Skocz do zawartości

latacz

Modelarz
  • Postów

    1 556
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Treść opublikowana przez latacz

  1. stojan nie dość, że nie może być plastikowy -to jeszcze musi mieć odpowiednie przekroje żelaza -a sam materiał ma duży wpływ na sprawność i moc silnika.. (pomijam tu konstrukcje specjalne) -kiepski stojan -to prawie żaden moment i pobierane duże prądy jednocześnie. podobnie "płaszcz" wirnika -musi mieć odpowiednią grubość -tu wygląda na cienki w porównaniu do wielkości magnesów. Cienki drut i dużo zwojów = mały prąd dopuszczalny, małe obroty na Volt, duży moment. gruby drut (lub wiązka cienkich równolegle) i mało zwojów = duży dopuszczalny prąd, dużo obrotów na Volt, mały moment. zawsze jest konieczny jakiś kompromis -ogólnie miedzi daje się tyle ile wejdzie... ilość zwojów zależnie od potrzebnego kv (potrzebnych obrotów), grubość drutu max jaką dasz radę wcisnąć. a jaką masz szczelinę magnetyczną (miedzy stojanem i magnesami) ?
  2. tylko palce i oczy bolą przy tym przezwajaniu... jak jeszcze wymienić magnesy na odporne do chociaż 120* i grubsze -schodząc szczeliną do 0,2-0,4 mm oraz łożyska na jakieś lepsze -to z taniego silnika zrobimy prawie wyczyn. dużo precyzyjnej zabawy -ale da się.
  3. dokładnie tak. co do magnetyzmu szczątkowego -nie wiem skąd tu dyskusje -dokładnie to spekulacje. -napisałem tylko, ze istnieje zjawisko które powoduje różny opór kręcenia ręcznego zależnie od tego jak dawno silnik pracował -można zgadywać co powoduje taki efekt -ja zgadywałem, że może namagnesowanie blach stojana -a może co innego -nieważne. Ważne, że kręcenie ręką silnika nie daje informacji co do właściwego stanu magnesów -silnik z wielu przyczyn może mieć różne opory kręcenia.
  4. Na normalnym pełnym zasilaniu z "lekkim" śmigłem (mała średnica i skok) silnik z przegrzanymi magnesami też kręci większe obroty. Z dużym /normalnym śmigłem -często nie jest w stanie kręcić. podać na silnik powtarzalnie około 1V -trzeba mieć czym... sprawdzić na normalnym pełnym zasilaniu z małym śmigłem -wystarczy obrotomierz. -Przegrzanie magnesów = wzrost kV i spadek momentu. Często duży spadek momentu. tylko, że Koledze przegrzany silnik nie chce wchodzić na obroty --i powstają pytania uszkodzone uzwojenie? magnesy? -a może i to i to? a jedno uszkodzenie może "maskować" inne.
  5. jaki problem -bubu2 co Ty ??? a podaj te lepsze sposoby -jak już piszesz i proponujesz -to opisz metodę i naucz nas czegoś... -bo chętnie bym się o tych metodach dowiedział. i napisz po co to robić? Napisz nam jak sprawdzić mały magnetyzm stojana -gdy tuż obok są silne neodymy... i napisz po co to robić ? Zgaduję -najlepiej zdemontować silnik z modelu -i go rozmontować ... wyjąć stojan do sprawdzania? tylko -po co ? - aż nasuwa się żart o trutce na szczury w postaci kremu. napisałem tylko, że kręcenie wałem silnika jest mało dokładną metodą określania stanu magnesów -co Ci tu nie pasuje ? Tomasz -słuszna uwaga -tylko, że tą różną "kompresję" zauważyłem kręcąc silnikami odpiętymi od regli...
  6. magnetyzm szczątkowy nie w magnesach -one się zmieniać nie powinny. po pracy silnika zostają częściowo namagnesowane blachy. Nie wiem czy tłumaczenie/ przypuszczenie jest teoretycznie poprawne -ale wielokrotnie sprawdzone praktycznie -silnik niedługo po pracy ma o wiele większą "kompresję" niż godzinę po - a niepracujący kilka dni ma jeszcze mniejszą. dotyczy w różnym stopniu prawie wszystkich silników modelarskich 3f. i zjawisko wyraźniejsze w tanich silniczkach... Piszę z praktyki -wielokrotnie kręciłem silnikiem i świeżo po pracy -próbach locie itp -i przed lotem. śmigło stawia wyraźnie różny opór. co do izolowania stojana -poxipol jest tu kiepski -przewodzi prąd. lepiej distal, lub jakiś epidian -coś bez domieszek metalowego pyłu. druty nawojowe -prawie każda hurtownia z drutami do przewijania silników -lub zakład przewijania ma druty DNE2E z atestem 200*C -robiłem silniki z takimi uzwojeniami - przy próbach silnika na max -dymiły kleje -dotkniecie do uzwojeń zostawiało się skórę - termokurczki spływały z doprowadzeń -a silniki żyły dalej. druty wytrzymywały. Tanie silniczki nawijane są tzw "samolutowalnymi" drutami -przy lutowaniu pod wpływem gorącej cyny izolacja ma zleźć i bez czyszczenia drut ma się lutować.. dla producenta duża oszczędność czasu -nie trzeba czyścić końców uzwojeń przed lutowaniem. Dla użytkownika -byle przegrzanie -i izolacja spływa -a silnik do wymiany -producent się cieszy - sprzeda kolejny. Te tzw samolutowalne druty nawojowe rzadko wytrzymają 150*C -w praktyce już przy 100* po dłuższym czasie szlag je trafi...
  7. sprawdzenie na paluchy który lżej -a który ciężej chodzi mało mówi o stanie magnesów -więcej o szczątkowym namagnesowaniu rdzenia. silnik świeżo po pracy -może być trudny do przekręcenia -bo i blachy stojana się namagnesowały -a po kilku dniach "bezczynności" dużo łatwiej się kręci -więc wynik "macania" niepewny. więc należałoby zostawić silniki sprawny i uszkodzony kilka dni luzem nie podłączone nieużywane żeby magnetyzm szczątkowy w stojanie zdechł -i dopiero kręcić paluchami.
  8. prawdopodobnie nawinięty jest kilkoma drucikami równolegle. sprawdź czy nie odlutował się pojedynczy drucik od którejś wtyczki lub doprowadzenia uzwojenie wtyczka. -może być uzwojenie lutowane bezpośrednio do wtyczki lub do miękkiego kabelka a ten dalej do wtyczki. druga opcja --podgrzewając przegrzałeś magnesy i straciły część siły -rozmagnesowały się. tanie silniczki -magnesy wytrzymują max 80* C -w tym przypadku silnik do kasacji
  9. dwa prawie nowe -po kilka cykli pakiety3s -tani zippy compact 2450mAh -35C -oraz droższy wellpower 2200mAh -45C odpowiednio max dopuszczalne prądy: zippy 2,450 x 35=85,7A wellpower 2,2 x 45=99A obciążone na 34A -czyli lekko -ledwie 1/3 teoretycznych możliwości. uruchomienie -oba ładnie powyżej 11V. po 30 sekundach pracy napędu -już mniej ładnie... prawie 1V różnicy... po około 2 minutach -zippy siada - wellpower trzyma jeszcze około 10,5V różnica spora na korzyść bardziej wysokopradowego wellpower -mimo, że mniejszej pojemności napęd działa na nim zauważalnie dłużnej i zauważalnie lepiej. -same napięcia i czas orientacyjnie -z pamięci -mierzyłem to w połowie ostatniego lata...
  10. latacz

    .

    niech ktoś mnie poprawi jeśli się mylę... -ale chyba prawie każda antena na 2,4 z odpowiednim złączem powinna się nadać... Nie będzie boda -wiec zasięg o może ze 20% mniejszy -jednak powinna dać radę. precyzyjne "oskubanie" pozostałości anteny też powinno zapewnić około 70-80% zasięgu nominalnego... anteną jest ten krótki cienki wystający kawałek -reszta to tylko kabel w ekranie. system boda -to tylko metalowa rurka naciągnięta na ekran ( i z ekranem połączona) powodująca bardziej precyzyjne zakończenie ekranu -dokładniejsze ustalenie długości czynnej anteny -oraz będąca lepszą masą -przeciwwagą dla anteny.
  11. obliczenia dobre. Ale pakiety pewnie nie maja 15C. zwłaszcza przy ciągłym obciążeniu... Producenci zazwyczaj mocno zawyżają ten parametr. w praktyce -tanie pakiety obciążone na połowę wyliczenia się przegrzewają... i szybko puchną. a może być i gorzej... A jak piszesz -"mogę bardzo tanio nabyć" -nie istnieje tanio i dobrze. Niestety często istnieje drogo i źle. Ale można drogo dobrze -albo jakieś kompromisy... Tak jak przedmówca -pakiety poradzą na skraju przepaści -chłodzenie w dronie jest takie sobie... -jak wystąpi spadek napięcia itp -nie zgasisz napędów żeby lądować lotem ślizgowym jak w modelu samolotu. Ponadto w modelu samolotu -napędy pracują z przerwami, część czasu na mniejszej mocy -i pakiet może stygnąć...
  12. latacz

    .

    Zasięg praktycznie ZERO!!! Wg zdjęcia wcale nie masz anteny ! To co zostało to tylko kabel doprowadzający. najlepiej wymień. lub gorzej -odetnij to zgrubienie -a z pozostałej części kawałek zdejmij ekran -żeby znowu wystawał ten cienki kabelek -na długości 31mm (dokładnie poszukaj w necie liczą się ułamki mm) . to rozwiązanie pozwoli latać -jednak na pewno zasięg troszkę spadnie -nie będzie max.
  13. Bartek -skoro robisz za eksperta aurorki i telemetrii pisz tutaj -niech i inni korzystają... ja też miałbym pytania np. czy da się jakoś wgrać język polski w hts voice ? i pytanie o błędne pomiary prądu - HTS SS advanced z czujnikiem hts -C50 pokazuje cuda -bardzo zaniża pomiar -silnik na połowie obrotów i ciągle pomiar 0A -pobór silnika 20A -a wskazanie 7A. ten sam czujnik w połączeniu z HTS SS blue mierzy dokładnie. czy HTS SS advanced współpracuje tylko z C200 ? wg instrukcji powinno i z C50.
  14. co do podawanego przez producentów prądu regla -dla regli samochodowych podawany prąd często dotyczy prądu chwilowego w momencie ruszania -i np. regler 180A może bezpiecznie pracować przy ciągłym obciążeniu 20 czy 30A.... dla regli lotniczych podawany prąd zazwyczaj dotyczy obciążenia ciągłego przy dobrym chłodzeniu -lub jest pisane, że przez 30 sekund. w momencie startu szczotkowego neodymowca też jest duży impuls prądowy -regiel musi mieć zapas...
  15. Latam zarówno na 35 jak i na 2,4. Każdy system ma wady i zalety. Niezawodność systemu -35 niewrażliwe na przesłonięcia przez drzewo, na niski lot nad ziemią i efekt ziemi, mniej wrażliwy na wzajemne położenie anten nadajnika i odbiornika. Wrażliwy na możliwość "wejścia na kanał" -włączenie innego nadajnika na tym samym kanale w odległości kilkuset metrów a nawet kilometra dalej to bardzo duży problem... Zazwyczaj wrażliwy na zakłócenia od silników benzynowych. Nie obsługuje telemetrii. Długie i niewygodne anteny. Aktualnie bardzo tanie dobre odbiorniki. System 2,4 -główna zaleta -możliwość korzystania z telemetrii. Praktycznie nie istnieje ryzyko zakłócenia przez inny nadajnik RC-nie ma możliwości wejścia na kanał. Wrażliwy na zakłócenia od radiolinii przemysłowych, od większej mocy wifi. Łączność może być całkowicie przerwana przy przesłonięciu modelu przez drzewo (praktycznie przelot za drzewem/krzakiem oznacza strącenie modelu. Jeśli anteny nadajnika i modelu "celują w siebie" to drastyczny spadek zasięgu. Niskie długie podejście do lądowania nad zakrzaczonym terenem -to duże ryzyko... Przesłonięcie nadajnika przez ciało pilota (np. aparatura nisko na brzuchu -model lekko za pilotem i odwrócona głowa -to pewne kłopoty... Chwilowe zakłócenie łączności na 35 zazwyczaj łączność wraca natychmiast po zaniku zakłóceń -na 2,4 czas ponownego zbindowania zależy od firmy i modelu sterowania - i zazwyczaj jest dłuższy. Na 35 mogę lecieć na siebie i stać lub siedzieć nieruchomo robiąc zakręt "za głową" -przy 2,4 muszę obracać się ciałem za modelem. 2,4 -krótkie wygodniejsze anteny -ale czasem jest to trudniejsze w umieszczeniu tak żeby nie ekranowały elementy modelu. Celowo nie piszę o firmach itd -porównuję systemy częstotliwości a nie jakość wykonania . System 35 wymaga od pilota pewnej uwagi -sprawdzenia przed lotem czy kanał/częstotliwość są wolne -czy nikt w okolicy nie lata na Twoim kanale itp. -system 2,4 może być "prostszy dla laika" -włączasz i ma działać.
  16. co do regla -od czasu do czasu pojawiają się na allegro lub OLX tanie markowe używki szczotkowych regli... -więc jak masz czas -to poluj. ja bym szukał 100 amperowego lub więcej wersja opto co najmniej na 6 cel li-pol lepiej na 8 np. jeti, hacker, kontronik, castle itp. Ludzie uciekają ze szczotkowych i pozbywają się regli. daj ogłoszenie na forum -może ktoś sprzeda już mu niepotrzebny. Model duży -ciężki -niebezpieczny -drogi -napęd może być stary ale musi być pewny. Podobnie elektronika co do starych neodymowców -wiem co potrafią mam robbe pro sydney 744 oraz 2 maluszki Palićka-Velkom -troszkę bardziej prądożerne od dobrych bezszczotkowych -ale biją na głowę wszystkie tanie bezszczotki... stare ale potwory.
  17. Tu się z Tobą zgadzam -nie pisałem o IRF -tylko o tanich reglach -reglach przeznaczonych do modeli samochodów wsadzanych w model latający -i ogólnie o naprawianych reglach. tak naprawdę nie wiadomo co w reglu padło -wymieni się spalone końcówki mocy -regiel zadziała -ale sterowanie też mogło dostać "strzała" jeszcze działa -w locie dostanie wibracji lub temperatury -i odmówi posłuszeństwa... wiem ile % zarabiają dystrybutorzy części elektronicznych... -kiedyś prześledziłem ceny konkretnego mostka prostowniczego... od około 20- 30zł w detalu w Polsce (zależnie od sklepu)- do około 10 groszy u producenta w Chinach... (waluty przeliczane)
  18. raczej nie wsadza się żadnych łatanych ani podejrzanie tanich cześci od których zależy bezpieczeństwo lotu w 4 metrowy model. jak toto nagle odmówi posłuszeństwa... -a zwarte w szczotkowym fety mogą spowodować np. ciągłą pracę silnika na pełnej mocy... lub przerwanie na pionowym wznoszeniu -i nagłe zwalenie się modelu z którego pilot nie zdąży wyprowadzić... spadający z nieba 4 metrowy ważący kilka kg model... to nie żarty. tu wszystko musi być pewne i dobrej jakości. o nieszczęście łatwo... po taniości to można iść wyposażając małe piankoloty. W4 metrowym modelu -spoko może być dobry szczotkowiec -jednak regler tez powinien być dobrej klasy. Proponujecie zestawienie starego ale prawie nie śmiganego silnika klasy bolidu f1 z regulatorem klasy rozbity/spalony i wyklepany fiacik.. i wsadzenie tego w dość ciężki i duży model... silnik bolidu -skrzynia i zawieszenie z fiacika -a wsadzimy to w audi a8 i będziemy śmigać ile się da...
  19. regler -raczej nie bawić się z żadnym samochodowym -absolutnie bez wstecznego -dodatkowe rzeczy które mogą się popsuć.... w kadłubie jest dość kiepskie chłodzenie -typowo lotnicze mają to znosić -jak się zachowa samochodowy mozna zgadywać... silnik S9 ma kv bodajże 550 -a S11 około 400 -S10 nie wiem ale na logikę gdzieś pomiędzy. dla s9 zalecane jest minimum około 12V max do 24V -więc pakiet 4s to absolutne minimum. śmigło -przy 4s raczej bliżej 16x10 wyjdzie -dla 7s pewnie 12-14 średnicy... -wsadź w kadłub -podepnij coś do pomiaru prądu -i MOCNO trzymaj I absolutnie żadnej prowizorycznej hamowni -ten napęd rozerwie każdą prowizorkę.
  20. znowu gdybanie-tabelka kończy się na S9... większość szczotkowych neodymowców dawno "wyszła z produkcji" i parametry ze stron zniknęły... -daj jakieś zdjęcia tego silnika... jak próbujesz kręcić wałem -to palcami da radę -czy dopiero jak założysz śmigło i trzeba sporo siły żeby obrócić ? poruszanie się skokami -tzw "kompresja" ? jeśli to to co myślę, - to prawdopodobnie będzie dobrze dla 4-8 cel li-pol prądy około 30A ciągłe, chwilowe większe (sporo większe) i duuuuuże śmigło... silnik będzie miał z 700 - 800W jak w pysk strzelił...a może i więcej... jeśli dość duża waga nie jest problemem -a silnik sprawny -to niewielki sens przechodzić na bezszczotkę -trudno będzie kupić jakąś o podobnej jakości i osiągach w rozsądnej cenie... tylko, czy to naprawdę mega S 10 ?
  21. część. mega 10 mało mówi -prawdopodobnie to stary dobry neodym -osiągami równie dobry jak współczesne bezszczoty z średniej półki -powinna być jeszcze wielkość mini -midi -s -10 określa prawdopodobnie uzwojenie -zmierz średnice długość i porównaj z wymiarami zdjęciami... link -dane silników ze strony producenta. czy twój jest taki jak któryś ze zdjęć ? http://www.megamotor.cz/v4/script/default.php
  22. latacz

    Odbiornik HI-TEC

    kwarc na 27 to tylko zgrubnie -tak naprawdę na 27 masz kilkanaście różnych częstotliwości --tzw. kanałów -kwarc nadajnika i odbiornika muszą być dokładnie na tą sama. 27 to tylko zakres przybliżenia -pasmo.... masz w modelarstwie bardzo stary zakres 27 -prawie wymarły może być trudno kupić jakiekolwiek części czy odbiornik czy kwarce mogą być niedostępne -tego juz prawie nikt nie używa. 27 występuje jeszcze w taniutkich zabawkach dla dzieci -samochodzikach za kilkanaście zł. Dalej masz "stary" system 35MHz -mniej popularny, wychodzący z użycia -ale jeszcze niektórzy używają i jeszcze dostępny jest osprzęt i urządzenia -oraz nowy system 2,4 GHz -obecnie najpopularniejszy. tak wiec na 27MHz -szukaj po allegro może znajdziesz pasujące używki -bardzo stare odbiorniki -albo już nie znajdziesz. Ogólnie totalnie nierozwojowe -obecnie ślepa uliczka. 27MHz ma sens tylko jeśli budujesz zabytek i chcesz mieć wszystko w stylu minionej epoki.
  23. jak nie przeżyje -to nie poleci i nie spadnie... chyba, że z bagażnika na nogę... trochę jak -drelichowe spodnie do roboty i spodnie do garnituru... a generalnie nie ma recepty -każdy ma tyle aparatur ile mu wygodnie i ile chce lub na ile go stać...
  24. powiedzmy tak -"tłuki" są zabezpieczone w pudle jest pianka itp -model leciutki konstrukcyjny lub epp raczej krzywdy nie zrobi. podobnie łódka. Zwłaszcza, że NIGDY nie latam w pobliżu ludzi. tanie lekkie "dyżurne" modele każdy z tanią aparatura jeżdżące ze mną na co dzień lub w trudniejszy teren -bez żalu, że się zniszczą... bezpieczeństwu w niczym to nie zagraża... jeden model -jedna aparatura -bez kompa, bez pamięci -tak jak kiedyś dawno bywało -tylko trymery... a ewentualne awarie -cóż jak się rozwali w bagażniku -to po prostu nie poleci -i ryzyka nie ma - ryzyko mniejsze niż zadbane które lata... jak lata nawet na lepszej aparaturze chuchanej dmuchanej to spaść może...
  25. weź kup kilka odbiorników i unikaj przekładania -przekładasz -coś pomylisz albo urwiesz kabelki... ja obecnie używam 4 aparatur... 2 troszkę lepszych i 2 najtańszych. -stary system 35MHz do kilku modeli bez telemetrii -każdy model ma swój odbiornik swoją nazwę i ustawienia i nic nie przekładam. -nowszy system 2,4 z telemetrią też kilka modeli . -też każdy model ma swój odbiornik i nic nie przekładam. Po prostu nie pozbywałem się starej aparatury i nie chciało mi się przystosowywać modeli do nowej. Zwłaszcza, że odbiorniki kosztują a w starym systemie mam ich sporą garść... . A nową -kupiłem ze względu na telemetrię i nowe modele już w niej ustawiam.. i mam 2 sztuki tanich prostych aparatur 2,4 bez żadnych bajerów -jedna do sterowania modelem łódki - druga do prostego samolotu -tanie aparatury używane jako "tłuki" - na co dzień tłuką się po bagażniku -tanie to nie szkoda, że mogą się uszkodzić... i spoko pożyczam te modeliki i radyjka do nich przypisane znajomej "dzieciarni" model + radyjko w pudło i do bagażnika bez szacunku należnego lepszym... jeździ tłucze się a gdy jest okazja wyciągam i latam... lub biorę gdy jadę nad wodę i nie chce mi się dbać o radio do łódki tylko leży na plaży i piasek zbiera.... gdy mam czas i specjalnie jadę latać -biorę te porządniejsze.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.