Skocz do zawartości

Tomasz D.

Modelarz
  • Postów

    762
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez Tomasz D.

  1. Zbyszku, sądzę, że nie rodzaj startu miał znaczenie, ale prędkość lotu. Pamiętam, jak enter1978 pisał, że ten model musi latać dość szybko, bo inaczej wali się na skrzydło. Być może mam za słaby silnik, być może źle dobrałem śmigło ale sądzę, że to właśnie była przyczyna katastrofy. Cieszę się, że pozostałe modele latały jak trzeba. Twoje uwagi odnośnie niektórych poprawek są dla mnie bezcenne. Wspomniany przeze mnie wyżej enter1978 napisał, że on nigdy tej kabinki nie zrobił i latał bez niej. Tylko z tego względu zdecydowałem się na latanie bez niej. Jej brak z pewnością jakiś opór powodował co wpłynęło tylko bardziej na zmniejszenie prędkości lotu i wiadomy skutek. Ale chciejstwo było silniejsze. Doradźcie, jak się zabrać za naprawę skrzydła.
  2. U mnie ta uszczelka była zrobiona z przezroczystej, cieniutkiej folii. Dopóki była zalana olejem nie było jej widać. Jak pociągnąłem palcem po krawędzi, to się ujawniła. Jeśli jej faktycznie nie ma i silnik działa, to nic nie rób.
  3. Przy okazji pikniku modelarskiego w Pile podjąłem próbę oblotu Cessny. Oblatywaczem był kolega, doświadczony pilot, mnie została kamera. Poziom emocji był jednak tak wielki, że włączywszy zasilanie kamery zapomniałem o konieczności naciśnięcia jeszcze takiego małego, czerwonego guziczka (REC) i zamiast nagrać przebieg wydarzeń obejrzałem go sobie na ekraniku kamery. Od początku wszystko szło nie tak. Pakując samolocik do samochodu wraz z czterema innymi modelami zapomniałem zabrać kabinki i śrub mocujących skrzydło. Determinacja jednak była tak silna, że korzystając z uprzejmości modelarzy z Aeroklubu pilskiego zaimprowizowałem mocowanie z elementów dostępnych w ich modelarni. Zdecydowaliśmy, że poleci bez kabinki. Oblatywacz postanowił startować z ręki. Start przebiegł normalnie, ale lot trwał zaledwie kilka sekund. Na wysokości ok. trzech metrów Cessna zwaliła się na skrzydło i przyp...ła nosem prosto w glebę. Pilot skomentował to krótko: „wyglądało na przeciągnięcie”. Oto obraz zniszczeń: Poszycie pękło w miejscu łączenia z centropłatem po obu stronach. Po lewej stronie znacznie mocniej, do tego stopnia, że wygięła się aluminiowa rurka – dźwigar. Prawy płat poza pęknięciem w miejscu spojenia z centropłatem – niedraśnięty. Burty popękały na odcinku od kabiny do silnika zarówno wzdłuż jak i w poprzek. Prawa pękła również w poprzek w miejscu, gdzie kończy się drewniane wzmocnienie pod skrzydłem. Zdemolowane zostało łoże silnika oraz konstrukcja, do której było przymocowane. Ogon wraz z usterzeniem – niedraśnięte. Podobnie podwozie. Obmyślam zakres i sposób naprawy. Nie wiem jak podejść do zgiętego dźwigara w skrzydle. On jest wklejony na stałe. Jakieś sugestie?
  4. To nie jest wielka trudność: odkręć cztery śrubki mocujące pokrywę karteru i sprawdź stan uszczelki. W moim silniku była fabrycznie źle ułożona. Składając go z powrotem nie dokręcaj śrubek zbyt mocno, bo przeciągnięte zdeformują uszczelkę i pokrywę i znowu się rozszczelni.
  5. Pozostaje taka ewentualność, że karter jest nieszczelny. W moim Os-MAXie 15LA tak było. Problemy może również stwarzać złe paliwo.
  6. Tomasz D.

    Piła

    Ja też jestem chętny, tylko błagam! Zróbcie jakąś oślą łączkę! Ja nie panuję jeszcze na tyle nad modelem, aby startować w dowolnym kierunku względem wiatru i utrzymać samolot w strefie lotu.
  7. Te druciki są pokryte izolującą emalią i to ona nie pozwala ich zlutować. Trzeba ją najpierw usunąć. Dawniej nie było innego sposobu jak skrobanie do gołej miedzi. Dzisiaj stosuje się emalie znikające pod wpływem temperatury. Spróbuj troszkę mocniej przygrzać używając dobrego topnika a w ostateczności duuużo kalafonii. Jeśli to nie pomoże, to znaczy, że emalia jest tradycyjna i musisz zdobyć topnik do lutowania przewodów pokrytych taką emalią.
  8. Nie umiem latać.

  9. Tomasz D.

    Ubranie na loty.

    Stema, znajduję w Tobie bratnią duszę. Oby nas obu nie spalono na stosie...
  10. Inną sprawą jest zawartość oleju w paliwie, inną skład mieszanki paliwowo-powietrznej. Zakopcona świeca wskazuje na zbyt bogata mieszankę paliwowo-powietrzną, czyli zbyt mało powietrza a zbyt dużo paliwa. Zawartość oleju w paliwie aż tak na wygląd świecy nie wpływa. Chyba że wlejesz pól na pół z benzyną
  11. Tomasz D.

    Wytłoczenie kabiny

    Spróbuj użyć takiej folii. Jest przeznaczona do tłoczenia na ciepło.
  12. Nie rób tego. Przed włączeniem zasilania nie zobaczysz, czy ma wadę. Po włączeniu i tak będzie za późno.
  13. Ten MOSFET jest zniszczony, on po prostu wybuchł. To jest skutek jakiegoś uszkodzenia a nie jego przyczyna. Teoretycznie jest możliwa taka jego wada materiałowa, że wybuchł samoistnie, wtedy możemy mówić o pechu.
  14. Widzę, że szybkimi krokami zmierzasz do oblotu. Fajna robota, a i wygląd nietuzinkowy.
  15. Posprzątałem. Każdy kolejny post nie na temat będzie usuwany.
  16. Witaj na forum.
  17. A czy przed tymi próbami próbowałeś z równoległym ustawieniem anten? Nie muszą być poziomo ani pionowo, byle były równoległe względem siebie.
  18. To nie jest czasem taka? A tutaj lewa.
  19. Podejrzewam, że anteną jest ta ścieżka od cewki do tranzystora na brzegu płytki. Dolutuj kawałek przewodu do tego końca cewki, który "leci" do tranzystora. Tak około 10 - 15 cm.
  20. Na zasięg w równym stopniu ma wpływ moc nadajnika jak i skuteczność anten. Mocy raczej nie zwiększysz, pozostaje zatem kombinować z antenami. Na początek spróbuj ustawić je w przestrzeni równolegle do siebie, a gdy to będzie za mało, to lekko je przedłużaj, ale bardziej tę od odbiornika. EDIT Zdjęcia pokazują oba urządzenia? Tzn nadajnik i odbiornik? Jeśli tak, to wygląda mi na to, że anteny to odpowiednie ścieżki na płytce. Będą problemy.
  21. "Będzie Pan zadowoloooony" Wyświetlacza się nie bój, jest przyjazny w obsłudze. Nie wiem tylko, czy znajdziesz instrukcję po polsku, mi angielska nie przeszkadza.
  22. Tomasz D.

    Elitar-Sigma

    Po "czepiamy" ja bym postawił przecinek, a Ty? Przecież tu nie chodzi o robienie fakultetu polonistyki na potrzeby forum. Próbowałeś czytać, co Twój, jak mniemam, kolega Marian pisze w swoich postach?
  23. Nie ważyłem ich, mogę jedynie oszacować. Listewka sośninowa 3X10 waży 6 gramów, do tego kawałek blaszki z puszki po piwie, dwa nity mosiężne z podkładką i odrobina farby. Sądzę, że gotowy zastrzał waży pomiędzy 8 a 10 gramów. EDIT Listewka oczywiście ma wymiary 3X10 mm.
  24. A co to jest translal? Ogonki też mógłbyś samodzielnie pisać.
  25. Tomasz D.

    Elitar-Sigma

    Mnie już też ręce opadły. Tego się nawet nie da poprawić, bo nie wiadomo chwilami, "co poeta miał na myśli". A szkoda, bo temat interesujący.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.