Jump to content

Lądowanie z kręgu czyli dlaczego Respect "wyje" w locie...


Andrzej Klos
 Share

Recommended Posts

Piekne modele ale praktycznie wszystkie ladowania do kitu.  Latalem w 3 aeroklubach swiata Polski, RPA i Australijski i w kazdym mowili to samo:

  • Poprawne ladawanie zaczyna sie od poprawnego wyjscia na krag.

Chyba zaden z modelarzy nie zrobil poprawnego kregu, wiekszosc tylko gwaltowny zakret o 180⁰ tam gdzie powinien byc 4-ty i rownie gwaltowne podejscie do ladowania, albo za szybkie albo za wolne z widocznymi konsekwencjami  :o  .

Nie trzeba robic az 4 zakretow, 3 wystarcza ale caly czas kontrolowane rowne opadanie i zmniejszona predkosc; ja na przyklad lubie wypuszczac klapy stopniowo pol po drugim i pelne po trzecim zakrecie.

 

Nie zebym marudzil albo sie chwalil ale ladowania, za wyjatkiem jednego lub dwoch, wygladaly tragicznie albo komicznie (jak kto woli) :(.

 

PS

Czy RWD-8 I Wilga nie lataly troche za szybko?

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

 

Nie zebym marudzil albo sie chwalil ale ladowania, za wyjatkiem jednego lub dwoch, wygladaly tragicznie albo komicznie (jak kto woli) :(.

 

 

Odnioslem dokladnie takie samo wrazenie - loty ladne, ale prawie wszystkie ladowania zwalone. Za malo miejsca bylo? Jakas autostrada/zabudowania byly w okolicy ze nie mozna bylo rozciagnac podejscia? I wszyscy za wszelka cene skracali podejscie do minimum konczacego sie tak a nie inaczej.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Odnioslem dokladnie takie samo wrazenie - loty ladne, ale prawie wszystkie ladowania zwalone. Za malo miejsca bylo? Jakas autostrada/zabudowania byly w okolicy ze nie mozna bylo rozciagnac podejscia? I wszyscy za wszelka cene skracali podejscie do minimum konczacego sie tak a nie inaczej.

Fajnie się komentuje obserwując loty na ekranie , trzeba było być pokazać swoje umiejętności przy panujących warunkach .

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Fajnie się komentuje obserwując loty na ekranie , trzeba było być pokazać swoje umiejętności przy panujących warunkach .

 

Tak Radosławie, tylko to mi zostaje. Żałuję mocno że nie przyjechałem obejrzeć osobiście tych wspaniałych maszyn. Pewnie moje odczucia/obserwacje byłyby zupełnie inne.

Link to comment
Share on other sites

Tak Radosławie, tylko to mi zostaje. Żałuję mocno że nie przyjechałem obejrzeć osobiście tych wspaniałych maszyn. Pewnie moje odczucia/obserwacje byłyby zupełnie inne.

Na pewno są inne, bo warunki były mało sprzyjające do latania , ale jakoś się polatało .

Link to comment
Share on other sites

Byłem w zeszłym roku. Tak, jest za mało miejsca na niskie podejście i lądowanie tą klasą modeli.

Nie jest również zbyt dużo miejsca na postawienie tylu samochodów i rozłożenie wszystkiego - ale tutaj wszyscy jakoś sobie radzą a parking dla gości jest kilkaset (?) metrów przed lotniskiem na łące i tam spokojnie można zaparkować, co uczyniłem. Za całokształt imprezę oceniam wysoko i ciężko już sobie wyobrazić aby jej zabrakło.

 

PS. Obiektywnie jest sporo lotnisk z niezbyt dogodnym podejściem do lądowania. Dobrze, że kukurydza była niższa w tym roku, ale zasiatkowana szkółka drzewek z roku na rok będzie wyższa.

 

[edit] żeby nie zabrzmiało jak czepianie się pierdół i narzekanie. Dziękuję, że Wam się chce organizować imprezy i utrzymywać lotnisko. My to widzimy i podziwiamy, choć nie zawsze doceniamy.

Link to comment
Share on other sites

To jest krótkie lotnisko i nie jest łatwo posadzić tam duży model. Z jednej strony mamy szkółkę leśną i pas nam ucieka na dół, z drugiej strony jest dołek i pas nam rośnie pod górę ale to zagłębienie terenu nie obytym z lotniskiem wcale nie pomaga. W dodatku musimy usiąść w miarę wcześnie aby był czas i miejsce na wyhamowanie modelu. Spójrzcie tylko na moje lądowanie F86 gdzie spanikowałem i położyłem model na skrzydło w obawie, że zabraknie mi miejsca do zatrzymania się. Także jeśli ktoś tam nie latał to łatwo powiedzieć, że lądowania są do kitu. Lądowania są takie na co pozwala lotnisko. Owszem cześć jest mniej lub bardziej udanych :)

 

 

https://youtu.be/CwIY8k8fGOg

 

 

Link to comment
Share on other sites

Przemek, Bobrowniki to cudowne lotnisko ale (przynajmniej dla mnie) trudne technicznie lotnisko. Niby dość duże ale przez ukształtowanie terenu - nie zawsze dość duże  :) .

 

Stąd wielki szacunek szczególnie dla pilotów dużych i szybkich modeli. 

 

Ja jak zwykle się zes...łem, po pierwszym locie i niezbyt trafionym lądowaniu, dałem sobie spokój i rozkoszowałem się popisami innych. Niestety żeby latać, trzeba latać, tylko trening czyni mistrza, a w moim przypadku kilka lotów na moim macierzystym Wincentowie nic nie wniosło do moich umiejętności lądowania na trochę bardziej wymagających lotniskach. 

Link to comment
Share on other sites

W moim pierwszym poście pytałem przecież wyraźnie, że coś musi być nie tak z lotniskiem/podejściem, że każdy jeden pilot kaszanił lądowanie.

To statystycznie nie jest możliwe aby bez względu na typ modelu tyle lądowań było nieudanych. Tym samym nie mam absolutnie nic do pilotów - bo latali jak mogli. I dziwne, że tak się unosicie.

 

Przyroda lubi rozkład normalny. A tutaj raczej takowego nie ma.

Zazwyczaj powinno być tak, że dosłownie kilka lądowań jest nieudanych, kilka perfekcyjnych a reszta poprawne. Jeżeli jest przewaga w jedną stronę to jest coś co zaburza ten rozkład.

 

To jak ze szkołą. Jak masz nauczyciela i uczniów i nagle na koniec roku 90% ma ocenę 2 i tylko 10% jest ok - to nie jest to wina uczniów, tylko nauczyciela, że nie umie uczyć, albo programu.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

To jak ze szkołą. Jak masz nauczyciela i uczniów i nagle na koniec roku 90% ma ocenę 2 i tylko 10% jest ok - to nie jest to wina uczniów, tylko nauczyciela, że nie umie uczyć, albo programu.

 

Ciekawe, ciekawe.

 

W sumie to forum dyskusyjne, więc tym razem dam Ci spokój. Teoretyzuj dalej !

Link to comment
Share on other sites

W tym roku byłem pierwszy raz i to co rzuciło mi się w oczy to właśnie to, że pas jest na górce, tak, że oba krańce są poniżej części środkowej (przynajmniej takie sprawia wrażenie) Można się zdziwić przy lądowaniu, gdy lecąc równo i łagodnie schodząc do lądowania, nagle grunt wyskakuje do góry. A jak się przeleci ten moment górowania to mimo opadania samolotu nie daje się lądować, bo grunt ucieka. Mimo, że lotnisko jest długie może nie starczyć miejsca na korekcję.

Ale poza tym miejscówka fajna, typowe modelarskie lotnisko i do tego z pasem asfaltowym. Dedykowane, a nie współdzielone np z aeroklubem. To duży plus bo nie ma "dorosłego" ruchu. Zazdroszczę

Link to comment
Share on other sites

Długo jestem na tym forum i stwierdzam że największą zakałą jego są "teoretycy" Ci którzy dużo i bardzo dużo piszą a nigdy nic poważnego nie zbudowali o lataniu nie wspomnę

Dużo moich kolegów modelarzy dawno przestało tutaj zaglądać gdyż nie mają siły i nerwów rozmawiać z .........

Dużo też jeżdziłem po różnych piknikach i nigdy nie widziałem ich na nich owszem można powiedzieć mam daleko nie mam czasu tylko pikniki odbywają się w różnych zakątkach Polski i w różnych terminach więc jeżeli jesteś , jesteście takimi kozakami to pokażcie chociaż raz swoje wypociny innym modelarzom lub udowodnijcie że potraficie doskonale latać

Zapewniam że na obcym lotnisku żeby miało kilometrowy płaski pas nie wylądujecie poprawnie w pierwszych lotach

Lotnisko w Bobrownikach jest piękne lecz trudne przez to wzniesienie gdzie zaraz za nim tworzą się zawirowania powietrza

Za rok organizujemy kolejny już 4 piknik macie dużo czasu żeby zarezerwować sobie chociaż jeden dzień i pokazać co potraficie

Pozdrawiam wszystkich malkontentów!!!!!

 

 

 

Radek opróżnij skrzynkę bo nie mogę nic do ciebie wysłać , chodzi mi o to śmigło o którym rozmawialiśmy

  • Upvote 4
Link to comment
Share on other sites

Długo jestem na tym forum i stwierdzam że największą zakałą jego są "teoretycy" Ci którzy dużo i bardzo dużo piszą a nigdy nic poważnego nie zbudowali o lataniu nie wspomnę

Dużo moich kolegów modelarzy dawno przestało tutaj zaglądać gdyż nie mają siły i nerwów rozmawiać z .........

Dużo też jeżdziłem po różnych piknikach i nigdy nie widziałem ich na nich owszem można powiedzieć mam daleko nie mam czasu tylko pikniki odbywają się w różnych zakątkach Polski i w różnych terminach więc jeżeli jesteś , jesteście takimi kozakami to pokażcie chociaż raz swoje wypociny innym modelarzom lub udowodnijcie że potraficie doskonale latać

Zapewniam że na obcym lotnisku żeby miało kilometrowy płaski pas nie wylądujecie poprawnie w pierwszych lotach

Lotnisko w Bobrownikach jest piękne lecz trudne przez to wzniesienie gdzie zaraz za nim tworzą się zawirowania powietrza

Za rok organizujemy kolejny już 4 piknik macie dużo czasu żeby zarezerwować sobie chociaż jeden dzień i pokazać co potraficie

Pozdrawiam wszystkich malkontentów!!!!!

 

 

 

Irku - czemu się tak unosisz?

Przecież nikt nic nie ma do pilotów. Nikt nie kozakuje, nikt nie jest malkontentem. Wszyscy chwalą i podziwiają pilotów oraz ich wspaniałe maszyny. Rozmawiamy o warunkach lotów i na razie wszyscy zgodnie przyznają że ciężko było. Wiec wyrozumiałość w narodzie jest.  

Link to comment
Share on other sites

Panowie, naprawdę nie ma o co bić piany...

Bywam praktycznie na każdym pikniku w Bobrownikach (na warbirdach nie bo nie mam odpowiedniego modelu i szanuję decyzję że inne nie mogą latać) i trzeba napisać wprost że to świetne, aczkolwiek wymagające lotnisko, głównie do lądowania.

Z racji tego że organizuje się tam profesjonalne pikniki to raczej pojawiają się tam doświadczeni modelarze i nie powinni oni mieć problemu z lądowaniami. Zwykle takie obawy mają Ci co są pierwszy raz lub nie czują się pewnie lub silny wiatr w poprzek trochę odstrasza . Miejscowi "wlatani" w lotnisko raczej mają opanowane do perfekcji lądowania i nie narzekają.

Podsumowując- nie można mieć pretensji do kogoś kto zwraca uwagę na fakt że lotnisko jest wymagające -bo jest ale jednocześnie po kilku lotach można z powodzeniem opanować pewne i bezpieczne lądowania.

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

Panowie, naprawdę nie ma o co bić piany...

Bywam praktycznie na każdym pikniku w Bobrownikach (na warbirdach nie bo nie mam odpowiedniego modelu i szanuję decyzję że inne nie mogą latać) i trzeba napisać wprost że to świetne, aczkolwiek wymagające lotnisko, głównie do lądowania.

Z racji tego że organizuje się tam profesjonalne pikniki to raczej pojawiają się tam doświadczeni modelarze i nie powinni oni mieć problemu z lądowaniami. Zwykle takie obawy mają Ci co są pierwszy raz lub nie czują się pewnie lub silny wiatr w poprzek trochę odstrasza . Miejscowi "wlatani" w lotnisko raczej mają opanowane do perfekcji lądowania i nie narzekają.

Podsumowując- nie można mieć pretensji do kogoś kto zwraca uwagę na fakt że lotnisko jest wymagające -bo jest ale jednocześnie po kilku lotach można z powodzeniem opanować pewne i bezpieczne lądowania.

Rafał zgadzam się w 100%

Ja na tym lotnisku byłem pierwszy raz w życiu. Każde lotnisko jest inne i z doświadczenia wiem że w każde da się "wlatać" W Bobrownikach jest lotnisko na wzniesieniu. Moim zdaniem przygotowane super. Masa nakładu pracy ludzkiej została w nie włożona. Mega organizacja imprezy, super klimat. Jeszcze raz dziękuję że mogłem u Was polatać :)

Link to comment
Share on other sites

Panowie wszystko fajnie niech każdy lata jak potrafi jeden lepiej drugi gorzej ale nie w tym rzecz chodziło mi dokładnie o ten wątek ,który jest pod spodem niech nikt nikogo nie poucza dopuki sam nie udowodni że robi to poprawnie
Piekne modele ale praktycznie wszystkie ladowania do kitu. Latalem w 3 aeroklubach swiata Polski, RPA i Australijski i w kazdym mowili to samo:

Poprawne ladawanie zaczyna sie od poprawnego wyjscia na krag.
Chyba zaden z modelarzy nie zrobil poprawnego kregu, wiekszosc tylko gwaltowny zakret o 180⁰ tam gdzie powinien byc 4-ty i rownie gwaltowne podejscie do ladowania, albo za szybkie albo za wolne z widocznymi konsekwencjami :o .

Nie trzeba robic az 4 zakretow, 3 wystarcza ale caly czas kontrolowane rowne opadanie i zmniejszona predkosc; ja na przyklad lubie wypuszczac klapy stopniowo pol po drugim i pelne po trzecim zakrecie.

Link to comment
Share on other sites

Irek nie denerwuj się ;) .

Andrzejowi po prostu się pomyliło... On nie wiedział że to piknik tylko myślał że zawody F4H-P  gdzie makietowe lądowania to podstawa  :rolleyes:

Tu wystarczyło że model siadł i był cały a za to dostawał brawa.

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.