-
Postów
2 097 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
25
Treść opublikowana przez MASK
-
PZL P-11C model wycinany laserem - wersja elektryczna od strony 10
MASK odpowiedział(a) na Lech Mirkiewicz temat w Półmakiety
Gratuluję udanego oblotu, wreszcie!!! Obciążenie powierzchni nośnej w Twoim przypadku wyszło 52g/dm kw. Bardzo podoba mi się Twoje podejście do napędu. Potoczna opinia brzmi: "mocy nigdy dość", tymczasem ta dodatkowa moc waży. Czyli polepszając jedno pogarszamy drugie. Ja wolę model lekki dobrze latający w szerszym zakresie prędkości ze słabszym motorem, niż ciężki, ale z zapasem mocy, która i tak rzadko się przydaje A tak przy okazji zapytam, czy ktoś próbował latać na plecach tym modelem? -
Dzięki panowie za merytoryczne wsparcie. Faktycznie jest tam żebro. Ale mam wątpliwości co do szerokości końcówki, na szkicu z "Instrukcji Eksploatacji" wygląda to bardzo podobnie jak w PM. Tymczasem zdjęcia pokazują, że końcówka ma szerokość nieco mniejszą niż odległości między żebrami w skrzydle. Gdybym nieco poszerzył końcówkę byłoby pewnie bardziej podobnie do oryginału. A może po prostu przerobić ją na konstrukcyjną a nie struganą z balsy?
-
No panowie, my tu sobie gadu gadu o pierdołach, a tu taki błąd się wkradł i nikt nie alarmuje :/ Lotki nie powinny być tak, jak pokazują Plany Modelarskie - do przedostatniego żebra; powinny być do ostatniego, czyli tak:
-
A jak nie, to dlaczego nie podasz?
-
Dzięki za sugestie Piotrze Dodatkowe poszycie odpada ze względu na brak odniesienia w oryginale. Będzie tylko tam gdzie pisałem. Wykrzyżowania, to dodatkowe elementy i masa; ja staram się wykorzystać elementy, które muszą się tam znaleźć. Myślę, że gniazdo serwa załatwi sprawę
-
Nie ma znaczenia gdzie jest iglica, musiało zdarzyć się coś jeszcze. Może coś jest skrzywione, może nieszczelne, może jakiś paproch siedzi w gaźniku.
-
PZL P-11C model wycinany laserem - wersja elektryczna od strony 10
MASK odpowiedział(a) na Lech Mirkiewicz temat w Półmakiety
Świetna robota! Jak Wam się nie pomyliło co czyje, pewnie łatwo nie było? To co, na jesieni oblot? -
To dopiero początek pracy przy skrzydłach Pełne poszycie będzie między pierwszym a drugim żebrem przy baldachimie, ale tylko na dole. Co masz na myśli pisząc o "wykrzyżowaniach", możesz to naszkicować?
-
Ten Twój, to pewnie będzie makieta w klasie gigant? Podglądam Jastrzębia, śliczna robota, gratuluję Mój będzie nieco mikrejszy Wracając do Czapli:
-
No cóż, znam te definicje i znam różnicę między zjawiskami o których piszesz. Wiem co napisałem i się z tego nie wycofuję. Mogę Cię tylko odesłać do artykułów Clarenca Lee na temat doboru paliw i regulacji silników modelarskich
-
Faktycznie, dokumentacji brakuje. Można tylko improwizować i porównywać do zachowanych fotografii. Ale model ma mieć cechy mojej "jedenastki", czyli być raczej prosty w budowie i przyjemny w lataniu Niestety prace się ślimaczą z powodu obiektywnych trudności i braku motywacji. W międzyczasie powstało kopytko. Ktoś zgadnie do czego?
-
Dobry pomysł z tym zapieczeniem. Nigdy nie używałem Meccamo, ale wiem, że niektórzy modelarze wybierają je ze względów ekonomicznych. Poza tym producent unika podania czy miesza paliwo w proporcji objętościowej, czy wagowej. Jeśli wagowej, to z oczekiwanej 18% zawartości oleju robi się 14% objętościowo. Jacku, detonacja, to zjawisko powszechne w silnikach modelarskich i nikt specjalnie z miotełką po lotnisku nie gania. Chyba, że masz na myśli detonację miny przeciwpiechotnej na której jest położony silnik modelarski
-
Czy to paliwo nie ma przypadkiem 10% oleju?
-
No myślę, że nie tylko Pawła ta pozycja zainteresuje Super znalezisko! Niektórych książek w ogóle nie znałem. Dzięki Romku! A tak swoją drogą, to podziwiam Twoje umiejętności wyszukiwania różnych perełek w sieci
-
Paweł, ten TR-9, to chyba ostatni z serii Team Race. Bardzo rasowy silnik! A jeśli jesteśmy już przy rasowych silnikach, to niedawno wprosił się do mojej kolekcji K&B 40 S. Dość rzadki, do tego rasowany przez samego Clarenca Lee (Lee Custom). Do tego Clarence zostawił własnoręczne napisaną notatkę na wewnętrznej stronie pudełka dotyczącą dalszej procedury docierania silnika. Sam cymes I na koniec sympatyczna rodzinka. Ten z rurą, to konstrukcja Billa Wisniewskiego
-
Fox 120 Twin - w zasadzie ciągle dostępny na ebayu. Może jakiś 4t - OS FS160, albo Saito 180T? Chyba, że uparłeś się na czeski motor?
-
Niesamowita kolekcja! Dzięki za fotki i garść faktów
-
Niewątpliwie rasowy, mi sie strasznie podoba.
-
Śliczny, ale nic poza tym nie potrafię powiedzieć :/
-
PZL P-11C model wycinany laserem - wersja elektryczna od strony 10
MASK odpowiedział(a) na Lech Mirkiewicz temat w Półmakiety
Marcin, ale to tylko oznacza, że kamuflaż jest doskonale dobrany -
Ciekawa pozycja, dzięki!
-
To Moskito Permot czy jakoś tak, gratuluję A tymczasem u mnie: nowy, nie palony Arden, nawet nie bardzo macany: I pierwszy pulsak, OS Jet Type II, 1952. Prawdziwa ozdoba kolekcji
-
Oczywiście Andrzeju, w modelarskich silnikach lotniczych wydajność z 1 litra pojemności na poziomie ok. 500 KM była dostępna już na początku lat 90.
-
Porównanie Enya SS15 i OS 15FP:
-
Gratuluję i witam w klubie Wygląda na nowy, lekko tylko przykurzony. Fajnie byłoby mieć taki w kolekcji, ale za te pieniądze, to kilka w kolejce przed nim jeszcze jest Ten jest Twój? Jest moc!!! I jeszcze jeden duży samopał: I zagadka:
