Jump to content
kszczech

Relacja z budowy modelu F2B Stiletto

Recommended Posts

Witajcie,

Na początek trochę wstępu. Czyli co, jak, dlaczego, po co.

 

Od dzieciństwa marzyłem o zbudowani profesjonalnego modelu akrobacyjnego na uwięzi.

Ale wtedy silniki i materiały były prawie niedostępne. Młodzież z tego forum pewnie tego nie zrozumie. Starsi wiedzą o co chodzi.

Jak już czasy się zmieniły i można było spokojnie coś zbudować to przyszła moda na latanie na dżojstikach. No i wsiąkłem.

 

Jednak marzenia w głowie zostały i tak właśnie powstał ten projekt.

A że jak już rysuję i robię dla siebie to dlaczego by nie udostępnić innym chętnym. Niech też spełniają marzenia :)

 

Dlatego powstaje ta relacja jako instrukcja składania.

 

Każdy ma swój gust. Dla mnie najładniejszy akrobat na uwięzi to był amerykański Stiletto. Był zresztą w Polsce i wygrał mistrzostwa świata u nas. Chyba w 80 roku.

Konstrukcja, która będzie przedmiotem tej relacji jest takim trochę miksem z kilku konstrukcji z planów jakie zebrałem, obserwacji na zawodach głównie w Wierzawicach i z własnego doświadczenia.

Jednak kształt to właśnie Stiletto :)

 

Prototyp powstał już w zeszłym roku. Sporo błędów popełniłem przy rysowaniu ale jakoś wybrnąłem z tego. W nowym projekcie starałem się skorygować błędy.

Silnik OS 46FX (trochę za mocny). Gażnk zrobił mi Paweł Praus z tego forum. 

Model lata bardzo fajnie. Poprosiłem o przetestowanie jednego z lepszych pilotów ze starych czasów w Polsce.

Stwierdził, że model jak najbardziej lata poprawnie. Dziękuję Wiesław.

A tak prezentuje się prototyp:

 

1001.thumb.jpg.5e47ac5a1d07b5fb7958f92a5ff048fc.jpg

 

 

 

1002.thumb.jpg.82b868e7713880b608e31e5a9850d5f0.jpg

 

1003.thumb.jpg.cf67895f8f9190e86fbc69cbdaa28ef9.jpg

 

 

 

I jeszcze prośba wielka.

Bardzo proszę o uwagi, krytykę konstruktywną, podpowiedzi doświadczonych Uwięziowców. Jeszcze można w projekcie pozmieniać parę rzeczy.

Ale proszę nie zaśmiecajmy relacji zbędnymi uwagami, wstawkami, zdjęciami itp. To utrudnia potem składającym przebrnięcie przez "instrukcję" składania.

Na to niech będzie czas po skończeniu budowy.

 

No to jak mawiają brytole, let's start.

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, ciekawy projekt i byłoby fajnie gdyby były w nim przedstawione procesy powstawania modelu dokładnie krok po kroku :)

Na angielskie powiedzonko proponuję - TALLY HOO!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chcesz i masz :)

A tak na poważnie to będzie wszystko krok po kroku ze zdjęciami.

 

 

Budowę rozpoczynamy od skrzydła. To ważne. Nie zaczynać od kadłuba !!!

A tak naprawdę od rzeczy której najbardziej nie lubię robić czyli orczyk i dźwignie.

W zestawie będą takie lizaczki z dwustronnego laminatu. Będzie ich cztery sztuki.

W otwór wkładamy rurki o średnicy wewnętrznej 2,5 mm o długości  około 8 mm. I lutujemy tak jak na zdjęciu poniżej.

Jak ktoś stwierdzi, że 2,5 mm druty do  klap i sterów wysokości będą za cienkie to trzeba wlutować rurki 3 mm.

 

1004.thumb.jpg.fdf1b8953d4e4f14efebc47d8a099085.jpg

 

Potem przygotowujemy dźwignie.

Są wykonane z dziwnego żelaza. Na kalafonię nie da się przylutować. Ale na kwas spokojnie się lutuje.

W tych dźwigniach widać na zdjęciu poniżej takie małe wycięcie w otworze na drut około 0,5 mm średnicy. 10 mm takiego drutu wkładamy w ten otworek i dopiero wtedy lutujemy dźwignię.

Ten drucik ma być w stronę ogona modelu.

 

1005.thumb.jpg.6fc0039fb9f1ee06d2cdf753080bef75.jpg

 

A tak powinno wyglądać po lutowaniu:

1006.thumb.jpg.a025ad503751f4383e4542cc6fcb6849.jpg

 

Wysokość i szerokość drutu do klap i wysokości na rysunku poniżej:

 

198509973_Dzwigniewymiary.thumb.jpg.e1cd837eee1101d8215fbfef74de9d13.jpg

 

 

Teraz czas na orczyk i linki do orczyka.

Tutaj na formum widziałem wiele różnych rozwiązań. Pewnie każdy zrobi po swojemu.

Ja zrobiłem tak, że w orczyk wlutowałem mosiężną rurkę o średnicy 5 mm i wewnętrznej 3 mm. Będzie taki z wycinanką całą.

Natomiast zakończenie linek to mój pomysł i działa fajnie. Z "fabrycznych" snapów usuwam ośki. W orczyku otwory na ośki linek zaciskam (nie wiem jak to się nazywa, pożyczyłem od kolegi) nity, nitownica. W każdym razie po zaciśnięciu pozostaje taki mały grzybek z góry i z dołu z otworem 1,5 mm.  W ten otwór wkładam drut i lutuję z góry i z dołu do snapa..

Na linkę zakładam cienką i grubszą termokurczkę, rurkę i składam razem jak poniżej.

 

1007.thumb.jpg.356e500d307c52de1515f95cd88053a6.jpg

 

 

 

 

1008.thumb.jpg.0c0285c9f9df45b1397d14b786a38e89.jpg

 

 

No a finalnie całe żelastwo wygląda tak:

1009.thumb.jpg.66b829e000183365c20cda0453b77fab.jpg

 

Na powyższych zdjęciach jest błąd. Linka nie powinna przechodzić na zewnątrz rurki, którą się zaciska. Linki w tę i z powrotem i znowu w tę powinna przechodzić przez tę rurkę. Ale niestety była za cienka a nie miałem innej i zrobiłem tak właśnie.

To jest bardzo częsty błąd który obserwuję na lotniskach w np. pull-pullach.

W dalszej części jak przyjdzie czas na obróbkę linek to jeszcze to opiszę.

 

CDN...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajnie zrobione ,a co do dziwnego żelaza  na kalafonię nie da rady zawsze lutowałem na kwas .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli to jest linka jubilerska ,a na taką wygląda to sprawdz na rozciąganie wytrzymałość.Mialem taką i urwalem w dwóch rękach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To linka od pull-pulla do modeli RC. Nie ma mowy o urwaniu. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

CD...

 

Czas na skrzydła.

Na początek wycinamy żebra z formatek. Ale tu WAŻNE !! Wycinamy po jednym i po kolei je obrabiamy.

W innym przypadku będzie potem kłopot.

Tak mniej więcej wyglądają żebra w formatkach:

 

1010.thumb.jpg.3ee1c80d25f0aaddf357f0843f1b10ec.jpg

 

Poniżej widać, że w każdym żeberku wewnątrz są rozpórki, które należy wyciąć i natychmiast wkleić. Jak się to pomiesza pomiędzy innymi żeberkami to może być kłopot.

 

1011.thumb.jpg.5ec21fc44d20ed7b8fbd3b562b165510.jpg

 

No i żeberko z wklejonymi rozpórkami:

 

1012.thumb.jpg.b918ba70272839596e70133a14f474bd.jpg

 

Następnie usunąć te wąsiki które mocowały żebro do deski no i ogólnie obrobić aby to wyglądało jakoś.

 

Teraz można powycinać pozostałe części do skrzydeł i przygotować listwy balsowe na dźwigary 10x8x690 dwa. I 10x8x710 też dwa.

Dodatkowo cztery listwy balsowe o tej samej długości x5x2.

Listwy spływu sklejamy po dwie ale to lepiej zrobić żywicą albo Soudalem 66A a nie cyjakiem.

Uwaga, różnica długości listw wynika z tego, że lewe skrzydło jest dłuższe niż prawe. To w dalszej kolejności będzie stwarzać trochę problemów ale przygotowałem części tak aby nie pomylić.

 

Tak to mniej więcej wygląda po rozłożeniu na stole montażowym.

1014.thumb.jpg.18b34e94a6e409e0598704c588aadd3e.jpg

 

Lewa strona skrzydła ma być taka.  To rozwiązanie wynika z tego, że mocowanie linek na końcówce skrzydła będzie regulowane i linki będą przechodzić pomiędzy dźwigarami.

1016.thumb.jpg.a86e0fe3f39a51e43499bd89181f6d96.jpg

 

Natomiast prawa taka:

1017.thumb.jpg.b279281fb348d8703e6221370a0195bd.jpg

 

W dalszym etapie części skrzydła, które są różne dla prawego i lewego oznaczone są małym otworem. Z otworem idą na prawo. Widać to powyżej.

Nie zapomnieć o "kanapce" w którą potem wejdzie podwozie w kolejności miękka sklejka, twarda sklejka, balsa:

 

1018.thumb.jpg.0e1922f43f6b21be4cfa106fa5125456.jpg

 

No i można zaczynać składać na sucho. Nadziewamy żeberka na rury. Ja zastosowałem rury o średnicy 13 mm. Ale widzę, że jest kłopot z ich zdobyciem i pewnie przerobię na 14 mm.

Dla tych co nie spotkali się z tą technologią informuję, że te rury po pokryciu kesonem trzeba będzie wyjąć :)

 

1019.thumb.jpg.7436d4e7bc6a240972f4bb13a48305fa.jpg

 

W środkowej części jeszcze takie kołeczki jak poniżej. Można już montować dźwignię.

Ja tę środkową część skleiłem na żywicę. Pozostałe części na cyjaka. Nigdy nie kleiłem wszystkiego na cyjaka. Mam nadzieję, że to nie będzie błąd. Ale wszystko jest z balsy więc nie powinno być problemu.

 

1020.thumb.jpg.971ccff6007d9b4626918d70493198d3.jpg

 

 

1021.thumb.jpg.ef015b4681459b586d3ea7665f2adda7.jpg

 

1022.thumb.jpg.8bf31153c256c7d9c95bf1c50e806eab.jpg

 

1023.thumb.jpg.448049842bc9c5bf63e8b0c0597c28d0.jpg

 

1024.thumb.jpg.ed23e30c9c119a89384feb6f4f2e7bd6.jpg

 

Ze względu na to że skrzydło jest dość długie to w środkowej część również je podpieram na rurkach takimi metalowymi klockami jak na końcach.

W międzyczasie można też dokleić takie dystanse ze sklejki przekładając to rurką o średnicy 10 mm. Rurkę po zaklejeniu wyciągamy. W dalszym etapie zobaczycie po co to.

 

1025.thumb.jpg.1cfaf7d9fdbb67b9ccd9a1782126602a.jpg

 

 

I jeszcze wskazówka. Przed zamontowaniem dźwigni posmarować oś czymś tłustym. Ja zapomniałem i teraz to skrzypi strasznie. Muszę to poprawić. Ech życie:(

 

CDN...

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajnie rozplanowana konstrukcja pod wycinanie na CNC ;) 

 

Mam jedynie pytanie (ale może będzie to widoczne w na kolejnych zdjęciach) - dźwigary w centralnej części skrzydła nie są połączone w żaden sposób?

 

image.png.72543fc68f262c8817592b288651d256.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ano nie są. Dlatego są te dwa kołki. Będzie potrzebny dostęp tutaj. Zobaczysz później. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakoś tak mi brakuje bezpośredniego połączenia tych dźwigarów, ale ok, czekam na dalszą relacje ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

CD...

 

Jedziemy dalej.

Powoli można przygotowywać skrzydła do kesonownia.  Trzeba teraz listwę spływu doszlifować.

Ja stosuję taki patent, że zaklejam miejsca, które nie nie powinny być szlifowane grubą taśmą samoklejącą. Tak jak na poniższym obrazku.

Taką taśmę ciężko jest zeszlifować i to naprawę przyjemna praca.

 

 

1027.thumb.jpg.3a7b8e32b2c421b57504128bf1750eb1.jpg

 

 

1027.thumb.jpg.3a7b8e32b2c421b57504128bf1750eb1.jpg

 

Listwa doszlifowana.

Teraz jeszcze trzeba zalutować dźwignię coby nie wypadła. Acha i jeszcze nie wiem czy wspominałem, że trzeba takie "uszka" dokleić aby wzmocnić mocowania osi dźwigni. Tak jak poniżej.

 

I jeszcze powrócę tu do uwagi Roberta odnośnie dźwigarów. Robert, te dźwigary nie są równoległe do siebie. Więc to łączenie po środku nie jest aż tak bardzo ważne.

Dźwigary kończą się na żebrach ze sklejki 3 mm. A pomiędzy tymi żebrami jak widzisz dałem rozpórki balsiane. No i jeszcze w tym miejscu jest cała konstrukcja mocowania dźwigni.

Całość jest tak mocna, że moim zdaniem nie wymaga dodatkowych wzmocnień.

Ale aby całkowicie rozwiać Twoją uwagę doprojektuje jakieś rozwiązanie. Zobaczymy. Coś wymyślę.

Ale to dla tych co zawsze wzmacniają wszystkie konstrukcje. Nawet te gotowce ARF kupowane w sklepach :):)

 

 

1028.thumb.jpg.b7efc6d998e381eed573848242135bb3.jpg

 

Podkładam papier do pieczenia na to podkładkę i zalutowuję z góry i z dołu. Wcześnie proszę pamiętać aby ośka była nasmarowana tłuszczem bo potem będzie skrzypieć.

1030.thumb.jpg.73341470540d7c71a1a2e7e8ace3b12b.jpg

 

Takie zdjęcie jeszcze zrobiłem. Nie pamiętam po co ale pewnie coś miałem na myśli :) Więc wstawiam.

 

1029.thumb.jpg.35930f323b54db1dc257a8e1ade6bc0d.jpg

 

Pozostało zrobić popychacz. W orczyku zastosowałem metalowy snap. Tutaj można to rozwiązać na wiele innych sposobów. Można zrobić popychacz z drutu który jest zagięty. Ci co budowali uwięź wiedzą o co chodzi.

W ten snap wkręcam popychacz z węgla o średnicy 5 mm i wewnętrznej 3 mm. W popychacz wcześniej wklejam śrubę o średnic 3 mm.

Tak jak poniżej. Oczywiście wszystko obficie na żywicę.

 

1034.thumb.jpg.e9701fdfeb94511212ef2a7edc78c1d8.jpg

 

 

1035.thumb.jpg.661447361e55d615b00eee3c5822410c.jpg

 

Skrzydło można kesonować. Oczywiście wcześniej wszystko oszlifować.

 

Pokrycie skrzydeł z balsy 1.5 mm jest wycięte. Trzeba to wszystko tylko ładnie poskładać.

Ze względu na to, że dół skrzydła i góra różnią się od siebie i dodatkowo są różnej długości więc każde z czterech poszyć jest inne.

Uważać na to.

 

1031.thumb.jpg.823b4af6916e902151182162013254dd.jpg

 

1032.thumb.jpg.5b2f5f2d6b2a66c275d62d9908f381d1.jpg

 

1033.thumb.jpg.8cc685fd2d55c1056fabf9405dbd6204.jpg

 

Ups. Muszę chyba zacząć jakąś dietę bo brzuch w zdjęcia się wkradł :(

 

Zapomniałem sfotografować wszystkich czterech poszyć. Ale to nie będzie raczej dla budujących problemem.

 

Czas na kesonowanie. Oczywiście cały czas rury montażowe są w użyciu. Jeszcze ich nie wyciągamy.

Przednią część poszycia z góry lekko spryskać wodą. To spowoduje lekkie wygięcie tak jak poniżej.

 

1036.thumb.jpg.d1c493757078563adc7646a92e5b66ed.jpg

 

No i można przyklejać. Ja to robię na Soudal 66A.

 

1037.thumb.jpg.367843445749dde9ace47b00379db7de.jpg

 

1038.thumb.jpg.4e692807c75f0d85dcd48166fc88e737.jpg

 

1039.thumb.jpg.427e24abe50904b2a4bb1b0f648b32c8.jpg

 

 

Wolną chwilą przygotowałem boki kadłuba i wręgi. Wręgi są wycięte z balsy 2 mm. Ale każda wręga wycięta podwójnie z słojami wzdłuż i w poprzek. Więc sklejamy je razem.

Oczywiście wszystko na żywicę. Mam nadzieję, że to klarownie opisuję bo jestem już po drinku :)

 

 

1040.thumb.jpg.e0b74d70e65a41eb2e46ef7f03f8b530.jpg

 

 

1041.thumb.jpg.aeb200fc36f5ad4a16bd8e1dca93dab6.jpg

 

1042.thumb.jpg.31363a555f8a2fb86d92325c97a0f5a8.jpg

 

Na dzisiaj tyle.

 

CDN...

 

 

 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

CD...

 

Zapomniałem wspomnieć o małym udogodnieniu.

Listwę balsianą na natarciu trzeba lekko zeszlifować przed kesonowaniem.

Aby to ułatwić przystosowałem żeberka aby było łatwiej. Coby nie tłumaczyć za długo pokazałem to na poniższym obrazku..

 

 

1544539009_Listwanatarciaszlif.thumb.jpg.cd43f4270f1a6e9e6d2b8e2b55977b36.jpg

 

 

 

CDN...

Share this post


Link to post
Share on other sites

A pewnie, że oglądamy i to z zapartym tchem :) 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Krzyś to za dokładnie wykonane w razie czego nie będzie na co zgonić? Piękna Robota?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co więcej ta relacja zaczyna powodować u mnie rózne "głupie" myśli ;) by zbudować  sobie model na uwięzi i polatać.

A dlaczego "głupie" ? bo nie latałem od lat 70-tych czyli jakieś 50 lat :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, kulfon250 napisał:

Co więcej ta relacja zaczyna powodować u mnie rózne "głupie" myśli ;) by zbudować  sobie model na uwięzi i polatać.

A dlaczego "głupie" ? bo nie latałem od lat 70-tych czyli jakieś 50 lat :)

I właśnie o to mi chodziło. Żeby rozruszać te piękną, trochę zapomnianą dziedzinę modelarstwa. 

?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, kszczech napisał:

I właśnie o to mi chodziło. Żeby rozruszać te piękną, trochę zapomnianą dziedzinę modelarstwa. 

?

 

Świetna inicjatywa :) może przybędzie nas troche ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By kszczech
      Hej
       
      Projekt MX2 żyje już swoim życiem, więc czas na następny.
      Tym razem narysowałem model jaki zawsze chodził mi po głowie. Czyli rozpiętość 2,7 m - Extra 300, oczywiście 3D.
      Model pod silnik od 80 do 150 ccm pojemności.
       
      Prototyp, który zrobiłem zeszłej zimy lata już sobie i wygląda tak:
       

       
      Kilka osób zakomunikowało, że chce sobie taki model zbudować. I aby uniknąć ciągłego wiszenia na telefonie i ułatwić budowę zakładam tę relację.
       
      No to zaczynamy.
      Do budowy modelu potrzebny będzie przede wszystkim PROSTY stół. Ja używam kamiennej płyty. Dobrze też aby się zaopatrzyć w laserową poziomicę,  naprawdę warto.
      Do sklejania używam żywicę oraz Soudal 66A. No i czasami tzw cyjaka. Soudalem polecam kleić w gumowych rękawicach bo jest "wredny".
       
      Pierwsze czynności jakie wykonuję to wycinanie wszystkich elementów z formatek. Każdą część szlifuję delikatnie ścierakiem i je segreguję na odpowiednie elementy samolotu. Skrzydła, kadłub, stery itd. To znacznie ułatwia pracę.
      Wygląda to mniej więcej tak:
       

       
      Przygotowuję elementy do sklejenia na żywicę. Trochę tego jest i można to zrobić na początku wszystko aby nie marnować żywicy.
      Coś takiego:
       

       

       

       

       

       

       

       

       

       
      TUTAJ TRZEBA UWAŻAĆ. NIE POMYLIĆ STRON !!!
      Doklejone elementy do tych eLek są od środka w modelu.
       

       
      Na koniec wygląda to tak:
       

       

       
       
      To wszystko powinno zająć jedno lub dwa popołudnia. Kto już ma formatki to życzę powodzenia.
       
      Następny wpis wkrótce
    • By Darek Kuras
      Zapraszamy wszystkich uwięziowców na coroczne zawody modelarskie w klasach F2A, F2B, F2C, w randze Pucharu Świata.
       
      Zawody odbędą się na torze modelarskim i boisku sportowym w Wierzawicach w dniach 26-28.06.2015.
       
      Dzień pierwszy to przyjazd Zawodników i treningi, a od soboty rano loty oficjalne. Zakończenie w niedziele po południu.
       
      Wszelkie szczegóły na stronie www.f2wierzawice.pl
       
      Na stronie również formularz do zgłoszenia udziału ( on-line) jak i lista już zarejestrowanych Zawodników.
       
      Swoja obecność zapowiedziało już prawie 50 Zawodników (stan na 02.06.2015).
       
      ZAPRASZAMY !     
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.