-
Postów
4 193 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
39
Treść opublikowana przez mirolek
-
Nieuport - pierwsze podejście do ww1 od podstaw
mirolek odpowiedział(a) na mirolek temat w Modele WWI 1:8
dawno naprawiony model czekał na poprawę pogody i dziś po pracy się udało .... tzn, udało się go wypuścić ale niestety nie udało się oblatać ? smuteczek ..... bo model po dwóch próbach, znów wygląda nieciekawie. Tym razem SC moim zdaniem był ok ale model nie chciał się dać uspokoić, miotał się na boki i poległ ? Jeśli ktoś ma pomysł co poprawić to proszę o radę, na pewno powiększę ster kierunku i przeliczę jeszcze raz ster wysokości, mam wymiary zbliżone do podanych na początku wątku przez Mariana ale coś mi się wydaje, że to zbyt mało dla tego modelu. Na pocieszenie zostaje mi tylko przeświadczenie, że model ma świetny ciąg na śmigle i jak go nauczę latać to będzie świetny do walki ? ms -
Pełna zgoda, dlatego też podglądam właśnie ten a nie inny wątek ? Kolor folii jest "bardzo wojskowy" i jeśli to "solite" to sam ostatnio stosowałem tą folię na pokrycie małego Nieuporta. Zwróciłem tylko uwagę ze jest dość cienka jak na tak duży model. Słusznie zauważyłeś nie ma to wpływu na pracę silnika ? oby nie miało również wpływu na transport i składanie modelu na lotnisku. Model pięknie się prezentuje, niecierpliwie czekam na oblot. ms
-
Nie jestem ortodoksem i wcale nie upieram się na płytowy statecznik ale w klimat starej konstrukcji o jakim piszesz nie wpisuje się świecąca folia ? Nie wiem czy dobrze myśle, ale kolor wskazuje, że stosujesz "solite" czyli cienką folię dedykowaną raczej do mniejszych modeli. Proponowałbym użyć grubszy oracover a najlepiej oratex czyli folię o strukturze płótna co znacznie poprawiłoby wygląd modelu. Większa grubość folii to lepsza sztywność i trwałość pokrycia. ms
-
Cieszy powrót do projektu , do najdłużej budowanych na forum modeli masz jeszcze spory dystans ale wysuwasz się do przodu ? Przy okazji reanimacji tematu uzmysłowiłem sobie, że chyba z 5 lat nie latałem już swoim albatrosem ... jak dokończysz model to zdalnie ale dla towarzystwa uruchomię też swojego ? Wracając do budowy, dość duża ta wysokość górnego skrzydła nad kadłubem. Może zdjęcie przekłamuje ale chyba coś tu jest nie tak... Jeśli chodzi o linki to musisz zdecydować czy naciąg będzie dla dekoracji czy ma pracować "aktywnie" i spajać skrzydła z kadłubem. Górne skrzydło masz w całości a dół pewnie na bagnety, czy to słuszne aby regulować naciągiem ustawienia skrzydeł? Zobacz na wątek budowy modelu Fokker Eindecker w skali 1:4 prowadzony pewnie już ze trzy albo cztery lata temu przez p.Henryka, tam chyba były pokazane regulowane i aktywnie działające naciągi. To był duży model i miał naciągane linki stalowe. W moim Ablatrosie (1:7) zastosowałem plecionkę wędkarską zamocowaną w końcówkach snapów które wkręcałem potem w kadłub, długi gwint pozwalał właściwie naciągnąć olinowanie ale była to bardziej dekoracja niż naciąg konstrukcyjny. ms
- 23 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- biało-czerwone szachownice
- Teofil Krzywik
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Nieuport - pierwsze podejście do ww1 od podstaw
mirolek odpowiedział(a) na mirolek temat w Modele WWI 1:8
Naprawiam skrzydło i poszedłem w inną stronę ... zamiast ołów na dziób, przesuwam w tył miejsce mocowania górnego płata ? Oglądałem na YT chyba z piętnaście różnych filmów o modelach Nieuporta 11 i o oryginale w muzeum. Mój przód był zdecydowanie "zbyt makietowy". Ustawiłem górne skrzydło podkrojeniem nad kabiną czyli jak w oryginale ale wcześniej poszerzyłem przecież obrys skrzydła o 1cm a tym samym krawędź natarcia wysunęła się o 1cm do przodu. Model wyglądał idealnie bo oryginał też miał krawędź skrzydła nad początkiem metalowego okapotowania silnika ale w modelach, większość oglądanych konstrukcji ma wydłużony przód, niektóre to nawet wyglądają z tym nieprzyzwoicie i deformują całkowicie sylwetkę modelu. U mnie wyglądało to super ale śmigło od krawędzi natarcia skrzydła dzieliło raptem 25mm-30mm (!) Nie mam możliwość wydłużenia kadłuba, moge oczywiście wysunąć silnik ale dokonam też korekty ustawienia górnego skrzydła. Myślę że wygląd nie ucierpi a sama korekta nie będzie nawet widoczna, natomiast zdecydowanie poprawi się wyważenie modelu. Cały czas mam na uwadze te 1100g i walczę aby nie przekroczyć ? ms -
Nieuport - pierwsze podejście do ww1 od podstaw
mirolek odpowiedział(a) na mirolek temat w Modele WWI 1:8
Niestety model nadal nie chce dać się ujarzmić. Wyważenie lepsze i tym razem nie wyrywał w górę ale jego poprzeczna niestateczność mnie zaskoczyła ? .... czeka mnie kolejna naprawa skrzydła, przesunę jeszcze do przodu silnik ale obawiam się też konieczności powiększenia statecznika pionowego. ms -
Nieuport - pierwsze podejście do ww1 od podstaw
mirolek odpowiedział(a) na mirolek temat w Modele WWI 1:8
Dzięki Przemku, wiem że świetnie budujesz i projektujesz modele a ten "lifting" o którym wspomniałeś, to rzecz wielokrotnie niezbędna, aby pomniejszony samolocik chciał latać jako RC. Forma którą posiadam jest raczej z tych "realistycznych" i niestety te dwa lub trzy cm długości kadłuba przed SC które mogłyby poprawić sytuację z wyważeniem niestety nie ma jak dołożyć. Założenie stabilizatora na pewno pozwoliłoby na latanie z tylnym SC a model byłby bardzo manewrowy podobnie jak oryginał. Ja staram się jednak wyciągnąć z tego co mam jak najlepszy parametr lotu dla modelu aircombat, zgodnego z regulaminem. Dlatego odchudziłem znacznie ogon ... czyli zrobiłem nowy z balsy i balso-sklejki który po uzbrojeniu w zawiasy i pokrycie, waży teraz ok.15 gr mniej niż ogon z poliwęglanu Skrzydło naprawiłem bez zdejmowania z kadłuba .... wiem, szczyt lenistwa ale nie było z tym wiele pracy i dłużej bym odkręcał skrzydło niż trwała jego naprawa ? ...a za radą Piotra zamontowałem też kołpak z plasteliną i mam teraz dodatkowy balast przed silnikiem o wadze ok.15g ? Nie zmieniła się zatem finalna waga modelu do lotu ale SC wypada obecnie około 1cm przed dolnym skrzydłem. Niestety wciąż jest za głównym dźwigarem skrzydła górnego który jest umiejscowiony w 1/3 szerokości profilu ale jest znacznie lepiej niż było. W odwodzie jeszcze pomysł Mariana aby zrobić większe i cięższe koła ? Czy model nabierze więcej ochoty do współpracy sprawdzę w najbliższy weekend ? ms -
Nieuport - pierwsze podejście do ww1 od podstaw
mirolek odpowiedział(a) na mirolek temat w Modele WWI 1:8
nie wiem czy dobrze zrozumiałem sugestię ale "tworzę" własną formę i wkrótce zobaczymy co mi z tego wyjdzie ....a jeśli sugestią jest druk 3D, to mam wciąż z tym pewien metanolowo-mentalny problem ? ms -
Nieuport - pierwsze podejście do ww1 od podstaw
mirolek odpowiedział(a) na mirolek temat w Modele WWI 1:8
Formę kupiłem zatem nie miałem żadnego wpływu na wymiary modelu i tak jak napisano powyżej, krawędź natarcia skrzydła znajduje się tuż za śmigłem ? Taki urok tego modelu, wiedziałem że ma krótki nos i może być kłopot z wyważeniem ale mnie nie pokona. Walczyłem kiedyś cały sezon z Bulinką i nauczyłem ją latać to mam nadzieję dogadam się też Nieuport-em ? Liczę na zmniejszenie masy SW o połowę a to powinno zmniejszyć konieczną masę na nosie o około 80g, jeśli to nie pomoże to mam jeszcze Saito FS30 i długie łoże ... będzie latał. ms -
Jeśli tyle waży model jak na zdjęciu to chyba jeszcze sporo dojdzie - nie widać na zdjęciu czy masz zamontowane serwa, nie widać popychaczy, nic nie piszesz o regulatorze, odbiorniku a na konic gramy uciekają jeszcze przy drobnej galanterii. Jeśli finalnie będzie poniżej 3kg będzie ok. ms
-
Nieuport - pierwsze podejście do ww1 od podstaw
mirolek odpowiedział(a) na mirolek temat w Modele WWI 1:8
Piotrze, zobacz na pierwsze zdjęcie. Pakiet jest ustawiony ok.1 cm za śmigłem, bardziej w przód już się nie da ? Prawdę napisał Marian, ten model "to proszenie się o kasację pakietów" i niestety mam właśnie takie obawy, że przy krecie pakiet będzie uszkodzony. Mimo takich ponurych wniosków jeszcze teraz nie odpuszczę, klei się statecznik balsowy i zobaczymy co to zmieni. ms -
Nieuport - pierwsze podejście do ww1 od podstaw
mirolek odpowiedział(a) na mirolek temat w Modele WWI 1:8
Nie mogłem się oprzeć słonecznej pogodzie i wybrałem się z modelem na lotnisko. Figurka pilota, rzepy do montażu pakietu i odbiornika , dodatkowa sklejka przesuwająca silnik o 3mm do przodu, gumki do podwozia i nie wiem co jeszcze sprawiło, że model pokazał ostatecznie na wadze 1092g. Mimo przesunięcia silnika nadal miałem wrażenie, że wyważenie jest zbyt tylne i pierwszy krótki lot potwierdził moje obawy. Nie było rano nikogo kto mógłby sfilmować tą minutę walki o życie i chyba dobrze bo takie latanie które po już chwili wiadomo, że sprowadzi się do minimalizacji strat raczej do oglądanie się nie nadaje. Model miał ładny prostoliniowy rozbieg i spokojnie sam się oderwał od pasa ale wtedy dotknąłem steru wysokości a model wystrzelił pionowo w górę a po drobnej korekcie miał ochotę na nurkowanie. Udało się go po chwili wyrównać i sprowadzić niżej ale około 1,5 metra nad ziemią już nie dałem rady, siadał ewidentnie tyłem i w końcu zwinął się na lewe skrzydło. Usłyszałem trzask i było jasne, że będzie trochę pracy ? Ostatecznie banan na twarzy bo konstrukcja modelu "zapracowała" dokładnie tak jak zakładałem. Uderzając lewym skrzydłem dolne się prawdopodobnie odkształciło na gumach i nie ma żadnych uszkodzeń a górne złamało się tu gdzie powinno czyli prawie na środku. Małe klejenie dźwigara i naprawa pokrycia w jednym segmencie .... pół godziny i po sprawie ? Nie zamierzam kleić z przodu balastu a skłaniam się do wykonania lżejszego listewkowo-balsowego statecznika bo 10 gram mniej na ogonie to około 50-60g mniej na przodzie. Jestem pozytywnie nastawiony do tej zmiany bo te kilka chwil z modelem w powietrzu mimo kłopotów z nadsterownością potwierdziło, że to będzie szybka i zwrotna maszyna ... oj tak, będzie z tego rasowy kombat ww1 ? ms . -
Brawo Piotr - ciesze się, że wracasz do latania ESA i wykorzystasz te same szablony do malowania czerwonych kółek ? ms
-
TAK - dziękuję za ten rysunek, wyjaśnia różnicę w budowie skrzydła ? Preferuję montaż odwrócony i w efekcie prostopadle ustawione żebra do górnego dźwigara. Jarek robi po swojemu co moim zdaniem, przy obciążeniu skrzydła zwiększa moment zginający na poszczególnych żeberkach ale po nałożeniu pokrycia nie będzie już widać tej różnicy a model mam nadzieję będzie latał prawidłowo niezależnie od wybranej techniki składania skrzydła. ms
-
? model super się prezentuje , ....ale jak go już tak dopieścisz i będzie już tak makietowy jak sie tylko da w epp, to będzie wielki "płacz i zgrzytanie zębów" po kolizji, czego oczywiście nie życzę ale prawo Murphy'ego każdy zna. ms
-
....czyli budując Twoim sposobem żebra nie będą potem pionowo ustawione w skrzydle. ms
-
Andrzej ma rację, skręć skrzydło. Latałem Piperem bez zwichrzenia i latam Kingfisher-em (hydroplan który ma skrzydło Piper-a) i potwierdzam - zwichrzenie geometryczne bardzo w tym skrzydle pomaga. ms
- 130 odpowiedzi
-
BRAWO ? Bardzo dobrze lata a to chyba największa radość dla budującego model ? To chyba nie do końca o to chodzi ... FW 152H lata dobrze przy dużych prędkościach ale jest też bardzo stabilny na małych prędkościach i pięknie szybuje, dlatego tab bardzo lubiany jest w aircombacie bo długie skrzydła robią swoje ? ms
-
Czy na pewno prawidłowo montujesz skrzydło ? Jeżeli składasz na płasko (na stole) to moim zdaniem montaż powinien być w pozycji odwróconej aby w pozycji właściwej skrzydło było proste od góry a wysokości profilu ubywało do spodu skrzydła. ms
-
Nieuport - pierwsze podejście do ww1 od podstaw
mirolek odpowiedział(a) na mirolek temat w Modele WWI 1:8
Zamontowałem popychacze, upakowałem zasilanie i zaprogramowałem odbiornik, budowa modelu skończona ? Mało wnikliwie śledzicie relację ? 6 marca pokazałem zdjęcie ze zmienionym silnikiem ale nikt nie zwrócił uwagę na ten detal, teraz chyba wszystko juz jest widoczne jak na dłoni. Zmieniłem silnik i zasilanie na zestaw 3S jaki stosowałem w modelu Spad. Ten piankowy klocek budził wewnętrzny sprzeciw dlatego czerwony naleśnik już jest zamontowany w innym modelu a Nieuport 11 wystartuje z silnikiem AXI 2814/16 i pakietem 3200mAh 3s Ostateczna waga do lotu wyszła chyba nieźle ... ... ale jak zawsze więcej niż się wydaje. Planowałem zmieścić się w 1100g zatem cel osiągnięty ale 1050 było tak blisko .... oblot i ewentualne doważanie dopiero przede mną zatem waga ostateczna może jeszcze ulec zmianie. Na teraz środek ciężkości mam dokładnie w środku szerokości skrzydła mierzone nad kadłubem i tu mam pewien problem, skrzydło jest lekko ukośne do tyłu - gdzie zatem i jak podpierać model aby sprawdzić wyważenie. Wcześniej o tym nie myślałem ale im dalej od środka modelu tym gorzej go podeprzeć w pozycji odwróconej, tylko w pozycji normalnej daje się go jakoś utrzymać ale czy to jest wiarygodne? Jeśli ktoś ma jakieś przemyślenia w tym zakresie to chętnie skorzystam. ms -
Całkiem zbędna samokrytyka i zupełnie niepotrzebne marudzenie ? Oczywiście, to nie jest "warbird" ale model bardzo sympatycznie wygląda. Dla mnie ma bardzo klasyczną linię lat 30-ych i na pewno będzie powodem wielu miłych chwil gdy go poderwiesz w powietrze. Świetnie prezentuje się ten "masywny przód" , jest moc w takich proporcjach i ten czerwony kolor dodatkowo to podkreśla. Jeśli jeszcze masz w sobie odrobinę sympatii do tego modelu to zrób jakiś drobny dekor skrzydła .... nie jakieś wyszukane formy ale coś prostego na skrzydle co pomoże odróżnić dół od góry .... a gdy już poleci, na pewno go polubisz ? Powodzenia w oblocie i jak zawsze, bez filmu się nie liczy ? ms
-
Nieuport - pierwsze podejście do ww1 od podstaw
mirolek odpowiedział(a) na mirolek temat w Modele WWI 1:8
Dziękuję za informację, znam oczywiście coroplast i śledziłem wątek budowy modelu z tego materiału, stosowałem go również w modelach ESA Jedyna wada coroplastu to mała sztywność. Zastanawiałem się czy go nie użyć ale miałem duże wątpliwości. Przy wielkości statecznika poziomego jaki potrzebuję w N11 konieczne byłby dwa pręty węglowe osadzone na kleju wypieniającym aby go usztywnić, dlatego zdecydowałem się na poliweglan 4mm który w tej grubości jest wystarczająco "samosztywny". Coroplast jest świetnym materiałem ale nie do końca mu ufam w zastosowaniu na statecznik poziomy w aircombacie. Mam takie stateczniki (SW i SK) w modelu Saetta w wersji ESA i miałem w pierwszym modelu Pfaltz'a. Niestety na ogonie są duże obciążenia i przy wychyleniach powierzchni sterowych coroplast się odkształca a model niespodziewanie ucieka z toru lotu. Wzmocnienia węglem pomagają ale z czasem i tak dochodzi do "płynięcia" materiału na naciętej jako zawias komorze i model ucieka. Dlatego po wielu próbach z tym materiałem w drugim zbudowanym modelu Pfaltz'a ESA zastosowałem już na ster wysokości epp a coroplast wykorzystuję tylko na ster kierunku. ms -
Szacunek za konstrukcję zarówno własnego CNC jak i słusznych wymiarów model, ciekawe podejście i będę obserwował ale proszę "zacznij" poprawnie samą relację. ms
-
Nieuport - pierwsze podejście do ww1 od podstaw
mirolek odpowiedział(a) na mirolek temat w Modele WWI 1:8
Czy możesz podać jakieś szczegóły tego materiału ? Wg. tego co czytam w iternetach, Tekpol produkuje właśnie komorowy poliwęglan. Może stosujesz płytę 3mm ? Ja użyłem 4mm bo nie miałem kawałka z płyty 3mm o koniecznej szerokości. Ster kierunku mam z płyty 3mm i ta płyta jest znacznie lżejsza. ms -
Brawo Szymon - super zrobiony model ? ms
