Jump to content
Vesla

PZL 26 (napolskimniebie.pl)

Recommended Posts

Poprosiłem naszego kolegę Marka o przygotowanie i wycięcie dla mnie PZL-26. Dzisiaj odebrałem przesyłkę i pragnę pokazać Wam jak wygląda najnowszy produkt od Marka.

 

Docelowo ma wyglądać tak jak jedna z naszych "wyścigówek" z roku 1934

post-14841-0-30655600-1442334716_thumb.jpg

 

Po otwarciu pudełka zestaw prezentuje się następująco:

 

Rozpiętość samolotu to 960mm, długość kadłuba 600mm. Masa pianki 88g.

 

post-14841-0-87018400-1442334931_thumb.jpg

 

Oczywiście nie wytrzymałem i musiałem całość przymierzyć :-)

post-14841-0-16724000-1442335183_thumb.jpg

post-14841-0-08442400-1442335450_thumb.jpg

 

Niestety z budową to się trochę wstrzymam. Budowa modelu tego typu to dla mnie nowość i na pierwszy ogień pójdzie PZL 50 "Jastrząb" (też od Marka), na nim będę zdobywał doświadczenie w tej materii.

Oczywiście podwozie będzie z "orlimi portkami"  :-).

 

Dlatego proszę o cierpliwość.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj,Wiesiu,Wiesiu.Najpierw podgrzałeś atmosferę, a potem prosisz o cierpliwość !!! A ja już otworzyłem złoty napój i paczkę orzeszków.

Pozdrawiam

 Wrzuć chociaż coś o tym Jastrzębiu .!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Włodku! Koledzy!

O cierpliwość proszę.

Modele powstają na przyszły sezon i zabiorę się za nie jak tylko skończę odbudowę PWS 50 i skrzydła do patyczaka.

 

PZL 50 Jastrząb, też pochodzi od Marka i kilka relacji z budowy tego modelu tutaj na forum można było przeczytać. Te relacje wpłynęły na decyzję zakupu mojego Jastrzębia. Jeszcze nie zdecydowałem się na wariant i rodzaj malowania.

Na obecną chwilę szykuję się do budowy, wydrukowałem plany obu samolotów w skali tej samej jak modele, zbieram materiały i wiedzę.

Modele będą wykonywane w technologii typowej dla samolotów ESA, aczkolwiek odejdę od regulaminu i okleję je papierem na wilkol (a już na pewno zrobię to z PZL 26).

Tutaj nie mam z kim walczyć, a modele przeznaczone są do treningu szybkiego latania :-) Chciałbym też pójść w kierunku "makietowego wyglądu".

Ale dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane.

Trzeba zakasać rękawy i budować, budować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Papierowe pokrycie na rdzeniu z EPP   -już ktoś tak kombinował  ale i tam i tu odradzę .

 

Gdyby to był styrodur-ok - łatwe wyprowadzenie gładkiej powierzchni i sztywna, nie gąbkowata konstrukcja której poddawanie się /wyginanie etc powodowała by pękanie czy załamywanie pokrycia papierowo/wikolowego  co będzie miało miejsce przy EPP

 

Po za tym takie pokrycie epp całkowicie pozbawia zalet tej pianki (sensownie i taniej było zamówić wersje ze styroduru   ).

Wyjatkiem mogą być folie które z powodzeniem stosowano na naszym forum

 

PS  nie mówiąc o większej grożbie skrzywienia elementów w czasie schnięcia papieru ...

Share this post


Link to post
Share on other sites

I po to mamy forum. :-) Dziękuję za radę Sławku. Poczytam o foliach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Folią od Marka oklejalem P11 o rozpietości 120 cm. Jest bardzo lekka a powierzchnia gładka. Robię teraz Fw 190 i też będzie nią oklejony. Polecam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i ruszyłem. W czasie oczekiwania na elektronikę do budowanego PZL 50, relacja w dziale ESA, ruszyłem z budową 26-stki.

Pierwsze kroki to przymarka do planów i narysowanie linni pomocniczych na kadłubie i skrzydłach.

Marek zrobił dobrą robotę, model dobrze wpisuje się w plany.

 

post-14841-0-03574400-1454699988_thumb.jpg

 

Linie pomocnicze narysowane.

post-14841-0-99963500-1454700023_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chciałbym w tym modelu spróbować wykonać maskę silnika. Aż się prosi żeby takowa była. Oryginał miał maskę dłuuuuugą do samego śmigła :-)

Planuję zachować dużą cześć oryginalnego dzioba żeby na nim zamocować silnik i ESC. Maska ma całość nakryć i lekko odstawać po bokach w celu umożliwienia chłodzenia silnika i ESC. Tak samo to było w oryginale.

 

Na pierwszy ogień wykonałem kopyto dziobu samolotu z balsy wypełnionej pianką. Teraz zaszpachlowane schnie. Jutro szlifowanie.

 

post-14841-0-57535000-1454977748_thumb.jpg

 

Zastanawiam się jak wykonać maskę. Są cztery warianty. (Żadnego z nich jeszcze nigdy nie robiłem)

 

1. Metoda wytłoczenia całości na gorąco z butelki PET.

Problemem podstawowym w tej metodzie będzie długość maski. Naciągniecie nagrzanego materiału na całość kopyta tak żeby pokryte zostało równomiernie, może być sporym wyzwaniem. Naciąganie musiałbym zacząć od przodu żeby maska była z jednego kawałka.

 

2. Metoda tłoczenia z PET - maska dzielona.

Oryginał miał maskę dzieloną (boki podnoszone w celu ułatwienia dostępu do silnika).

Mogę zrobić termicznie część przednią maski a resztę wykonać z rozpłaszczonych części butelki PET i pokleić.

Ten wariant jest chyba najprostszy i może mieć duże szanse powodzenia.

 

3. Wykonanie maski z żywicy.

W tej metodzie naciągnął bym rękaw włókna szklanego (czy jakiego tam) i zalaminował żywicą.

Martwi mnie jednak późniejsza separacja modelu od formy. Jak zabezpieczyć formę żeby bezproblemowo oddzielić wykonaną maskę.

Forma ma kształt klina więc jak tylko model odpuści to łatwo zejdzie.

Ale jak to zabezpieczyć i czy to jest możliwie?

To pytanie kieruję do kolegów którzy już przerabiali tematy żywic.

 

4. Wykonanie drugiej formy ze styropianu i wykonanie maski z żywicy metodą traconej formy.

 

Co o tym sądzicie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ad. 1  To już nie te PETy, co onegdaj bywały. Ciężko Ci będzie znaleźć butelkę, która się ładnie obkurczy, a i kształt jest taki, że trudno będzie to zrobić. 

Ad. 2 Czemu nie zrobić sobie stolika do podciśnieniowego formowania na gorąco? To parę godzin roboty.

Ad. 3 Ze względu na kształt to najłatwiejszy sposób. Dokończ kopyto, przelakieruj je, oklej szeroką taśmą klejącą. Najtańszy rozdzielacz - to bezbarwna pasta do butów na bazie wosku.

Potem 2 - 3 warstwy tkaniny szklanej 50g/m2, laminowanej za pomocą żywicy l- 285. Jak gotowa maska nie będzie chciała zleźć z kopyta - wystarczy podgrzać całość (np. suszarką do włosów, albo wstawić na chwilę do lekko nagrzanego piekarnika).

Ad. 4 Nie laminowałem jeszcze w ten sposób - więc nie mam tu nic do powiedzenia ;)

 

Niedługo (gdzieś w przyszłym tygodniu), będę robił maskę silnika do NewBee jako laminowaną na kopycie, i owiewki kół - termoformowane podciśnieniowo.

Jeśli chcesz - mogę w swojej relacji pokazać szczegółowo, jak to będę robił.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Metoda traconego styropianu jest bardzo prosta i skuteczna. Robiłem tak formy do kabinek, dość pracochłonne, ale właściwie bezproblemowe. Obkurczenie butelki na tak długiej formie jest prawdopodobnie zupełnie niemożliwe, chyba że podciśnieniowo, a i to byłoby pewnie kłopotliwe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z Waszych opisów najbardziej do mnie przemawia wariant 3. Żywicę mam, muszę tylko zakupić odpowiedni materiał i problem z głowy. Dziękuję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki Mirku, o coś takiego mi chodziło.

Jutro jadę poszukać tkaniny 50g/m2 a chwilę temu zamówiłem 35g/m2 (ale ta przyjdzie z Chin to muszę poczekać).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tkanina już jest. 35g/m2. Dzisiaj skleiłem skrzydła.

Wznios 3 stopnie.

post-14841-0-54706000-1456866600_thumb.jpg

post-14841-0-92573300-1456866661_thumb.jpg

 

Co sądzicie o tych serwach?

https://www.hobbyking.com/hobbyking/store/__30374__HXT500_Micro_Servo_0_6kg_0_08sec_6_2g_EU_Warehouse_.html

 

Zastanawiam się nad zamontowaniem ich na lotki i ster kierunku. Na ster wysokości będzie zwykłe 9g.

Rozpiętość 960cm, docelowa masa 450-500g

HXT500 Micro Servo 0.6kg / 0.08sec / 6.2g

 

Size : 21.3x11.5x22 mm

Voltage : 4.8v ~ 6v

Weight: 6.2g

Speed : 0.08 sec/60 (4.8V) 0.07 sec/60 (6.0V)

Torque : 0.6 kg-cm (4.8V) 0.8 kg-cm (6.0V)

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By marek rokowski
      witajcie
       
      pobawiliśmy się trochę z  kolegą Sławkiem i... efektem jest pierwsza seria dużych rzutków dla dzieci.
      jak Wam się podoba taki pomysł promowania historii?
       
      dzisiaj wstawiłem też pierwsze 6 filmików pokazujących jak coś takiego zmontować.
       
      Zaczynam się zastanawiać czy nei zrobić serii filmików pokazujących jak pracować z materiałem jakim jest pianka epp...
       

       
      więcej i mnie na stronie napolskimniebie.pl
       
       
       
       
    • By Bonczek
      Dzień dobry!
       
      Zabieram się do budowy pierwszego modelu ESA. Pomyślałem, że założenie relacji będzie dobrym sposobem, żeby zadawać Wam dużo pytań (dla wygody będę zaznaczał je na zielono) i nie śmiecić tym samym po innych wątkach
       
      Tak więc na początek zawartość pudła wyrzucona na biurko:
       

       
      I tu już pierwsza zagwozdka. Cóż to jest to coś zaznaczone strzałką? W pierwszej chwili pomyślałem o kolektorach wydechowych, ale w Migu Trzecim wyglądały one zupełnie inaczej.
       

       
      Prace zacząłem od wyznaczenia linii cięcia kadłuba.
       

       
      Następnie w ruch poszło ostrze noża i papier ścierny.
       

       
      To samo uczyniłem ze statecznikiem pionowym i poziomym.
       


       
      Następnie do przysłowiowej kupy zostało sklejone skrzydło a następnie usztywnione prętami węglowymi.
       

       
      Gdzieś w tak zwanym międzyczasie padł z nudów mój wierny pomocnik.
       

       
      Domyślam się, że do takiego niewielkiego kadłuba standardowy odbiornik dołączany do aparatury Turnigy (9X8C v2) jest zdecydowanie za duży. Czy macie jakieś pozytywne doświadczenia z odbiornikiem Turnigy 5RX 5Ch Mini 2.4GHz FHSS? Może polecacie coś innego? HK-TR6A V2? W nadajniku zainstalowany jest moduł Turnigy RF9X v2.
       
      Ah, do modelu zostanie wsadzone:
      -silniczek Emax 2822
      -Regulator 20A Redox
      -3 serwa TowerPro 9g
      -1300 mAh 3S
       
      Jak robicie w swoich kombatach - lotki na kablu Y czy też miksujecie dwa kanały?
       
      Zdaję sobie sprawę, że taki model można zrobić w ciągu jednego wieczora. Niemniej jest to moje pierwsze podejście do ESA + powrót do modeli RC po +/- dziesięciu latach toteż wszystko musi zajmować odpowiednio więcej czasu
       
      Pozdrawiam!
      Maciej
    • By marek rokowski
      powstało jako sponton/ciekawostka -tuż przed zawodami - niestety... na początku zupełnie nie chciało latać
       
      ale czegoż to nie potrafi uczynić właściwie dobrany środek ciężkości!
       
      model tak prosty  wbudowie że aż trudno rozpisywać się o jego budowie
      jedyna rzeczą na którą trzeba zwrócić uwagę to właściwe  rozlokowanie elementów aby  dało się skrzydełko wyważyć
       
      małe skosy skrzydeł sprawiają że mimo lekkich silników do wyważenia musiałem użyć pakietu 2200mAh/3s i bodaj 40gr ołowiu!
       
      dzisiaj tylko jedno zdjęcie finalnego modelu -ale wkrótce wkleję więcej - no i jakiś filmik...
       
       

       
       
       
       
    • By willyams
      Witam wszystkich
      Jakiś czas temu trafiło do mnie najnowsze dziecko spod wycinarki Marka R.napolskimniebie.pl w świeżo pociętych kawałeczkach.
      Jest to druga edycja tego modelu, który przyznacie sami nie jest specjalnie chętnie produkowany przez firmy modelarskie (biorąc pod uwagę wygląd to nie ma się co dziwić ) , ale jednak jest to model bardzo charakterystyczny i bądź co bądź rodzimy.
      Postanowiłem więc zrobić relację z budowy Dromadera, by przybliżyć tą ciekawą konstrukcję rolniczą,  a nie którym osobom (sam do nich należałem) uświadomić istnienie tej konstrukcji.
       
       
      Podstawowe dane modelu:
       Rozpiętość: podstawowa 1400mm
      Długość: 650 mm
      Waga modelu pustego: ~500gr
       
       Sugerowane wyposażenie:
      - silnik 200-250W o kV rzędu 800-1000
      - śmigło APC8x6 (lub dedykowane 4łopatowe – do nabycia w sklepie
      - regulator: 25-30A
      - pakiet li-pol 3s  1750-2200mAh
      - serwomechanizmy: - lotki i ster kierunku i wysokości: 4x HXT900 (9gr),
      - dodatkowo ew. klapy:  2x HXT900 (9gr),
       
      Elementy składowe :
      Czyli to otrzymujemy z zestawie
      Elementy z EPP:

       
      1 – Prawe skrzydło
      2 – Centropłat
      3 – Lewe skrzydło
      4 – Końcówki skrzydeł
      5 – Zakończenia sterów wysokości – przeciwwagi aerodynamiczne
      6 – Ster wysokości
      7 – Ster kierunku
      8 – Główny element kadłuba
      9 – Górny element kadłuba
      10 – Zamknięcie /pokrywa/ górnego elementu kadłuba
      11 – Zwieńczenie tylnej górnej części kadłuba
      12 – Owiewka kabiny pilota
        
      Galanteria oraz elementy sklejkowe:

      1 – Listwy, wzmocnienia, pręty węglowe
      2 – Podwozie (golenie, koła główne i kółko ogonowe)
      3 – Wręga silnika
      4 – Elementy imitacji silnika
      5 - ( o ile się nie mylę –  bowden – umożliwiający wykonanie zawiasu napędu klap)
      6 – Sklejkowa klatka podwozia
      7 – Elementy skrzynek bagnetowych
      8 – Elementy skrzynek bagnetowych
      9 – Podstawa kółka ogonowego
      10 – Sklejkowe żebra skrzydeł
      11 - Bagnety sklejkowe
      12 – Dźwigienki sterów
      13 – sklejkowe wzmocnienia krawędzi klap -element przegubowego napędu klap
      14 – Tulejki ustalające łączników skrzydeł
      Model nie należy do najłatwiejszych w montażu, i nie nadaje się jako pierwszy model RC.Posiada dużo drobnych elementów przy montażu których wymagane jest minimalne doświadczenie w budowie modeli RC.
      Posiada składane skrzydła przy montażu których , trzeba zachować odpowiednią kolejność a wszelkie łączenia należy wykonywać starannie i czysto. Budowę proponuję zacząć od najtrudniejszego elementu czyli skrzydła. Przy pomocy żywicy epoksydowej sklejamy w całość klatkę podwozia. Klatka składa się z elementów sklejkowych „6”.
       W przekroju powinno to wyglądać tak:

      Należy zachować szczególną uwagę przy klejeniu by nadmiar kleju nie wpłynął nam do środka klatki, usunięcie nadmiaru po zaschnięciu kleju jest bardzo trudne, a nadmiar może uniemożliwićpóźniejszewsunięcie podwozia. Kiedy klatkę mamy gotową wklejamy ją w centropłat również przy pomocy epoxy „na równo” z dolną powierzchnią płata. Przystępujemy do montażu całości skrzydła
      Schemat montażu skrzydła

      Wycinamy w skrzydłach kieszenie pod skrzynki bagnetowe wg. Wskazanych wymiarów.
      Centropłat 60x9mm, skrzydła prawe i lewe 58x9mm. Proszę zwrócić szczególną uwagę , na to że skrzydła prawe i lewe są tylko z jednej strony zukosowane, podobnie jak element skrzynki bagnetowej, i z tej właśnie
      strony wycinamy piankę. Dodatkowo na środku płata wycinamy i wklejamy środkowy łącznik centropłata.

      Widok skrzynki bagnetowej w przekroju :

      Wklejamy gotowe zestawy w centropłat i końcówki. Łączenie dźwigarów w centropłacie powinno znaleźć się dokładnie na sklejkowym dystansie.
      WAŻNE: Przy wklejaniu, musimy zwrócić uwagę aby klej nie dostał się od strony wycięć w skrzydłach  do wewnątrz skrzynek bagnetowych!
      Po wyschnięciu obcinamy „na równo” wystające listwy.
      Następnie wycinamy w centropłacie, po bokach  listew, w miejscu ich połączenia rowki i wklejamy listwy łączące o długości ok. 60mm(Rysunek poniżej).
       

      Wklejamy na żywicy aluminiowe tulejki prowadzące, w sklejkowe profile zakończeń skrzydeł (w tylne otwory).

      Za pomocą lutownicy transformatorowej z odpowiednio ukształtowanym drutem, wykonujemy w skrzydłach gniazda pod złączki przewodów oraz pod tylne tulejki ustalające.
       

       
      Doklejamy sklejkowe profile do boków centropłata i końcówek, zwracając uwagę na odpowiednie spasowanie otworów pod bagnet ze skrzynką bagnetową. Po sklejeniu wkładamy do tulejek pręty ustalające i z jednej strony zabezpieczamy delikatnie klejem.
       

       
      Szczelinę nad klatką podwozia zaklejamy fragmentami epp. Można zamarkować zaklejoną szczelinę przy pomocy np. taśmy malarskiej lub wyszlifować papierem ściernym zgodnie z profilem skrzydeł.
      W centropłacie wycinamy środkowy kawałek lotki na szerokość kadłuba.
       

      Sklejamy za pomocą żywicy epoksydowej skrzynkę podwozia wraz z wyprofilowanym prętem. Na zakończeniach klatki dobrze jest owinąć ją nasączoną klejem mocną nicią lub podobnym wzmocnieniem
      zapobiegającym rozwarstwieniu się sklejek.
       

      Wklejamy gotowy zespół podwoziowy w centropłat.
      Jeśli nie będziemy stosować klap, musimy je zablokować: w tym celu wklejamy kilka odcinków płaskownika węglowego łącząc na sztywno klapę ze skrzydłem. Pomijamy wtedy punkty 12 i 13
      niniejszej instrukcji.
      Jeśli decydujemy się na zrobienie klap i lotek należy dokonać podziału powierzchni sterującej skrzydła. W dromaderze stosunek wynosi około 1/3 lotki 2/3 klapy. Zatem odliczamy na skrzydle ok.21 cm od końca i robimy nacięcie zachowując około 1.5mm przerwy, żeby lotki mogły poruszać się swobodnie.

      Jeśli wykonujemy klapy musimy wykonać dwa przeguby pomiędzy klapami na centropłacie a klapami na końcówkach skrzydeł.
      Przy okazji należy wyrównać odległości na łączeniu klap by wsporniki przegubów nie haczyły o siebie wzajemnie.
      W tym celu ustawiamy obie klapy do góry i mierzymy odległość na końcach spływu to samo robimy przy klapach opuszczonych na dół.
      W modelu wzorcowym różnica wyniosła 2mm. Zaznaczamy i podcinamy klapę wg. zdjęciaWklejamy wzmocnienia na końcówki klap w miejscach łączenia centropłata z płatami.
      Przystępujemy do wykonania przegubów klap. Do tego celu możemy wykorzystać końcówki listew drewnianych odciętych jako nadmiar z dźwigarów skrzydeł.
      Odcinamy dwa kawałki po 3cm i ścinamy nożykiem brzegi a następnie szlifujemy na „okrągło” tworząc kołek.
      Kołek powinien z jednej strony wchodzić dość pasownie (z tej strony będzie wklejony do centropłata) a z drugiej strony powinien mieć minimalny luz by mógł swobodnie poruszać się w skrzydle.
      Przymierzamy kołki i jeśli wszystko jest w porządku to wklejamy kołek ale tylko do centropłata.

      Teraz zajmujemy się usztywnieniem lotek. Jak wiadomo pianka EPP jest dosyć sztywna ale podczas lotu kiedy lotka pracuje pod wpływem siły lubi się poddawać.
      Nacinamy więc lotki i klapy  nożykiem w odległości około 2cm od krawędzi spływu , a w powstałą szczelinę wklejamy płaskownik węglowy 1x3mm i zalewamy rzadkim klejem CA.

       

      Lotki będą napędzane jako różnicowe więc potrzebny będzie nam dodatkowy kanał do zmiksowania z kanałem lotek (AIL). Klapy działają jednakowo na obu skrzydłach więc jeśli wykonujemy wersję na dwa Serwa należy jedno z serw napędzających klapy odwrócić o 180o .
      Układ serw powinien zatem wyglądać jak na poniżej

      Przy pomocy lutownicy wykonujemy gniazda  serw lotek, zwracając uwagę aby długość przewodów umożliwiała wyprowadzenie końcówek przez sklejkowe profile i łączenie ich z przedłużaczami w centropłacie.
      Wklejamy w lotki dźwigienki napędowe.

      Na dolnej części płatów nacinamy nożykiem rowki na przewody od serw i wpychamy przewody serw do naciętych rowków. Przy wkładaniu przedłużek lotek wkładamy od strony otworu w sklejkowym żeberku ponieważ wtyk w tym miejscu jest mniejszy. Następnie przeciągamy przedłużki ,tak by ich gniazda pozostały w otworach żeberek. Wszystkie przeciągnięte przewody przeciągamy otworem na środku centropłata na górę skrzydła, którędy pójdą do kadłuba.

      Ścinamy końcówki skrzydeł od strony lotek i natarcia – zgodnie z faktycznym obrysem skrzydeł Dromadera. Następnie szlifujemy natarcie w celu nadania mu miękkiej krawędzi.

      Montujemy wszystkie serwomechanizmy wklejając w konstrukcję skrzydeł odpowiedniej długości przedłużacze do kabli.
      Uwaga !! zanim ostatecznie wkleimy Serwa do skrzydeł lepiej sprawdzić czy wszystkie chodzą jak należy.
       Łączymy dźwignie serwomechanizmów z dźwigniami napędowymi sterów.
       Montaż kadłuba rozpoczynamy od sklejkowej wręgi czołowej oraz tylnej podpory kółka ogonowego. Zaznaczamy obrys wręgi silnika na kadłubie ,ale wręgi nie przyklejamy.

      Za pomocą ostrego nożyka ścinamy narożniki przy przybliżyć kształt kadłuba do obrysowanej wręgi, a następnie papierem o grubości 100 szlifujemy by wyrównać powierzchnie.

      Mocujemy za pomocą EPOXY  wręgę kółka ogonowego.

      Teraz przygotowujemy kadłub na przyjęcie pakietu, serw i regulatora. W tym celu wycinamy z tworzywa lub sklejki lotniczej kwadrat o wymiarach 3.5x3.5cm w wyciętym otworem pod serwa o wymiarach 2.5x2.5cm.

       
       
      Następnie w elemencie kadłuba „9” wycinamy otwór  w sposób pokazany na zdjęciu poniżej. Posłuży on jako górna część komory RC. Przykładamy wycięty element do kadłuba i zaznaczamy powierzchnię otworu.

      Następnie przy pomocy lutownicy z grotem do wypalania wypalamy miejsce pod wspornik serw SK oraz SW oraz pakietu akumulatora oraz regulatora. Akumulator musimy umieścić  zaraz za wręgą silnika lub jak najbliżej. Tak powinno to mniej więcej wyglądać:
       

      Korzystając z okazji że mamy jeszcze nie przyklejoną górę kadłuba możemy przygotować rowki pod bowdeny SK i SW.
      W tym celu zaznaczamy miejsce wyjść Bowdenów na ogonie Dromadera, następnie przekłuwamy drutem od tyłu ogona w stronę przodu torując im drogę. Od góry możemy wspomóc się lutownicą do wypalania gdyż na kadłub i tak przyklejona będzie osłona maskująca „11”. Najlepiej wcześniej zaznaczyć sobie pisakiem bieg Bowdenów po kadłubie na ”krzyż” unikając gwałtownych załamań, które mogą powodować powstawanie oporu dla ruchu popychacza.
        
          

      Wklejamy wzmocnienia węglowe (płaskownik 1x4) w statecznik pionowy oraz poziomy a następnie łączymy obie połówki steru wysokości za pomocą odpowiednio wyprofilowanej kształtki z drutu aluminiowego

       

      Kleimy ze sobą SK i SW, zwracając baczną uwagę na zachowanie odpowiednich kątów i symetrii układu. Wklejamy do SW przeciwwagi aerodynamiczne „5” .
      Lecz nie wklejamy ogona do kadłuba. Przymierzamy jedynie czy elementy dobrze do siebie pasują.
       
      Kolejnym etapem będzie wklejenie centropłata do kadłuba, ale najpierw musimy przy pomocy lutownicy wypalić w kadłubie otwór na przewody wychodzące z centropłata.
      Przeciągamy przewody od serw do kabiny i łączymy za pomocą UHU POR-u centropłat z kadłubem. Na koniec warto jeszcze pozalewać klejem CA szczeliny na połączeniach w/w elementów.
      Wklejamy ogon do kadłuba, sprawdzając przy tym symetrię ogona względem centropłata.  Następnie przyklejamy tylną maskownicę kadłuba ,obudowę maski oraz owiewkę kabiny pilota „12”.
      Jeśli postępowaliśmy zgodnie z instrukcją naszym oczom ukaże się taki o to widok

       

      Teraz dopiero możemy wkleić wręgę silnika. Najlepiej użyć do tego Epoxy. Następnie lutownicą wypalamy otwór na przewody przechodzący aż pod maskę silnika.
         
      Na tym etapie możemy już zamontować kółka naszemu „brzydkiemu kaczątku”
      Przy użyciu koszulki lub plastikowej rurki robimy tulejki dystansowe które następnie wklejamy na osie podwozia. Można użyć np. niepotrzebnych tulejek dystansowych z śmigieł Gemfana.
         
      Wklejamy dźwigienki popychaczy steru wysokości i lotek.
      Możemy zamontować silnik na wrędze. Przy tej czynności należy zwrócić szczególną uwagę na długość wkrętów, którymi przykręcamy silnik. Nie mogą być za długie ze względu na to , że zaraz za wręgą znajdować będzie się pakiet. Po przykręceniu silnika należy sprawdzić czy do komory RC nie wystają nam ostre krawędzie wkrętów.
      W prototypie, silnik miał skłon i wykłon na „0” –ale w przypadku innego napędu, może okazać się konieczna regulacja w trakcie oblotów: dodanie gazu powinno powodować stopniowe przechodzenie modelu w lot wznoszący.
      Teraz możemy zająć się montażem demontowalnej maski silnika. Można zrobić to na kilka sposobów np. przy użyciu szpilek, taśmy dwustronnej itp. Osobiście zalecam montaż na magnesach neodymowych, które wklejone z piankę EPP tworzą pewne i niewidoczne spojenie elementów. Ja użyłem do tego celu 8 magnesów o wymiarach 5x5x2mm.
      Wypalamy lutownicą w kadłubie otwory na magnesy i wklejamy je pomocą kleju CA.
      Teraz kładziemy na wklejone magnesy pozostałe 4 sztuki i smarujemy ich górną powierzchnię wolnoschnącym pisakiem lub lakierem np. do paznokci i nakładamy pokrywę maski w celu zaznaczenia miejsca w którym będą wklejone magnesy maski.

      Pozostaje nam już tylko wypalenie zaznaczonych miejsc i wklejenie magnesów na swoje miejsca. Proszę jedynie zwracać uwagę na biegunowość by nie okazało się że magnesy będą się po wklejeniu odpychać J
      Zabieramy się za montaż kółka ogonowego. Z znajdującego się w zestawie drutu stalowego 1.5mm, wyginamy orczyk oraz oś kółka w sposób pokazany na zdjęciu, a plastikową rurkę użyjemy do nałożenia na wygięty drut. Rurka na osi będzie spełniać rolę zabezpieczenia przed wypadaniem natomiast na orczyku posłuży jako imitacja amortyzatorów.

      Najpierw nakładamy na orczyk dwa kawałki rurki po 4 cm. Następnie nakładamy kółka na ośkę i zabezpieczamy przed spadaniem podobnie jak  przednich kołach. Naklejamy 3cm odcinek rurki na pionową oś kółka ogonowego zostawiając 2 mm przerwy w miejscu połączenia z orczykiem. Tak poskładaną całość wklejamy za pomocą kleju CA do wręgi i kadłuba. Zmontowane kółko ogonowe powinno wyglądać tak:
      Uwaga zadanie dla ambitnych. W dość prosty sposób możemy napędzić kółko sterem kierunku by skręcało razem z nim. Wystarczy zamocować do końcówki osi kółka popychacz połączony z orczykiem umieszczonym na dole steru kierunku.

       
      Przygotowujemy atrapę silnika wg załączonego schematu. Wyciągamy wszystkie elementy atrapy silnika „4” z wytłoczki i obcinamy z naddatków pianki. „Łezki” wycinamy z PCV lub innego miękkiego tworzywa. Efekt końcowy powinien wyglądać jak na foto
                
       
       
       
       
       
      Z montażem atrapy silnika lepiej wstrzymać się na koniec budowy, żeby nie ubrudzić go podczas malowania modelu. Atrapę malujemy na kolor szary. Imitację rurek robimy z drutu miedzianego, który łatwo daje się modelować.
       
      Ostatnim elementem budowy naszego Dromdera M-18 będzie wykonanie oszklenia kabiny pilota.
      Wycinamy ją z przezroczystej folii.
      Dopóki nie pomalujemy modelu nie ma sensu jest wklejać by nie ubrudzić folii farbą.
      Pozostał nam już tylko montaż wyposażenia RC. Łączymy zatem regulator ESC z silnikiem za pomocą gold pinów 3.5mm. Serwa podpinamy do odbiornika RC. Musimy pamiętać że jedna z lotek sterowana jest za pomocą innego kanału niż AILERON, który musimy zmiksować z kanałem AIL . Należy przy tym zwrócić uwagę by zmiksowane lotki działały naprzemiennie.
      Klapy dromadera podłączamy do odbiornika za pomocą V-kabla i podłączamy pod np. przełącznik GEAR lub kanał z potencjometrem (o ile nasze radio go posiada).
      Regulator ESC podłączamy pod kanał THROTTLE. Jeśli okaże się że kierunek obrotów silnika jest przeciwny – zamieniamy ze sobą dwa dowolne przewody idące do silnika. Podpinamy pakiet sprawdzamy czy wszystko jest w porządku.
      UWAGA  Próby modelu przeprowadzamy BEZ ZAŁOŻONEGO ŚMIGŁA !!!
      Jeśli wszystko jest w porządku malujemy model zgodnie z upodobaniem farbami akrylowymi pod pędzel lub w sprayu (Motip lub styro) lub przy użyciu wodnych farb do ścian.
      Ja preferuję do malowania EPP próbniki kolorów firmy „DULUX” . Jeden próbnik spokojnie po delikatnym rozcieńczeniu wodą powinien starczyć nam na całość modelu. Jeśli chodzio kolory srebrny, czarny itp. raczej nie mamy wyboru i jesteśmy skazani na spray.
      Użyty na skrzydłach kolor to „POLE KUKURYDZY” co zresztą ma się dość adekwatnie do zadań „Dromadera”
       
      Farbę nakładamy bardzo cienkimi warstwami. Pamiętajmy o tym że Farba też posiada swoją wagę więc nie nadużywajmy jej zbytnio.
      Na Foto 51 pokazane przykładowe malowanie „Dromadera”. Jest to wersja najbardziej zbliżona do oryginału.
       
       

       
      Po malowaniu kleimy imitację silnika oraz kabinę pilota. Krawędzie kabiny oklejamy białą folią 3m lub pociętej na odpowiedniej szerokości paski z taśmy izolacyjnej.
       
       
      Pozostało nam już tylko wyznaczyć środek ciężkości, który powinien znajdować się standardowo na 1/4 szerokości skrzydła , czyli jakieś 5 cm od krawędzi natarcia.

      Jeśli wykonywaliście wszystko zgodnie w powyższą instrukcją powinniście uzyskać taki lub bardzo podobny efekt:


       
       
      Oczywiście zachęcam do podzielenia się uwagami na temat modelu.
      Ja od siebie dodam że Dromader może specjalnie piękny nie jest , ale lata cudnie. Powoli i dostojnie. Na pewno na waszym lotnisku wzbudzi sporą sensację.
      Filmu z oblotu ne udało się nagrać ponieważ akurat nie było nikogo do trzymania aparatu, ale może uda się w jakiś ładniejszy dzień nowego roku
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.