co kupować samemu ? dla przeciętnego człowieka nie ma to żadnego sensu. Szansa na prawidłowy montaż przez laika jest praktycznie zerowa. Wręcz 80% firm instalacyjnych nie ma pojęcia o pc i instaluje "spod sztancy" w sposób bardzo daleki od optymalnego. Ale przynajmniej klient ma się do kogo przyp -bo obowiązuje rękojmia. A jak sam sobie spier... to zostaje " z ręką w nocniku"
  2. a z jakiej racji nie ? pierwsze słyszę. nie kupisz split bez certyfikatu f-gaz. monoblok -nie dotykasz sie do układu chłodniczego zawierającego f-gaz więć możesz. podobnie pc na R290 -to nie zawiera limitowanych kontrolowanych f-gaz. tyle, że pc na propanie (R290) to tylko do montażu na zewnątrz -monobloki z reguły powietrze woda. Jednak nie jest tak różowo -po co niby miałbyś sam kupować to pc ? ja nie widzę sensu. Wszystkie lepsze pc i spora część tanich też mają możliwość sterowania drugim źródłem ciepła. zazwyczaj to grzałka -montowana albo w samej pc albo w buforze, czasem też w zasobniku cwu. Ale zamiast grzałki może byc piec gazowy. czasem i grzałka i piec. najczęściej sterownik pc ma wyjscie przekaxnikowy -i zwiera styk gdy che uruchomić drugie źródło. Ten styk łączysz pod wejście pieca "zezwolenie na pracę" Zimno lub gdy nie daje rady nagrzać -to pc zamyka styk -kociął gazowy dostaje zgode na prace i uruchamia sie wg własnego oprogramowania. praktycznie każdy kocioł/piec gazowy ma wejście pod zewnetrzny termostat pokojowy -i np. tam możesz dać sygnał z pc. A sama pc -ustawiasz w programie poniżej jakiej temp ma się wyłączyć -lub definiujesz temp ochrony dolnego źródła -i sie wyłacza. Często możliwe jest też odwrotne sterowanie -że to piec daje zgodę na pracę pompie ciepła -jednak to raczej gorsze rozwiązanie. PC ma i więsze wymagania i najczęściej duzo bardziej zaawansowany sterownik -i lepiej gdy to ona decyduje.
  3. tylko, że pc wymaga dużego przepływu wody. i przez rury dużej średnicy i grzejniki o dużej pojemności i dużych przekrojach łatwo ta dużą ilość przepompować. nowe grzejniki mniej wody wymagają -super -czyli większej ilości się przepompować nie da -i pc się zesra. To tak jakbyś chwalił samochód że ma malutki silnik i mało koni pod maską wiec jest oszczędny. Ale jednocześnie ten samochód miał ciągać przyczepkę której ten słaby silnik nie pociągnie... Wydajność grzejnika nie zależy od czasu nagrzewania a porównywanie energii potrzebnej do nagrzania to bzdura. Porównaj energie jaką grzejnik odda gdy piec zgaśnie - wyjdzie dokładnie odwrotnie. Ważna jest powierzchnia -jeśli nieocieplony dom miał dobrane grzejniki na 50kW mocy cieplnej przy 65-70*C czyli po 2-3mb żeberek pod każdym oknem to po termomodernizacji potrzeba 4x mniej ciepła. więc duże grzejniki dadzą rade przepchnąć 10kW przy o wiele niższej temperaturze niż musiały mieć żeby przepychać 50kW. A czas nagrzewania i energia -to bezwładność. PC akurat wymaga bezwładności -pc nigdy nie powinna szybko nagrzewać domu -ona ma utrzymywać temperaturę - takie są prawa fizyki i taka logika pc. Mała bezwładność układu grzewczego (grzejniki które szybko się nagrzewają potrzebują mało energii do nagrzania ) -szybko się nagrzewa pc pracuje kilka minut i się wyłącza. Potem dom szybko stygnie i pc znowu startuje (lub zmienia moc -co jest jeszcze gorsze) a częste starty tzw. "krótkie cykle pracy" to zabójstwo dla sprężarki -najdroższego elementu w pc. Podane wyżej wykresy ilustrują jakby porównać -że czerwone samochodziki są szybsze od szarych. albo "a po *** ci kolorowy telewizor jak nie palisz papierosów" czyli wykresy bez związku z przydatnością grzejników pod pompę ciepła a nawet ilustrują coś odwrotnego... PC wymaga bezwładności. Do współpracy z pc idealne są właśnie wielkie ciężkie grzejniki -albo tony betonu w podłogówce. to co np przy ogrzewaniu piecem elektrycznym jest zaletą dla pc jest wadą. i odwrotnie. pc to nie piec -to się rządzi innymi prawami... W sprawach pc raczej rzadko się mylę -naprawiam je od ponad 30 lat i widziałem tysiące instalacji (niestety częściej delikatnie mówiąc instalacje mało optymalne lub wręcz ******) - i wiem jak co pracuje... i jak się krzaczy. Czasem nawet projektowałem i budowałem lub przebudowywałem pc. I wiem, że wiedza reklamowa a rzeczywistość są mocno odległe.
  4. raczej w drugą stronę. bosch chyba w ogóle nie produkuje pomp ciepła -ale branduje wszystko co mu się trafi. na pewno ivt ze starszej lini greenline były sprzedawane pod marka bosch. ale bosch to może być cokolwiek i raczej gorsze niż oryginalne. Są ale tu chodzi raczej o temp czynnika roboczego, a nie temp wyjścia wody. - moim zdaniem . są ale tylko w reklamie. opisałem co oznacza "wysokotemperaturowe pc" w praktyce. tylko tyle, że przez jakiś realny czas pc wytrzyma pracę na wyższym parametrze i że sterownik/zabezpieczenia dopuszczą taką pracę. jeszcze częściej ludzie zmieniają stare porządne wydajne grzejniki żeliwne na modne nowoczesne aluminiowe -bo "mniejszy zład wody i mniejsza bezwładność" bo hydraulik czy instalator radza "to stare panie to wyrzucić i dac nowe wydajne" twu w reklamie. Masz stary dom z kilometrem żeberek żeliwnych i tonami (setkami litrów) wody -pracowało to z piecem żeby ogrzać nieizolowany budynek więc piec dawał 50kW i 70*C.... -ociepliłeś ten dom - i masz stare super wydajne grzejniki. i o dużej potrzebnej do pc bezwładności. a po ociepleniu wystarczy Ci 8 , 10 czy 12kW. więc te wielkie grzejniki dadzą radę z woda 30 czy 35*C. Ale wszyscy krzyczą -wymienić na nowoczesne malutkie -niestety będą potrzebować 50*C (za to aluminiowe i o małej bezwładności) i dołożyć bufor ze 300 czy 500 litrów żeby zapewnić tą bezwładność którą straciłeś. i już potrzeba 55*. więc do tego pompę "wysokoparametrową" warto/opłaca się ? -instalatorowi na pewno. weźmie kasę za likwidacje starych dobrych żeliwnych, za usunięcie rur o dużym przepływie. grzejniki zdemontowane odsprzeda lub odda na złom (czyli tez odsprzeda) weźmie kasę -prowizje za nowe aluminiowe grzejniki, cieniutkie rurki pex bufor i i za ich montaż. i wciśnie Ci "droższa "wysokoparametrowa" pc która będzie żarła prąd i padnie zaraz po gwarancji. wtedy zarobi na kolejnej pc... a wystarczyło zostawić stare grzejniki z dziesiątkami żeberek, stare rury przepłukać to, troszkę pokombinować z dopasowaniem i założyć normalna pc lub wysokotemperaturowa ale korzystać w niej w zakresie tych 30-40* a nie 60ciu...
  5. Ogólnie skandynawskie pc wyrastają ponad polską przeciętność. IVT, Thermia -dobre są. Dorzuciłbym do tego jeszcze Oschner jako niezła markę.. i jako "naprawiacz" pochwalił raczej starsze modele on-off niż nowe inventorowe cuda... Bo panie " takie cuda to tylko w Erze" -albo w ulotkach pomp ciepła. A ogólnie najwięcej zależy od prawidłowego montażu i doboru. Zeby woda w ogrzewaniu wystarczała letnia -bo jeśli Twoje grzejniki wymagają prawie wrzątku -to zapomnij o pompie ciepła. Coś takiego jak "wysokoparametrowa" nie oznacza, że będzie dobrze -oznacza tylko, że pc w ogóle ma szanse działać przy temp wody np 60*C i się nie zepsuć natychmiast. woda do grzania domu 30*C wystarczy -cód miód i orzeszki. 40*C jeszcze ujdzie ale rachunki troszkę brew marszczą. wymagane 50*C wody -to po zobaczeniu rachunku płacz. Ogrzewanie domu wymaga wody 60*C -zacznij już dziś szukać relanium A jak potrzebujesz 60*C masz pc powietrzna i jest -20*C to wstaw do domu koksownik -będzie mniej bolało. Nie ma czegoś takiego jak pompy ciepła wysokoparametrowe -"wysokoparametrowe" znaczy tylko/jedynie, że przy wymaganej temp wody np 60*C pc nie zdechnie natychmiast. Niektóreto nawet do końca gwarancji dozują. a zużycie prądu -pomińmy litościwym milczeniem.
  6. Telewizor laptop itd nie stanowią dominującego oświetlenia przez większą część dnia. Podobnie jak dym z komina sąsiada to inna szkodliwość niż zadymienie mieszkania z nieszczelnego pieca. Ponadto, że ekrany szkodzą -wiemy i nikt tego nie ukrywa troszkę na nie zerkamy ale 99% światła dociera do nas z innych źródeł niż ekran. To podobnie jak patrzenie z kanapy na kominek albo siedzenie w kominku w samym centrum. Dodam, że największa szkodliwość światła led czy jarzeniowego to zazwyczaj nie z powodu, że coś w tym świetle jest (np za dużo tzw niebieskiego jak w kiepskich ekranach czy migania jak jarzeniówki) tylko z powodu tego czego w tym świetle nie ma... człowiek przez grube tysiące lat żył w blasku-świetle słonecznym ewentualnie odrobinę "wydłużał" dzień oświetleniem w postaci płomienia. i do takiego światła przystosowane są oczy oraz psychika.
  7. i warto poszukać -pomyśleć -czy nie zastanawia Was, że w żadnych opisach reklamach itd. nie ma ani słowa o wpływie tych wynalazków na wzrok, samopoczucie i zdrowie ? dotyczy zarówno świetlówek, żarówek świetlówkopodobnych jak i wszystkich led. Ja troszkę zgłębiałem temat -i w domu mam tradycyjne żarówki lub halogenowe z filtrami uv
  8. to już jest całkiem róznie -zalezy jaki konkretnie samochód i jak zrealizowana i oprogramowana jest klima automatyczna. ja akurat mogę nastawić temp powietrza i klima steruje i temp i siłą nawiewu. ale jak jest np na dworze i we wnętrzu jakieś +5 czy +8 to klima automatyczna mi nie odpali. w drugim samochodzie mam manualną i ta się włączy jak na dworze jest około +2 +4 *C
  9. Pomaga jak się ma ogrzewaną elektrycznie przednią szybę -i jeśli jest to sprawne. minutka pracy silnika i szyba praktycznie czysta -10* nie straszne. gorzej jak jest -15 czy -20 -wtedy to już minutka grzania nie wystarczy.... w niektórych krajach to podobno mają specjalne grzałki w bloku lub owinięte wokół silnika i sznur z wtyczką -a na parkingach są gniazdka -więc silnik jest ciepły już w momencie odpalenia.
  10. A ja zachwycam się Gasparin / CO2 -możesz jeszcze jakieś bardziej szczegółowe zdjęcie ? może próbowałeś "odpalić" ? bardzo bardzo dawno temu bawiłem się styropianowym modelikiem napędzanym czeskim modela -ale Gasparin przy tym czeskim tworze to jak Rolls-Royce przy silniku od traktorka dzik....
  11. kwasiak zwykły -czy agm ? generalnie kwasiakowi najlepiej będzie w temp około plus 10, zwykły doładowywać co miesiąc, agm najlepiej trzymać na zasilaczu cały czas około 13,5-13,8V i co 2 miesiące rozładować do około 12,5V i ponownie naładować. Agm nie lubi długiej bezczynności. jest szansa, że Twoja ładowarka solarna może mieć ustawione napięcie konserwacji -13,8V - wtedy jest szansa, że solar będzie utrzymywał napięcie -o ile nie będzie tygodnia braku słońca.
  12. a taniego bafanga można jeszcze taniej zamontować sobie samemu. to proste jest - na forum https://pojazdyelektryczne.org/ jest masa wiedzy.
  13. Różnie - niezależnie czy silnik jest w przednim, tylnym kole czy centralnie może być manetką z możliwością jazdy "jak motorower" lub może jej nie być. to nie zależy od umiejscowienia silnika tylko od konkretnego wykonania roweru -oraz zazwyczaj miejsca gdzie się go kupiło. Rowery elektryczne kupowane w salonach (zazwyczaj) nie mają takiej możliwości -bo dla roweru to sprzeczne z europejskim prawem -jeśli jest manetka -to rower nie jest rowerem tylko motorowerem, musi mieć homologację, być zarejestrowany i mieć wykupione oc. Natomiast rowery "od kuriera" najczęściej manetki mają -bo Chińczyk zazwyczaj ma w poważaniu czy UE manetkę dopuszcza. A jak manetki nie ma to zazwyczaj w rowerach z typowymi silnikami, typowymi sterownikami łatwo manetkę dołożyć (ale rower staje się nielegalny -obecnie w Polsce policja poluje na elektryki i sprawdza manetki). A do rowerów z salonów -zazwyczaj systemowych nie da się dołożyć nic czego producent nie przewidział -w tym manetki. często nawet nie da się zamieniać wadliwych części 1 za 1 -bo są kodowane po numerach -np rowery Sparta nie pojadą na oryginalnej nowej baterii innej niż ta kupiona razem z rowerem -albo serwis ( oczywiście za kasę) musi przy baterii i sterowniku roweru poczarować -w kodować nr seryjne ... Więc rowery elektryczne salonowe -to zazwyczaj "zamknięte systemy" w których trudno cokolwiek modyfikować lub naprawiać -za to jest wsparcie serwisu -a rowery (z wolnego rynku" najczęściej są na systemach otwartych pasujący parametrami i rodzajem sterowania sterownik (jak w modelarstwie regulator obrotów) silnik o określonych parametrach + pakiet/bateria/akumulator -i śmiga. A systemy zamknięte -salonowe rowery elektryczne to zazwyczaj tak jakby kupując np silniczek turnigy do modelu być skazanym na regulator turnigy jednego konkretnego typu kupowany razem z tym silniczkiem (bo identyczny ale inny egzemplarz nie zadziała) i jakby dodatkowo w komplecie trzeba było kupować pakiet -też inna sztuka nawet identyczne nie będzie współpracować. po prostu wszystko musi być fabrycznie lub z poziomu serwisu zakodowane jako wzajemnie spójne. dodaj też -zasilane są napięciem wyższym niż 48V,
  14. latacz

    Brak warunków?

    na jakiej minimalnej wys może lecieć dron ? 5m -15M ? wilga ma szanse popitalać tak nisko slalomem gonić i celować ? ile sekund taki dron będzie nad naziemnym km ? ile sekund na złapanie namiaru, wycelowanie i otworzenie ognia ? wyskoczy zza drzew i zanim obsługa zgasi pety i da zezwolenie na otworzenie ognia -albo zanim żołnierz odbezpieczy, przeładuje i poderwie "kałacha" do ramienia schowa się za drzewami. widziałem wczoraj chiński filmik o platformie do startu dronów. jeden jakby kontener rozsuwają się szuflady i drony dziesiątkami co pojedyncze sekundy startują...
  15. latacz

    Brak warunków?

    powiedzmy przykład -weź swój najszybszy model i nim leć. niech 1-- Kolegów leci swoimi modelami w okolicy. ile ten model kosztował ? ile kosztowało 100 modeli ? i weź jakikolwiek normalny samolot bojowy, działko, karabin z radarem i systemami celowniczymi, ile one kosztowały ? ile kosztuje amunicja ? niech te 100 modeli leci -zakładając że w okolicy bojowy samolot poluje, i jakieś działko Jakie koszty były tego ? i czy zestrzelą wszystkie 100 modeli -czy strącą 10 a 90 poleci dalej ? a wystarczy, że przemkną się pojedyncze. drony wcale nie muszą służyć do robienia jakichkolwiek zniszczeń -wystarczy, że "zużywają" środki obrony p-lot. jeden samolot bojowy to kilkadziesiąt mln dolarów. jeden dron to kilka -kilkanaście tys złotych. za koszt samolotu można wysłać kilkaset dużych dronów albo tysiące małych. a godzina lotu samolotu bojowego to koszt kilkudziesięciu dronów. wojna to przede wszystkim pieniądze/koszty/gospodarka i logistyka.
  16. latacz

    Brak warunków?

    Problem z dronem jest taki, że jest tani mały szybki i trudny do trafienia a wszelkie obecne systemy zwalczania są drogie skomplikowane i mało skuteczne. i można puścić w okolicy 100 lub 1000 dronów -wszystkich się "ściągnąć" nie da a koszty zwalczania są niewspółmiernie wysokie w stosunku do kosztów dronów. jedyne logiczne to systemy laserowe i systemy celowania oparte na kamerach systemach wizyjnych itp -ale to "pieśń przyszłości" ciekawostka co -jaka broń w czasie ww2 spowodowała w krótkim czasie największe zniszczenia i najwięcej śmierci -swoją drogą bestialstwo. podpowiedź USA -Japonia
  17. latacz

    Brak warunków?

    idąc tokiem myślenia mamy kupujemy kosztujące grube miliony czołgi -które obecnie niszczy się statystycznie kilkunastoma dronami za grosze. ale... za to na defiladach taki czołg wygląda świetnie, a do czego ma prawdziwe zastosowanie w czym jest doskonały -np do obrony wybranej grupy (np polityków) przed rozwścieczonym tłumem rodaków. bo taki czołg to groźny jest, nie boi się kostek brukowych ani koktaili mołotowa -a tłum nie ma nic lepszego... a jak dawno dawno temu gadał mój wykładowca -" z każdej inwestycji publicznej da się wygospodarować/ukraść 10% tak, żeby wszystko było zgodnie z prawem i nie budziło absolutnie żadnych podejrzeń. a 10% od miliarda to jest znacznie więcej niż od miliona nie porównując nawet z głupimi 100 tys" mamy bardzo drogie sprzęty które są na obcych kodach i oprogramowaniu i sami nie możemy nawet modyfikacji czy napraw zrobić. a jakby tfu przyszło co do czego -to okaże się, że "klucze" (kody) do naszych super duper ma obce mocarstwo a nie my -i że można zdalnie wyłączyć czołgi czy samoloty... jak smartfon dla dziecka który rodzic kontroluje zdalnie... tfu.
  18. RIP
  19. latacz

    Magnesy neodymowe .

    zależnie od wielkości magnesu. maleństwo kilka mm to pewnie odległość ze 2-3cm będzie już bezpieczna. magnes wielkości 3cm i z kilkunastu cm może ci paski magnetyczne pokasować... zależy też w czym montowany -wewnątrz magnetycznej obudowy linie pola przebiegają w metalu od bieguna do bieguna (jak w silniczkach) i magnes mało oddziałuje na zewnątrz. magnes luzem albo w jakimś plastiku pole sięga dalej.
  20. latacz

    Magnesy neodymowe .

    trzymają mocno ale spoko rozłączysz. kwestia gdzie je umieścisz i jak przykleisz -bo może wyjść opcja, że rozłączy się klejenie a magnesy pozostaną razem. do rozłączenia ładnych kilka kilo potrzeba pociągnąć... jest też opcja, że na wierzchu magnesu (lub obu) przykleisz taśmę klejąca -wtedy magnesy nie dotykają się bezpośrednio -pozostaje ułamek milimetra przerwy -i trzymają się wyraźnie słabiej. do montażu np kabinki spoko wystarczy -i nie musisz się szarpać z odrywaniem magnes od magnesu. do połaczenia np skrzydeł zeby się nie rozsuwały lepiej niech magnes dotyka do magnesu -tu się przydaje mocny "zamek"
  21. klejona para to zębatka zwykła stal - wał zwykła (znaczy żadne nierdzewne) ? to w temp pokojowych przy luzie rzędu 5 setek masz po godzinie około 50% wytrzymałości a po kilkunastu godzinach -następnego dnia 90%. to zazwyczaj mocno przekracza potrzeby. jak zrobione odpowiednio czysto, klej świeży to dziś kleisz jutro latasz. taki klej utwardza się poprzez brak tlenu -stal reaguje z tlenem rozpuszczonym w kleju, tlen znika, w wąskiej mikroszczelinie praktycznie powietrze nie dociera do cienkiej warstwy kleju -i klej twardnieje. buteleczka to jakiś dziwny plastik -przepuszcza powietrze. dobrze co jakiś czas -miesiąc-dwa buteleczkę przechylić w jedną potem drugą stronę żeby klej ściekał po ściankach i się natlenił. absolutnie nie wolno kleju przelać w małą strzykawkę czy szklaną buteleczkę... przechowywać w oryginalnej w temp pokojowych/piwnicznych powyżej + kilku stopni.
  22. kleiłem na loctite 638 taże oprawy łożysk dorobionych przeze mnie silniczków. trudna w klejeniu para aluminiowa rurka i łożysko z polerowaną bieżnią. klej około roku super, 2 lata dawał radę ale zauważalnie wolniej łapał -3 lub więcej nie dawało się kleić -godzina i elementy się przesuwały bo nie trzymał . natomiast pary łatwo klejące się np. miedź-miedź i kilkuletni klej dawał radę 638 który przeleżał nockę w bagażniku przy -5*C praktycznie w ogóle nie łapał. Niczego -po długim czasie pozostawał dalej płynny. Nie wiem, może pomogłoby zastosowanie aktywatora -nie próbowałem, kupiłem nowy klej.
  23. Na wspomniany loctite 638 kleiłem kilkanaście zębatek -zarówno w przekładniach planetarnych jak i zwykłych z wewnętrznym zazębieniem od AXi . Nigdy nie puściło w locie, Podstawa to dokładne dopasowanie -luz rzędu kilku setek milimetra -tak aby bez oporu się nasuwało )(klej gdzieś musi się podziać) ale żeby nie było zbytniego luzu -ma się dać z leciutkim oporem wsunąć ręcznie "bez pomocy młotka" i bardzo dokładne odtłuszczenie. Wspomniany klej klej błyskawicznie stal zwykłą i miedź, stal kwasową wolno zastyga, aluminium praktycznie wcale nie twardnieje. Ale pary stal aluminium lub miedź aluminium są OK. jeden z metali wałek lub zębatka/piasta itp muszą być reagujące z tlenem -ten klej utwardza się poprzez brak tlenu. Uwaga -klej powinien być w miarę świeży i absolutnie nigdy nie schłodzony do okolic 0 lub poniżej - ze2x zostawiłem klej zimą w samochodzie i za każdym razem był do wywalenia.
  24. ta fajnie.... będziesz pan zadowoooolony.... palnik odhartuje zębatkę i wał. Daj sobie spokój z lutowaniem twardym (na co dzień pracuję przy takim lutowaniu palnikami tlen-propanbutan) -temp topienia tych lutow jest rzędu 700*C. Klej tylko klej. Loctite 638 (zielony) miedzy zębatką a wałem ma być na tyle luzu żeby przesuwało się ręcznie bez oporu ale żaden luz niewidoczny. W razie czego dopracuj papierkiem ściernym. czyścisz wałek spirytusem lub acetonem, przecierasz włókniną ścierną lub bardzo drobnym papierem ściernym ,otwór w zębatce czyścisz dopasowanym wiertełkiem watka na drucik i znowu aceton lub spirytus. (nie denaturat) kropla kleju w otwór wciskasz zębatkę na miejsce, po kilku-kilkunastu sekundach trzyma że nie ruszysz, po dobie mocne jak spawane. ewentualny demontaż po podgrzaniu do ponad 180stopni -klej robi się płynny i puszcza.
  25. Kolejno. Indukcyjność kabli jest niewielka -ale... regiel pobiera zasilanie impulsami prostokątnymi -to nie sinusoida a bardzo gwałtowne strome zmiany prądu -i napięcia szpilkowe trwające jakieś tysięczne czy dziesięciotysięczne ułamki sekundy mogą być znaczne. moc tego znikoma -ale... może przebić izolację np w mosfetach -spora wrażliwość na przepięcia. Druga sprawa regiel i silnik pobierający 20A w impulsach może brać ponad 100A -spadek napięcia na dłuższych przewodach może być na tyle duży że zakłóca pracę regla lub ogólnie elektroniki. Kolejne -źle podejrzewasz -dobre kondensatory są relatywnie drogie a ileś tam tys sztuk to koszt lub oszczędność dla producenta. Ponadto kondensatory są relatywnie sporych wymiarów a esc ma być malutkie... więc kondki są na styk pod konkretne długości kabli. Jak kiedyś pisałem przedłużenie kabelków pakiet regiel z 10 na 20cm raczej jest niegroźne, ale przedłużenie do np. pół metra to całkiem inna bajka -bez dodatkowych kondensatorów to jaja będą lub mogą być... nie kładł bym w model wart kilka tys lub w krążące na głową kilka kg potencjalnie wadliwego zasilania... -za oszczędność kilku zeta i kilkunastu minut wykonania kwestia ryzyka i potencjalnych strat
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.