Jerzy Markiton
Modelarz-
Postów
669 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
10
Treść opublikowana przez Jerzy Markiton
-
PZL 50 Jastrząb, 1200mm NPM
Jerzy Markiton odpowiedział(a) na Jerzy Markiton temat w Modele średniej wielkości
-
Mogę ! To klin do rozłączania skrzydła... Wbijasz w szczelinę pomiędzy skrzydłem i kadłubem, żeby puścił zatrzask. Kiedyś było głośno wokół tego "patentu". Teraz - jakby ucichło ???. Przeczytaj te 2 strony powyżej. Lepiej {łatwiej} zmyć benzyną resztki kleju z taśmy niż uzupełniać żelkot w kadłubie ? W topolowej sklejce skrzydła.....też zostawia ślady. To tak delikatnie. Pierwsze 3 razy musiałem sięgnąć po młotek. Po 10 zasprzęgleniu skrzydeł - klin był zbędny.... Może miałem pecha ?? - Jurek
-
PZL 50 Jastrząb, 1200mm NPM
Jerzy Markiton odpowiedział(a) na Jerzy Markiton temat w Modele średniej wielkości
-
PZL 50 Jastrząb, 1200mm NPM
Jerzy Markiton odpowiedział(a) na Jerzy Markiton temat w Modele średniej wielkości
No cóż... eksperyment z wcześniejszym naniesieniem linii podziału blach - nie powiódł się. Niektóre linie zupełnie zniknęły... Trzeba było poprawić.. Jeszcze tylko szachownice i można łączyć skrzydło z skrzydło do kadłubem. Potem najgorsze - wyprofilowanie przejść skrzydło-kadłub. Nie ukrywam, że niektóre grafiki mnie zupełnie nie przekonują. Tym bardziej, że tych kilka zachowanych zdjęć ich nie potwierdza... Pozdrawiam - Jurek -
Domyśliłem się. Dlatego napisałem o wałku. Trochę większy, żeby powietrze mogło wokół niego płynąć. - Jurek
-
Sprawdź ile tego ołowiu faktycznie potrzebujesz mocując na zewnątrz. Może trzeba będzie odlać ? 10g odważniki zajmują dużo miejsca. Foremka z gipsu wystarczy. Inne rozwiązanie. Wałek o średnicy trochę większej niż silnik, przykręcony w jego miejscu. Przestrzeń wokół wypełniona ołowiem (opiłkami ołowiu) i zalana żywicą, rzadką. - Jurek
-
RWD10 skala 1/6 od Napolskimniebie.pl - piankowy akrobat
Jerzy Markiton odpowiedział(a) na JacekK temat w Modele średniej wielkości
Zbyszku - i tak by z tego dziś nic nie było. Ciemne chmury nad głową - żadna tania kamerka nie chwyci ostrości. Na 2-gim zdjęciu, niebo na horyzoncie było ślicznie żółto-czerwone. Widzisz co wyszło ? Wnuk do 19 zajęty w szkole, 3-ech kolegów, do których dzwoniłem - brak czasu.... Sorry ! Wiem, że się nie liczy.... - Jurek -
RWD10 skala 1/6 od Napolskimniebie.pl - piankowy akrobat
Jerzy Markiton odpowiedział(a) na JacekK temat w Modele średniej wielkości
Miało padać - nie padało ! Cisza, idealna chwila na regulacje modelu. Szybko podładowałem 1 pakiet i na lotnisko... Na wszelki wypadek - 2 fotki ! Start z betonki przed hangarem - po 8-10m rozbiegu ładnie podniósł ogon i powoli nabierał wysokości.... Jeszcze lekko za ciężki na nos. kilka kliknięć w trymer wysokości i nie trzeba poprawiać lekkiego opadania. Na połówce gazu pięknie wozi się na stałej wysokości. Kilka płaskich ósemek, kilka pętelek - jest znaczna poprawa ! Beczka - jeszcze trochę niemrawa ! Pewnikiem szybsza niż oryginał ale odzwyczailiśmy się od takiego latania ? No to lądujemy. Pięknie, z wytrzymaniem i delikatnie na trawę obok betonki. Potoczył się jeszcze z rozpędu kilkanaście metrów. Bez kapotażu. Sam sobie niedowierzam... Nie żebym był taki dobry. U nas sie w takim przypadku godo: cufal ! Zwiększyłem wychylenia lotek, dodałem jeszcze trochę mixu wysokość - lotki (w funkcji klap) i start z trawy. Bajerancki ! Próba korkociągu - za czorta ! Tylko lekko pochyla nos i krąży płaskimi kółeczkami..... Jeszcze za mało wysokości ? Ósemki kubańskie - piękne, majestatyczne. W zewnętrznej pętli - lekko schodzi z kierunku. W wewnętrznej pięknie trzyma kierunek. Lot plecowy - z minimalnym podtrzymaniem wysokości. Aż się wierzyć nie chce z uwagi na profil. Jeszcze leciutko ucieka w lewą stronę. Ale jutro podłożę pod silnik z lewej strony podkładki i przy najbliższej okazji sprawdzę. Jeszcze 4 starty i lądowania - wszystkie, jakie sobie wymarzyłem... Ostatnie lądowanie było z leciutkim kangurem. Na lotnisku - trawa króciutka i pięknie uwalcowana. Prawdopodobnie przesunięcie Ś.C. do tyłu też wpłynęło na poprawę startu i lądowania. Nie odczułem nerwowości w osi podłużnej. Wskazywało by, że Ś.C. jeszcze może iść do tyłu. Sprawdzę ! Zniknęły wszelkie obawy z powodu wysokiego parasola. Ale wrażenie modelu na niebie - jedyne w swoim rodzaju ! Czysta poezja ! Pozdrawiam - Jurek -
RWD10 skala 1/6 od Napolskimniebie.pl - piankowy akrobat
Jerzy Markiton odpowiedział(a) na JacekK temat w Modele średniej wielkości
-
Jaki pierwszy konstrukcyjny model ?
Jerzy Markiton odpowiedział(a) na toretto1995 temat w Od czego zacząć??
A na hiesbok.cz zaglądałeś ? Pozdrawiam - Jurek -
PZL 50 Jastrząb, 1200mm NPM
Jerzy Markiton odpowiedział(a) na Jerzy Markiton temat w Modele średniej wielkości
-
Paweł ? A sprawdza Ci się smartfon ? Raz działa, 2 razy - nie! W słońcu (sorry - w słoneczny dzień) widzisz kto do Ciebie dzwoni ? Potrzebujesz zadzwonić, pilnie, szybko, dotykasz ikony słuchawki i po 10 sek. uaktywnia Ci się prognoza pogody.... Dlaczego aparatura w której jest ten (taki) sam wyświetlacz (i de facto - dużo słabszy procesor) dotykowy miałaby działać w inny sposób ??? Rynek modelarski - to jest nisza ! Takie tam moje marudzenie... Pozdrawiam - Jurek
-
Zależy do czego... Nie miałem Futaby 10 tylko 14.. Była zdecydowanie mniej wygodna niż MC-20. To ta sama obudowa i wyposażenie. Moim zdaniem - do precyzyjnego sterowania zdecydowanie lepszy pulpit. Bardzo dobrzy piloci szybowcowi, których znam, na co dzień latający pulpitami do DLG czy kombata zostawiają sobie kompakta. Bo ciężko się z takim nadajnikiem kręcić. Mnie do dość utrudniało rzut. Te 2 pręty i 2 paski przeszkadzały mi też przy wypuszczaniu ESY. Nie, żeby się nie dało, ale odczuwałem wyraźny dyskomfort. W nawiązaniu do Jurka wypowiedzi o Jeti - te trymery to faktycznie są trudne do zaakceptowania. Kilka lat używania a jeszcze ich szukam palcami w trakcie lotu. Z linkiem nie miałem nigdy problemu. Na początku zdarzały się ostrzeżenia o słabym sygnale. Stresujące, fakt. Ale poprzedni właściciel ustawił sobie wysoko alarm, na 6... Po zmianie na "5" - spokój. A link mam stary, nie poprawiany. Nie mam takich potrzeb do programowania jak Jurek, bo inny poziom latania. Ale też w inny sposób wykorzystuję funkcje, które oferuje nadajnik. Wcześniej latałem i można powiedzieć wychowałem się na JR. Po zakupie 1 Graupnera, MX-22 (klon JR) ze zdziwieniem spostrzegłem, jak można skomplikować oprogramowanie. Daje więcej możliwości - ale 60% z nich nigdy nie jest wykorzystywana a przebijać się przez nie trzeba.... Miałem jeszcze później MX-20 i MC-20 (już Hott). Ale filozofia programowania i jeszcze bardziej rozbudowane możliwości, których nigdy do końca nie zrozumiałem spowodowały, że nigdy się nie polubiliśmy. A Graupner odpłacał mi jak mógł - a to się zawiesił, a to się zablokował na padach i kilka dni nie dał się odblokować, a to się wykasował w pamięciach a ostatni - zaświecił się z pustymi wyświetlaczami i nie reagował na nic.... Na szczęście był na gwarancji - bo to i tak były moje 2 emerytury ! Nigdy więcej ! Tak zachowującego się FlySky-a za 400 zł - mógłbym przeboleć. Jurek, jak czytam ma podobne zdanie o oprogramowaniu Jeti, które mnie siadło od ręki. Ale wyłącznik 3-poz. już wymieniałem.... W JR-347 (35-40 lat ?) z tysiącami godzin nalotu - wszystko sprawne do dziś. Pozdrawiam - Jurek Nie zauważyłem, że Jurek był szybszy...
-
Przyklejam taśmę, nie musi być Tessa, zwykły Colex wystarczy. Przyklejam na skrzydło, odchylam lotkę i wystającą część taśmy pudruję. Czyli to, co na zdjęciach wyżej tylko nie w tej kolejności. Pozdrawiam - Jurek
-
Jeti - to tak samo mocno przepłacone radio. W środku - nic ekstra ! Na zewnątrz - każdy widzi. Mnie akurat odpowiadał wyświetlacz i sposób programowania. Co było minusem we wcześniej posiadanym MC-20. I serwis gwarancyjny realizowany przez Pelikana w Czechach ! To mnie złamało kompletnie i stwierdziłem, że za takie pieniądze nie dam się tak traktować. - Jurek
-
Nie musisz wozić Mariuszu - mam MGM com pro 40A... Wiem jak jest zrobiony. Myślałem, że masz już nowe MC-32. Ja się nie zdecyduję na takie coś. Mimo odkrycia, że pulpitem latało by mi się lepiej, niż kompaktem. Z powodów - jak Jurek. Mam już za dużo odbiorników. Po za tym - straciłem zaufanie do Graupnera. Jeżeli coś mnie dziwi - to ton wypowiedzi na temat, który znany jest tylko z materiałów marketingowych. - Jurek
-
Mariusz - masz do pokazania wnętrze nowego MC-32 ? Też przyjadę zobaczyć ! Mam jeszcze bliżej. Na zewnątrz - prawie jak moje niegdysiejsze MC-20. Ale bebechy - chętnie bym zobaczył. Nie spodziewam się tam cudów, ale jako były elektronik - zawsze lubię popatrzeć.... 9 000 to dużo ? Raczej pojęcie względne. Za 1-szą żółta Webrę zapłaciłem w Warszawie 24.000 zł przy zarobkach ok. 2000 miesięcznie ! Za Simpropa Conquest już musiałem dać 27 000, z 1 serwem.... Jestem w stanie zrozumieć, że ktoś nie ma ochoty tyle wydać. Ale jest to problem jego priorytetów ? Ostatnio - z ogromnym zdziwieniem przyjąłem do wiadomości, że nagrobki oferowane przez polskie zakłady kamieniarskie są - tak, są chińskie ! Pozdrawiam - Jurek Tak Darku - to był jeden z powodów, dla którego przed laty pozbyłem się MC-20. Mięsień piwny mam nieco mniejszy niż mój imiennik, ale też mi to wadzi. - Jurek
-
Płatowiec PZL-130 ORLIK TC-II
Jerzy Markiton odpowiedział(a) na Stearman temat w Modele średniej wielkości
Józku - nie wiem, czy nie robimy zamieszania w temacie ? Jak mi się trafi taka "eko" taśma to posiłkuję się klejem w spray-u 3M lub Tessą. Jest też Bolt, ale lubi być gęsty i siknąć niepotrzebnie grubą warstwą. Można rozrzedzić Uchu-poor, ale szpetnie się nakłada, nierówno. To samo dotyczy polimerowego czy chemolanu. Zawiasy można na taśmie - najprościej. Można na silikonie, Uchu-poorze. Ostatnio robiłem na chińskim E-7000 i T-8000. Zawsze staram się robić zawias na spodzie. I lotka i klapa ! Jak zmniejszyć szczelinę do minimum - już tu pokazywałem.... Można ją również zlikwidować prawie całkowicie naklejając pasek taśmy mylarowej. Chyba 0,11mm udało mi się kiedyś kupić w hurtowni elektrycznej. Widać to w relacji z budowy "Wilczka" czy Bf-109 ? Pozdrawiam - Jurek -
Płatowiec PZL-130 ORLIK TC-II
Jerzy Markiton odpowiedział(a) na Stearman temat w Modele średniej wielkości
Nie odczułem.... Ale ja z tych gruboskórnych jestem. Całe skrzydło oklejone - trochę (!) szybszy. Sprawdzane na modelu typu "acrob 280". Ale to 80cm styropianu. Taśma pakowa jest fajna. Jak przywalisz to styropian nie wala się po całym polu, tylko jest w 1 kawałku. Łatwe sprzątanie. Pozdrawiam - Jurek -
Przy tej masie powinno być O.K. Z rozważanych silników większą moc uzyskasz po zmianie pakietów....Kolejna wymiana ? Chcesz iść tą drogą ? Gdyby wymiana okazała się konieczna to raczej silnik typu 4130 o zbliżonym kv, żeby nie zmieniać już pakietów. Stajesz na wadze z modelem w pionie i obserwujesz o ile zmaleją wskazania wagi na pełnym gazie... To najprostszy wariant. Można silnik przykręcić do pokrywki większego słoja (>5 kg), postawić na wadze i uruchomić ? Jak jeszcze zmierzysz obroty silnika - będziesz wiedział, czego spodziewać się w modelu. A jak zmierzysz prąd - to będziesz miał przybliżony czas lotu na tym pakiecie. Pozdrawiam - Jurek
-
RWD10 skala 1/6 od Napolskimniebie.pl - piankowy akrobat
Jerzy Markiton odpowiedział(a) na JacekK temat w Modele średniej wielkości
Krawędź górnego załamania kadłuba wyszła mi równolegle do osi kadłuba. Statecznik poziomy wzgl. niej wyszedł mi na "0". Względem tej krawędzi ustawiłem płaty na ok. 2 st. przyjmując jako cięciwę linię prostą od czubka noska profilu do środka jego grubości na spływie. Z szablonów nie korzystałem. Nie potrafiłem sobie z nimi poradzić. Zwróć uwagę, że robisz chyba mniejszy model, więc moje uwagi nie muszą się pokrywać ? Pozdrawiam - Jurek -
Płatowiec PZL-130 ORLIK TC-II
Jerzy Markiton odpowiedział(a) na Stearman temat w Modele średniej wielkości
To nie tak Józku - faktycznie, nie można prawidłowo odwzorować profilu. Raz z uwagi na specyfikę materiału i dwa - z uwagi na sposób wykonania. Spójrz na profil (prawie symetryczna Naca), który tu zamieścił Grzegorz. Wytniesz tak spływ w styropianie ? A jeśli wytniesz, to jak długo wytrzyma ten spływ ?? Chcąc zachować obrys skrzydła i utrzymać spływ w jakichś rozsądnych granicach (dla styropianu tak ze 2-3mm ?) przytniesz (skrócisz) ten spływ o jakiś 1 cm ? Jakim profilem będziesz dysponował ? Jakimś podobnym ale jego charakterystyki nie będą odpowiadały tym zdjętym w tunelu czy wygenerowanym przez program. Każdy model z takim skrzydłem poleci ! Tylko nigdy tak, jak sobie wyliczyliśmy. Przy małych i b. małych Re to prosta (najprostsza) droga do zafundowania sobie opływu krytycznego. Czyli raz model leci, raz nie i tak właściwie to nie wiadomo dlaczego. Rozmawialiśmy na ten temat z Patrykiem. Zwrócił mi uwagę, że metoda przycinania spływu (żeby utrzymać grubość w jakichś rozsądnych granicach) nie jest dobra. Zostawić dół profilu w miarę wiernie natomiast pogrubić górny obrys w okolicy spływu. Ta metoda przynosi najmniejsze straty. Wycinałeś kiedyś skrzydło ze styropianu ? Przyłóż sztywny profil aluminiowy po rozpiętości. Świeci w środku ? Ano - świeci ! Gdzie jest profil ? Na końcach czy w środku ? Też zawsze uważałem (nie sprawdzałem), że drut prowadzony po szablonach musi dać prostą. Guzik prawda ! Nawet płat wycinany ploterem nie jest prosty. Możemy tylko akceptować (albo nie) niedokładności. Po 1000 kompromisach w trakcie roboty otrzymujemy skrzydełko, które poleci (!), ale nigdy zgodnie z obliczeniami. A jeżeli te obliczenia były na granicy ? 1 smyrnięcie papierem ściernym po natarciu potrafi w styropianie zaostrzyć lub przytępić natarcie. Otrzymamy 2 różne zachowania w locie. I 2 różne charakterystyki profilu, obie niezgodne z tą znalezioną i przyjętą do obliczeń.... Nie jest tak, że profil symetryczny będzie zachowywał się podobnie jak płaski czy wklęsły. Pewne cechy zawsze pozostaną. Uff - znowu rozpętam wojnę ? Chciałem tylko powiedzieć, że przyjmując technologię styropianu, nawet oklejonego taśmą pakową nie ma sensu sięgać po ambitne profile, których "wyżyłowane" charakterystyki mają być gwarantem lotu mojego modelu. Tak jak sięganie po profil. którego charakterystyki wyraźnie wskazują na problemy przy Re < 100 000 a z moich założeń (czy manipulacji założeniami) wynika, że osiągnę 120 000. Co warto liczyć ? Stateczność wzdłużną, poprzeczną, spiralną ? Dobór napędu.... Obliczenia typu: zwichrzenie na końcówce 1,25 st czy 1,35 st zapewni mi odporność na korki uważam za czysto akademickie dyskusje, które szybko są rozwiewane na lotnisku.... Pozdrawiam - Jurek -
Płatowiec PZL-130 ORLIK TC-II
Jerzy Markiton odpowiedział(a) na Stearman temat w Modele średniej wielkości
TC-II miał większą rozpiętość (dołożone końcówki). Jeżeli zostawisz rozpiętość modelu 1300mm - to podziałka będzie większa i cięciwy skrzydeł mniejsze. Mniejszy Orlik na zdjęciu powyżej, nie ma podwozia, bez makietowych dodatków ma 95cm rozpiętości (masa do lotu ok. 1 kg) i lata zdecydowanie lepiej niż wcześniejszy TC-II 1400mm rozpiętości. Ale masa większego to trochę ponad 2 kg. I mimo większej powierzchni skrzydeł obciążenie jednostkowe jest jednak wyższe i latać trzeba szybciej, lądować też ! Tej większej prędkości nie wytrzymuje już jednak składane podwozie. Zalecane do modeli 4 kg...... W obu Orlikach ten sam profil, wzorowany na Clark -y. W założonej technologii dywagacje na temat profili tracą sens. Są nie do odtworzenia. Wyciąganie wniosków i robienie projektu na podstawie wykresów tych profili traci sens. Można tylko zgadywać i mieć życzenia. Ale - marzenia do siebie to mają, że chcesz czy nie chcesz - zawsze wracają ? Pozdrawiam - Jurek -
Tak, ten YEP 80 A z nadmiarem spełni Twoje potrzeby. Jakoś tak mi się wydaje, że 60A wystarczyłby... Na Ali są Sunrise Model Ice i Sunrise Model Pro - to to samo tylko z inną naklejką, ta sama karta programowania. Ta masa, > 4kg.. Przetestuj ten silnik na wadze łazienkowej. Obawiam się, że wydasz pieniądze na regulator, kartę programowania, accu 5S a potem okaże się, że silnik za słaby. 3 kg na pusty modelik 1,8m - to sporo. Ale jeżeli był projektowany od początku pod benzynę to posiada masywniejszą konstrukcję, zbędną w przypadku elektryka. W takim przypadku konwersja jest możliwa ale radość z lotu raczej ograniczona ? Pozdrawiam - Jurek
