Skocz do zawartości

kesto

Modelarz
  • Postów

    2 449
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    135

Treść opublikowana przez kesto

  1. dużo stolarskiej roboty Całość malujesz potem żywicą (statecznik i kadłub) już bez tkaniny szklanej?
  2. Na pływakach prezentuje się ładniej niż na kołach, teraz tylko oblot. Weź kamerzystę
  3. kesto

    Wiatrakowiec jednowirnikowy

    a pętelkę tym "wytniesz"?
  4. tak, z bitą śmietana i truskawkami
  5. kesto

    Cessna 195 1:5

    Wojtek, masz jakąś poważniejszą dokumentację do tego modelu, czy korzystasz z powiększonej wersji malucha z napędem gumowym i zdjęć z internetu, oraz własnego doświadczenia?
  6. kesto

    FW 190 ESM

    do startu raczej mniej - do 20%, bo trudno będzie nabrać prędkości
  7. Jeśli jest to podkład jednostronnie rowkowany, to wyciąłeś dwa lewe boki, zamiast lewego i prawego.
  8. Fajny . Chyba zrobię sobie taki.
  9. kesto

    Wiatrakowiec jednowirnikowy

    weź mu dorób narty i w górę
  10. pozostań przy KOKAMACH i nie kombinuj.
  11. kesto

    Fokker D-VII skala 1:5

    Marek, wklejając teraz zawiasy, dość skutecznie utrudniasz sobie oklejanie modelu nie mówiąc już o malowaniu. No i poszedłeś na łatwiznę ze sterem kierunku. Poprzedni był zrobiony zgodnie ze sztuką modelarska i miał swoją wytrzymałość (sztywność), a ten po prostu wyciąłeś ze sklejki owocówki. Jeśli go niczym nie usztywnisz , to przy oklejaniu istnieje duże prawdopodobieństwo, że pięknie się pokręci, bo te rozpórki ze słojami w poprzek a nie wzdłuż, aż proszą się do gięcia (zresztą już widać na górnej rozpórce miejsce klejenia). Może jednak lepiej to przerobić?
  12. Jeśli dopiero zaczynacie zabawę z laminatami, to nastawianie się na "produkcję" jest co najmniej nietrafionym pomysłem. Do tego potrzebne jest już jakiekolwiek doświadczenie, a nie tylko zgadywanki i dobre chęci
  13. zwrotna bestia
  14. Już założenia są złe. Z modelu na uwięzi raczej nie zrobisz dobrze latającego modelu RC i to do nauki. W sieci jest całe mnóstwo gotowych planów. Przy braku jakiegokolwiek doświadczenia, radzę skorzystać z opracowanych już modeli a nie wyważać otwartych drzwi.
  15. Dość odważne rozwiązanie, zważywszy iż Wicherek kadłub ma raczej niekoniecznie konstrukcyjnie przygotowany do takich obciążeń. Zdajesz sobie sprawę, że nawet delikatne przyziemienie ze skrzydłami "przyśrubowanymi " do kadłuba na sztywno może niekorzystnie odbić się na konstrukcji kadłuba? Nie lepiej dać w miejsce śrub kołki ustalające, a skrzydła "związać" ze sobą gumą zaczepioną o haczyki umieszczone w żebrach? Wiem, że większość obciążeń przeniesie rura, ale te śruby jakoś do mnie nie przemawiają.
  16. Skrzydła są dokręcane na śruby do boków kadłuba, czy mi się zdaje? Myślę, że chyba jednak przesadziłeś z wielkością statecznika pionowego
  17. a ja proponuję poszukać i nie pisać ponownie tego, co jest już napisane http://www.motylasty.pl/warszt_4.html
  18. oczywiście Sowa, Junior i model o nietypowych skrzydłach z profilem Jedelsky - Starstream - całe pudło deficytowej balsy , obiekt westchnień wszystkich początkujących modelarzy w pracowni. Była jeszcze gumówka J. Kosińskiego Koliber i rakietoplan Alfa, jak również model na uwięzi Akrobatek na 2,5cm i Perkoz na półtorówkę
  19. Właściwie, to nie ma takich parametrów. To wszystko jest definiowane przez odpowiednią wielkość pływaka w stosunku do modelu. Ważne, by redan był w okolicach środka ciężkości.
  20. Model przy wychyleniu lotek bujał się niczym huśtawka i nie można go było opanować. Próby kontrowania kończyły się mocniejszym wychyłem w drugą stronę i tak aż do niemalże lotu plecowego, to wszystko dodatkowo ze zmianą kierunku lotu.
  21. No właśnie pisząc o odważnym posunięciu miałem na myśli stary, oryginalny profil i pełną mechanizację płata, co miało mu przydać nowoczesności. Z tego co napisałeś wnioskuję, że nie czytałeś nic na temat profilu użytego w Wicherku. Jest to bardzo dobry profil, ale do najprostszych form zdalnego sterowania, bez lotek i z dużym wzniosem. Zmniejszając wznios i dodając klapy, wskazana jest zmiana profilu na bardziej lotniczy np. popularny Clark Y. Piszę o tym, bo widziałem jak lata Wicherek na oryginalnym profilu z lotkami - masakra. To samo opisywał w swoim artykule kolega Jarek Hajduk - modelarz i ówczesny student na MEiLu, który "przebadał" ten profil na uczelni i opublikował dane. Nie będę się rozpisywał na ten temat, ale konkluzja była jasna: oryginalny profil tylko z dużym wzniosem i bez lotek, jak lotki i klapy, to zmiana profilu. Dlatego też ciekaw jestem oblotu. P.S. znalazłem coś takiego, poczytaj: http://forum.modelar...wicherek#p18033
  22. Popieram budowę Wicherków . Czekam z zaciekawieniem na oblot, bo widzę, że zastosowałeś oryginalny profil skrzydła z pełną mechanizacją - odważne posunięcie.
  23. Takich pływaków po prostu się nie kupuje Tak się akurat złożyło, że mam te pływaki w modelarni jako "łup wojenny", po jednej z imprez modelarskich i powiem , że wygląd mają rasowy, lecz wagą bliżej im do szyny kolejowej niż pływaka lotniczego Ja swoje wyciąłem ze styropianu, wzmocniłem listwą balsową 2X10 ustawioną pionowo i wklejoną od góry wzdłuż całego pływaka i zalaminowałem tylko spód i to tylko do redanu.....i dość. Mocowanie podwozia zrobiłem ze sklejki 2mm. Więcej nie trzeba, no chyba że zamierzasz lądować na trawie to wtedy te pancerne pływaki są jak najbardziej na miejscu
  24. kesto

    Wiatrakowiec jednowirnikowy

    no ciekawe
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.