Skocz do zawartości

jarek996

Modelarz
  • Postów

    4 925
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    57

Treść opublikowana przez jarek996

  1. Wlasnie o to mi chodzi! Stare, nowe, z wydechem z boku, z tylu, jakie rury ITP?
  2. jarek996

    ENYA fanclub

    Mysle ze jakosc jest DOSKONALA. Przerobilem ich tyle (Marcin zreszta tez) i to z roznych rak (czesc z tych rak, to na 100% NIE byly rece modelarzy😅), a po rozkreceniu, wymyciu, regulacji, ew. wymianie lozysk i uszczelek odpalaja wszystkie, dalej cieszac ucho! Nie chce porownywac do konkurencji, bo poza sporadycznymi "remontami" OS FSow i moze ze dwoch SAITO, to niewiele o nich wiem. Praca? JEDYNA w swoim rodzaju! No i mozliwosc odwrocenia "krecenia" (dla milosnikow dwusilnikowcow)😍
  3. To wiem, chodzi mi o konkretne TYPY silnikow!
  4. jarek996

    Nasze Pedałowanie ...

    Miesiecznie to roznie, ale bedzie ponad 16 000 km w tym roku
  5. Jakie konkretnie te MVVSy uzywasz?
  6. jarek996

    Nasze Pedałowanie ...

    No to ja dzisiaj mozliwe, ze ostatnia seteczka w tym roku. Pod domem mialem mialem 99,6 km, ale dojezdzilem (nie robilem tego chyba od 15 lat 😅) do setki. 6 stopni w Malmö, ale jak odjechalismy (byl ze mna kolega) 40 km od morza, to zrobilo sie DUUUZO zimniej. Wiatru prawie nie bylo.
  7. jarek996

    ENYA fanclub

    No OK, ten jest wyjatkowy 😉 Mam 3 nowe.
  8. jarek996

    PWS 26 3m

    Amorki od Jelcza, od klapy na kiprze?
  9. jarek996

    ENYA fanclub

    Bo silniki ENYA, to nie sa zadne wyszukane "dziela sztuki". To wlasnie prostota, doprowadzona do perfekcji 😉
  10. jarek996

    Nasze Pedałowanie ...

    "Gory", to zle slowo. Bardziej lekkie pagorki. Plasko to nie jest. Jak jezdzimy w lecie po 120 km, to bez problemu 1000m w pionie wpada. Zeby sie "powspinac", to trzba ze 100km od Malmö odjechac. Ale to tez mowimy o podjazdach tylko po 250 m w pionie, tyle ze tam jest ich wiele i mozna na rundzie 80 kjm, walnac lekko 1500-1700 m. Dzisiaj udalo sie zrobic 82 km. Pojechalem do klubu, ale tam byl tylko jeden gotowy na asfalt (poza mna). Reszta pojechala na MTB w lasy i pagorki.
  11. jarek996

    Nasze Pedałowanie ...

    Dzisiaj mialo byc LADNIE, ale niestety mzawka od samego rana. Dlatego tylko 60km. Po drodze przebiegly przede mna mlode dziczki uciekajac na lake. Zawrocilem, zeby pyknac fotke i jakos tak instynktownie zaczalem gwizdac. One w tym momencie zawrocily i jedna odwazna (ja CIAGLE gwizdalem), przyciagnela stadko na okolo 2 m ode mnie! Wtedy kliknalem z bliska 😅
  12. jarek996

    Nasze Pedałowanie ...

    Wczoraj zrobilem sobie prezent pod choinke i przejechalem 80 km.
  13. Gwiazda, jak gwiazda. D9 napedzany byl silnikiem rzedowym (uklad V), wiec moze bardziej jakis 2-3 cylindrowy, rzedowy czterosuw, albo 4 cylindrowa w ukladzie V? Niestety cena takowych to kosmos. Przy Lucjana "produkcji" makiet, musialby miec wsparcie rzadu w dostawach silnikow 😉
  14. jarek996

    Nasze Pedałowanie ...

    Ja juz tez nie startuje, ale mam ambicje byc w takiej formie, zeby w KAZDEJ chwili moc wystartowac (a dla mnie MOC WYSTARTOWAC, to walczyc o zwyciestwo!)😉 W tym roku mi sie udalo, bo zdalem najtrudniejszy egzamin. Przyjechalem w pierwszej piatce (za mna liczac) w tym szalonym gravelowym wyscigu dookola Skanii. 60-70 startujacych, 320 km i ponad 32 km/h srednia (w terenie!!!). Pozostala czworka z tej piatki, to sami "gowniarze". Fajnie jest wiedziec, ze sie dalej DA 😉
  15. jarek996

    RWD 9 ( 1:5 )

    Skladac to kazdy potrafi! Wez cos w koncu ZBUDUJ cwaniaku 😉
  16. jarek996

    Nasze Pedałowanie ...

    Jak sie jezdzi TYLKO rekracyjnie, to wiatr (powyzej 5 m/s) jest zmora. Dla mnie jest ZAWSZE forma treningu 😉 Zeby z wroga zrobic sobie przyjaciela, nalezy go pokochac, albo chociaz umiec wykorzystac do czegos pozytecznego. Jak czesto pisalem, okoloce Malmö to wiatr przez 350 dni w roku (stad tez z lataniem czesto kicha). Czasem jak wyjade i wieje jakis 1-2 m/s, to ciesze sie jak dziecko! Mozna grzac 35 i w jedna i w druga strone (asfaltem) i jeszcze jest zapas😉
  17. jarek996

    Nasze Pedałowanie ...

    Wczoraj lalo, ale dzisiaj znowu "Alicante" (tylko 15 stopni mniej i 15 m/s wiecej 😉) Udalo sie zrobic prawie 65 km.
  18. Nie badz taki wredny Pawel. Daj Andrzejowi (i jego silnikom) byc NAJ NAJ! Chociaz do konca 2024 roku 😉
  19. A moze dostal ciag wsteczny i gorace pow. z silnikow "pofalowalo" lekko kabine?
  20. Lucjan, a tutaj co sie stalo sie? Poniewaz ja w tym roku NIC nie sklejam, to sie przynajmniej do kogos "przyczepie" 😂 Ja w ostatni weekend przejechalem ponad 400km i nawet sie nie usliznalem, a Ciebie zostawilem tylko na te dni, bez mojej "opieki" i od razu takie rzeczy!
  21. jarek996

    Nasze Pedałowanie ...

    Dlatego, zeby nie przeskoczyc od razu w ciemnosc, popedalowalem wczoraj prawie 50 km. Pogoda jak w Alicante, tylko 10 stopni mniej i zachod slonca 2,5 godz. wczesniej.
  22. jarek996

    Nasze Pedałowanie ...

    Ja oczywiscie co drugi dzien w domu, ale w czwartek wieczorem wyskoczylem z kolega do Alicante. Kolega ma tam mieszkanie (w Santa Pola), wiec logistyka sie nie musialem martwic. Dolecielismy o 1.30, taxi do Santa Pola i zasnelismy chyba okolo godz. 2 z haczykiem. Rano CIEZKA pobudka, sniadanie i w droge! O 12.00 zrzucilem z siebie rekawki i kamizelke i smigalem na krotko! Bylo ze 20 stopni i swiecilo sloneczko! Pozniej jednak wspinalismy sie na Balcon de Alicante (1007 mnpm), i jak tam czekalem (DLUUUUGO) na kolege, to mnie tak wypizgalo, ze na zjezdzie telepalem sie z zimna. Na dole zrobilo sie znacznie lepiej, ale jechalem w rekawkach i kamizalce (pozniej rozpialem) juz do samego domu. 134 km, 1750 m w pionie, ale w sumie to tylko jedna potworna wspinaczka (wspomniany wczesniej Balcon). Bylo tam chwilami ponad 16%, a ja na swojej nizinnej masecie. Ufff, kosztowalo mnie to troszke😅 Dzien 2: 140 km i 1450 m w pionie. Super dzien, piekne klimaty, wspaniale jedzenie (po drodze), jazda drogami technicznymi miedzy plantacjami cytryn i pomarancz, a powrot wzdluz kanalu przecinajacego spory kawalek ”wojewodztwa”. Zadne predkosci wyscigowe, a wrecz przeciwnie, leniwe, zimowe krecenie (mimo 20 stopni na plusie). P.S. oczywiscie liznalem tez ze 2 km gravela Fajnie, ze sa tam rowniez gorace mojemu sercu klimaty “albanskie” DZIEN 3: tylko 110 km (oj, rano zimno bylo😬). Jazda w dol, w strone Torravieja, ale bez dojazdu do miasta. Pozniej skret w interior i koleczkiem do domu. Wialo jak w Malmö, a cieplo zrobilo sie dopiero o 12.00. Dosyc plaski dzien (tylko 400 m w pionie) i dosc szybki powrot do domu.
  23. Zrob BEZ klap 😉
  24. Teraz to pewnie slowo MODELKA otwiera troszke wiecej 😅
  25. jarek996

    Nasze Pedałowanie ...

    Dzisiaj piekna pogoda (8 stopni i sloneczko), wiec wyrwalem sie o 12.15 na 50 km. Bylo tak fajnie, ze zroboilem prawie 70, a gdybym nie musial byc w domu przed 15.00, to bym walna seteczke. W niedziele bylo 97, w sobote 70 , a w zeszly czwartek tez chyba z 65.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.