Skocz do zawartości

kulfon250

Modelarz
  • Postów

    631
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Treść opublikowana przez kulfon250

  1. Jeżozwierz, czyli lecimy z drugą połówką
  2. Panie Andrzeju bardzo dobry link, oto cytat z niego "Rękojmia – wyłączenie rękojmi Pisaliśmy, że sprzedawca zawsze odpowiada za wady produktu. Jeśli zdarzy się sytuacja, że towar będzie posiadał ukryte wady, to kupujący będzie mógł skorzystać z rękojmi. Choć nie będzie mógł odstąpić od umowy na podstawie prawa do odstąpienia od umowy zawartej na odległość, będzie to mógł zrobić, korzystając właśnie z rękojmi. Przy okazji będzie można zażądać zwrotu pieniędzy. W ostateczności trzeba udać się do sądu."
  3. Wczoraj było burzowo, to trochę podgoniłem, na dziś można powiedzieć, "że pierwsza połówka za mną " Zmieniłem półkę na serwa, z dzielonej na jednoelementową, wyrzuciłem dwa otwory na serwa ( w tej wersji (motoszybowiec) są niepotrzebne. Po przemyśleniu musze zrobić, nową wręgę przednią, ta się zupełnie nie nadaje do wersji z silnikiem, generalnie przeróbka obejmie cały przód, tylko kształt planuję zachować.
  4. Cd. dalszy zmagań z kadłubem, po dopiłowaniu wpustów i wycięciu od nowa dwóch tylnych wręg, jedziemy dalej Powoli zaczyna być widać ogon i cały kształt.
  5. Jasne, nic tak nie kreci jak widok modeli i maszyn, no i czasem pięknych samochodów i szybkich kobiet, czy jakoś tak A jak będziesz chciał, daleko nie masz zapraszam na kawę/herbatę itp. i ogląd osobisty
  6. Dokładnie to ten model. Plany niestety wymagają jak widzę godzin pracy. Bo jest w nich mnóstwo błędów , które powoli wychodzą przy montażu i klejeniu. Sporo mi doszło piłowania bo wiele wpustów ma złe rozmiary, a kilku brakuje Kilka elementów wymaga narysowania, a kilka narysowania z dobrymi wymiarami. Ale powoli je poprawiam. Najpierw łapię cjakiem, a potem robię spoinę Wikolem (wręgi), listewki kleję tylko Wikolem, i tu wypełniam miejsce styku i robię spoinę zewnętrzną.
  7. Nie ma żadnego problemu ze sztywnością, dwa duże kwadratowe profile jako prowadnice robią swoje. Do tego oś X ma jeszcze dwie ogromne prostokątne belki usztywniające. Nie planuję tym frezować popiersi, a cięcie idzie jak masełko A jako backup, zostawiam sobie aktualnie używane wrzeciono. Poza nowym wrzecionem z falownikiem (musi dojechać), plan na dziś to mechanizm poziomowania stołu, z możliwością regulacji od góry. Części już się drukują. Myślałem, ale: 1. Chłodzenie wodne na dziś do mnie nie przemawia, nie widzę takiej potrzeby a komplikacja spora (rurki, pompki, chłodnice itp.) 2. Sporo dorabiania (toczenie) 3. Konieczny b.mocny zasilacz. 4.Jak się policzy koszty tego rozwiązania, przynajmniej na sensownych gratach, to portfel mówi nie Pytanie jeszcze na ile łożyska będą odporne na zupełnie inny rodzaj pracy. Na czym robisz prowadzenie, u mnie to po dwie kwadratowe rury 30x30 (os X) na długości 80 cm spoko dają radę. Boki to jedna taka rura i też daje radę. Miały być stalowe i leżą jakby co ale okazało się, że aluminiowe na dziś ładnie pracują a lżejsze i ładniejsze, to zostały.
  8. Maszyna zmienia się cały czas, doszło oświetlenie made in Ikea A także wywaliłem, oryginalny wentylator, umieszczony na wale wrzeciona, był ciężki niewyważony i w zasadzie udawał, że chłodzi. Do tego wywalilem drukowany uchwyt wrzeciona na konto oryginalnego aluminiowego. Dodałem wentylator komputerowy, zasilany z zasilacza Lasera. Wibracje stały się mega mniejsze, a i wrzeciono po tym wszystkim przestało się grzać. Przed przeróbką po 4-5 minutach miało ponad 60 stopni. Teraz mimo upałów nie przekracza 50 stopni, przy dłuższych cięciach... Ale to nie koniec zmian, bo w drodze jest wrzeciono 1,5KV (mające 24.000 obrotów) do tego bezszczotkowe, sterowane falownikiem. Będzie się działo
  9. Nigdy nie robiłem opisów co i jak buduję, ale może kiedyś czas zacząć. Jak wiecie, albo i nie zbudowałem sobie ploter CNC. (Ten z fotki jest na sprzedaż) i postanowiłem, na czymś się nauczyć wycinania, bo nigdy tego wcześniej nie robiłem. Padło na model szybowca AS 25 z 1942r. zmodernizowany przez Laurenta (co ciekawe mimo, że zrobił plany CAD, to sam wszystko wycinał piłką). Planuję tylko zamiast ciężarka z przodu, wsadzić nieduży silnik, bo gumy nie lubię, a lądowisko płaskie. Maszyna ruszyła, a ja zacząłem nauki, na początku przez chwilę łatwo nie było, ale z czasem okazało się to wcale nie takie trudne, szczególnie mając DevCada. Po jakimś czasie była już kupka wręg, a i moje umiejętności wycinania mocno się zmieniły, pierwszą wręgę wycinałem długo cały czas pilnując tego co się dzieje. Teraz po prostu włączam i jadą frezuję frezem 1mm, wiec praktycznie po wycięciu trzeba tylko oszlifować wiórki, wcięcia są idealne. (dzięki też opcji w DevCad). Brakowało mi do szczęścia tylko listewek, ale i te dzięki Modelmax i te właśnie dziś dotarły i nawet nie są złe, więc mogłem zacząć powoli składanie. Jako że lubię mix nowych i starych technologii To łapię cjakiem, a potem robię spoiny Wikolowym klejem.
  10. kulfon250

    Modelemax ?

    Kilka zakupów, zero problemów, opakowanie średnia krajowa, ale daje radę. Obsługa oki, reklamacja kiedyś też podobnie bez problemów, na dziś po kilku latach zamówień, poza jednym opóźnieniem, za które przeprosili, żadnej wtopy.
  11. Popatrz na średni wiek modelarzy I by było jasne, dla mnie modelarzem nie jest ktoś kto kupuje model BNF :), lub drona DJI Kiedyś modelarni w Wawie było pewnie kilkadziesiąt, a dziś??
  12. Jeśli umiesz prowadzić materiał, to tak, spokojnie się da, przynajmniej kiedyś mi się udawało
  13. Jakość w dużej mierze zależy nie tylko od piły, ale i tnącego :), Choć wiadomo na byle jakiej jak ta z tematu to jak mówią z "gó..a bicza nie ukręcisz"
  14. kulfon250

    Zamówiłem sobie EDF...

    Niestety jakoś chyba z rok temu, nasi panowie władcy rządowi, chwalili się, nowymi magazynami celnymi PP, do obsługi celnej paczek z Chin i zapowiadali duże wpływy do budżetu. Dlatego wiele firm chińskich wysyła albo pocztą albo przez inpost. Choć i tu bywa różnie, bo mnie odprawiają w ich urzędzie celnym mała paczkę wartości =50 zł od 28.04 i do dziś nikt nie wie co z nią po ocleniu zrobili
  15. kulfon250

    Zamówiłem sobie EDF...

    Niestety to praktyka większości firm "kurierskich", najgorzej jest w przypadku paczek z USA, łoją oporowo. Ale ostatnio też zaczęła się nagonka na chińskie paczki i cło. Nie zamawiam drogich przedmiotów to mi się upiekło, ale kolega do silnika z Ali dopłacił prawie 30% jego wartości.
  16. Trochę powiększyłem jedno z nich :), Góry skrzydeł nie ma, ale kadłub z tego co widac to luzik bo ma mego proste malowanie
  17. Wujek Google 1 minuta i https://www.google.com/search?q=wilga+2000+sp-orl&tbm=isch&ved=2ahUKEwj8ip_cgonxAhUh_CoKHbnwA_sQ2-cCegQIABAA&oq=wilga+2000+sp-orl&gs_lcp=CgNpbWcQAzoGCAAQCBAeOgQIABAYUPSOBFjNpQRgxqgEaABwAHgAgAF_iAG9A5IBAzUuMZgBAKABAaoBC2d3cy13aXotaW1nwAEB&sclient=img&ei=iua_YPydIqH4qwG54Y_YDw&bih=848&biw=2385&client=opera&hs=OJn#imgrc=lul3yfWhAEkVyM
  18. Ehh ileż to listewek w latach 70 na takiej wycięliśmy jako dzieciaki
  19. Witam, Tej nie używałem, uzywałem proxona. W Proxonie jak dla mnie moc silnika była za mała, balsa szła oki, cienka balso-sklejka też, ze sklejką było gorzej. Drewno massakra. Pracowałem z oryginalna tarczą. Ta podróbka podaje mega Moc, tylko pytanie czy to moc silnika, czy pobór prądu i na ile prawdziwy. Proxon podaje 85Wat Ci 480 Wat
  20. Fajny model i ciekawa miejscówka do latania.
  21. Jeśli wszystko będziesz kupował w PL to pewnie tak, np. prowadzenie liniowe na wózkach osi Z, w PL jest 4-8 razy droższe jak u myfriendów. Podobnie koła, paski itp. Ten duży składany był w połowie z rzeczy z PL w połowie z Chin, części wyszło około 2,5 koła (bez wrzeciona, jego koszt to 300 zł) a powiem tak sporo, gratów jeszcze mi zostało na zaś, bo wiele rzeczy było w kompletach po 3-10 szt. a czasem potrzebne były np. dwie
  22. Ja nie, ale twórca (to było w wersji z Dremelem) tak.
  23. Potrzebuję go nie tylko do modelarstwa, stąd taki rozmiar, oczywiście spokojnie można dać sobie radę i mniejszym. Stąd ten mniejszy nadal u mnie zajmuje miejsce Wiele osób buduje, wąskie a długie stoły pod wymiar desek basowych itp. Ja lubię mieć zapas i to też spowodowało ciut większy wymiar, tym bardziej, że koszt zmieniał się nieznacznie Myślę, że każdy powinien dobrać coś pod siebie co mu pasuje. Do cięcia spokojnie wystarcza ten mały właśnie bazujący na dremelu
  24. Nie jestem fachowcem, ale przeraża mnie interfejs LPT. Do tego płytka z Arduino to koszt ok 20 zł + sterowniki w moim przypadku do tego małego to 23 zł za 4 szt. i płytka do nich pewnie też coś około 10-20 zł. potrzebny jest tylko jeszcze zasilacz u mnie 12V też jakieś grosze a przy okazji napędza wentylator chłodzący kontrolery. Arduino ma w zasadzie wszystko gotowe do obsługi grbl, wgranie tego to 10 minut pracy nawet dla takiego laika jak ja
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.