Janekm Opublikowano 14 Maja Autor Opublikowano 14 Maja Wreszcie udało się znaleźć trochę czasu, udało mi się sklecić podwozie główne i zastosować węższy (lżejszy) płaskownik w kółku ogonowym. Podwozie główne zdecydowałem się "przyszyć" dratwą zabezpieczoną klejem CA. 2
mirolek Opublikowano 15 Maja Opublikowano 15 Maja Ciekawy temat, jakoś umknął mi wcześniej ale nadrobiłem Podwozie wygląda świetnie ale mam pytanie ....skoro nie ma przegubów w miejscu osadzenia w kadłubie to sam amortyzator co wnosi do jego pracy? Mam też wątpliwość co do samego materiału z którego powstaje model. Wycinanka ze sklejki 3mm (tak wyczytałem) ale na wcześniejszych zdjęciach a potem przy instalacji zawiasów zauważyłem, że sklejka jest jedynie z 3 warstw. Co to za materiał... z tyłu sklepu tzw. owocówka? Całkiem sympatycznie wygląda sama wycinanka i doceniam zaangażowanie w projekt ale przy niskiej jakości sklejki i takiej ilości ażurowań model faktycznie jedynie do latania na hali będzie jak w tym filmiku o "moim marzeniu" powyżej. Pokrycie depronem będzie swoje ważyć razem z klejem (raczej poniżej 2,5kg się nie uda) ale takie pokrycie nie daje efektu ściągnięcia i wzmocnienia konstrukcji. Opisane wcześniej obawy o skręcanie uważam za uzasadnione gdyż efekt "pracy powłoki" z materiału który sam ma niewielką sztywności będzie mizerny i przykro zaskoczy przy zwiększonych obciążeniach konstrukcji (np.w przypadku chęci polatania na zewnątrz i nagłego podmuchu wiatru" W stabilnych warunkach model będzie zapewne wystarczająco sztywny i będzie "uroczopowoli" i stabilnie latał Trzymam kciuki za finalny efekt i udane loty. ms 1
Janekm Opublikowano 15 Maja Autor Opublikowano 15 Maja Mirku, Dziękuję za ciepłe słowa , jeśli chodzi o podwozie to zastosowałem drut o średnicy 2,5mm, który jest zbyt sprężysty i zbyt mocno się uginał. Bardzo nieestetycznie wyglądało takie rozjechane podwozie w moim poprzednim modelu, który ważył 800g. Dlatego zdecydowałem się na zrobienie takiej wieloelementowej konstrukcji, drut goleni głównej odgina się w jednej płaszczyźnie dzięki tylnemu wspornikowi, zaś gumowy amortyzator dość dobrze działa, choć nie ukrywam że jest on taką moją fanaberią, ażeby było jak w "dużym samolocie". Co do sklejki, tak to zwykła 3-warstwowa oferowana jako materiał do cięcia laserem, plany były ambitne, kupiłem 6-warstwową fińską sklejkę lotniczą, ale okazało się że laser nie dał rady wyciąć elementu, trzeba było stosować 2 krotne przejście lasera, ale z kolei wówczas brzegi były nadpalone ponad miarę, elementy paskudnie ubrudzone. Dzięki wielkie za cenne uwagi, mam nadzieję że uda mi sie do wakacji skończyć budowę i oblatać model.
Jerzy Markiton Opublikowano 16 Maja Opublikowano 16 Maja 6 warstwowa sklejka ? To jedynie mogą być 2 sklejone 3 warstwowe.... Sklejka ma nieparzystą liczbę warstw. W Twoim przypadku można było wyciąć 2 elementy (takie same) i skleić ze sobą ? Depron i sklejka - to bardzo nietrafione zestawienie materiałów. Lekcje przerobione na własnej skórze są wprawdzie dość kosztowne ale najlepiej zapadają w świadomości ? Prawie identyczne podwozie z drutu 2,5 mm miałem w 1 kg P-11. Co lądowanie - pogięte. W końcu je wywaliłem i lądowałem na brzuchu. Nie miałem do dyspozycji pola golfowego. Pozdrawiam - Jurek
Janekm Opublikowano 17 Maja Autor Opublikowano 17 Maja Jurek, ze sklejką masz oczywiście rację, chodziło mi o 5 warstwową, co do opinii na temat połączenia sklejki i depronu to nie napawa mnie optymizmem Twoja opinia, ale cóż już za daleko poszły sprawy i dokończę budowę w tej "technologii". Mam nadzieję, że choć trochę radości przyniesie mi model podczas oblotu. Zobaczymy, na razie rozglądam się za miejscem oblotu gdzieś w okolicy Krakowa
Janekm Opublikowano Piątek o 07:16 Autor Opublikowano Piątek o 07:16 Panowie, Trochę czasu upłynęło, muszę przyznać, że mieliście rację co do oceny wagi, życie weryfikuje brak doświadczenia, na chwilę obecną będę szczęśliwy jeśli model będzie ważył mniej niż 1,8kg Powiedzcie mi proszę, z doświadczenia jakie obciążenie powierzchni nośnej pozwala na "gazetowy" charakter lotu? Robert pisał w swoim wątku n/t budowy Befegora, że 32g/dm2 zapewnia taki lot. Podpowiecie coś?
Patryk Sokol Opublikowano Piątek o 08:34 Opublikowano Piątek o 08:34 2 godziny temu, Janekm napisał: Panowie, Trochę czasu upłynęło, muszę przyznać, że mieliście rację co do oceny wagi, życie weryfikuje brak doświadczenia, na chwilę obecną będę szczęśliwy jeśli model będzie ważył mniej niż 1,8kg Powiedzcie mi proszę, z doświadczenia jakie obciążenie powierzchni nośnej pozwala na "gazetowy" charakter lotu? Robert pisał w swoim wątku n/t budowy Befegora, że 32g/dm2 zapewnia taki lot. Podpowiecie coś? To nie do końca tak działa Tzn. Obciążenie powierzchni bezpośrednio wiąże się z prędkością lotu. Tzn. Jeśli model ma 30g/dm^2 obciążenia, to niezależnie od rozmiaru, będzie latał z tą samą prędkością. Czyli jeśli przyjmiemy Cz 0,7 (takie w miarę sporawe, do wolnego lotu takiego używamy), to idzie to tak: Wzór na siłę nośną: Pz = Cz * ro * S * V^2 * 0,5 Gdzie: Cz - Współczynnik siły nośnej Pz - Siła nośna ro - gęstość ośrodka (1,225 kg/m^3 dla powietrza) S - powierzchnia skrzydła V - prędkość loru I żeby lecieć to siła nośna równa się ciężarowi, czyli Pz = m*g Gdzie: m - masa g - przyśpieszenie ziemskie Składając razem: m*g = Cz * ro * S *V^2 * 0,5 Po przekształceniach V = [(m*g) / (Cz * ro * S * 0,5)]^0,5 I zestawiając razem obciążenie powierzchni nośnej: V = [(m/S)(g / (Cz * ro * 0,5) ]^0,5 gdzie m/S to właśnie obciążenie powierzchni. Czyli wstawiając liczby: V = [(3 *9,81) / (0,7 * 1,225 * 0,5) ]^0,5 = 8,3m/s Czyli prędkość lotu jest równa 8,3m/s. I teraz ważniejsze. Czy to szybko czy wolno? Jak masz model o rozpiętości 0,5m - to tak, jest to bardzo szybko. Ale jak masz 2m rozpiętości to jest to gazeta, która się po niebie nie przemieszcza. Wynika to z tego, że poczucie prędkości zależy od tego jak szybko model Ci z pola widzenia ucieka. Dlatego jest inny współczynnik, czyli obciążenie powierzchni podniesione do sześcianu. Tu masz kalkulator: https://www.rccad2vr.com/aeronautics/wing-cube-loading I masz nawet skalę jak oceniać wynik. Nie jest to perfekcyjny współczynnik, ale całkiem nieźle oddaje poczucie w trakcie pilotażu. A najlepiej jak sobie wrzucisz kilka swoich modeli i zobaczysz jak im to wychodzi, to będziesz to lepiej czuł. A od siebie dodam, że mam Funcuba ważącego 2kg. I lata super, bardzo skalowo (bo prawdziwe samoloty nie latają jak gazety). Mam też RWD-10, który ma 2,5m rozpiętości i waży 10,5kg.Lata fantastycznie: Również bardzo realistycznie Obciążenie powierzchni podniesione do sześcianu ma koło 12, czyli właśnie jak ciężki akrobat. A już podsumowując - nie bój się masy w samolocie. Duży model się super prowadzi, jak trochę masy ma za sobą. To nie tak, że ten Piper stanie się nielotną cegłą, będzie dobrze.
Janekm Opublikowano Piątek o 09:56 Autor Opublikowano Piątek o 09:56 Dzięki Patryk za pomoc Nie ukrywam, że podniosłeś mnie na duchu.
RobRoy Opublikowano Piątek o 15:31 Opublikowano Piątek o 15:31 6 godzin temu, Patryk Sokol napisał: Nie jest to perfekcyjny współczynnik, ale całkiem nieźle oddaje poczucie w trakcie pilotażu. A najlepiej jak sobie wrzucisz kilka swoich modeli i zobaczysz jak im to wychodzi, to będziesz to lepiej czuł. Dokładnie tak jak powiedział Patryk. Nie jest perfekcyjny...niektórzy w ogóle nie lubią takich współczynników i będą się kłócić do upadłego że to jakaś ściema, ale sprawdzając swoje modele o obciążeniu od 25 do prawie 60 g/dcm2 stwierdziłem że latają tak jak podpowiada współczynnik. To jeszcze jedna wskazówka do pierwszego lotu - czego możemy się spodziewać. Oczywiście zakładając że wszystko zostało zmontowanie prawidłowo.
mirolek Opublikowano Sobota o 08:25 Opublikowano Sobota o 08:25 Świetne wyliczenie i komentarz Patryka ale pominął jeden aspekt - perspektywa. Prędkość 8,3m/s (czyli wolniej niż sportowiec biegnie na 100-tkę) gdy model jest 5m przed Tobą i ta sama prędkość 50 czy 100m przed Tobą to zupełnie inne odczucia. To poniekąd odpowiada założeniu, że małym modelem latasz bliżej a dużym dalej ale nie można tego efektu pomijać, że dużo od tej perspektywy i postrzegania ruchu modelu a nie fizycznej prędkości zależy. Cytat A już podsumowując - nie bój się masy w samolocie. Duży model się super prowadzi, jak trochę masy ma za sobą. To jest najważniejsze 👍 Wskaźniki są tylko przybliżeniem czego możemy się po modelu spodziewać ale tak naprawdę nie definiują niczego bo zmiennych do określenia jest zbyt dużo. Większa masa a w konsekwencji większe obciążenie powierzchni nośnej modelu to na pewno dłuższy start i trudniejsze lądowanie ale też mniejsza podatność na warunki i większy realizm lotu. - powodzenia przy oblocie ms 1
Janekm Opublikowano Poniedziałek o 08:53 Autor Opublikowano Poniedziałek o 08:53 Jeszcze jedno pytanie, jakie wartości skłonu i wykłonu silnika byście zalecali? Obecnie mam elementy wycięte pod skłon 3st i wykłon również 3stopnie. Czy te wartości będą poprawne dla śmigieł ośrednicy 12-14"? Nie wiem jak mocno wpływa większa średnica i masa śmigła na model. Do tej pory budowałem modele o rozpiętości w okolicach 1m i wadze znacznie poniżej 1kg, tam jak dotąd nie miałem problemów ze skłonem i wykłonem, jeden z modeli latał najlepiej ze skłonem i wykłonem o wartości 4stopni. Obecny model to dla mnie duże wyzwanie, dlatego wolę zapytać bardziej doświadczonych
CrazyTomas Opublikowano Poniedziałek o 10:38 Opublikowano Poniedziałek o 10:38 Teraz jest dobra pora roku, najpierw znajdź niekoszoną łąkę (nie zboże, bo przekonasz się że kosynierzy nie wymarli) i sprawdź jak szybuje. Jak dobrze, to możesz eksperymentować. Podkładki itp. Jak źle szybuje to żadne skłony i wykłony nie pomogą. A 3 stopnie to dobry punkt wyjścia. A ile to podkładek, to ze szkoły tangens.
Janekm Opublikowano Poniedziałek o 12:33 Autor Opublikowano Poniedziałek o 12:33 1 godzinę temu, CrazyTomas napisał: A 3 stopnie to dobry punkt wyjścia Właśnie o ten punkt wyjścia mi chodziło
Ares Opublikowano Poniedziałek o 13:26 Opublikowano Poniedziałek o 13:26 Moim zdaniem 3 stopnie w bok to troszkę za dużo: stosuję w samolotach w bok 1,5 do 2 stopni. W dół to w górnopłacie gdzie skrzydła są wysoko w stosunku do osi ciągu to podejrzewam potrzebę skłonu silnika o 4 stopnie ale 3 stopnie jak napisał kolega powyżej to przyzwoity punkt wyjścia. Jednak spodziewaj się ,że model może lekko zadzierać na silniku.
CrazyTomas Opublikowano Poniedziałek o 14:58 Opublikowano Poniedziałek o 14:58 3 czy4 stopnie to szczegół. Najważniejsze, żeby samolot po dodaniu gazu przyspieszał a nie zadzierał. Muszą nieść skrzydła a nie silnik, to nie wielowirnikowiec. Co do wykłonu, to mojem skromnem zdaniem, ustawić tak, żeby na pół gazu toczył się po glebie prosto. Jak już nabierze prędkości, to sobie wytrymujesz pomału na aparaturze (chyba że latasz na Pilocie 2M, wtedy nie było tematu).
Ares Opublikowano Poniedziałek o 15:29 Opublikowano Poniedziałek o 15:29 26 minut temu, CrazyTomas napisał: 3 czy4 stopnie to szczegół. Najważniejsze, żeby samolot po dodaniu gazu przyspieszał a nie zadzierał. Muszą nieść skrzydła a nie silnik, to nie wielowirnikowiec. Co do wykłonu, to mojem skromnem zdaniem, ustawić tak, żeby na pół gazu toczył się po glebie prosto. Jak już nabierze prędkości, to sobie wytrymujesz pomału na aparaturze (chyba że latasz na Pilocie 2M, wtedy nie było tematu). Stopień różnicy to jednak dość sporo. Natomiast wykłon reguluje się w locie .Prosty rozbieg nie ma z tym nic wspólnego , ponieważ każdy górnopłat będzie zakręcał w lewo bez względu na to czy to model rc czy duży samolot. Wynika to z niesymetrycznego opływu kadłuba strumieniem zaśmigłowym który uderzając o kadłub i usterzenie pionowe powoduje moment w lewo plus nacisk jednego koła jest większy więc znowu zakręt. To z kolei zasługa momentu od śmigła. Wykłonem ustawiasz tak aby model na pełnym gazie wznosił się prosto bez tendencji do zakręcania.
motfil Opublikowano Poniedziałek o 16:33 Opublikowano Poniedziałek o 16:33 1 godzinę temu, CrazyTomas napisał: 3 czy4 stopnie to szczegół. Najważniejsze, żeby samolot po dodaniu gazu przyspieszał a nie zadzierał. Dlatego to nie jest szczegół , oś ciągu powinna przechodzić przez środek parcia a skos boczny niwelujacy moment za śmigłowy to zazwyczaj 2 stopnie 1
Janekm Opublikowano Poniedziałek o 20:55 Autor Opublikowano Poniedziałek o 20:55 5 godzin temu, CrazyTomas napisał: Co do wykłonu, to mojem skromnem zdaniem, ustawić tak, żeby na pół gazu toczył się po glebie prosto. Jak już nabierze prędkości, to sobie wytrymujesz pomału na aparaturze Tomku, Dzięki, za ciekawy pomysł, na najprostsze rozwiązania najtrudniej wpaść.
stan_m Opublikowano 13 godzin temu Opublikowano 13 godzin temu Skłon osi silnika (śmigła) jest związany tylko i wyłącznie z położeniem środka masy modelu samolotu bo to względem tego punktu ciąg śmigła generuje moment pochylający/zadzierający. Środek masy jest punktem geometrycznym reprezentującym całą masę modelu samolotu czyli tak jakby cała masa modelu znajdowała się w tym punkcie. Masa modelu samolotu jest ilością materii w tym modelu (definicja bardzo bardzo uproszczona).Pomijając układ płatowca (górnopat, dwupłat, dolnopłat, skos skrzydeł itp.) a także ustalone położenie wyposażenia i masy elementów płatowca przyjmuje się w uproszczeniu , że środek masy leży na prostej prostopadłej do osi kadłuba i przechodzącej przez punkt leżący na 1/3 długości cięciwy skrzydła (mierzonej od krawędzi natarcia). Jednak sednem sprawy jest dokładne położenie środka masy wzdłuż tej prostej czyli odległość tego punktu od osi kadłuba. W przypadku górnopłata im lżejsze jest skrzydło tym środek masy leży bliżej osi kadłuba czyli skłon silnika będzie mniejszy. Im skrzydło jest cięższe tym środek masy jest oddalony bardziej od osi kadłuba i kąt skłonu śmigła powinien być większy. Chodzi bowiem o to by oś śmigła przechodziła przez środek masy modelu samolotu. Dlatego w górnopłatach przyjmuje się skłon ok. 3 stopni w dół. Jednak bywają samoloty, w których skłon silnika jest wychylony w górę właśnie z powodu przesunięcia środka masy pod oś kadłuba. Przykładem jest samolot RWD-17W gdzie ciężkie pływaki powodują zupełnie inny (niż w samolocie z podwoziem) rozkład mas skutkujący przesunięciem środka masy w dół i skłonem osi silnika/śmigła w górę. 1
Janekm Opublikowano 12 godzin temu Autor Opublikowano 12 godzin temu Panowie, jeszcze przy okazji, czy Ktoś z Was lata może w Krakowie na starym pasie w Czyżnach? Jeśli tak to w której części pasa można to zrobić, ewentualnie jakieś wskazówki dojazdu i parkowania byłyby dla mnie cenne.
Rekomendowane odpowiedzi