Skocz do zawartości

kesto

Modelarz
  • Postów

    2 428
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    128

Treść opublikowana przez kesto

  1. Piękny model w odpowiedniej skali. W miarę możliwości służę pomocą. Wiadomość na PW. Pozdrawiam Krzysiek
  2. Jeśli chcesz aby model dobrze latał, to zostaw tak jak jest. Jeśli bardziej zależy Tobie na wyglądzie, możesz statecznik poziomy zmniejszyć.
  3. Pomału zaczynam okablowywać model i naklejać szachownice. Wielkość i rozmieszczenie oznaczeń znalazłem w książce "Godło i barwa w lotnictwie polskim". Mam tylko pewną wątpliwość co do szachownic na spodzie skrzydła. Na początku wojny Karasie i P-11C nie miały koloru białego, tylko czerwony. Natomiast Łoś miał szachownice biało-czerwone. Ponieważ wzorowałem się na Łosiu, więc dałem szachownice pełne. Dobrze, czy źle?
  4. Paweł, zdrowo wychyliłeś ten ster kierunku
  5. Podłączyłem klapy i ustawiłem dwa zakresy wychyleń: 250 i 400. Zmodyfikowałem trochę kadłub wycinając miejsce dla strzelca. Aby model nie brał tędy wody musiałem wykonać zamkniętą wannę z balsy zalaminowanej dwustronnie tkaniną 48g.
  6. No to skoro nauczyłeś ją latać, to teraz naucz ją pływać i będzie komplet.
  7. Mógłbyś napisać w jaki sposób połączyłeś dźwignię plastikową z drutem stalowym w tym łączniku?
  8. Oszklenie kabiny pilota wklejone.
  9. Dzięki. Teraz trochę prac nad mocowaniem torpedy. Elementy sklejkowe wycięte są z dwóch warstw sklejki 1,5mm sklejonych ze sobą pod kątem 90stopni, aby zachować sztywność ramion podtrzymujących torpedę. Dodatkową są skręcone szpilkami ze szprych.
  10. Tą kwestię pozostawiłem do rozwiązania mojemu koledze elektronikowi, ja skupiam się na płatowcu. Tak czy inaczej torpedę będzie można zrzucić, a czy będzie płynąć na silniku to już drugorzędna kwestia i bardziej bajer niż konieczność. Teraz próbuję zrobić oszklenie.
  11. Powalczyłem trochę z mechanizmem zrzutu torpedy. Początkowo chciałem zakupić coś gotowego, ale w końcu doszedłem do wniosku, że takie ustrojstwo to ja mogę sam wyrzeźbić. Oczywiście konstrukcja jest jak najprostsza, a działanie niezawodne (mam nadzieję).
  12. Trochę wiotka, ale laminatową kabinę wykorzystam jako stelaż wycinając w niej okienka. Wytłoczka będzie wklejona w środek laminatu. Oczywiście opalarka poszła w ruch, bo tłoczenie jest dość głębokie (110mm). Pierwsze 3 szt. to porażka co widać na zdjęciu.
  13. Aby zrobić przezroczysty nos, musiałem najpierw wykonać stół podciśnieniowy. Jako pompę wykorzystałem odkurzacz warsztatowy. Ponieważ nie robiłem jeszcze kabin taką technologią, zakupiłem 4szt. tworzywa PET 0,5mm i ilość okazała się na styk, bo dopiero czwarta sztuka wyszła w miarę dobrze.
  14. Zdajesz sobie sprawę, że masz założone lewe śmigło?
  15. Kup mniejsze regulatory.
  16. endriuRC, skup się na Wicherku
  17. Witaj Tony. Zrobię ksero potrzebnych elementów z zestawu 1-16 oraz plany do montażu kadłuba. Mam nadzieję, że poradzisz sobie ze złożeniem modelu w całość. Jak będzie gotowy, mam nadzieję że pokażesz zdjęcia. Pozdrawiam Krzysiek
  18. A nie możesz po prostu machnąć modelem mocniej? Oglądając filmiki też mam wrażenie, że nie nadajesz odpowiedniej prędkości przy wyrzucie. Nie ma prędkości - nie ma latania.
  19. no comment
  20. Dobrze, że preparat się sprawdził. Janek zawsze robił ładne modele, nawet z laminatowych prefabrykatów ode mnie zrobił całkiem ładną Catalinę. Organizując zawody modelarskie w Ełku zawsze mam do dyspozycji strażaków i ten pomysł "sprzedałem" Arnoldowi, bo co roku miał z tym problem. Oczywiście przed zawodami należałoby chłopaków trochę przeszkolić i uczulić na kwestię wyławiania modeli, ale to szczegół, który można dopracować za rok.
  21. Wojtek, a jak zachowuje się ten preparat, który kupiłeś - Nano Protech? Jakieś zwarcie od wody? W Narewce zawsze wiatr wieje jak szalony. Nie dmucha tylko na dzień przed zawodami Gratuluję zajętych miejsc,a jakbyś dał większy napis NAVY, to by miał większą dzielność na wodzie i żadna fala od motorówki by mu nie szkodziła . Taką mam koncepcję.
  22. Mnie osobiście martwi w tym modelu samo miejsce połączenia oklejonego balsą boku i dołu, oraz oklejonej góry. Jest to zrobione na styk, czyli dość niebezpiecznie. Nie ma tam łagodnego przejścia między sztywnymi partiami modelu, a więc mamy tutaj klasyczne zjawisko karbu i to na samym środku kadłuba w okolicy kabiny. Co prawda sam szkielet ma element usztywniający, ale zastanawiam się jak będzie zachowywał się ten fragment kadłuba przy kabinie, w miejscu styku balsy.
  23. Tym razem "uziemiły" mnie sprawy służbowe. Trochę szkoda, bo staram się w miarę możliwości być u Arnolda.
  24. Takich specyfików w sprayu nie stosowałem, natomiast regulatory zabezpieczałem preparatem PLASTI DIP. Jest to guma w płynie i jak dotąd nie zawiodłem się na niej.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.