Skocz do zawartości

kesto

Modelarz
  • Postów

    2 428
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    128

Treść opublikowana przez kesto

  1. Napisz jeszcze co to za silnik.
  2. Tomek, połącz połówki stojaka rurkami aluminiowymi lub z PVC, bo ten kawałek styroduru za chwilę pęknie. Ja mam tak:
  3. Teraz przód wygląda znacznie lepiej. Mam tylko wątpliwości co do powierzchni sterowych. Podział statecznik poziomy - ster wysokości masz praktycznie 1:1, co w tym modelu jest niepotrzebne bo to nie akrobat. Wystarczy, aby ster wysokości miał 25-30% powierzchni statecznika poziomego. Popatrz na konstrukcje Wojtka (Miss G. i ostatni X-28). No i lotki. Nie wiem co Ciebie podkusiło aby robić je na prawie 1/3 głębokości profilu. Taka lotka nie pracuje najlepiej w modelu wyścigowym. W akrobacie 3D jest jak najbardziej wskazana, bo takie modele większość czasu wiszą na śmigle, ale nie tutaj. Pomyśl jeszcze nad zmianą głębokości lotki nawet kosztem zmniejszenia jej powierzchni.
  4. Odbiornik radiowy do słuchania Radia Maryja
  5. Aby się nie powtarzać zacytuję to , co pisałem na samym początku Twojego wątku: Wspomniałem też w kolejnych postach, że masz za duże powierzchnie sterowe, które są kompletnym nieporozumieniem w tego typu modelu. Nadają się do akrobata, a nie wodnosamolotu i to z aspiracjami wyścigowymi. Ponadto na ostatnim filmie zauważyłem, że statecznik poziomy jest zamontowany za nisko. Przy próbie rozpędzania modelu i zaciągnięciu steru wysokości, masz go praktycznie pod wodą. Model nie wystartował, lecz został wyrwany z wody przez silnik, a duże powierzchnie sterowe uniemożliwiają precyzyjny i bezpieczny pilotaż. Moja propozycja jest następująca - z racji zbyt dużych zmian konstrukcyjnych mających poprawić właściwości lotne modelu (praktycznie wszystko trzeba zmienić), odbuduj tak jak jest i powieś model pod sufitem. Jeśli chcesz mieć model dobrze latający, narysuj drugi z uwzględnieniem tych wszystkich uwag, które napisałem. Wtedy jest szansa, że model będzie w miarę dobrze latał. Nie załamuj się, to pierwsza Twoja konstrukcja tego typu, więc wszystko jeszcze przed Tobą. Powodzenia.
  6. prosisz się o kłopoty
  7. Ja rozprowadzam alkohol przy pomocy szmatki bawełnianej. Problem z "oczkowaniem" PVA jest spowodowany woskiem, który skutecznie natłuszcza formę. Z jednej strony to zaleta, bo do należycie nawoskowanej formy nie przyklei się wyrób, z drugiej strony utrudnia aplikację alkoholu poliwinylowego. Ponieważ wyroby i tak są malowane, więc smugi od PVA przed malowaniem są zeszlifowywane papierem wodnym w trakcje przygotowywania powierzchni pod farbę. Są specjalne woski pod PVA, które nie powodują oczkowania, ale osobiście ich nie używałem.
  8. Oczywiście, nawet 3 warstwy wystarczą.
  9. Bardzo przyzwoicie . Teraz nawoskuj formę co najmniej 3 razy. Zakładając laminat, połóż warstwę żelkotu. Ciężar z przodu nie zaszkodzi, a zdecydowanie poprawisz jakość owiewki i unikniesz mikrodziurek.
  10. Bardzo fajnie lata. Wśród wielu pilotów z IIWS (włącznie z japońskimi) panuje opinia, że Corsair był lepszym myśliwcem niż Mustang. Coś w tym musi być
  11. Zapewne uzyskasz odpowiedź, że w celu osiągnięcia zadowalających właściwości laminatu, należy wyrób wygrzać w odpowiedniej temperaturze (ok.50 stopni Celsjusza)
  12. Całkiem zgrabny samolocik. Uważaj tylko na wychylenia lotek, są spore jak na wodnosamolot rekreacyjny. No i nie jestem pewnien, czy nie trzeba będzie dołożyć trochę statecznika pionowego (nad poziomym) aby zwiekszyć stateczność kierunkową. Czekam na film, jak wszyscy chyba
  13. "to" po polsku to jest dźwignia steru.
  14. Przy takim rozwiązaniu, będziesz miał różnicowe wychylenia sterów kierunku, nie wspominając o zupełnie bezsensownych kierunkach wychylania sterów. Przemyśl to jeszcze raz, albo zrób sobie na stole model tego mechanizmu i zobacz co się będzie działo.
  15. Koveral nie nadaje się do laminowania. Stosując żywicę epoksydową musisz użyć cienkiej tkaniny szklanej
  16. kesto

    PWS-26

    W takim razie postaram się zrobić coś na kołach, a nie tylko na pływakach
  17. No proszę, model moich szkolnych lat. Nauczyłem się latać na uwięzi właśnie Akrobatkiem z Rytmem, chyba jak większość przedmówców . Paweł ma rację co do mocowania zbiornika. Dokręcenie go na sztywno do kadłuba to niedobry pomysł.
  18. kesto

    PWS-26

    Jest piękny.
  19. Przydałby się kadłub laminatowy . Piękny model, jest czego pozazdrościć.
  20. chyba będę, szkoda go na nieprzezroczyste kabinki
  21. Pomalowałem kolorem FS 34410 czyli polskim morskim.
  22. Zainwestuj w lutownicę transformatorową. Lepiej nadaje się do precyzyjnych lutowań.
  23. Problemem tego samolociku jest jego układ półtorapłata i niewielkie rozmiary. To nie jest typowy dwupłat, gdzie cięciwy obu skrzydeł są zbliżone. W Nieuporcie 17 dolne skrzydła w tej skali mają bardzo małą cięciwę (pewnie coś koło 60-70mm) a co za tym idzie - koszmarny opływ powietrza i beznadziejną siłę nośną. Wynika to z krytycznych opływów strug powietrza, które bardzo łatwo odrywają się od górnych powierzchni, a to skutkuje przepadaniem modelu czyli typowym korkiem. Wyjątkowo chętnie robi to w lewo, bo efekt odśmigłowy skutecznie mu w tym pomaga. Jeśli dolny płat ma większy kąt natarcia niż górny, to przy starcie, kiedy model wznosi się ze stosunkowo małą prędkością, dolny płat już pracuje na kątach dawno przekraczających kąty krytyczne i nie generuje siły nośnej lecz piękne zawirowania i stosowny opór. Dlatego masz problem ze startem. Model jest bardzo ładny, lecz będzie trudno zmusić go do posłuszeństwa właśnie ze względu na te malutkie dolne skrzydełka. Gdyby był większy, szanse na sukces zdecydowanie by wzrosły, a tak to masz śliczny modelik do podziwiania, ale już niekoniecznie do polatania. To nie moja sprawa, ale ja bym dał spokój z męczeniem maleńkiego Nieuporta i zaczął robić większy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.