dariuszj Opublikowano Wtorek o 15:36 Opublikowano Wtorek o 15:36 A nie prościej zamiast Solarfilmu zastosować folię reklamową/ploterową Oracal? Grubość/masa podobna, ogólnie dostępna, nie trzeba kleić na gorąco. 1
rosik Opublikowano Wtorek o 17:26 Opublikowano Wtorek o 17:26 Potwierdzam. Co prawda mój DC-3 jest jeszcze cały czas w budowie, ale też go pokrywałem folią ORACAL i jestem z tej folii zadowolony. Opisane jest to w wątku poniżej.
Jerzy Markiton Opublikowano Wtorek o 18:40 Opublikowano Wtorek o 18:40 24 nitki (włókna) w osnowie i 18 nitek (włókien) w wątku...... na 1 qcm.... - Jurek
mirolek Opublikowano wczoraj o 05:29 Opublikowano wczoraj o 05:29 Cytat A nie prościej zamiast Solarfilmu zastosować folię reklamową/ploterową Oracal? Folie reklamowe samoprzylepne są cięższe i nie mają takiego skurczu jak modelarskie. Oczywiście można je stosować, mam wiele skrzydeł z pianki pokrytych tą folią ale krycie wychodzi bardziej pancernie niż modelarską folią Oracover nie mówiąc już o foliach Sollite. Sam depron jest kruchy i czymkolwiek go okleimy będzie lepiej niż zostawiony nie oklejony. Na modelarni gdzie jak wiadomo budżet ma zawsze kluczowe znaczenie, oklejamy depronowe skrzydła zwykłą taśmą pakową i uważam to rozwiązanie również za całkiem dobre. Bardzo cienka folia, kleju na niej tyle co kot napłakał ale waga wychodzi świetnie a dbając o dobre odpylenie przed klejeniem, taśma trzyma potem długie lata Model na zdjęciu lata kolejny sezon, bezbarwna taśma pakowa zapewnia trwałość a kilka samoprzylepnych detali z foli oracal zapewnia mu indywidualny charakter znalazłem też zdjęcie jak wygląda skrzydło pokryte taśmą brązową, przy równo wykonanych zakładach moim zdaniem również dobrze sie prezentuje a rolka taśmy która można okleić dwa modele ToTo kosztuje chyba niecałe 6zł ms 4
RobRoy Opublikowano 23 godziny temu Opublikowano 23 godziny temu 7 godzin temu, mirolek napisał: Na modelarni gdzie jak wiadomo budżet ma zawsze kluczowe znaczenie, Dlatego folia laminacyjna , 35-38 mikronów też może się spodobać, Koszt- 1,6-2 zł /m2, kładzie się podobnie jak folię modelarską, można nabrać wprawy. Ma mniejszy skurcz..ale do takich szkolnych modeli wystarczy. Aby lepiej się trzymała na xps-sie przed klejenie maluje model twardym lakierem do podłóg, wodnym. Jedna warstwa wystarczy. Od malowania przybywa 0,15g /dcm2 , folia to ok 0,3 g/dcm2 1
robertus Opublikowano 18 godzin temu Opublikowano 18 godzin temu W dniu 24.07.2026 o 09:03, Janekm napisał: Robert, Model będzie ważył około 1,8-1,9kg, Jurek, Mirek i Marcin już wiele postów wcześniej studzili moje zapędy, w kwestii chęci uzyskania wagi nieco tylko ponad kilogram, muszę przyznać, że Oni mieli rację, a mnie oczywiście brak doświadczenia . Powierzchnię nośną będę miał w przedziale 48-50dm2, w zależności od długości końcówek jakie zastosuję. Waga 1.2 kg jest do osiągnięcia ale to musiałbyś od początku zerwać ze standardowym myśleniem co do budowy, użytych materiałów itd. No i nawet jakbyś zbudował to by nie latał, w sensie czekałbyś na bezwietrzną pogodę, której jest jak na lekarstwo. Albo duża hala. Dobrze jest jak jest 🙂 2
Irek M Opublikowano 17 godzin temu Opublikowano 17 godzin temu Ale przy tej rozpiętości to będzie "gazeta", "latawiec".
Janekm Opublikowano 16 godzin temu Autor Opublikowano 16 godzin temu Panowie, Jeszcze jedna rzecz, miałem kiedyś trenerka, który bardzo ładnie latał, żadnych problemów, czysty biały depron 1,3m rozpiętości, po pierwszym sezonie nakleiłem na białe skrzydła czerwone pasy z czerwonej folii pakowej, we wzór wschodzącego słońca (tak jak np. niektóre samoloty akrobacyjne). Po tym oklejeniu, model wyraźnie się zbiesił, to znaczy nabrał ochoty do niespodziewanego przeciągnięcia w zakrętach, nie muszę dodawać, że najchętniej robił to na małej wysokości. Pytanie zatem, czy w modelach gładkie skrzydło kryte folią nie ma czasem gorszych własności, jeśli chodzi o łatwiejsze oderwanie strug, aniżeli szorstki/malowany akrylami depron?
robertus Opublikowano 16 godzin temu Opublikowano 16 godzin temu Godzinę temu, Irek M napisał: Ale przy tej rozpiętości to będzie "gazeta", "latawiec". Właśnie to miałem na mysli, będzie zbyt lekki na normalne latanie. 12 minut temu, Janekm napisał: Panowie, Jeszcze jedna rzecz, miałem kiedyś trenerka, który bardzo ładnie latał, żadnych problemów, czysty biały depron 1,3m rozpiętości, po pierwszym sezonie nakleiłem na białe skrzydła czerwone pasy z czerwonej folii pakowej, we wzór wschodzącego słońca (tak jak np. niektóre samoloty akrobacyjne). Po tym oklejeniu, model wyraźnie się zbiesił, to znaczy nabrał ochoty do niespodziewanego przeciągnięcia w zakrętach, nie muszę dodawać, że najchętniej robił to na małej wysokości. Pytanie zatem, czy w modelach gładkie skrzydło kryte folią nie ma czasem gorszych własności, jeśli chodzi o łatwiejsze oderwanie strug, aniżeli szorstki/malowany akrylami depron? Tak, dlatego ja generalnie nie oklejam depronu wcale. Również z punktu widzenia, że jak okleje model to bedzie niesmiertelny i zablokuje miejsce na nowe konstrukcje;-)
mirolek Opublikowano 3 godziny temu Opublikowano 3 godziny temu Cytat czy w modelach gładkie skrzydło kryte folią nie ma czasem gorszych własności Skrzydło ma takie własności jakie wynikają z jego profilu a czy powinno być gładkie to chyba pytanie retoryczne. Warto też przeprowadzić myślowy wysiłek i poszukać odpowiedzi dlaczego w samolotach poleruje się powierzchnie, wykonuje oprofilowania, gzymkuje otwory aby ukryć śruby i nity oraz likwiduje wszelkie szczeliny mechanizacji płata. Cytat że jak okleje model to bedzie niesmiertelny i zablokuje miejsce na nowe konstrukcje ... ten argument jest przekonujący 😁 ms
RobRoy Opublikowano 2 godziny temu Opublikowano 2 godziny temu 12 minut temu, mirolek napisał: Skrzydło ma takie własności jakie wynikają z jego profilu a czy powinno być gładkie to chyba pytanie retoryczne. W prawdzie mam mniej doświadczenie ,ale z rozmów i obserwacji kilku starszych kolegów wynika że ... są , modele gdzie nie do końca gładkość jest pożądana. Były modele które po wygładzeniu skrzydeł przestały latać. Skrzydło prawdziwe pracuje na innych Re... . Takie maluchy po 400-600 mm rozpiętości latają , choć czasem teoretycznie nie powinny. Czy ktoś to teoretycznie rozgryzł - nie wiem , ale nie ma w tym dużych pieniędzy więc teoretycy być może sobie odpuścili temat. Sytuacja się zmienia - być może za miniaturyzacją dronów bojowych pójdą i badania i sprawy się wyjaśnią i będzie można świadomie projektować modele o cięciwie skrzydła poniżej 100 mm.
Janekm Opublikowano 1 godzinę temu Autor Opublikowano 1 godzinę temu Jak patrzę na dzisiejsze modele, to generalnie widać jak zestarzała się aerodynamika Papy Schiera, niektóre rzeczywiście nie powinny latać. Co do myślowego wysiłku w kierunku dużego lotnictwa, to wiem jak ono wygląda, różne cuda są tam stosowane, dla mnie arcyciekawym pomysłem był zawias klapy w Jantarze 2B. Co do modeli zaś, to chyba czasami jest tutaj troszkę inaczej, inne cięciwy, zakresy prędkości a podobieństwo aerodynamiczne dość dalekie jest od geometrycznego. Są też przecież turbulizatory, stosowane tuż za krawędzią natarcie na górnej części płata, stosowane w samolotach STOL (Cubcrafter, SQ12, PA-18, MOAC). Jak napisał Józef, badania dla małych modeli nie przynoszą zysków, zatem niewielu się rwie do ich przeprowadzenia. Dlatego też pytam Was o doświadczenia, bo o ile na dużym lotnictwie troszkę się znam, o tyle to małe jest tylko powrotem po latach do porzuconego hobby. Gdzie się czegoś dowiemy, no przecież tylko na forum, książek teraz się nie pisze. Najbardziej podoba mi się argument Roberta, aby folią nie blokować miejsca na półkach, ale to trzeba być twórczym jak Robert.
robertus Opublikowano 1 godzinę temu Opublikowano 1 godzinę temu Czego tobie i też życzę żebyś miał multum pomysłów i miejsca :-)
RobRoy Opublikowano 1 godzinę temu Opublikowano 1 godzinę temu 32 minuty temu, Janekm napisał: Najbardziej podoba mi się argument Roberta, Robert tak tylko opowiada .... a potem trzyma wszystkie modele na półce , bo serce mu pęka jak ma wypruć jakieś detale do drugiego modelu ... 😉
Janekm Opublikowano 52 minuty temu Autor Opublikowano 52 minuty temu Jest tutaj na forum Ktoś bardziej twórczy od Roberta? W dodatki opracował swoją unikalną technologię, która ma bardzo wiele zalet i co najważniejsze dzieli się swoimi doświadczeniami. Piszę to prosto z serca, ale malutka nadzieja jest, że Robert uchyli rąbka tajemnicy, co tam następnego na linii produkcyjnej się szykuje... (po M-15) poprzeczka dość wysoko wisi
RobRoy Opublikowano 17 minut temu Opublikowano 17 minut temu Dowiemy się w Turleju 2027 .... 😉 Będzie model ... jakiego nie było ....
robertus Opublikowano 9 minut temu Opublikowano 9 minut temu Na zimę mam projekt Ff-14 po mojemu czyli z jednym edf. Jeszcze nie zacząłem rysować. Trochę polatać trzeba. Ale nie zaśmiecajmy tu wątku.
Rekomendowane odpowiedzi