Skocz do zawartości

Viper

Modelarz
  • Postów

    3 066
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    32

Treść opublikowana przez Viper

  1. Do węglowego to rzeczywiście raczej nie ma co porównywać, ale plastik plastikowi nierówny, ten akurat wśród innych plastikowych był jednym z lżejszych, sprawdzałem.
  2. Przy większych średnicach widać wzrastającą różnicę w wadze pomiędzy drewnianymi śmigłami, a APC na niekorzyść tych drugich, nie mówiąc o tym, że APC strasznie się wyginają i nie trzymają parametrów, co dość dokładnie opisało PA, która to firma od kilku lat zrezygnowała z sugerowania śmigieł APC do napędu swoich modeli, w zamian polecając VOXY, czyli XOAR dla PA. W swoim Pittsie Sebartu też używam firmowego plastikowego kołpaka z metalową podstawą - pewnie podobny .
  3. Momentami prawie tak wolno jak duży Addiction od PA. Zapowiada się fajny model.
  4. Eee tam, daj spokój Cieszę się że mój pomysł Ci się spodobał. Dodatkowo skrzynki zapewniają bezpieczeństwo w drodze do i z latania, samochód też jest bezpieczny
  5. Ja mam skrzynię stalową powojskową, w niej skrzynki amunicyjne metalowe, w nich liposacki, a w nich lipole. Gdy jadę latać wyjmuję skrzynkę lub skrzynki amunicyjne (mają wygodne rączki). Wszystko można dostać na allegro, ale liposacki kupowałem w sklepach modelarskich w PL i HK. Też poprosiłbym o wytłumaczenie dlaczego większe lotki w tym modelu miałyby być mniej skuteczne od lotek mniejszych, które nie dochodzą do kadłuba?
  6. Jakbym nie liczył to 380 eurasków za zestaw + 50 za węglowe podwozie i 30 za kołpak nie daje 560, no chyba że ten tshirt taki drogi Ale pewnie z Czechem trzeba przy piwie rozmawiać o cenach
  7. Eee tam, dobrze Ci idzie, kończ i oblatuj, bo wiosna tuż tuż
  8. Piknie, nie gniotsia, nie łamiotsia :)
  9. To fakt, ten sam model zrobiony lekko i ciężko, lekko będzie latał lepiej. Ale z ciekawości przyłączam się do pytania Piotrka. Jaka jest różnica wagowa pomiędzy domkiem oryginalnym, a zrobionym z prętów węglowych? I dodaję kolejne pytanie, po tych odchudzeniach, o których piszesz (podaj też proszę szczegółowy setup) ile wychodziła waga do lotu?
  10. Bardzo dziękuję za specjalną dedykację Zacząłeś fajną relację na forum, to musiałem Cię zmotywować do jej kontynuacji Zgadzam się w 100% z Przedmówcą, fajna robota i obyś wytrzymałości nie musiał testować.
  11. No to czekamy na zmianę pogody i oblot
  12. Dodam jeszcze, że ten mig z Intrepida jest w tygrysim malowaniu i ma fajne towarzystwo innych historycznych maszyn z Black Birdem na czele. A skoro już jesteśmy na tropie polskich (przynajmniej w malowaniu) samolotów, to na terenie przed gmachem muzeum przylotniskowego Cavanaugh Flight Museum przy lotnisku Addison w Dallas parkuje polski Mig 15 i chyba Iskra (ale to musiałbym przejrzeć ponownie fotki, nie pamiętam na 100%).
  13. Shock napisał: A wracając do tego kleju to miałem na myśli nie byle klej na którym pisze wikol o konsystencji mleka tylko np .niemiecki Rakoll który naprawdę jest znakomitym klejem do naszych zastosowań modelarskich.Czy waży więcej jak CA ? wolne żarty....klej "trzyma gdzie go nie ma" ,jak ktoś lubi uglucić łączone elementy to oczywiście wpływ na wagę to może mieć . Eee tam, zaraz uglucił, normalne zużycie, aby klej był na całej powierzchni mającej być klejoną, a nie jak w modelach made in HK, gdzie sklejają za pomocą atomów kleju . A skrzydło extry o rozpiętości 1,2m było cięższe i tyle. A klej też był markowy hamerykański, tej samej firmy, która produkuje Ezekote.
  14. Nie łam się, kończ i lataj. Sprawdzisz swoje pomysły w praniu. A my chętnie o tym poczytamy A z tym wikolem to ciekawe, nigdy bym nie przypuszczał, że nadaje się do łączenia laminatu z drewnem. Do klejenia konstrukcji drewnianej modelu kiedyś używałem z powodzeniem kleju wikolopodobnego z dobrym skutkiem. Kleił fajnie, miał tylko jedną wadę. Ze zdziwieniem stwierdziłem, że skrzydło nim lepione było cięższe od skrzydła lepionego na CA.
  15. Gratuluję prostowania Ja jednak używam do tego UHU Plus. I generalnie coraz rzadziej kleję z użyciem CA. Kilka razy i to w modelach piankowych, lżejszych - mniejsze siły, orczyki klejone na CA wypadały, od tego czasu kleję na UHU i nigdy nic nie wypadło. Tak też zrobiłem w Pittsie Sebartu, pomimo instrukcji zalecającej CA. Ale życzę powodzenia
  16. Chyba podobnie jak Krzysiek, zostawiłbym to. W Twoim rozwiązaniu wszelkie siły będą przenoszone z podwozia na wręgi, to chyba nie o to chodzi przy wzmacnianiu podwozia i nie taka jest idea podwozi a`la PA.
  17. Nie bardzo rozumiem. Po co chcesz przewiercać te rurki?!?!? Przecież to je osłabi, w modelach PA, one wzmacniają pierwsze wręgi, a podwozie jest przykręcone do węglowej półki, a nie do rurek.
  18. Jako inicjator pisania do Sebartu, uważam podobnie jak Kolega diabolo, że takie zwichrowanie jest niedopuszczalne. Jeśli jako klienci będziemy traktować to jako normę, to tak będziemy traktowani. Nie po to kupuje się ARF-a za jakieś pieniądze, by korygować babole. Czy kupując samochód zgodzilibyśmy się wyjechać brudnym, bo przecież możemy sobie umyć sami?!??! Za dużo może ARF-ów nie kupiłem, ale wśród tych które nabyłem były między innymi 4 modele PA, w tym jeden kupowany i wysyłany bezpośrednio z Australii, pozostałe u polskiego dealera, a wcześniej pewnie też z Australii lub bezpośrednio Chin i właśnie jeden model Sebartu, z Włoch, wcześniej Chin przez polskiego dystrybutora i w żadnym nie było takich knotów. Podobnie w przypadku ARF-ów z HK, które nie wymagały poprawy geometrii. A więc można, czy to tylko przypadki? To rolą dystrybutora/sprzedawcy jest naprawa, a nie udzielanie dobrych rad. Oczywiście Piotrek to naprawi i gdy zacznie latać będzie pewnie mega zadowolony, czego mu życzę, ale chodzi o zasadę.
  19. Tu masz link do porad Michaela Wargo, setup modelu i porady a`propos mixów: https://www.rcgroups.com/forums/showpost.php?p=28601548&postcount=2559 Z używaniem to trochę indywidualnie, zależy od modelu, przy locie nożowym niektóre wymagają korekty lotkami, inne niezbyt. W zawisie to chyba nie ma sensu, nie słyszałem w każdym razie. Tu istotniejsza jest praca gazem, niż mixy.
  20. Bodajże w extrze 260 PA najpierw latałem bez generatorków, potem z. Czuć różnicę na plus Był taki film na YT, bodajże jakaś cessna (prawdziwa). Na skrzydłach zamontowano nitki by oceniać przepływ powietrza, latano z róznymi prędkościami aż do granicy przeciągnięcia i widać było że tuż przed nitki pokazywały całkowicie nieuporządkowany przepływ powietrza na skrzydle. Po zainstalowaniu niewielkich generatorków, prędkość przeciągnięcia zmalała, a przepływ powietrza na skrzydłach był dłużej uporządkowany. A co do serw, to zdecydowanie, maks mechanicznie, ile fabryka dała, a potem w aparaturze możesz ograniczać. Ja dla przykładu mam w aparaturze flight mode 1 do startu/lądowania i wychylenia najmniejsze, potem flight mode 2 pośredni i FM 3 z maksymalnymi wychyleniami. Zaczynam oblot od 1 i w miarę tego jak mi się lata i jak model ustawiony przechodzę na 2. Jak już się wczuję latam na 3.
  21. Przyznam, że nie bardzo rozumiem. Jaki przypadek. Konstrukcja jest lekka, według danych producenta, według relacji osób tym modelem latających. Co ma z tym przypadek wspólnego?!?!? Chyba raczej przemyślana konstrukcja
  22. Mimo że wiem o nabytku i Twoich wrażeniach od dawna, ale chętnie poczytam tak dokładną relację A silnik dobiera się nie do wielkości, tylko wagi i z zebranych z sieci danych wydaje się, że ten będzie OK. Po prostu większość konkurencji (jak nie cała) w tej rozpiętości waży dużo dużo więcej Relacjonuj, nie mogę się doczekać oblotu i Twoich wrażeń z niego.
  23. Gratuluję, bardzo fajne
  24. Fajnie. Czyli niedługo oblot;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.