Skocz do zawartości

Bartek Piękoś

Modelarz
  • Postów

    4 708
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    26

Treść opublikowana przez Bartek Piękoś

  1. ? Już napisałem, że zgadzam się, że jak się rozpędzisz, to warunki dla śmigła i płata są te same. Ja piszę o sytuacji, o tym momencie, zanim się rozpędzisz obierając kierunek "z wiatrem". Wtedy przez moment wieje Ci w tyłek, "prędkość spada" (względem strugi) i klops. Dodając gazu przy takiej zmianie kierunku pilnujesz właśnie tego by utrzymać prędkość względem strugi na mniej więcej równym poziomie. Wypadki działy się nieraz właśnie po nawrocie z kierunku pod wiatr na kierunek z wiatrem. Robert, nie poddaję się autosugestii, jak sądzę. Daleki jestem od krucjaty w obronie swoich jedynie słusznych racji. Tak mam to poukładane w głowie (po lekturze, rozmowach na lotnisku, obserwacjach) i w mojej wciąż skromnej praktyce pilota mi się to sprawdza:).
  2. No faktycznie, ale to chyba dopiero wtedy, kiedy już się rozpędzisz. Problem w tym, że lecąc zmieniasz kierunki względem wiatru, więc prędkość względem powietrza, przynajmniej chwilowo, zmienia się, a operując gazem równoważysz jej zmiany, zwłaszcza, by nie spadła poniżej krytycznej. Moim zdaniem, i tak upraszczamy sprawę, bo dochodzi jeszcze opór płatowca, wskaźnik nadmiaru mocy, itd. Ja nie wyobrażam sobie latać w wietrzną pogodę nie dotykając gazu, obojętnie czy latam FC czy Corsairem.
  3. Piotrze racja, jednak jak po nawrocie do lotu z wiatrem ujęcie gazu może mieć przykre konsekwencje. Robert, wszystko zależy od modelu i siły wiatru. Jak jest mocniejszy wiatr, to gazem operujesz jak najbardziej, zwłaszcza przy zmianach kierunku, bo drastycznie zmienia się wartość siły nośnej i model opada z wiatrem a pod wiatr zaczyna się wznosić.
  4. Panowie, ale zgadzamy się, że liczy się tylko prędkość względem strugi powietrza i tu prędkości (modelu względem ziemi i wiatru "w plecy") należy ODJĄĆ? Więc podniecanie się prędkością modelu lecącego "z wiatrem" może się źle skończyć. To na wypadek, gdyby czytali początkujący .
  5. A to można to sumować, jak wieje w tyłek? Czy raczej należy odjąć?
  6. Fajnie, że wstawiłeś dane.
  7. Z podwójną szybkością względem czego? Powiedz, że żartowałeś.
  8. Przemku, czyli jak Ci się pogorszy sytuacja życiowa, to mam się zacząć Ciebie obawiać? Andrzej (endriu RC), zmień to słowo w swoim poście. Dzięki swojej przenikliwości, mimo "y", domyśliłem się co chciałeś napisać. Trzymajmy jakiś poziom.
  9. Zbyszku, Przecież wiatr nie wieje ciągle pod skrzydła, jak zawracasz to masz wiatr w plecy, do kolejnego nawrotu. Wtedy też Ci się tak dobrze lata? Robiąc nawrót i wychodząc na kierunek "z wiatrem" wykonujemy bardzo niebezpieczny manewr (spadek siły nośnej przez zwiększone obciążenie skrzydła w zakręcie i zmianę prędkości strug względem płata, bo zmieniamy kierunek z "pod wiatr" na "z wiatrem"), często skutkujący przepadnięciem. Lecąc z wiatrem trzeba dodać mocy. Już nie mówię o figurach nawet najprostszej akrobacji. Latać w wietrzną pogodę trzeba umieć, niezależnie od modelu. Ląduje się lepiej, jeśli model jest ciężki, a wiatr stabilny i mamy możliwość lądować pod wiatr. I dla mnie to w zasadzie wyczerpuje listę zalet wietrznej pogody.
  10. O! To mi coś umknęło. Myślałem, że środek aerodynamiczny wiąże (jest wypadkową) wszystkie parametry płata i statecznika. Doczytam sobie w takim razie i już się nie wtrancam .
  11. Obwiąż, dla swojego spokoju, jak klejenie ma 3 cm to nie jest źle. A co do pozostającego karbu - jak będziesz miękko lądował to będzie dobrze
  12. Już tak jest. Idę po dziecko do szkoły, przed szkołą na ławkach siedzi grupa dzieci. Nie słychać typowego kiedyś gwaru, krzyku, rozmów i śmiechów. Jedno jest bez telefonu, patrzy na przechodzących. Reszta ma kontakt tylko z 3 calowym ekranikiem swojego telefonu.
  13. Panowie, Schier pisze, że powinno być min. 1,5 odległości, ale między środkami aerodynamicznymi skrzydła i statecznika. Wy mierzycie od spływu do natarcia co skraca tą odległość.
  14. Masz na myśli to połączenie podłużnicy przed natarciem statecznika pionowego? Jeśli tak to: 1. Możesz obwiązać, ale moim zdaniem nie jest to konieczne, jeśli klejenie jest na ma najmniej 2-3cm długości. 2. Takie połączenia z zasady robi się jednak inaczej - ukosując jedną i drugą belkę i łącząc je tymi zukosowanymi powierzchniami. Unikasz w ten sposób karbów konstrukcyjnych i powierzchnia klejenia jest nieco większa. masz to pisane w książce "Miniaturowe..." Schiera. 3. To co możesz zrobić teraz to sfazować końce dolnej belki wystającej "spod" stat. pionowego oraz górnej.
  15. Jak Cię znam, to odbiornika nie masz jakiegoś przypadkowego. Długo używany? Po kraksach? Jak zabezpieczony (wytłumiony)? Nic mu nie zakłóca sygnału? Pamiętasz kable w Józku...
  16. Oczywiście sprawdziłeś wszystko na okoliczność przypadkowego włączenia czegoś (miksera, innych ustawień) jakimś pstryczkiem w aparaturze? Ja ostatnio głowiłem się, czemu mi model skręca, już się bałem, że zwichrowały mu się skrzydła, a okazało się, że niechcący włączyłem mikser gaz-SK, którego już dawno nie używam.
  17. Czy SW nie jest krzywo wklejony?
  18. V2 powstała, ponieważ V1 się nie sprawdziła. A w ogóle to dzieje się coś w temacie?
  19. Odwrotnie - być może da się zdobyć taki, który nie klei Poczytaj o klejeniu szkła klejami CA. Abstrahuję tu od jakości poszczególnych klejów.
  20. Pomysł w sumie prosty, a efekt kapitalny.
  21. Oj, bajki Waść opowiadasz. CA z założenia jest klejem do wszelkich faktur, zarówno porowatych jak i gładkich. "Klej mocno adhetyczny..." Jeśli chodziło Ci o siłę adhezji, to raczej CA nie można wiele zarzucić. Do takiego klejenia, by uniknąć kruchości nici i całego połączenia, polecam jednak żywicę, najlepiej 24h.
  22. Rozważ Hitec HS-82MG na SK i HS-81 na lotki i SW.
  23. Mnóstwo pracy. Efekt powinien Ci to wynagrodzić. Czekam z niecierpliwością na malowanie. Wtedy robią się takie czary-mary i z "ulepków" drewniano-szpachlowo-jakichś tam rodzi się harmonia kształtów, faktura i wydobywają piękne detale. I wtedy dopiero można w pełni docenić dziesiątki godzin pracy przy "ulepkach".
  24. Marek, tak się zastanawiam, czy przeczytałeś to, co podlinkował Ci Sławek w poście #85. I mam głębokie wątpliwości. I refleksję: lubisz dostać gotowe, ale wysilić się - to już niespecjalnie. Potraktuj to jako życzliwą krytykę. Również dobrej nocy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.