-
Postów
761 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Treść opublikowana przez Tomasz D.
-
Cessna 185 Skywagon bez kompromisów - relacja z budowy.
Tomasz D. odpowiedział(a) na Tomasz D. temat w Modele średniej wielkości
W tym modelu stosunkowo trudno jest zrobić mocowanie zgodnie ze zwyczajem, bo jak pisałem, na szerokości kabiny nie ma krawędzi natarcia. W korpusie w tym miejscu nie ma się za co zahaczyć, bo przednie oszklenie kabiny wraz z wręgą jest odejmowane - trzyma się tylko na magnes. Zobaczymy, czy te dwie śruby nie wystarczą. W Wildze wystarczyła jedna. -
Cessna 185 Skywagon bez kompromisów - relacja z budowy.
Tomasz D. odpowiedział(a) na Tomasz D. temat w Modele średniej wielkości
A dokładniej czego się koledzy obawiają? Przewidziałem dwie plastikowe śruby M6, które przytwierdzą skrzydło za dźwigar (za pomocą żeber) na zasadzie "deska do deski". W desce kadłubowej będą dwie nakrętki kłowe. Dwupunktowe mocowanie według mnie wystarczy, żeby skrzydło się nie kręciło tak, jak w Wildze od Marka - tam skrzydło jest przykręcone jedną śrubą, pod łeb podłożony jest kawałek balso-sklejki a w kadłubie jest wklejona nakrętka kłowa, trzeba było dawać kołki ustalające. Autor projektu przewidział dzieloną krawędź natarcia na szerokości kabiny, więc łapanie za nią jest prawie niemożliwe. Śruby mają być rozstawione tak, jak to widać na zdjęciu skrzydła od dołu - dwa okrągłe otwory obok przepustów na przewody. Jeżeli czegoś nie rozumiem to bardzo proszę o wytłumaczenie. Zapomniałem dopisać, że waga skrzydła kompletnego wynosi 270 gramów. -
Cessna 185 Skywagon bez kompromisów - relacja z budowy.
Tomasz D. odpowiedział(a) na Tomasz D. temat w Modele średniej wielkości
Skrzydełko ukończone. Tak wyglądały płaty przed połączeniem z centropłatem: Decydując się na demontowalny płat zrobiłem wzmocnienie centropłata w postaci dwóch żeberek ze sklejki 1,5 mm i wzmocnienia od dołu również z takiej sklejki. W ten sposób skrzydło będzie trzymane za dźwigar. Do kadłuba skrzydło będzie montowane za pomocą dwóch plastikowych śrub. Wzmocnienie odklejone depronem: i wreszcie skrzydło w komplecie Największą radość sprawiło mi zdobycie folii w kolorze "red Marlboro" :) Tu widać wznios -
Gdzieś pod koniec lat sześćdziesiątych, przed lub po którejś kolejnej fecie pierwszomajowej, na nowo zagospodarowany plac po powojennym gruzowisku, których w Kołobrzegu było całkiem sporo, w centrum miasta przyjechała ekipa modelarzy z makietami na uwięzi. Jakiś pokaz "z okazji" czy coś takiego. Plac był w połowie drogi z domu do szkoły (4 lub 5 klasa podstawówki) więc los sprawił, że było mi po drodze. Już idąc przez park przed tym placem usłyszałem dziwny dźwięk - silniczki "na eter". Do szkoły w tym dniu nie doszedłem mimo, że nie byłem raczej typem wagarowicza (w domu lanie po tym, jak się wydało) i to było najpiękniejsze przeżycie mojego dzieciństwa. Lania nie pamiętam, pamiętam za to każdy szczegół (niestety już coraz słabiej) samolotów, które tam latały. Czas stanął w miejscu a ja od tamtej pory, wzdychając zaledwie do możliwości zbudowania takiego modelu, polowałem na każdy numer Małego Modelarza. W szkole średniej będąc dowiedziałem się, że w Koszalinie (45 km od Kołobrzegu) otworzyli Składnicę Harcerską. Kupiłem szybowiec Jaskółkę i Perkoza na uwięzi. Za jakiś czas silniczek, jakiś radziecki, nie pamiętam już jaki. Jaskółkę oczywiście sknociłem i połamałem próbując nią latać ale Perkoz poleciał! Był tak zwrotny, że oczywiście przyglebiłem w asfalt na tym placu. Po naprawie był tak ciężki, że przestał być zwrotny a latanie ograniczyło się do strefy od 1 do 5 m wysokości. Wtedy dopadłem książkę W. Schiera Miniaturowe lotnictwo i zacząłem oczywiście budować Wicherka 15 a potem standard: matura, studia, rodzina, dom, dzieci... Przez kolejne 40 lat powtarzałem sobie, że ja jeszcze do tego kiedyś wrócę... i wróciłem! Żona toleruje mojego fisia ale bez zbytniej afektacji, co jej wybaczam
-
Dobrze by było, gdyby Romanowi również nie przeszkadzało to, że inni wspierają inną fundację niż on sam. A tak na marginesie, faktycznie dobrą nazwę ma ten "dziennik". Jest mały. Mały duchem.
-
Cessna 185 Skywagon bez kompromisów - relacja z budowy.
Tomasz D. odpowiedział(a) na Tomasz D. temat w Modele średniej wielkości
Dziękuję, tak zrobię. Potem zawsze można skorygować. Podłączyłem ponownie odbiornik, o którym sądziłem, że uszkodziły mu się kanały i działają! Nie wiem, dlaczego odmówiły poprzednio współpracy. Włączałem i wyłączałem wszystko kilka razy i jak były martwe, tak były a dzisiaj działają! Muszę się zastanowić jaki popełniałem błąd. -
Cessna 185 Skywagon bez kompromisów - relacja z budowy.
Tomasz D. odpowiedział(a) na Tomasz D. temat w Modele średniej wielkości
Zmierzyłem, ale na zakresie "dioda" czyli spadek napięcia na badanym elemencie. W jednym kierunku (minus miernika do masy) jest ok 1,7 V w drugim 0,6 V i co ciekawe, tyle samo jest na sprawnym kanale. I przy okazji kolejne pytanie odnośnie klap: jakie dać na początek wychyły? Steruję klapy przełącznikiem trójpołożeniowym więc mogę zastosować dwa kąty. -
Cessna 185 Skywagon bez kompromisów - relacja z budowy.
Tomasz D. odpowiedział(a) na Tomasz D. temat w Modele średniej wielkości
Mam sporo przyrządów pomiarowych w tym oscyloskop - jestem elektronikiem amatorem. Niestety, nie jestem zegarmistrzem ale SMD montuję. Najdłuższe przewody, te do lotek mają mniej niż 50 cm, ale podczas testów zachowywały się bez zarzutów. Te, które psuły kanały miały przewody fabrycznej długości, to serwa klapowe spięte równolegle tak, jak i lotkowe. Nadajnik, to fakt, był blisko - ok 1 m, ale nie pierwszy raz tak sprawdzałem działanie aparatury. Przy okazji pytanie do doświadczonych kolegów: do klap dawać dwa czy trzy zawiasy? To przymiarka. -
Cessna 185 Skywagon bez kompromisów - relacja z budowy.
Tomasz D. odpowiedział(a) na Tomasz D. temat w Modele średniej wielkości
Dwa z moich modeli latają na tych serwach (ToMasz i Wilga) i jak na razie, odpukać, bez problemu. Wasze posty jednak trochę mnie nastraszyły, że o uszkodzonym odbiorniku nie wspomnę, więc postanowiłem zastosować serwa HS-65HB od Hiteca. Jak bez kompromisów, to bez kompromisów. -
Ufff....
-
Cessna 185 Skywagon bez kompromisów - relacja z budowy.
Tomasz D. odpowiedział(a) na Tomasz D. temat w Modele średniej wielkości
Mógłbyś coś więcej o tym napisać? Podczas sprawdzania serw uszkodziłem dwa kanały w odbiorniku zanim podejrzenie padło na serwo. Nie ryzykowałem wpinania na trzeci kanał tylko wziąłem inny egzemplarz i wszystko jest OK. Miałeś, albo ktoś miał taki przypadek żeby uszkodzone serwo psuło kanały w odbiorniku? -
Precz, spamerze!
-
To raczej była godzina 0:40?
-
Cessna 185 Skywagon bez kompromisów - relacja z budowy.
Tomasz D. odpowiedział(a) na Tomasz D. temat w Modele średniej wielkości
Trenowałem, trenowałem i oto, co udało mi się wskórać: Element męczony na miękkiej sofie rurką fi 20 mm do tego stopnia, że depron stracił milimetr na grubości. Dopiero po takich torturach trzymał mniej więcej pożądany kształt. Po nałożeniu kleju krawędź spływu i natarcia okleiłem taśmą pakową, żeby się nie "rozdziawiły". Po sklejeniu segmentów razem na Soudal 66A wzmocniłem spoinę oklejając Ply Spanem to miejsce z kilkucentymetrową zakładką: Poniżej płat jest już po malowaniu przygotowany do montowania zawiasów klap i lotek. Nie marnując długiego weekendu skompletowałem podwozie główne: stosując zalecaną przez autora metodę mocowania drutu do sklejki za pomocą mocnej nici nasączonej "cyjaczkiem" Tak wygląda gotowe do wklejenia w kadłub: A tak wygląda ogonowe: Zmontowałem również mocowanie silnika nadając na tym etapie wykłon: -
Szczerze mówiąc to zgłupiałem. O czym Ty mówisz???
-
Potwierdzam.
-
Masz również profesjonalny nóż!
-
A może "Władca wędzonetek"? Smakowitości! Dobra robota.
-
Bazując na swoich doświadczeniach polecił bym Ci na początek To-Masza od Marka (napolskimniebie.pl). Tutaj masz wątek o jego budowie.
-
Jest kiepski (szczególnie pod względem bezpieczeństwa) i w dodatku każą sobie za niego płacić. Popularność jedynie multiplikuje zagrożenia.
-
To oczywiste, że największym zagrożeniem dla komputera jest jego użytkownik. Jeśli dobrze się postara, to może komputer na Linuksie uczynić równie podatnym na robaki i inne śmiecie jak ten na Windowsie. Jeżeli jednak użytkownicy Windows przestrzegali by względów bezpieczeństwa, to twierdzisz, że wirusy i inne takie były by dla tego systemu niegroźne? Oj, chyba to nie jest cała prawda. Konstrukcja Windows czyni go zdecydowanie podatniejszym na wszelkiego rodzaju "hacki" niż Linuksa.
-
Nie znam języka Java, ale niektóre polecenia zdają się próbować zastępować wpisy w rejestrze Windows, tak więc ten skrypt z pewnością zmieni działanie systemu. W Linuksie rejestr nie występuje, więc ten skrypt może co najwyżej powodować rozsyłanie się przez klienta poczty lub poprzez przeglądarkę, system pozostanie nietknięty.
-
Jest na to sposób - nie używać Windows. W Linuksie wirusy nie działają.
-
Cessna 185 Skywagon bez kompromisów - relacja z budowy.
Tomasz D. odpowiedział(a) na Tomasz D. temat w Modele średniej wielkości
Oklejałem i nie oklejałem. Używałem taśmy pakowej i grzałem. Z taśmą i bez. Nie wychodzi mi to.
