Jump to content

Recommended Posts

Witam wszystkich, rozpoczynam budowę Wicherka 15 RC. Będzie to mój pierwszy samolot. Zawsze fascynowały mnie "zabawy" techniczne, jednak dopiero niedawno odkryłem modelarstwo zupełnie przez przypadek. Plany powstały w CADzie przerysowane z książki Pana W. Shiera, wraz z drobnymi modyfikacjami. Samolot ma być sterowany tylko za pomocą statecznika poziomego i pionowego, bez lotek. Prosty egzemplarz do nauki zachowania modelu w powietrzu. Gotowe elementy po narysowaniu zostały wycięte w sklejce balsowej 3mm. Temat założony w celu konsultacji projektu z osobami które mają na ten temat pojęcie :) Pozdrawiam :)

 

Na zdjęciach budowa skrzydeł oraz nadanie kąta pochylenia skrzydła o wartości ~10st. Aktualnie drugie skrzydło w trakcie schnięcia, pierwsze ukończone.

20200425_134310.jpg

20200425_165141.jpg

20200425_202222.jpg

20200427_113108.jpg

20200427_113128.jpg

20200427_113244.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zrób lotki. Koniecznie. Schier projektował Wicherka pod koniec lat '50 zdaje się, kiedy nie było jeszcze niczego. Ani mini serw, ani dzisiejszych aparatur, więc z konieczności ograniczał sterowanie do absolutnego minimum. W dzisiejszych czasach podążanie tym śladem to modelarska aberracja. Także stosowanie schierowego profilu, który poza prostotą wykonania, nie ma żadnych innych zalet. Tzn. profil wymyślił ponoć jakiś Japończyk a Schier go pożyczył. Tak gwoli ścisłości.

  • Like 1
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aktualnie aparatura którą mam, ma za mało kanałów i lotek mi nie obsłuży, a nie chcę kupować na razie nowej, stąd też między innymi taka decyzja. Jak sport mi się spodoba, to nie wykluczam nowego projektu po zakończeniu aktualnego, bardziej ambitnego, aczkolwiek na razie chciałbym zbudować to tak, jak zaplanowałem :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To ilu kanałowa jest twoja aparatura ? Serwa lotek mozesz spiąć kablem Y 

Czyli 

1gaz

2lotki

3wysokosc

4kierunek

Share this post


Link to post
Share on other sites

No właśnie też chciałem zapytać o ilość kanałów. Ile? Nie ma czterech? Bo cztery mają zdaje się wszystkie, nawet te najprostsze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja myślę, że na początek można robić model bez lotek, troszkę to jednak komplikacji jest, mocowanie serw, wychylenia itp. Zawsze można kiedyś drugie skrzydło zrobić.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aparatura posiada 4 kanały, jednak jest uszkodzona i jeden kanał nie reaguje, reszta sprawna. Mam zrobione już skrzydła które musiałbym przerabiać oraz zainwestować w nową aparaturę, więc pozostaję przy pierwotnych założeniach. Oblatam model, może wtedy kupię coś lepszego (coś co przy okazji w przyszłości pozwoli może polać dronami) i zabiorę się za nowy projekt :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żyjemy w takich czasach, że nowa aparatura jest dużo, dużo tańsza niż rozbity balsiak. A jak padł kanał, to cholera wie co tam siedzi w środku.

 

Nie żałuj sobie, kup FlySky'a za grosze i będziesz zadowolony:
https://www.banggood.com/FlySky-FS-i6-2_4G-6CH-AFHDS-RC-Radion-Transmitter-With-FS-iA6B-Receiver-for-RC-FPV-Drone-p-983537.html?rmmds=search&ID=42482&cur_warehouse=CN

 

Jak nie chcesz w Chinach brać, to na Allegro też znajdziesz.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Patryk mądrze mówi. Wywal w cholerę to co masz i kup nowe radio. Także dorób lotki, to naprawdę niewielki problem. Ja na przykład, dzisiaj od rana zrobiłem i wkleiłem dwie. :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolego spróbuj polatać na darmowym symulatorze modelem nie używając lotek oraz z lotkami. Po jednej takiej sesji na symulatorze siądziesz do modelu i dorobisz lotki :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A to akurat ćwierć prawda, bo symulatory beznadziejnie symulują modele bez lotek.

 

Mimo tego, ze już prawie 20 lat latam RC, to nadal dużo moich modeli nie posiada lotek, dlatego że tak jest lżej, prościej, czy zwyczajnie dlatego, że wiele modeli nie potrzebuje lotek.

 

A czy Wicherek potrzebuje lotek?

To już pojęcia nie mam, jak powiem co myślę o Wicherku, to znowu będzie bajzel, więc nie mówię nic ;)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Patryk wspominając nie wprost o modelach typu DLG wprowadzasz tylko więcej zamieszania w głowie autora tematu który jest zupełnie początkujący. Jako bardzo zaawansowany modelarz i konstruktor powinieneś wypowiedzieć się bardziej konstruktywnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, karambolis8 napisał:

Patryk wspominając nie wprost o modelach typu DLG wprowadzasz tylko więcej zamieszania w głowie autora tematu który jest zupełnie początkujący. Jako bardzo zaawansowany modelarz i konstruktor powinieneś wypowiedzieć się bardziej konstruktywnie.

Ech, nie... Nie uznaję DLG bez lotek, dlatego, ze DLG bez lotek jest akurat kalekie (a zasadniczo bez klap...)

 

Mówię o czymś zupełnie innym.

Obecnie we flocie posiadam np. takie modele bez lotek:
http://napolskimniebie.pl/index.php/sklep/trenery/to-masz-detail

 

Szybowce klasy RES już pominę, bo to inna kategoria i niekoniecznie są dla początkujących.

A to co łączy oba podlinkowane modele, to to, że są absolutnie banalne w pilotażu. Są tak stabilne i tak proste w prowadzeniu, że można wziąć pierwszą lepszą osobę, dać jej nadajnik do ręki, wytłumaczyć, że jak leci na siebie, to skręca się na odwrót i już, będzie latać.

Wynika to z tego, że te modele mają tak duży zapas stateczności poprzecznej, że jak nie wiesz co robić, to nie robisz nic, a model sam wróci do poziomu.

Jeśli model o takim zapasie stateczności poprzecznej doposażysz w lotki, to będzie na nie reagować fatalnie. Tzn. będzie się to kończyć dużym ześlizgiem w zakręcie, a słabą reakcją na lotki.

Oczywiście, jak masz lotki to możesz zmniejszyć wznios i mieć model który pozwala na więcej, ale w efekcie będzie coś trudniejszego (zawsze, choć trochę) w prowadzeniu.

 

Istotnym zagadnieniem jest tutaj czy aż taka łatwość latania jest potrzebna w pierwszy modelu. I moim zdaniem to zależy. Jeśli uczyć się będzie nastolatek, to według mnie - nie. Daj mu symulator, cokolwiek powolnego do ręki i będzie latać w dwa dni. Z kolei jak się uczyć będzie osoba w późniejszym wieku, gdzie problemem może być np. refleks, czy orientacja przestrzenna, to raczej może być warto pójść w takiego bezlotkowego trenera.

 

A jeśli już mam się dalej wypowiadać, to nie jestem nigdy pewien lotek w Wicherku.

Oryginalny profil jest po prostu zły, a wznios jest duży (bo chciałem przypomnieć, że Wicherek, to wolnolotka, do której ktoś doczepił zszywaczem do papieru nieproporcjonalny system RC). W efekcie reakcja na lotki niezmodyfikowanego Wicherka, może być wyjątkowo nędzna.

 

Więc czy warto dorabiać? Tego już nie wiem, nie jestem pewien czy w ogóle warto robić Wicherka do nauki czegokolwiek.

 

  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tu jest chyba najtańsza: https://allegro.pl/oferta/flysky-fs-i6-6-kanalowy-pilot-do-modelu-samolotu-8819177148?reco_id=3367262c-8948-11ea-a17e-b02628cffba0&sid=1147bbb04b955b96a226cab2e664258d9124ef0862320b2d7366fdd6604cf017

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skrzydła przerabiać w taki sposób? Mam aktualnie wznios około 10 stopni, jaki powinien być przy zastosowaniu lotek?

post-14250-0-93633900-1499762795_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, coś takiego.

Tylko jeszcze kwestia jakichś mocowań na serwa.

Wznios bym zalecił mały 3-4 stopnie. Jak potrafisz to rób.

 

Apropo aparatury. Mój pierwszy motoszybowiec elektro był na aparaturę 2 kanałową. Włącznik silnika był sterowany odpowiednim wychyleniem steru wysokości.

 

Na upartego można jednym kanałem odpowiednio połączyć 3 serwa - stosując dwa kable Y. Czyli lotki i ster kier. 

 

Wreszcie można zablokować ster kierunku i skręcać przy pomocy lotek tylko. Zakręty będą trochę dziwne ale da się.

 

Dodam że lotki najlepiej jak się wychylają różnicowo - w górę mocniej. Uzyskuje się to poprzez odpowiednie skosy dziegienek. (Albo przez mikser w lepszych apkach)

 

PS. Tak patrzę na zdjęcia, listwy dźwigara są z balsy? Powinny byś sosnowe. Ale to w planach raczej jest podane.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak z balsy. Czyli skrzydło i tak jest do przebudowana. To muszę poczekać na zamówienie, projekt troszkę się przedłuży :) prawdopodobnie elementy skrzydła ze sklejki się zniszczą bo poklejone są CA :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

No dzwigar główny, czyli te listwy w środku musi być mocny. Czym bliżej kadłuba tym mocniejszy. Być może w projekcie są jeszcze jakieś wzmocnienia przy kadłubie.

Możliwe że żeberka uratujesz. 

Spływ może być balsowy. 

 

Dobrze, że spytałeś na forum!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli sie nie uda nawiązując do wcześniejszych wypowiedzi, jest jakiś model do nauki warty uwagi zamiast wicherka? Taki który można samemu zbudować i są gdzieś dostępne plany?

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By Wojteq94
      Zaczne od tego, że jeszcze raz serdecznie wszystkich witam, i z góry przepraszam jeśli któreś pytanie będzie idiotyczne, ale w budowie jakichkolwiek pojazdów zdalnie sterowanych jestem totalnym laikiem, i dopiero buszuje po wszelakich miejscach gdzie można znaleźć potrzebne informacje. A więc od początku, wiele lat temu mój ojciec bral udzial w jakichś warsztatach gdzie tworzyli łodzie zdalnie sterowane, ale było to(przynajmniej dla mnie) bardzo, bardzo dawno teraz łódki należą do mnie, i chyba dojrzałem żeby je skończyć i czasami popływać. Na początek chcę się skupić na jednej, mniejszej, napędzanej jednym silnikiem. Mam na poczatek kilka pytań:
      Ciężko mi określić co tak naprawde ma napedzac taka łódke, w jakis sposob dobrac moc silnika, bo bladego pojecia nie mam czy np cos takiego uznac za mocne, czy stanowczo za slabe 
      https://allegro.pl/oferta/zestaw-regulator-60a-silnik-540-55t-szczotkowy-rc-7226268583?utm_medium=app_share&utm_source=facebook
      W jaki sposób dobrać nadajnik i odbiornik?(zalezy mi zeby byla mozliwosc cofania) Na początku oczywiscie nie chce nie wiadomo jakich cudow ani osiagow bo w razie czego nie chce duzych strat
      w łódce juz jest serwo, mozna je zostawic, czy lepiej wymienic na lepsze? Chyba na ta chwile tyle pytań, w miare prac bedzie pewnie jeszcze duzo niejasności, wiec miejcie cierpliwość ponizej zdjecia obu łodzi
       






    • By Łukasz.S
      Witam, chciałbym przedstawić nasze lotnisko znajdujące sie na pograniczu Stryszowa z Barwałdem w strone zapory w Świnnej. Dojazd bardzo prosty jadąc od strony Stryszowa obok PKP w strone Barwałdu na szczycie góry jedziemy w lewo na zachód (w strone zapory) drogą gruntową okolo 400m.
      Miejsca bardzo dużo więc nie ma problemu z lądowaniem żadnym modelem. Latamy od kierunku południowego po zachodni aż do północnego-zachodu. Możliwe latanie na żaglu i w termice po prostu raj dla szybowców. Spotykamy się zazwyczaj w niedzielne popołudnia jak tylko pogoda na to pozwala. Dzielimy lotnisko z kolegami paralotniarzami, ale nie ma żadnego problemu z miejscem na niebie
       
      Kilka zdjęć z dzisiejszej niedzieli było trochę zimno ale znowu w lecie narzeka się że za gorąco ...
      zdjęcia z telefonu to jakością nie grzeszą...


       
      I kilka dawniejszych
       

       
       
    • By FockeWulf
      Cześć,
       
      jakiś czas temu naszła mnie chęć budowę nowego modelu "z tartaku", przy czym miał to być szybki projekt dla odreagowania, jako wprawka przed budową MX2. Zbiegło się to akurat z początkiem epidemii COVID-19, przy czym sama budowa potrwała kilka dni. Nigdy nie publikowałem relacji na forum, wolę czytać i podglądać doświadczonych kolegów. Projekt nie jest skomplikowany, ale może kogoś zainteresuje modelik jako kolejny etap rozwoju po piance. Ostatnio sporo na forum krytyki, że mało się dzieje, to może będzie to mała cegiełka w rozwój forum. Zdjęć nie jest dużo, niektóre kroki są pominięte, gdyż nie było moją intencją robienia relacji z budowy.
       
      Zestaw, na który się zdecydowałem, to Dancing Wings Hobby DW EXTRA 330 Upgraded 1000mm Wingspan Balsa Wood Building RC Airplane Kit dostępny np. tutaj: https://www.banggood.com/Dancing-Wings-Hobby-DW-EXTRA-330-Upgraded-1000mm-Wingspan-Balsa-Wood-Building-RC-Airplane-Kit-p-1401284.html?rmmds=myorder&cur_warehouse=CN.
       
      Zestaw jest wycięty poprawnie, ale nie jest to jakość, która powala. Niemniej wszystko do siebie pasuje. Zarzut może jedynie być taki, że części są spasowane zbyt luźno (wolę spasowanie na ścisk). W zestawie wymienić należy listwy, które ze względu na gabaryty przyszły w częściach 😉 
       
      Model pokryty lekką folią, bodajże Oracover Oralight, która nie znajduje się w zestawie. Model klejowy rzadkim CA, a także Pattex Expres. Skrzydła wbrew zamierzeniu producenta nie będą przyklejone do kadłuba, bo model nie będzie poręczny w transporcie. Jako że brak jest mocowań (śrub), skrzydła będą najprawdopodobniej zabezpieczone taśmą klejącą.
       
      Model nie jest jeszcze ulotniony, więc nie wiem, czy lata i jakie właściwości lotne posiada. Niemniej sprawił mi wiele frajdy podczas budowy i już dlatego mogę go polecić. Zapraszam do oglądania galerii.
       
      Zestaw prezentuje się następująco (zdjęcie ze strony sprzedawcy):

       
      A tak prezentował się na moim stole:
       

       
      Prace rozpocząłem od stateczników, co by trochę części ubyło 😉
       

       

       
      Równolegle skleiłem wręgi, aby przygotować sobie przyszły front robót.
       

       
      Po czym wróciłem do stateczników:
       

       
      Gdy były już gotowe, a klej związał, zabrałem się za kadłub.
       


       
      Kabinkę montowałem bezpośrednio przez kalkę techniczną na kadłubie, co by dobrze wszystko dopasować do siebie
       

       
      W celu pokrycia wręg należało skleić dwie połówki deski balsowej. Najprościej zrobić to sklejając pokrycia na płaskiej powierzchni taśmą klejącą, po czym  należy je "złamać", krawędź posmarować CA i szybko złączyć na płaskiej powierzchni stołu montażowego (taśma klejąca należycie pozycjonuje elementy i nie pozwala wypłynąć CA), po czym należy spoinę przeszlifować drobnym papierem ściernym. Opiłki drewna naturalnie wyszpachlują spoinę i wzmocnią.
       

       

       

       
      Zanim przykleimy pokrycie do kadłuba należy nadać mu odpowiedni profil. Wystarczy zmoczyć wodą po przeciwnej stronie niż strona gięcia (czyli w tym przypadku od zewnątrz). Pokrycie samo się wygnie w ładny kształt, może też pomóc mocując między dwa kątowniki przytwierdzone do stołu albo w inny sposób, np. na modelu.
       

       
      Mając kształt i szpilki (dużooooo szpilek 😉 możemy działać dalej
       

       

       

       
      Przechodzimy do lotek, w sumie najsłabiej wycięty element zestawu (zbyt dużo luzów na żebrach...)
       

       

       
      Model powoli nabiera kształtu (pewne etapy zostały pominięte, bo model powstawał szybko i nie zdążyłem czasami zrobić fotek w trakcie).
       

       

       

       

       
      Trochę zdjęć z budowy skrzydeł
       

       

       
      Na zdjęciach poniżej klejenie krawędzi spływu - dwie listwy w klamerkach zabezpieczają równą krawędź klejenia
       

       

       
      I całość po złożeniu, a przed oklejeniem
       

       

       

       

       
       
      Oklejenie - tego się bałem. Dawno nie bawiłem się folią, tym bardziej na takim mikrusie z tak cienkim poszyciem. Do tego folia cienka i lekka, która nie będzie wybaczać błędów. Nie jest idealnie, ale może być!
       
      Na początek coś prostego - górne pokrycie kabinki
       

       
      Trochę zmarszczek ale się powinno dać ładnie rozprasować
       

       
      I tak się prezentuje
       

       

       

       
      Teraz boki kadłuba. Pomocna jest taśma malarska, można ładnie spozycjonować arkusze folii.
       

       

       
      Oklejania skrzydeł na zdjęciach nie uwieczniłem. Przechodzimy do uzbrajania modelu.
       
      Montaż dźwigienek
       

       
      Montaż silnika
       

       
      Wykłon i skłon silnika wymagają przesunięcia osi mocowania łoża. Próbowałem obliczyć / wyrysować, ale chyba się kopnąłem i oś silnika została przesunięta zbyt na zewnątrz. Zobaczymy przy oblocie.
       

       
      Śruby mocujące silnik
       

       
      I model w całej okazałości
       

       

       

       

       

       
      Model jest aktualnie uzbrojony i gotowy do lotu. W związku z brakiem czasu nie wiem kiedy to nastąpi i nie wiem, czy będzie z tego wydarzenia jakiś film 😉 - ponoć bez filmu się nie liczy. Po modelu nie spodziewam się niczego nadzwyczajnego, choć może się zaskoczę. Wagi do lotu nie znam jeszcze podobnie jak wagi pustego modelu. Starałem się budować jak najlżej; możliwości optymalizacji i nie widziałem, więc się wagą nie przejmowałem (poza doborem lekkiej folii). 
       
      Z mojej perspektywy model już spełnił swoją rolę, bo fajnie mi się go budowało. A jak poleci, to tylko lepiej dla niego 😉 
    • By Scislov
      Witam. Ostatnio odbyłem pierwszy lot swoim własnym samolotem zrobionym ze styropianu, który oczywiście jak na pierwszy lot przystało, zakończył się kraksą . Ale może zacznę od początku. samolot ma masę wraz z osprzętem 850g, długość 90cm i rozpiętość 1,20m. Na jego pokładzie znajduje się arduino z modułem wifi oraz standardowe serwa do lotek. Sterowany jest przez przerobiony stary joystick od komputera, w którym również siedzi arduino. Mocy samolotowi dostarcza bateria 2000mAh 3s 40A, regulator esc 30A i silnik 2200KV dla samolotów do 1kg ze śmigłem 9x5. Tak więc, pierwszy lot odbył się w dosyć bezwietrznych warunkach, a samolot startował z ręki, jednak po chwili stabilnego lotu zaczęła się szarpanina z samolotem, był bardzo narwany i ciężko się nim sterowało. W planach było zrobienie kółka i zawrócenie, aby wylądować, jednak nawet próba lądowania na prostej skończyła się prawie że prostopadłym upadkiem na ziemię 😛. Środek ciężkości wydawał mi się dobrze umiejscowiony - na środku skrzydeł. Podejrzewam, że przyczyną takiego lotu było ustawienie w samolocie maksymalnie możliwego wychylenia lotek, ponieważ przed lotem myślałem, że przecież mogę mniej wychylić joystick, ale pewnie wiecie jak to jest podczas pierwszego lotu . Następnym razem zredukuje ich wychylenie, jednak nie wiem o ile %, żeby było dobrze. Pomyślałem, żeby może zaprogramować w samolocie żyroskop do korekcji lotu, aby łatwiej się sterowało, co myślicie? Zdaje mi się również, że trochę brakowało mu mocy, pomimo, że masa samolotu jest mniejsza od masy maksymalnej dla silnika. Jednak podczas pomiaru prądu(na mniejszym śmigle, ponieważ 9x5 zdążyłem połamać), wyszło tylko 12A z maksymalnych 28A, może da się zmieniać moc w regulatorze? Albo śmigło za małe, jakie polecacie? Jakie by było najlepsze? Czekam na wasze rady co trzeba zmienić, poprawić i przestawić, w modelach latających jestem całkowicie początkujący. Jeśli znacie odpowiedzi na pytania to prosiłbym odpowiedzieć na wszystkie, ponieważ potem dyskusja się ciągnie, a odpowiedzi na pozostawione w temacie pytania brak. Pozdrawiam .
      VID_20200511_181558(0).mp4
      A to filmik ze śmigłem 7x3,5.
      VID_20200511_174905(0).mp4 VID_20200512_144722.mp4
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.