Ryszard_I Opublikowano wczoraj o 17:12 Opublikowano wczoraj o 17:12 (edytowane) Sprawdziłem w PZU i jest ciekawie. Wariant 2, terytorium UE, suma gwarancyjna 400tys. Obejmuje udział w zawodach i przy liczbie 3 modeli kosztuje 334zł. Podziękowanie dla Krzysztofa 😀. Edytuję i jednocześnie informuję, że po konsultacji telefonicznej otrzymałem taką informację. Jeżeli dron jest własnej produkcji i nie posiada numerów seryjnych to należy kontaktować się z PZU przez e-mail operatorBSP@PZU.pl . Wyślę zapytanie i po otrzymaniu odpowiedzi poinformuję. Ciekawy jestem ile jeszcze takich kruczków wyniknie po zawarciu umowy i zgłoszeniu szkody? Na e-mail nie uzyskałem odpowiedzi. Zadzwoniłem i od konsultanta po długich tłumaczeniach, że modele latające którymi bawią się modelarze nie mają ani numerów seryjnych ani numerów identyfikacyjnych otrzymałem odmowę ubezpieczenia w PZU. Edytowane 12 godzin temu przez Ryszard_I Dodatkowe informacje.
enter1978 Opublikowano 7 godzin temu Opublikowano 7 godzin temu W dniu 4.02.2026 o 11:49, Francka napisał: I tak przez drony zabija sie modelarstwo Tak niestety jest , i raczej nadziei nie ma żeby sie cos zmieniło. Modelarstwo to było niszowe hobby i kosztowne, ale to świetna sprawa dla majsterkowicza na wypełnienie wolnego czasu. Z mojego punktu widzenia zaczęło umierać gdy wrzucono modelarzy do jednego wora z droniarzami. Pojawiły się nakazy , zakazy , regulacje , kontrolowanie , kary, warunki , przepisy. Na jakiego ch..... potrzebne są uprawnienia , ubezpieczenia i inne dyrdymały żeby sobie polatać zabawką z podkładów pod panele , w szczerym polu gdzie w zasięgu wzroku nie ma ani osób postronnych ani zabudowań tylko pola. Obserwuję sytuację i mam takie wnioski że obecnie to jeśli ktoś jest kreatywny to jedyne na co może liczyć to dyskryminacja , jeżeli ktoś coś stworzy czy zbuduje to nie za bardzo to dobre , elegancko by było gdyby sobie zrobił cycki , wtedy był by gość. Ja jak pewnie część ludzi zauważyła , przystopowałem i nie zamierzam brać udziału w tym cyrku Monty Pythona , buduje model ale nadzieja ze będe nim latał nie jest za wielka , wszedzie strefy i nigdzie nie wolno , a żeby latać dobrze to trzeba latać intensywnie , a w tej chwili to mam kawał drogi na lotnisko i może by się udało wyskoczyc raz na dwa tygodnie a może i nie, i jeszcze pogoda musi dopisać, i raz na dwa tygodnie to tak jak bym w ogóle nie latał. Więc jak dla mnie obecna sytuacja to jest zwykła dyskryminacja modelarzy , na obecnych zasadach nowych młodych pasjonatów bym się nie spodziewał , przeciętni obecni modelarze się wykruszą , zostanie garsteczka miłośników którzy lataja niemal zawodowo, więc te nowe przepisy, obostrzenia i kary to jest wyrok odłożony w czasie. Ja już w zeszłym roku czułem co się święci mimo że jeszcze mojej okolicy nie wpakowano w strefę jak teraz, przebranżowiłem się i całe moje doświadczenie modelarskie skierowałem w inną dziedzinę , majsterkuję jak lubię bo fundament nowego zajęcia to właśnie modelarstwo i czerpię z nabytego doświadczenia pełnymi garściami , spędzam czas tak samo fajnie jak podczas budowy modelu tylko że teraz za to majstrowanie mi płacą i to nie kiepsko , a trafiłem w taką niszę że mam tyle zleceń że odmawiam wykonania pracy bo mam tylko dwie ręce. Więc majsterkowanie mam zapewnione i ta kwestia rozwiązana , co do latania to zobaczymy jak to będzie w tym roku, jak nie zdejmą zakazów to rozwiążę to inaczej , lubię latać i będę latał tyle że prawdopodobnie pójdę na halę , raz że latanie na hali to będzie coś nowego , a dwa że na halę mi ULC nie wepchnie swojego ryja. Aha i jeszcze jedna zaleta hali , nie dotyczy mnie zima , latam kiedy chce i ile chcę. 4
Ryszard_I Opublikowano 5 godzin temu Opublikowano 5 godzin temu Konsultanci towarzystw ubezpieczeniowych nie rozumieją tego, że modelarz mając np.10 modeli i będąc operatorem tych BSP może latać w danej chwili tylko jednym. Nie wiedzą o tym, że tymi dziesięcioma modelami steruje się za pomocą jednego nadajnika. Jak to, przecież jak kupuje pan drona to on jest z nadajnikiem. Jak masz pan 10 dronów to pan i dziewięciu pana kolegów może latać w tym samym czasie. Normalnie odechciewa się dyskusji z takimi konsultantami. Jednak jest iskierka nadziei. Compensa ma w swojej ofercie ubezpieczenie OC operatora dronów i to takie które by mi odpowiadało tzn. na teren UE, działa w trakcie zawodów i nie wymaga numerów seryjnych lub innych numerów identyfikacyjnych jak w PZU ale obowiązkowe jest umieszczenie numeru operatora na każdym modelu co jest oczywiste i wynika z ustawy. Koszt ubezpieczenia 355,20zł
Rekomendowane odpowiedzi