Jump to content
AKocjan

Zderzenie w powietrzu dwóch modeli Fun Cub

Recommended Posts

Witam, taka przygoda niedawno mnie się przytrafiła ;)

 

  • Haha 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak widać niczego nie wywnioskowałeś ze swojego poradnika dotyczącego obserwacji modelu ani też nikogo  niczego nie nauczyłeś...

 

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nieźle się ubawiłem... 

 

Ciekaw jestem jak kolega Kocjan musiałby się napocić, aby opisać walkę 7 modeli aircombat :)  Wszystko jedno czy ESA czy ACES.

  • Haha 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

To wpisuje się w trend:

"Poradnik" na temat lądowania, po czym film z totalnie schrzanionego lądowania.

"Poradnik" obserwacji modelu podczas lotu - film z kolizji.

 

Wielkie szczęście, że "krynica mądrości modelarskiej" nie wpadła na do tej pory na stworzenie "poradnika" pod tytułem "Jak uniknąć urazów i zniszczenia mienia podczas latania modelem RC".

  • Dzięki 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
39 minut temu, japim napisał:

Nieźle się ubawiłem... 

 

Ciekaw jestem jak kolega Kocjan musiałby się napocić, aby opisać walkę 7 modeli aircombat :) Wszystko jedno czy ESA czy ACES.

Ja też od razu pomyślałem o aircombacie....Zabrakło by mu dni w miesiącu na analizę walki..?

Niedługo bedzie poradnik-"Jak wstac żeby nie upaść".Najpierw film instruktażowy ,które oko pierwsze otwieramy po przebudzeniu,którą nogą wstajemy....a potem za tydzień w dziale "kraksa"-jak wy.....em się rano obok łóżka....No do tego prowadzą te poradniki....

Marcin-nic dodać,nic ująć.....Podsumowałeś idealnie "twórczość" Arka na tym forum

 

Edited by piotr28
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Arku mógłbyś podobnie jak kraksę dwóch Fun Cab'ów opisać ten przypadek

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dostrzegam dwa pozytywne fragmenty filmu: 37-38 sek. i 43-44 sek. ??. Oglądałem, właściwie słuchałem kilka razy ??.

Share this post


Link to post
Share on other sites

7 minut pieprzenia na temat zderzenia  2 styropianowych zabawek. Nie szkoda zycia?

  • Haha 1
  • Dzięki 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tomku w pełni się z Tobą zgadzam, ale głupotę trzeba traktować jak chwast, który zarasta nasz umysł.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przestańcie odpowiadać na te tematy to umrą śmiercią naturalną. Znowu zrobi się 5 stron piepszenia o piepszeniu.

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Popieprzę jeszcze trochę ;)

Arek, co byś nie pisał o przyczynach, to jest jedna ogólna: jako skrzydłowy nie przewidziałeś i nie zareagowałeś na to, co się działo z nr 1. Jak nie umiesz latać jako skrzydłowy, to nie lataj, bo to na tobie jest odpowiedzialność za separację.

Wiem, co piszę, latałem w formacji, nigdy się nie zderzyłem, a lataliśmy 2-3m od siebie na 200-300m od operatorów. I Fun Cubami, i znacznie dla mnie i kolegi cenniejszym sprzętem.

Sugerowanie, że dwie z trzech wydedukowanych przez Ciebie przyczyn leżą po stronie nr 1, wpisuje się w to co napisałem do Ciebie w ostatnim poście a propos Twojego poradnika nr ileś tam: chronisz EGO. Ponad wszystko. W tym przypadku cenę Twojej nieomylności zapłaci właściciel nr1.

 

P.S.

Musi Ci się strasznie nudzić.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i koniec filmów z FunCubem

 

24 minuty temu, Bartek Piękoś napisał:

Musi Ci się strasznie nudzić

No chyba naprawdę

Ps.

trochę też nie rozumiem po co to tłumaczysz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie mam doświadczenia w lataniu w formacji, to były moje  pierwsze kroki,  zaraz po starcie rozproszyliśmy się w wyniku ucieczki z centralnej pasa startowego prowadzącego - co popsuło szyk. Następnie zaskoczył mnie gwałtowny zwrot w lewo, co prawda zdążyłem zareagować - ale błędnie skręcając w lewo. zamiast poderwać samolot w górę nie tracąc czasu na przechylenie modelu - i to jest moja wina ponieważ nie zdołałem uniknąć zderzenia mając taka możliwość. Nie wiem na co ta cała fala hejtu... to normalny film w dziale "kraksa" - chyba po to stworzonym,  połączenie tego z poradnikiem o dotyczącym obserwacji terenu to jakieś nieporozumienie. :( . 

Oczywiście że wina była po mojej stornie, w filmie podałem wyłącznie przyczyny 


PS
Na szczęście oba modele należą do mnie, zresztą już naprawione

Share this post


Link to post
Share on other sites
50 minut temu, AKocjan napisał:

poradnikiem o dotyczącym obserwacji terenu to jakieś nieporozumienie

O obserwacji modelu był poradnik a nie o terenie...

Teraz kolejny bełkot na temat kraksy dwóch pianek.Robisz z siebie wielkiego speca,co chwila jakiś poradnik-czemu nie skorzystałeś z tych swoich cudownych rad na temat obserwacji modelu w poradniku?

Bo nadają się o kant tyłka potłuc,lotnisko i latanie to nie turniej szachowy.Tu się dzieją różne nieprzewidywalne czasem rzeczy,wszystko jest dynamiczne i gwarantuje Ci że choć byś napisał najlepszy poradnik na świecie to w takiej sytuacji jak ta z Funcubem ,nawet nie zdążysz choćby pomyśleć o bodaj jednej złotej radzie z tego Twojego cud-poradnika.Człowiek reaguje instynktownie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zwykle wszelakie zderzenia na lotnisku jakie miały miejsce a było ich kilka (przynajmniej u nas i nie tylko) jeśli nie są umyślne, traktowane są jako incydent/epizod/zajście i nie jest szukana wina.

Ot, każdy kto zdecyduje się na latanie w grupie musi mieć świadomość ewent. konsekwencji i albo ryzykuje albo czeka na niebo wolne tylko dla siebie.

W tym wypadku analiza i rozbieranie na części pierwsze takiego pierdołowatego zdarzenia jest grubo na wyrost ale jak znamy Arka lubi to robić i nikt mu tego nie może zabronić :) .

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczoraj u mnie na lotnisku były 4 samoty na niebie

1 holownik

2 szybowce

1 akrobat

 

Szybowiec ląduje i akrobata też

Powiem tak było blisko ale jednak tym akrobatem wykręcił przędz szybowcem

 

Powód zderzenia? 

Brak komunikacji między pilotami

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poprosimy po polsku,bo nie wiem czy było zderzenie,czy było tylko blisko?Nie można rozkminić treści tego posta....

Przędze kręcili?? Śmigłem od akrobata?

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

2 godziny temu, Bartek Piękoś napisał:

Popieprzę jeszcze trochę ;)

Arek, co byś nie pisał o przyczynach, to jest jedna ogólna: jako skrzydłowy nie przewidziałeś i nie zareagowałeś na to, co się działo z nr 1. Jak nie umiesz latać jako skrzydłowy, to nie lataj, bo to na tobie jest odpowiedzialność za separację.

Wiem, co piszę, latałem w formacji, nigdy się nie zderzyłem, a lataliśmy 2-3m od siebie na 200-300m od operatorów. I Fun Cubami, i znacznie dla mnie i kolegi cenniejszym sprzętem.

Sugerowanie, że dwie z trzech wydedukowanych przez Ciebie przyczyn leżą po stronie nr 1, wpisuje się w to co napisałem do Ciebie w ostatnim poście a propos Twojego poradnika nr ileś tam: chronisz EGO. Ponad wszystko. W tym przypadku cenę Twojej nieomylności zapłaci właściciel nr1.

 

P.S.

Musi Ci się strasznie nudzić.

Podobnie napisałem na YT: Prawda jest taka, że to skrzydłowy ma trzymać się swojej strony co by prowadzący nie robił. Skrzydłowy nie trzymał swojej pozycji i taki finał. A tu widzę, cedujesz winę na prowadzącego. Nie mniej Fun Cub to prosty samolot do naprawy.

Poza tym strasznie dużo gadania jak na zwykłą kraksę. Nic się nie stało, modele łatwo dadzą się naprawić i w powietrze. To hobby a nie praca doktorska.

Kraksa nie pierwsza i nie ostatnia.

Zalecam też separację wysokości, jakbyście ustalili, ze skrzydłowy ZAWSZE jest niżej to kraksy też by nie było.

Powodzenia następnym razem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Arek napisał:

"Nie mam doświadczenia w lataniu w formacji, to były moje  pierwsze kroki,  zaraz po starcie rozproszyliśmy się w wyniku ucieczki z centralnej pasa startowego prowadzącego - co popsuło szyk. Następnie zaskoczył mnie gwałtowny zwrot w lewo, co prawda zdążyłem zareagować - ale błędnie skręcając w lewo. zamiast poderwać samolot w górę nie tracąc czasu na przechylenie modelu - i to jest moja wina ponieważ nie zdołałem uniknąć zderzenia mając taka możliwość. Nie wiem na co ta cała fala hejtu... to normalny film w dziale "kraksa" - chyba po to stworzonym,  połączenie tego z poradnikiem o dotyczącym obserwacji terenu to jakieś nieporozumienie. :( .

Oczywiście że wina była po mojej stornie, w filmie podałem wyłącznie przyczyny


PS
Na szczęście oba modele należą do mnie, zresztą już naprawione "

 

Arek:

1. Odsiej krytykę od hejtu.

2. Przyczyną rozproszenia szyku nie było zejście nr 1 z centralnej, tylko nie trzymanie się przez Ciebie za nr 1. To Ty zburzyłeś szyk. Skoro mogłeś bezpiecznie za nim lecieć, bo widziałeś że staruje i odchodzi na prawo, to tak trzeba było lecieć. Jak chcesz latać w szyku jako skrzydłowy, to nie możesz lecieć wg swojego planu (tzn. wzdłuż centralnej, bo tak jest poprawnie).

3. Dobrze, że oba modele Twoje. Nie powinien ucierpieć (finansowo) Bogu ducha winny ktoś.

4. Dobrze, ze udało się naprawić.

 

P.S.

Powstrzymaj się przed robieniem poradnika o lataniu w szyku;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.