-
Postów
553 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez Nielot
-
Mój kolega a nasz użytkownik forum Stasio "Stan_m" produkował zestawy RWD 10 .Być może to jego dziecko i będzie posiadał plany. Warto napisać do niego.Pozdrawiam
-
Nic ciekawego. Już opisywałem na forum perypetie z OS GT60. Dwa razy serwis, urwany kołnierz cylindra itp. "Pojechaliście" po ZDZ-tach. Mi się wszystko z ich serwisem jakoś udawało. Lepiej , gorzej ale dopinałem swego, może miałem szczęście
-
Cholerka nie pamiętam gdzie kupiłem ale to jest moduł DHTFrsky a odbiorniki pasują praktycznie wszystkie i serii D i V telemetria i tam takie. Mogę zrobić foty jak to wygląda.Działa bardzo dobrze. A przełącznik 35 x 2,4 mam od Jeti.i ekranik do telemetrii ten starszy.
-
Graupner MC-19 35 MHz + 2,4 GHz .Latam na 35MHz dużymi , poważnymi modelami bo mam dobre odbiorniki JR RS10 DS i nigdy nie miałem problemu z zasięgiem. Natomiast przełączam na 2,4 Ghz i latam całą gromadą "papierzaków" tj. combatów ,elektryków i szybowców Zamontowany mam moduł FRSky, bezproblemowy .
-
Adam chciałem dokładnie o tym napisać ale byłeś szybszy Mieszkam przy wschodniej granicy i miałem i widziałem wiele przydatnych patentów z ZSRR.
-
To n-ta powtórka, oglądałem to dużo wcześniej
-
ja też w Modelemax wiele razy kupowałem. Ostatnio płaskownik 1,6 mm pierwszy sort !
-
Oglądam czasami na DTX ten pojedynek niemieckich modelarzy. Ostatnio oglądałem temat sterowców. Wcześniejsze też i moim skromnym , osobistym zdaniem -słabizna. Ponoć najlepszy niemiecki mistrz modelarstwa młotkiem wbija za ciasno wycięte (wypalone laserem) żebra skrzydła w jakimś zestawie i kilka łamie....na wizji zamiast trochę je dopieścić. Mistrz TV a nie modelarstwa, chyba że program wymagał takich głupich czynności. A. Słodowy to był mistrz
-
No właśnie, ile znaczą słowa ? Chyba nic. Każdy dzisiaj może się opluwać jak się da i ile się da. Nie bawię się w politykę, nie jestem "obywatelski" ani "sprawiedliwy" Oglądając TV i te stacje wiodące czyli TVP i te stacje obywatelskie np. TVN można dostać małpiego rozumu. O ja głupi faktycznie pomyślałem skoro TVP jest teraz w rękach rządzących to inne stacje będą wiarygodniejsze. Nic podobnego. Rodzina i przyjaciele w USA uświadomili mi że potok fake news płynie zewsząd a w szczególności z TVN o zgrozo bo mówią że jest zupełnie inaczej jak nam podają media ale to nic. Tak było , jest i będzie.Co roku wspieram orkiestrę jak mogę. Organizujemy wystawę modelarską (taki sposób pomocy) aby przyciągnąć "darczyńców" i uatrakcyjnić sztab. Taki mały mój wkład
-
Może być zwykła kranówka z odrobiną płynu do mycia naczyń jak Rober prawi, są też specjalne mieszanki ale po co. Akurat zajmuję się takimi sprawami prawie zawodowo. Można na tej mieszaninie wody i płynu suwać, układać, pasować .Wyciśnięcie wody i już a jak nawet nie do końca ci się to uda to nic, i tak woda z pod folii zniknie o ile folia nie jest pokryta laminatem lub drukowana folia wylewana. Metoda dobra na duże naklejki z zwykłych folii typu 641 taka najpopularniejsza ,lub znacznie lepsza 551 ale drobnica to wycięcie na ploterze, wybranie niepotrzebnych fragmentów , folia transportowa i uważne naklejenie ,bo samodzielne nanoszenie każdej literki- koszmar ale można . No i jak używa się transportu to bez wody! Bąble z foli z czasem znikają pod wpływem jej kurczenia, no chyba że są wielkości dużych placków Masz rację ale pogląd można swój mieć bo takie prawo każdego, natomiast nawoływać, nakłaniać, głosić już nie.
-
W Białymstoku Paweł jest normalnie. Jak wszędzie znajdą się "normalni inaczej" z czego wcale nie jestem szczęśliwy ale takie ich prawo , na szczęście marginalne incydenty z naszego punktu widzenia jako mieszkańca rozdymane są do rangi ogólnokrajowego problemu przez media.Podoba mi się Twoja wypowiedź w sprawie symbolu , bo to tylko symbol i do tego z różną historią. Sam też umieściłem ten znak na trzech modelach różnych samolotów Luftwaffe i tylko raz miałem pytanie czy konieczne jest jego umieszczenie. Po wyjaśnieniu kwestii odwzorowania historycznego w sensie technicznym a nie wyznaniowo-moralnym ,pytający przyznał mi rację. Jeżeli takie oznakowanie miał tytułowy Fokker to tak ma być.
-
Odpowiem Ci Tak : Mamy wieloletniego przyjaciela Zygmunta , ślązaka na stałe mieszkającego w Niemczech. Ile to już on lat przyjeżdża do Nas nas lotnisko to nie pamiętam ale zawsze "przywoził" nowe tendencje co do ogólnie pojętego modelarstwa światowego czyli niemieckiego. A że latał i lata modelami z benzyną to temat oleju był wałkowany. Kiedyś tylko Bel ray,tak Zyga prawił, reszta to nic nie warte popłuczyny. Całe Niemcy na Bel ray-ju latały,tak twierdził, następny etap to Motul, tylko Motul i już. W tamtym 2016 roku twierdził że tylko Sthil i latał tylko na tym oleju. Jaki wniosek z tego płynie? Moda? jakieś przypadkowe zdarzenia które dyskwalifikowały inne oleje że jak twierdził "całe Niemcy latają"? Bardzo go lubimy bo to poczciwy i dobry człowiek ale czy mu wierzyć? czy jak widać ulega modom? chyba tak. Ja osobiście od wielu lat używam oleju Motul 800. Nic nie zmieniam i nie miałem żadnych incydentów z tego powodu czego i Tobie życzę. lać tyle oleju ile zaleca producent i już. Tematów na temat oleju do dwusuwa na forum było wiele, a wybór jest Twój.
-
W Białymstoku składnica CSH miał kilka lokalizacji o ile pamiętam to trzy. Kupiłem tam (rodzice mi kupili tzn. forsę dali ) Radugę, Poliota, Kolibra, litry paliwa , modele plastikowe itp. O innych "zabawkach" nie wspomnę. Szybowiec Feniks, Jaskółka , Czyżyk, wcześniej Muchy i Iskry no i Brzdąc na procę , jakieś rakietoplany ze względu na balsę i wiele, wiele innych rzeczy których nawet nie pamiętam łącznie z silniczkami elektrycznymi Silma (jaka jakość wykonania, super) Składnica była głównym źródłem zapatrzenia. Pierwsza lokalizacja na ulicy Lipowej, druga na Kilińskiego, trzecia na Mieszka I i.....smutny koniec.
-
Fachowo podszedłeś do tematu :)i fakt może nie tego słowa użyłem i powinienem użyć słów"po prostemu" ale kontekst był nawiązaniem do sporego zmieszania i powiązań ludności naszego regionu.
-
Oglądałem ten film.Ten kto choć raz przeczytał lub się zapoznał się z wspomnieniami kpt. Dąbrowskiego a ja się zapoznałem już dawno bo jeszcze za istnieniem jedynie słusznego ustroju to logicznie myśląc i oglądając współczesną wersję Westerplatte stwierdzi że to jest wersja ta inna-Dąbrowskiego.Mniej przyjazna w oglądaniu bo niestety nie taka idealna i nie taka bohaterska ale okrutna ,pokazująca wojnę w inny sposób. Jak Stasio napisał :walczmy z mitami bo ile to jeszcze ciekawych rzeczy i faktów może wypłynąć w naszym kraju. Historia jak się potoczyła, tak potoczyła i co ja mam biedny poradzić że kiedyś bym mieszkał w Polsce prawie centralnej a teraz mieszkam na krańcach wschodnich?Nic nie mogę z tym zrobić i muszę żyć w wielonarodowościowym tyglu. Tak! wielonarodowościowym.Wycieczka za Białystok 20 km na wschód i zapominasz gdzie jesteś, a język jakim się ludzie posługują zwany w lokalnej gwarze "hahłackim" nie będzie rozumiany przez innych. Warto przypominać historię żołnierzy podziemia i pokazywać ją w sposób prawidłowy ale ludzie tu na wschodzie tyle wycierpieli z rąk różnych wyzwolicieli że nie dojdzie się już racjonalnej prawdy kto,kogo i dlaczego. Oni mają swoje "białe księgi"
-
Poprawność, trwałość i niezawodność za niską cenę - między bajki ?
Nielot odpowiedział(a) na AMC temat w Serwomechanizmy
Savox SC-0251MG nie polecam tego serwa.Na cztery zamontowane w modelu serwa , wymieniłem już trzy! Jako serwo jest niby ok bo i mocne, cena przystępna, w zasadzie dobra przekładnia ale......gówniany silnik! pokusiłem się o rozebranie tego silnika i o zgrozo jak zobaczyłem w jaki sposób są zrobione szczotki to się załamałem. Druciki jeżdżące po komutatorze a nie węglowe szczotki(może takli standard w małych silnikach szczotkowych) . Jakim cudem te "druciki" się "przewijają" na drugą stronę komutatora i się mielą , to ja nie wiem ale badziewie ! Powróciłem do hiteca 5645 bo te oprócz luzu jakoś elektrycznie mnie nie zawiodły a kółka można wymienić. Nic nigdy lepszego nie miałem z serw jak JR! Te serwa są warte każdej ceny. JR 8711 a takich mam najwięcej to "potęga dobroci" nawet nie wiem jak to opisać ale to jest klasa sama w sobie i już.- 60 odpowiedzi
-
- Trwałość
- niezawodność
-
(i 8 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ja wysyłałem firmą czeską która współpracowała z dhl chyba i tak samo wracało a cena nie powalała z nóg. Raz płaciłem przelewem z banku a później pay palem, zero problemów ale to był ZDZ .
-
Tur miał być ulepszoną wersją kłopotliwego Żubra budowaną razem z Liazem. No tego to nie wiedziałem że po raz kolejny "towarzysze" coś zablokowali bo mówiono że "coś nie wyszło" i tyle, a co do hamulców tarczowych w Starze to w/g mojej wiedzy pojawiły się i sam to na własne oczy widziałem ale wtedy kiedy FSC Starachowice przejęli Niemcy z MANA. Był to Star serii S. Rozpocząłem pracę zawodową z ciężarówkami w 1986 r a wtedy nic takiego nie widziałem.
-
Jak z 50 ZDZ trochę się bujałem to z 80RVJ sprawa się załatwiła w 2 tygodnie( z wysyłka i powrotem) i nie było problemu z kontaktem. O ile pamiętam Mirka Janotova sprawę załatwiała. Napisałem, otrzymałem odpowiedź, wysłałem, dostałem, zapłaciłem, byłem mile zaskoczony po lekkich bujankach z 50-tką. W życiu już nigdy bym nie dopłacił za DA. Żaden na lotnisku wytrzymał tego co chińskie DLA czy inne, nie mówiąc o ZDZ. W prawdzie jest tylko jedna 85-tka w ruchu i nie za bardzo podoba mi się jej praca i moc ale DA60 to żal gadać , dwa razy naprawiany w USA ( co sezon to naprawa ), kapelusz łożysk, a w tym sezonie nie dolatał też bo nawalił.Wysypały się wałki na czopie korbowodowym.Proszę nie pisać o paliwie , oleju bo latam na 1-35(motul 800) i jednym i drugim kolega na tym samym.W ZDZ-tach moich nigdy nie padło żadne łożysko! Normalnie się zużyły i straciły sprężania ale po ilu sezonach !No i jak się człowiek zagłębił w temat silników DA na zagranicznych forach to okazuje się że nie jest tak różowo. Może się jakieś felerne trafiły? To takie ogólne porównanie i nie odważył bym się powiedzieć że silniki DA to słabizna ale jak mam tyle dopłacić w kontekście porównania do czeskich to zamykam oczy i ZDZ-ta biorę lub MVVS-a. Tak też kiedyś kupiłem używany silnik. Ślady zatarcia, nic dodać nic ująć. Zdejmij cylinder, może tylko tłok z pierścieniem do wymiany a cylinder ocalał skoro jest sprężanie i ma rysy które można dogładzić. Trzeba zweryfikować.
-
Dzięki Łukasz za wyczerpująca odpowiedź. Sugerowałem się tą 80-tką ze względu na to że praktycznie wszystkie opisy budowy tego FW sugerowały 80-tkę. Faktem jest że były to opisy budowy z lat 2012-2013 i prawdopodobnie nie było jeszcze w ofercie Saito silnika gwiazdowego 60 cm. producent modelu zaleca 55 cm DLE . Zawsze jest mieć lepiej lekki jak ciężki model ale czasami w takich makietowcach a szczególnie w tych z krótkim nosem i dużym ramieniem usterzenia to zamiast balastu to większy silnik to załatwia. Myślałem o 60-tce Saito bo i lżejsza i tańsza ale nie znalazłem opisów i lotów tego konkretnie modelu z tym silnikiem. A może źle szukałem ? Model w/g założeń nie powinien przekroczyć max. 10,8 kg to zakładając zmierzony przez Ciebie ciąg jest nawet większy jak masa modelu czyli powinno być wszystko w porządku.Pozdrawiam
-
Łukasz czy Saito FG 84r3 też ma taka samą konstrukcję korbowodów jak 60-tka? . Stałem się szczęśliwym posiadaczem FW-190 z Top Flite 2,2m i chcę tam podpasować 80-tkę Saito bo 60 będzie chyba trochę za mała. Z resztą większość montuje FG84 i trochę zgłupiałem bo raz piszą że to jest silnik FG83 a raz FG84. Czy saito coś zmieniło , udoskonaliło ? a jesteś widzę "ogarnięty" w temacie "gwiazd" Saito. Czytam te opinie na zagranicznych forach i trochę się zagubiłem w temacie jakości tych silników a kosztują nie mało.
-
Radek ma rację Dekiel z króćcem jest po stronie głównej membrany sterującej a nie pompy paliwa. Regulacje obrotów w tego typu gaźnikach H i L są przy jej krawędzi , a po wyglądzie dekielka to jakaś kopia lub licencja Tillotsona. W gaźnikach Walbro też są w tym samym miejscu.
-
Jestem diagnostą od 27 lat znam tematy od podszewki w sprawie badań ????
-
No właśnie, zrozumienie działania i doboru układu wydechowego do 2-suwa to klucz do sukcesu. Tłumaczę to młodzieży która coś tam w wydechach takich silników "kombinuje" i twierdzą że działa bez policzenia, zapoznania się z długością rezonansową układu ,a ja swoje: więcej hałasu , więcej adrenaliny i endorfiny czyli euforia ale czy lepiej ciągnie? sprawdź na hamowni i ocenisz swoje przeróbki czy popsułeś fabrykę czy zrobiłeś lepiej. Kurde jaka fajna dyskusja się z tego rozwinęła.
-
Darek masz rację, z resztą napisałem że te porównanie to grubo na wyrost ale ja słyszałem jak te silniki pracowały a cała gromada sprzętu o podobnej konfiguracji liczby silników (ale nie diesle) i mocy nas ląduje i nie ma żadnego problemu. Pilot wiedział że to trawa więc po co lądował skoro wiedział ze dysponuje samolotem o długości startu jak nasz motoszybowiec Ogar czyli dłuuugo , a te porównanie z Gawronem.... był pierwszy w tym feralnym dniu do porównania chodziło mi ,że te niby mocne diesle w samolocie z wąskim ,może i wysokim momentem mieliły te małe śmigiełka tak miernie że wszyscy wylegli żeby ten start zobaczyć , stąd to pamiętam a "AI" w Gawronie niby moc ta sama, samolotu więcej , silnik o znacznej pojemności ale moment jaki. O to mi chodziło że mały "dociśnięty turbiną silnik" diesla nie koniecznie sprawdza się w lotnictwie. Może w cywilizowanej Europie przy startach z betonu lub asfaltu tak , ale u nas na wschodniej ścianie poległ .Ot takie porównanie, może niefortunne ale... Ostatnio powtarzali w telewizorni film : "Nie lubię poniedziałku" i te nieśmiertelne teksty : nie ma fazy...no tak ukradli i rzucili na prywatny rynek" a co do literatury to taaak! Żadne informacje z netu nie są w stanie zastąpić dobrej książki którą można sobie w dowolnej chwili otworzyć i czytać. Kupiłem takiego białego kruka, kiedyś jak byłem młodszy miałem ale gdzieś "podziałem" . Rewelacyjna książka w starym stylu krok po kroku, banalnie tłumaczy o elektryce wszystkie prawa. Temat w prawdzie o silnikach ale przykład dobry. Wujek Google to nieskończone źródło informacji i nie da się tego podważyć , z resztą sam tam czerpię garściami ale w edukacji książki są idealne.
