Skocz do zawartości

Nielot

Modelarz
  • Postów

    544
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Nielot

  1. Może być zwykła kranówka z odrobiną płynu do mycia naczyń jak Rober prawi, są też specjalne mieszanki ale po co. Akurat zajmuję się takimi sprawami prawie zawodowo. Można na tej mieszaninie wody i płynu suwać, układać, pasować .Wyciśnięcie wody i już a jak nawet nie do końca ci się to uda to nic, i tak woda z pod folii zniknie o ile folia nie jest pokryta laminatem lub drukowana folia wylewana. Metoda dobra na duże naklejki z zwykłych folii typu 641 taka najpopularniejsza ,lub znacznie lepsza 551 ale drobnica to wycięcie na ploterze, wybranie niepotrzebnych fragmentów , folia transportowa i uważne naklejenie ,bo samodzielne nanoszenie każdej literki- koszmar ale można . No i jak używa się transportu to bez wody! Bąble z foli z czasem znikają pod wpływem jej kurczenia, no chyba że są wielkości dużych placków Masz rację ale pogląd można swój mieć bo takie prawo każdego, natomiast nawoływać, nakłaniać, głosić już nie.
  2. W Białymstoku Paweł jest normalnie. Jak wszędzie znajdą się "normalni inaczej" z czego wcale nie jestem szczęśliwy ale takie ich prawo , na szczęście marginalne incydenty z naszego punktu widzenia jako mieszkańca rozdymane są do rangi ogólnokrajowego problemu przez media.Podoba mi się Twoja wypowiedź w sprawie symbolu , bo to tylko symbol i do tego z różną historią. Sam też umieściłem ten znak na trzech modelach różnych samolotów Luftwaffe i tylko raz miałem pytanie czy konieczne jest jego umieszczenie. Po wyjaśnieniu kwestii odwzorowania historycznego w sensie technicznym a nie wyznaniowo-moralnym ,pytający przyznał mi rację. Jeżeli takie oznakowanie miał tytułowy Fokker to tak ma być.
  3. Odpowiem Ci Tak : Mamy wieloletniego przyjaciela Zygmunta , ślązaka na stałe mieszkającego w Niemczech. Ile to już on lat przyjeżdża do Nas nas lotnisko to nie pamiętam ale zawsze "przywoził" nowe tendencje co do ogólnie pojętego modelarstwa światowego czyli niemieckiego. A że latał i lata modelami z benzyną to temat oleju był wałkowany. Kiedyś tylko Bel ray,tak Zyga prawił, reszta to nic nie warte popłuczyny. Całe Niemcy na Bel ray-ju latały,tak twierdził, następny etap to Motul, tylko Motul i już. W tamtym 2016 roku twierdził że tylko Sthil i latał tylko na tym oleju. Jaki wniosek z tego płynie? Moda? jakieś przypadkowe zdarzenia które dyskwalifikowały inne oleje że jak twierdził "całe Niemcy latają"? Bardzo go lubimy bo to poczciwy i dobry człowiek ale czy mu wierzyć? czy jak widać ulega modom? chyba tak. Ja osobiście od wielu lat używam oleju Motul 800. Nic nie zmieniam i nie miałem żadnych incydentów z tego powodu czego i Tobie życzę. lać tyle oleju ile zaleca producent i już. Tematów na temat oleju do dwusuwa na forum było wiele, a wybór jest Twój.
  4. W Białymstoku składnica CSH miał kilka lokalizacji o ile pamiętam to trzy. Kupiłem tam (rodzice mi kupili tzn. forsę dali ) Radugę, Poliota, Kolibra, litry paliwa , modele plastikowe itp. O innych "zabawkach" nie wspomnę. Szybowiec Feniks, Jaskółka , Czyżyk, wcześniej Muchy i Iskry no i Brzdąc na procę , jakieś rakietoplany ze względu na balsę i wiele, wiele innych rzeczy których nawet nie pamiętam łącznie z silniczkami elektrycznymi Silma (jaka jakość wykonania, super) Składnica była głównym źródłem zapatrzenia. Pierwsza lokalizacja na ulicy Lipowej, druga na Kilińskiego, trzecia na Mieszka I i.....smutny koniec.
  5. Fachowo podszedłeś do tematu :)i fakt może nie tego słowa użyłem i powinienem użyć słów"po prostemu" ale kontekst był nawiązaniem do sporego zmieszania i powiązań ludności naszego regionu.
  6. Oglądałem ten film.Ten kto choć raz przeczytał lub się zapoznał się z wspomnieniami kpt. Dąbrowskiego a ja się zapoznałem już dawno bo jeszcze za istnieniem jedynie słusznego ustroju to logicznie myśląc i oglądając współczesną wersję Westerplatte stwierdzi że to jest wersja ta inna-Dąbrowskiego.Mniej przyjazna w oglądaniu bo niestety nie taka idealna i nie taka bohaterska ale okrutna ,pokazująca wojnę w inny sposób. Jak Stasio napisał :walczmy z mitami bo ile to jeszcze ciekawych rzeczy i faktów może wypłynąć w naszym kraju. Historia jak się potoczyła, tak potoczyła i co ja mam biedny poradzić że kiedyś bym mieszkał w Polsce prawie centralnej a teraz mieszkam na krańcach wschodnich?Nic nie mogę z tym zrobić i muszę żyć w wielonarodowościowym tyglu. Tak! wielonarodowościowym.Wycieczka za Białystok 20 km na wschód i zapominasz gdzie jesteś, a język jakim się ludzie posługują zwany w lokalnej gwarze "hahłackim" nie będzie rozumiany przez innych. Warto przypominać historię żołnierzy podziemia i pokazywać ją w sposób prawidłowy ale ludzie tu na wschodzie tyle wycierpieli z rąk różnych wyzwolicieli że nie dojdzie się już racjonalnej prawdy kto,kogo i dlaczego. Oni mają swoje "białe księgi"
  7. Savox SC-0251MG nie polecam tego serwa.Na cztery zamontowane w modelu serwa , wymieniłem już trzy! Jako serwo jest niby ok bo i mocne, cena przystępna, w zasadzie dobra przekładnia ale......gówniany silnik! pokusiłem się o rozebranie tego silnika i o zgrozo jak zobaczyłem w jaki sposób są zrobione szczotki to się załamałem. Druciki jeżdżące po komutatorze a nie węglowe szczotki(może takli standard w małych silnikach szczotkowych) . Jakim cudem te "druciki" się "przewijają" na drugą stronę komutatora i się mielą , to ja nie wiem ale badziewie ! Powróciłem do hiteca 5645 bo te oprócz luzu jakoś elektrycznie mnie nie zawiodły a kółka można wymienić. Nic nigdy lepszego nie miałem z serw jak JR! Te serwa są warte każdej ceny. JR 8711 a takich mam najwięcej to "potęga dobroci" nawet nie wiem jak to opisać ale to jest klasa sama w sobie i już.
  8. Nielot

    MVVS-ZDZ

    Ja wysyłałem firmą czeską która współpracowała z dhl chyba i tak samo wracało a cena nie powalała z nóg. Raz płaciłem przelewem z banku a później pay palem, zero problemów ale to był ZDZ .
  9. Tur miał być ulepszoną wersją kłopotliwego Żubra budowaną razem z Liazem. No tego to nie wiedziałem że po raz kolejny "towarzysze" coś zablokowali bo mówiono że "coś nie wyszło" i tyle, a co do hamulców tarczowych w Starze to w/g mojej wiedzy pojawiły się i sam to na własne oczy widziałem ale wtedy kiedy FSC Starachowice przejęli Niemcy z MANA. Był to Star serii S. Rozpocząłem pracę zawodową z ciężarówkami w 1986 r a wtedy nic takiego nie widziałem.
  10. Nielot

    MVVS-ZDZ

    Jak z 50 ZDZ trochę się bujałem to z 80RVJ sprawa się załatwiła w 2 tygodnie( z wysyłka i powrotem) i nie było problemu z kontaktem. O ile pamiętam Mirka Janotova sprawę załatwiała. Napisałem, otrzymałem odpowiedź, wysłałem, dostałem, zapłaciłem, byłem mile zaskoczony po lekkich bujankach z 50-tką. W życiu już nigdy bym nie dopłacił za DA. Żaden na lotnisku wytrzymał tego co chińskie DLA czy inne, nie mówiąc o ZDZ. W prawdzie jest tylko jedna 85-tka w ruchu i nie za bardzo podoba mi się jej praca i moc ale DA60 to żal gadać , dwa razy naprawiany w USA ( co sezon to naprawa ), kapelusz łożysk, a w tym sezonie nie dolatał też bo nawalił.Wysypały się wałki na czopie korbowodowym.Proszę nie pisać o paliwie , oleju bo latam na 1-35(motul 800) i jednym i drugim kolega na tym samym.W ZDZ-tach moich nigdy nie padło żadne łożysko! Normalnie się zużyły i straciły sprężania ale po ilu sezonach !No i jak się człowiek zagłębił w temat silników DA na zagranicznych forach to okazuje się że nie jest tak różowo. Może się jakieś felerne trafiły? To takie ogólne porównanie i nie odważył bym się powiedzieć że silniki DA to słabizna ale jak mam tyle dopłacić w kontekście porównania do czeskich to zamykam oczy i ZDZ-ta biorę lub MVVS-a. Tak też kiedyś kupiłem używany silnik. Ślady zatarcia, nic dodać nic ująć. Zdejmij cylinder, może tylko tłok z pierścieniem do wymiany a cylinder ocalał skoro jest sprężanie i ma rysy które można dogładzić. Trzeba zweryfikować.
  11. Nielot

    Saito FG60R3

    Dzięki Łukasz za wyczerpująca odpowiedź. Sugerowałem się tą 80-tką ze względu na to że praktycznie wszystkie opisy budowy tego FW sugerowały 80-tkę. Faktem jest że były to opisy budowy z lat 2012-2013 i prawdopodobnie nie było jeszcze w ofercie Saito silnika gwiazdowego 60 cm. producent modelu zaleca 55 cm DLE . Zawsze jest mieć lepiej lekki jak ciężki model ale czasami w takich makietowcach a szczególnie w tych z krótkim nosem i dużym ramieniem usterzenia to zamiast balastu to większy silnik to załatwia. Myślałem o 60-tce Saito bo i lżejsza i tańsza ale nie znalazłem opisów i lotów tego konkretnie modelu z tym silnikiem. A może źle szukałem ? Model w/g założeń nie powinien przekroczyć max. 10,8 kg to zakładając zmierzony przez Ciebie ciąg jest nawet większy jak masa modelu czyli powinno być wszystko w porządku.Pozdrawiam
  12. Nielot

    Saito FG60R3

    Łukasz czy Saito FG 84r3 też ma taka samą konstrukcję korbowodów jak 60-tka? . Stałem się szczęśliwym posiadaczem FW-190 z Top Flite 2,2m i chcę tam podpasować 80-tkę Saito bo 60 będzie chyba trochę za mała. Z resztą większość montuje FG84 i trochę zgłupiałem bo raz piszą że to jest silnik FG83 a raz FG84. Czy saito coś zmieniło , udoskonaliło ? a jesteś widzę "ogarnięty" w temacie "gwiazd" Saito. Czytam te opinie na zagranicznych forach i trochę się zagubiłem w temacie jakości tych silników a kosztują nie mało.
  13. Nielot

    Do czego to służy?

    Radek ma rację Dekiel z króćcem jest po stronie głównej membrany sterującej a nie pompy paliwa. Regulacje obrotów w tego typu gaźnikach H i L są przy jej krawędzi , a po wyglądzie dekielka to jakaś kopia lub licencja Tillotsona. W gaźnikach Walbro też są w tym samym miejscu.
  14. Jestem diagnostą od 27 lat znam tematy od podszewki w sprawie badań ????
  15. No właśnie, zrozumienie działania i doboru układu wydechowego do 2-suwa to klucz do sukcesu. Tłumaczę to młodzieży która coś tam w wydechach takich silników "kombinuje" i twierdzą że działa bez policzenia, zapoznania się z długością rezonansową układu ,a ja swoje: więcej hałasu , więcej adrenaliny i endorfiny czyli euforia ale czy lepiej ciągnie? sprawdź na hamowni i ocenisz swoje przeróbki czy popsułeś fabrykę czy zrobiłeś lepiej. Kurde jaka fajna dyskusja się z tego rozwinęła.
  16. Darek masz rację, z resztą napisałem że te porównanie to grubo na wyrost ale ja słyszałem jak te silniki pracowały a cała gromada sprzętu o podobnej konfiguracji liczby silników (ale nie diesle) i mocy nas ląduje i nie ma żadnego problemu. Pilot wiedział że to trawa więc po co lądował skoro wiedział ze dysponuje samolotem o długości startu jak nasz motoszybowiec Ogar czyli dłuuugo , a te porównanie z Gawronem.... był pierwszy w tym feralnym dniu do porównania chodziło mi ,że te niby mocne diesle w samolocie z wąskim ,może i wysokim momentem mieliły te małe śmigiełka tak miernie że wszyscy wylegli żeby ten start zobaczyć , stąd to pamiętam a "AI" w Gawronie niby moc ta sama, samolotu więcej , silnik o znacznej pojemności ale moment jaki. O to mi chodziło że mały "dociśnięty turbiną silnik" diesla nie koniecznie sprawdza się w lotnictwie. Może w cywilizowanej Europie przy startach z betonu lub asfaltu tak , ale u nas na wschodniej ścianie poległ .Ot takie porównanie, może niefortunne ale... Ostatnio powtarzali w telewizorni film : "Nie lubię poniedziałku" i te nieśmiertelne teksty : nie ma fazy...no tak ukradli i rzucili na prywatny rynek" a co do literatury to taaak! Żadne informacje z netu nie są w stanie zastąpić dobrej książki którą można sobie w dowolnej chwili otworzyć i czytać. Kupiłem takiego białego kruka, kiedyś jak byłem młodszy miałem ale gdzieś "podziałem" . Rewelacyjna książka w starym stylu krok po kroku, banalnie tłumaczy o elektryce wszystkie prawa. Temat w prawdzie o silnikach ale przykład dobry. Wujek Google to nieskończone źródło informacji i nie da się tego podważyć , z resztą sam tam czerpię garściami ale w edukacji książki są idealne.
  17. A ja cały czas na dieselku latam na uwięzi na czeskim Mvvs 1,5 i z za wschodniej granicy Eurece 2,5 czyli samozapłonach . A w gawronie nie pamiętam ale jak zwykle AI 14 w jakiejś wersji. Wspomniałeś o CZ a ja choć krótko dosiadałem MTX CZ 125 nazywany metalexem ale w tamtych czasach 80-tych to 40 koników pod pupą było z tej pojemności co jeszcze dzisiaj budzi zdziwienie a w 83 roku w kartingu z silnika SO-1 umarłej WSK wyciągało się w klasie popularnej nawet 14 koników przy oryginalnej mocy 6 a dzisiaj laptopy , mapy, turbo,chipowanie a połowa moich młodych kursantów kierowców i diagnostów na zajęciach nie rozumie o co chodzi, jakieś zjawiska falowe w silniku?, rezonans, stopień sprężania mylą z ciśnieniem ,załamka ale laptop, chiptuning,szpera, to wszyscy wiedzą. Przepraszam za odejście od tematu ale jakoś tak się wzruszyłem i pomimo tego że w temacie piszą sami "starzy" a nie nowocześni "młodzi" to miło się czyta mądre rzeczy. A zaczęło się tak niewinnie od filtra.....Pozdrawiam
  18. Lotniczy słynny przeciwsobny Junkers Jumo 205 to taki słynny prekursor wysokoprężności w lotnictwie. Jednak nie jest tak różowo....Na naszym trawiastym jeszcze 240 ha lotnisku wylądowała kiedyś Dimona z dieslami, jak wylądowała tak nie odleciała Tak słabe były jej silniki że 1,5 km trawy było za mało. Pilot niemiecki nie posłuchał rad że jest jeszcze trochę mokro i dał w gaz z połowy pasa i ...kiszka w ostatniej chwili przerwał start i zarył przednik kołem z pracującymi silnikami i zrobił z śmigieł świderki. Samolot stał, przyjechał serwis, wymienił śmigła, przeglądnął i ledwo ledwo odleciał. Moce podane niby były spore jak na tak mały samolocik, konfiguracja skoku, płatowca nie dawała szans na bezpieczny start z trawy. już nie pamiętam pojemności tych silników coś koło 2l ale dumnie było na osłonach naniesione TDI z mocami ponad 100 kw X2 . Widać charakterystyka i momentu i mocy dawała się wykorzystać do lotu ale do dynamicznego startu już nie. A nasz Gawron 220 koni w porywach bo już resurs ma spory ale jego moment machnie śmigłem i to jakim. Wiem że to śmieszne porównanie szalenie uproszczone ale już nigdy diesla w samolocie na lotnisku nie spotkałem...A tu masz ZDZ-ta i zrozumiesz czemu ta gąbka, gaźnik cały w kadłubie jeszcze w Extrze i miałem taki kątowy kolektor wlotowy a Edgu już na prosto do kadłuba i założyłem gąbkę którą odchudziłem z gumy i sprężyny w środku ale jeszcze nigdy mi się nie zapadł.
  19. Z wielkim zainteresowaniem czytam Twój temat Andrzej i wypowiedzi kolegów!Całe moje życie zawodowe to motoryzacja, sport kartingowo-motocyklowy i nie tylko i w pełni popieram i potwierdzam Twoją wiedzę na temat silników ogólnie nazwanych samochodowymi lub trakcyjnymi i chęć poznania trudów pracy silników modelarskich. Gaźnik Weber......ech czasy. Mój kolega po fachu nabawił się ołowicy....ale nie o tym chciałem, chciałem do tematu coś napisać. W poprzednich modelach z silnikami benzynowymi nie miałem nic do filtrowania i fakt nic się z nimi nie działo. W modelu Z silnikiem ZDZ 80 RV-j co się Edge zwie założyłem motocyklowy filtr gąbkowy bo z gaźnika tak syfiło do kadłuba że musiałem coś z tym zrobić, to był jedyny powód a po założeniu nie regulowałem nic, silnik jak chodził tak chodzi.
  20. Ultek zrobiony z zestawu który przygotował Stasio Margielewicz dawno temu. Model sprzedałem dla kolegi na lotnisku ale więcej stoi jak lata ale mam po nim same dobre wspomnienia a z tym wydechem to też miałem problemy jak go rozwiązać i na taki patent wpadłem. Najtrudniej było wygiąć rurę rezonansową ale się udało
  21. Wiele sezonów przelatałem MVVS-26 w wersji benzynowej. Tak jak Marcin pisze to przy tym braku osiowości kolana i rury to te połączenie pęknie. Silikonowa rura do benzyny ? długo nie wytrzyma no chyba że twoja 26-tka to wersja żarowa. Łącznik teflonowy trzeba zastosować i poprawić osiowość mocowania. Dopasowałem kolano i rezonans do MVVS-a odpowiednio go wyginając i było ok.
  22. Główny rozpylacz biegu wysokiego może być zapchany lub zaklejony bo wyposażony jest w płytkowy zaworek a dostęp do niego jest utrudniony i dmuchanie nic nie da. Znajduje się pod zaślepką od strony głównego zaworu paliwowego (iglicy sterowanej membraną) Tu masz jak go wydobyć http://www.modelgasboats.com/magazine/tech-articles-mainmenu-608/53-carburetor-maintenance . Pomaga też długie moczenie całego gaźnika w specyfiku np. rozpuszczalniku nitro po zdemontowaniu wszystkich elementów gumowych i plastikowych . Tu schemat pracy http://www.helifreak.com/showthread.php?t=326599 .Dosłownie tydzień temu mieliśmy podobnie w silniku DA cały gaźnik pracował tylko na dyszach biegu jałowego bo główna była zalepiona czymś.Oczywiście o ile pompa paliwa (membrana) jest sprawna a siatka nie zatkana. Ogólnie to nie stosuje się żadnych filtrów na linii zasilania z zbiornika (siatka jest w gaźniku)+ czyste paliwo+ sprawdzenie zasilania gaźnika w podciśnienie z skrzyni korbowej silnika wężykiem lub sprawdzenie drożności otworu do kołnierza mocowania + podkładka pod gaźnik która zasłania otwór do podciśnienia pompy lub obrócony gaźnik (też miałem taki przypadek) Dmuchając w zbiornik nic nie zrobisz bo zawory pompy paliwa na to nie pozwolą i paliwo nie popłynie, musi być zassane przez pompę.
  23. Jutro jadę oglądać Forda B-max do Radomia. Pojazd z maja 2013 roku ma na "szafie" 128000 km czyli ponad 40 tys. rocznie z silnikiem benzynowym. Przebieg potwierdzony bo jest pełna historia serwisowa . Od lat jeżdżę fordami. Pierwszego Focusa którego nabyłem miał po 2,5 rocznej eksploatacji 98 tyś. km . 25 lat pracuję na OSKP a moim największym hitem co pamiętam był ford C-max który "skręcony" został z ponad 500 tyś. km na popularne 180 tyś km. ale stan był bardzo dobry także jak Paweł pisze to się liczy. Reasumując przebiegi w okolicach 40 tyś.i więcej, rocznie to przewidywalny standard dla aut z zachodniej granicy ale i w naszym kraju też kilometry lecą. Nasz lotniskowy Fiat Doblo dobija 6 setki a jest z 2003 roku . Szewc bez butów chodzi...Kupowałem kilka lat temu żonie w Gnieźnie Daihatsu Siriona z 2007. W połowie drogi do domu załapałem że był kombinowany przebieg bo mistrz który cofał licznik, jednocześnie go zablokował. Przebieg dzienny liczy ale ogólny stoi do dzisiaj jak zamurowany. Ile ma przebiegu ? nie wiem ale śmiga aż miło do dzisiaj.Pozdrawiam
  24. Dawaj, dawaj!miejsca jest pod dostatkiem na Krywlanach,tylko start na razie z ręki ale podszykujemy beton na pasie. Bardzo ładnie chodzi ten mój mvvs 1,5 w Perkozie . Wczoraj 5 lotów... jeszcze z 15 dla treningu i będę próbował coś kręcić ,choć Perkozem nie poszaleję za bardzo ale pętla , plecy, przewrót....a linki mogły by być dłuższe bo dobrze naciąga a dla Pawła gratulacje! PS. Na weekend 1-3 lipca przyjedzie Michał Kamiński z Wawy i polata "prawdziwym" F2B
  25. Nielot

    ZDZ 120B

    A ja dwa silniki robiłem u producenta za namową Janusza Rumińskiego, z jednym troszkę "kulawo" było ale drugi załatwili wzorowo. Napisz, ja korespondowałem z panią :Janotova Mirka No chyba że nie mają to wtedy kombinowanie tak jak Krzysiek mówi ale ja bym normalnie zapytał.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.