Jump to content

Katastrofa modelu w Trzęsaczu nad Bałtykiem


grafvader
 Share

Recommended Posts

Dosłownie 2h temu byłem świadkiem zdarzenia. Jestem sobie na urlopie w Trzęsaczu nad Bałtykiem. Jest tam duży ładny klif idealny do lotów na zboczu stąd nader często korzystają z niego paralotniarze. Poniżej kilfu jest piękna duża plaża. A ponieważ dzisiaj jest wyjątkowo pięknie więc i ludzi dużo opala się i korzysta z ciepłej wody w Bałtyku. Więc i ja korzystam z tej ciepłej wody w naszym zimnym morzu gdy nagle słyszę charakterystyczny szum elektrycznego silnika modelu na wysokich obrotach. Odruchowo obracam się i widzę kątem oka, bo model leci na prawdę szybko, model szybowca który wykonał obrót na plecy i jest ciągnięty w przeciwnym kierunku niż powinien ze względu na lot plecowy. Dodatkowo pędu nadaje mu włączony na maksa zapewne w przypływie paniki elektryczny silnik. W sekundę później słychać głuche mocne łupnięcie w piach. I to wszystko na plaży mocno zapełnionej ludźmi gdzie biega dużo małych dzieci bawiących się wszędzie. Podchodzę do miejsca katastrofy. Model jakiś chinski piankolot z lotkami, klapami ster kierunku i wysokości około 2m rozpiętości, oderwany ster kierunku i przełamany oraz oderwany ster wysokości. Oprócz tego zmiażdżony przód modelu z którego wypadł pakiet i elektronika turnigy. Modelem zaraz zainteresowały się dzieci o dziwo rodzice zupełnie zignorowali sytuacje nie zdając sobie zapewne sprawy z tego co by się stało gdyby ten model uderzył w głowę którąś z ich pociech. Poprosiłem dzieci zęby nic nie dotykały i czekam na właściciela modelu jednocześnie oceniłem poziom zniszczeń pakietu i szanse na jego zapłon. Po 5 min biegnie Pan około 45 - 55 lat. Pytam się czy to jego model i co się stało. Pan odpowiada że zawiodła elektronika tym czasem widziałem że zawiódł człowiek a nie elektronika. Zabrakło umiejętności pilotażu. Prawdopodobnie to był pierwszy w życiu lot tego człowieka i tak jak powinno to wyglądać za pierwszym razem lot trwał parę sekund. Pytam się jaka elektronika żeby spokojnie porozmawiać i wytłumaczyć że uczenie się pilotażu takim modelem na plaży to zły pomysł. Pan odpowiada oschle że elektronika to jakaś chinska i dodaje pod nosem "Tyle pieniędzy w błoto". Podnosi szybko model i biegiem ucieka z plaży. Zupełnie ignorując zagrożenie które spowodował nawet się nie zapytał czy komuś coś się stało i nie przeprosił za wypadek.

Ogólnie to żałuje że nie zadzwoniłem na policję bo widać że ów Pan jak nie porzuci swoich zamiarów to nadal będzie stwarzał niebezpieczeństwo dla innych a przy okazji nam modelarzom będzie psuł opinie.

Mam wrażenie że ogólny łatwy dostęp do tego typu modeli stwarza problemy i zagrożenie na którym cierpimy my modelarze bo w wyniku tego typu zachowań pojawia się prawo i restrykcje które dotyczą nas szczególnie.

Co o tym sądzicie? Mam nadzieje że ten Pan nie pojawi się na tym forum szukając pomocy w naprawie modelu.

Link to comment
Share on other sites

A ja powiem przekornie, że mam nadzieję, że ten Pan się pojawi na forum i że zrozumie po lekturze forum, że to hobby jest bardzo wymagające w każdym aspekcie, no może poza aspektem finansowym, gdyż ceny bardzo spadły. Lepiej aby zrozumiał swój błąd niż powielał go na innej plaży, łące czy boisku szkolnym.

 

Cała sytuacja naganna,podobnie jak wiele innych, nawet na lotniskach Modelarskich, np. regulacja silnika śmigłem do gapiów i samochodów, brak przytwierdzenie samolotu do ziemi, latanie poza strefa etc.

 

Pozdrawiam,

Sławek 'FockeWulf'

Link to comment
Share on other sites

No jak ktoś co nie ma choćby podstaw robi taki numer na plaży to gościa trzeba by zamknąć tak jak za jazdę po pijaku. Wiadomo że każdy lot może różnie się skończyć, ale żeby w takimi miejscu latać to już szczyt nie odpowiedzialności. Moim zdaniem nawet te latawce na plaży to już zagrożenie, a co dopiero model RC.

Link to comment
Share on other sites

Dosłownie 2h temu byłem świadkiem zdarzenia.

(...)

Oburzenie słuszne, a upublicznienie takich nagannych zachowań właściwe.

Powiedz proszę, że zrobiłeś choćby jedno zdjęcie tego modelu, które tu zamieścisz.

Bez wątpienia, warto byłoby uświadomić "lotnika akrobatę" co do konsekwencji, by jak ten ostatni tchórz, nie uciekł ze wspomnianej plaży.

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

głupota ludzka  i brak wyobrazni nie ma granic... takie zachowania ( nie tylko  w modelarstwie)  generujace  zagrożenia powinny być zgłaszane  pod nr 112 , w tej chwili te centra alarmowe działaja bardzo sprawnie.... ja  nie mam absolutnie żadnych zahamowań przed wykonaniem takiego telefonu

a  debil z Trzęsacza powinien  zapłacic gigantyczna grzywnę.....za głupotę

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

Nie wiem do kogo piszesz, ale tutaj nie chodzi o jakieś negatywne emocje. Chodzi o przewidywanie konsekwencji własnych czynów czy też ogólnie mówiąc szeroko pojętą wyobraźnię. Najważniejsze jest by to co robimy i czym się bawimy nie czyniło krzywdy innym. To jest bardzo ważne.

Widziałeś jak zapala się lipol? Masz dzieci? Tam podeszły 4 łatki. Jak myślisz jaki efekt miałoby trzymanie w ręku lipola który zapali się? W ogóle zdajesz sobie sprawę co piszesz i co przez to chcesz powiedzieć?

 

 

To trzeba było go opierdolić, a nie "na internetach" elaboraty pisać !

 

Widać odwagi zabrakło i dupa jesteś !

 

 

PS Teraz to takie popularne, popierdzielić w internecie, ale "na żywo" mieć uszy złożone !

  • Upvote 3
Link to comment
Share on other sites

E.. grzywne. On spowodowal zagrozenie bezzalogowym statkiem powietrznym na zaludnionej plazy czyli mozna podciagnac pod terroryzm. Druga sprawa to po tej "katastrofie" powinno sie zmienic przepisy i wprowadzic kursy i egzaminy obowiazkowe dla kazdego modelarza tak przyszlego jak i obecnego weryfikujac jego umiejetnosci. Oczywiscie badanie lekarskie i psychologiczne co roku przed otwarciem sezonu. Pomijam juz kwestie bezpieczenstwa sprzetu, ktory powinien byc dopuszczony i certyfikowany przez restrykcyjne euro normy.

Bez urazy ale sam się zbadaj.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Pewnie nie miał stabilizatora i autopilota + brak ustawionego failsafe, a wszystko to w jakimś piankowym gównie ! 

 

Popieprzcie jeszcze trochę o bezpieczeństwie a potem jeszcze posłuchamy o waszych umiejętnościach, na koniec powiesimy dla przykładu tego sQdse345tgffhg co tam latał !

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

To trzeba było go opierdolić, a nie "na internetach" elaboraty pisać !

 

Też mi się wydaje by to miało największy sens. Uświadomić człowieka, że taką zabawą może zrobić komuś krzywdę, a sobie narobić masę poważnych problemów..

 

Pisanie tu żali nt. początkującego pilota bez żadnej wiedzy i doświadczenia jest bezcelowe..

 

Jeśli ktoś próbuje latać nad ludźmi na plaży to nie ma żadnego pojęcia i wyobraźni i tu na pewno nie zajrzy.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Piotrze (a74) .. proszę nie jątrzyć, bluźnić itp. Chwilowo zostawię temat bez edycji .. mam nadzieję, że nie będzie takiej potrzeby.

 

Bo jak czytam takie kocopały to mi sie nóż w kieszeni otwiera .-)

 

Pozdrawiam.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

pozostaje latać odrzutowcami piankowymi, taki ma zawsze z 15cm pianki na przodzie, potem niezbyt twardy pakiet, a silnik dopiero gdzieś za połową konstrukcji:)

 

Co do lipola to akurat nie widze tu zagrożenia, poprostu dzieciaki by wyrzuciły z ręki jakby sie zrobił gorący przed zapalaniem

Link to comment
Share on other sites

pozostaje latać odrzutowcami piankowymi, taki ma zawsze z 15cm pianki na przodzie, potem niezbyt twardy pakiet, a silnik dopiero gdzieś za połową konstrukcji:)

 

Co do lipola to akurat nie widze tu zagrożenia, poprostu dzieciaki by wyrzuciły z ręki jakby sie zrobił gorący przed zapalaniem

 

Na pewno w przypadku wypadku bezpieczniej ale czy na pewno? Nasz kolega z forum i mój kolega z życia nie wirtualnego w tym roku w marcu miał wpadek modelarski. Uderzyła go delta innego modelarza bezpośrednio w głowę lecąca na pełnej prędkości. Skończyło się lekkim pęknięciem czaszki i uszkodzeniem ucha wewnętrznego. Wstrząs mózgu i kilka tygodni w szpitalu. Aktualnie totalna awersja do wszystkiego co lata więc przeszedł na żaglówki zdalnie sterowane. Jak będzie chciał to pewnie opowie o tym na forum.

Co do dotykania pakietu po krecie przez dzieci to jednak nie ignorowałbym tego bo owszem pakiet nie palił się ale dzieci wyszyły z morza całe mokre z rąk kapała im słona woda. Pakiet mógł mieć pęknięte osłony kabli lub nawet zalutowane końcówki pakietu w drugą stronę (widziałem to u kilku początkujących osób które latały modelami) konsekwencje dotknięcia takiego pakietu gołymi i mokrymi rękami trudne do przewidzenia. A jak powiedziałem elektronika wypadła częściowo rozpięta z modelu.

Przeglądnąłem posty i widzę że są tutaj osoby które ignorują zasady bezpieczeństwa i to w sposób wręcz bezmyślny. Z pewnością nikt z nas kto widzi problem nie przekona ich tutaj na forum że się mylą.  Dlatego potrzebne jest prawo które bezdyskusyjnie będzie egzekwowało odpowiednie zachowania.

Wracając jeszcze do wcześniejszego pytania dlaczego nie wytłumaczyłem Panu zagrożenia które spowodował. Tak jak napisałem osoba uciekła z plaży. Podbiegła do modelu, pozbierała części i zaczęła biegiem uciekać. Nie będę przecież się z nikim szarpał żeby go zatrzymać i wyjaśniać problem. Dlatego zamieściłem post tutaj bo jest szansa że trafi na forum i zrozumie błąd a najlepiej jak nie trafi i porzuci bawienie się niebezpiecznymi dla otoczenia rzeczami.

  • Upvote 3
Link to comment
Share on other sites

Dlatego potrzebne jest prawo które bezdyskusyjnie będzie egzekwowało odpowiednie zachowania.

 

Nie prawo - edukacja. Prawo juz jest - czytales je?

 

Janusze modelarstwa maja w powazaniu przepisy i bezpieczenstwo. Dyskutuje sie o tym od dawna od kiedy na strefe G zaczely ostrzyc sobie zeby firmy i dokrecaja srube prawna miedzy innymi wymaganiem dodatkowych uprawnien (w duzym uproszczeniu oczywiscie). 

 

Statystyka smiertelnych wypadkow w modelarstwie jest bardzo mala. Ktos kto ignoruje zasady bezpieczenstwa i zdrowego rozsadku nie bedzie przestrzegal prawa - bedzie je lamal gdzie indziej. A ucierpimy my - modelarze, ktorzy od dziesiatek lat bezpiecznie bawimy sie w to hobby.

 

Tego wlasnie chcesz?

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

 Masz dzieci? Tam podeszły 4 łatki. 

 

W tym samym czasie na tej samej plaży topiło się dziecko. Reanimacja trwała 20min. Dziecko żyje. 

 

A co do tego "modelaża" (celowe) to z opisu wynika, że kupił za "kupę szmalu", rozbił się przy pierwszym locie i pierdyknie resztki samolotu do kosza lub piwnicy i już nigdy nie kupi drugiego.

W/g mnie na miejscu powinno się w stanowczy sposób opitolić gościa aż by mu w buty weszło. Prawdopodobnie zapamiętał by to do końca życia a tak to nawet nie wie, że się o nim pisze na forum\ :(

 

EDIT

A tak przy okazji to schabowe za 8.99 są tam pyszne:)

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.