Skocz do zawartości

kesto

Modelarz
  • Postów

    2 428
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    128

Treść opublikowana przez kesto

  1. mała pojemność akumulatora jak na ten silnik
  2. kesto

    Cessna 195 1:5

    Przy tej wielkości modelu to trochę mało. Jak zaczniesz szlifować, to zrobi się miejscami jakieś 1,5 - 1,7mm, a to już jest miękko. Pewnie będziesz to wzmacniał cienką tkaniną na żywicę?
  3. Nierówny bój z oporną materią, celem nadania przyzwoitego kształtu i godziwej powierzchni został zakończony. Może to nie jest mistrzostwo świata, ale mnie osobiście rezultat zadowala. Teraz muszę zdjąć formę i zrobić te elementy z laminatu.
  4. kesto

    Wiatrakowiec jednowirnikowy

    no ciekawe ustrojstwo.....ale lądowania wcale zgrabne nie były
  5. dużo stolarskiej roboty Całość malujesz potem żywicą (statecznik i kadłub) już bez tkaniny szklanej?
  6. Na pływakach prezentuje się ładniej niż na kołach, teraz tylko oblot. Weź kamerzystę
  7. kesto

    Wiatrakowiec jednowirnikowy

    a pętelkę tym "wytniesz"?
  8. tak, z bitą śmietana i truskawkami
  9. kesto

    Cessna 195 1:5

    Wojtek, masz jakąś poważniejszą dokumentację do tego modelu, czy korzystasz z powiększonej wersji malucha z napędem gumowym i zdjęć z internetu, oraz własnego doświadczenia?
  10. kesto

    FW 190 ESM

    do startu raczej mniej - do 20%, bo trudno będzie nabrać prędkości
  11. Jeśli jest to podkład jednostronnie rowkowany, to wyciąłeś dwa lewe boki, zamiast lewego i prawego.
  12. Fajny . Chyba zrobię sobie taki.
  13. kesto

    Wiatrakowiec jednowirnikowy

    weź mu dorób narty i w górę
  14. pozostań przy KOKAMACH i nie kombinuj.
  15. kesto

    Fokker D-VII skala 1:5

    Marek, wklejając teraz zawiasy, dość skutecznie utrudniasz sobie oklejanie modelu nie mówiąc już o malowaniu. No i poszedłeś na łatwiznę ze sterem kierunku. Poprzedni był zrobiony zgodnie ze sztuką modelarska i miał swoją wytrzymałość (sztywność), a ten po prostu wyciąłeś ze sklejki owocówki. Jeśli go niczym nie usztywnisz , to przy oklejaniu istnieje duże prawdopodobieństwo, że pięknie się pokręci, bo te rozpórki ze słojami w poprzek a nie wzdłuż, aż proszą się do gięcia (zresztą już widać na górnej rozpórce miejsce klejenia). Może jednak lepiej to przerobić?
  16. Jeśli dopiero zaczynacie zabawę z laminatami, to nastawianie się na "produkcję" jest co najmniej nietrafionym pomysłem. Do tego potrzebne jest już jakiekolwiek doświadczenie, a nie tylko zgadywanki i dobre chęci
  17. zwrotna bestia
  18. Już założenia są złe. Z modelu na uwięzi raczej nie zrobisz dobrze latającego modelu RC i to do nauki. W sieci jest całe mnóstwo gotowych planów. Przy braku jakiegokolwiek doświadczenia, radzę skorzystać z opracowanych już modeli a nie wyważać otwartych drzwi.
  19. Dość odważne rozwiązanie, zważywszy iż Wicherek kadłub ma raczej niekoniecznie konstrukcyjnie przygotowany do takich obciążeń. Zdajesz sobie sprawę, że nawet delikatne przyziemienie ze skrzydłami "przyśrubowanymi " do kadłuba na sztywno może niekorzystnie odbić się na konstrukcji kadłuba? Nie lepiej dać w miejsce śrub kołki ustalające, a skrzydła "związać" ze sobą gumą zaczepioną o haczyki umieszczone w żebrach? Wiem, że większość obciążeń przeniesie rura, ale te śruby jakoś do mnie nie przemawiają.
  20. Skrzydła są dokręcane na śruby do boków kadłuba, czy mi się zdaje? Myślę, że chyba jednak przesadziłeś z wielkością statecznika pionowego
  21. a ja proponuję poszukać i nie pisać ponownie tego, co jest już napisane http://www.motylasty.pl/warszt_4.html
  22. oczywiście Sowa, Junior i model o nietypowych skrzydłach z profilem Jedelsky - Starstream - całe pudło deficytowej balsy , obiekt westchnień wszystkich początkujących modelarzy w pracowni. Była jeszcze gumówka J. Kosińskiego Koliber i rakietoplan Alfa, jak również model na uwięzi Akrobatek na 2,5cm i Perkoz na półtorówkę
  23. Właściwie, to nie ma takich parametrów. To wszystko jest definiowane przez odpowiednią wielkość pływaka w stosunku do modelu. Ważne, by redan był w okolicach środka ciężkości.
  24. Model przy wychyleniu lotek bujał się niczym huśtawka i nie można go było opanować. Próby kontrowania kończyły się mocniejszym wychyłem w drugą stronę i tak aż do niemalże lotu plecowego, to wszystko dodatkowo ze zmianą kierunku lotu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.