-
Postów
1 536 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
48
Treść opublikowana przez zbjanik
-
Mam trenerka o dokładnie takiej wadze, piperopodobny, więc jednopłat, rozpiętość 1300 mm. Na 3s idzie pionowo do chmur, rzadko to stosuję, bo to widok absolutnie nienaturalny, choć czasem przydatne, np. w sytuacji awaryjnej, czy trudniejszym starcie. Myślę, że Antek na 2 cele powinien dać radę- może nie będzie wisiał na śmigle, ale będzie realistycznie. No cóż, takie czasy- nastąpiła włąściwie rewolucja w napędach (bezszczotki, lipole itd.), moc nie jest problemem, więc występuje powszechne zjawisko nadmiaru ciągu, składowa od śmigła wydaje się być ważniejsza od siły nośnej płatów, a wcale tak być nie musi. Samolocik Ci wyszedł fajny, powodzenia przy oblocie.
-
Ambitne, takie "inżynierskie" rozwiązanie. Da się na pewno- są helikoptery, ale była też Aiacobra- choć tu działało w drugą stronę, ale problem z SC też był (paradoksalnie w tą samą stonę, ale to paradoks pozorny).
-
Koledzy- w zasadzie wszystko już było. W cz. 2-giej Miniaturowego lotnictwa nieocenionego papy Shiera znajdują się schematy, ale pewnie nie były to tylko teoretyczne koncepcje, tylko gdzieś wypróbowane realnie rozwiązania- różnych tego typu pomysłów. Są więc układy modeli dwusilnikowych ze sprzężeniem mechanicznym obu silników, żeby obroty i ciąg grały ze sobą, są nawt gumówki dwusilnikowe z gumą w kadłubie i przniesieniem napedu wałkiem giętkim do obu silników, czy latające skrzydła z gumą wzdłuż dźwigarów płatów, bo kadłub za krótki. Może Shier i sam ich nie zbudował, ale wiem, że pisząc książki starał się przybliżyć nam, za kurtyną najnowsze tendencje, szczególnie w obszarze modeli "przyjemnościowych"- tak bym to okreslł. W takim twardym wyczynie, to w demoludach byliśmy mocni. Budowa jednak makiet (owszem po czasie "śmy" ich zawodniczo i dogonili- Ostrowski, Rosjanie..., ale Zachód z tymi Coxsami, Graupnerami właśnie preferował małe wonolotki makiety, oczywiście potem RC od dawna. I tam to wszystko już było. Odnosząc sie do pomysłu kolegi- jeśli to faktycznie ma latać, to dwa elektryczne motorki, i gotowe. Tylko, że nie każdemu chodzi, żeby było wprost do celu. Niektórzy uwielbiaję sobie życie nieco komplikować i wikłać się w trudności, ale nie brońmy im tego, bo oni maja taki właśnie cel. Są modelarze, których celem jest sama budowa- więc nie dziwmy się, że do granic cierpliwości uczestników forum epatują coraz to nowymi wzmocnieniami z drewna w depronowym modelu (kolega z Corsairem). Im nie chodzi o lekki, prosty w koncepcji latajacy model, tylko, żeby go budować i budować. Podobnie jest i tu, ale to dobrze że jest takie miejsce, gdzie wszyscy możemy się spotkać i także o tym pogadać.
-
U mnie "łamalność" ustąpiłą całkowicie dopiero po przejściu na skałdane z czynnym hamulcem. Potwierdzam co pisał kiedyś Robertus na forum; w przypadku lotnisk "za płotem" trudno o dobre miejsce do lądowania i składane załatwia sprawę, choć też pewnie nie w kazdym modelu.
-
PZL-130 Orlik TC i TC I. Mały i Duży z depronu
zbjanik odpowiedział(a) na Daddri27 temat w Modele średniej wielkości
Nie wiem jak to chcesz zrobić bowdenem i dlaczego. Ale ogólnie zasada jest w napedach taka- wylicz, albo rozrysuj (ja stosuję geometrię wykreślną, z cyrklem i linijką w roli głównej do takich spraw) jaką drogę pokonuje punkt na orczyku serwa, po drugiej stronie, np. na tej goleni, czy innym sterowanym obiekcie, jesli zastosujesz ten sam promień, to uzyskasz wychylenie o taki sam kąt, jak na serwie. Jeśli zastosujesz różne promienie- uzyskasz przełożenie o stosunku jak stosunek promieni tych obu dźwigni (ale też inny kąt wychylenia, jego siłę i prędkość). Ja zawsze to rysuję i tak mi wychodzi najlepiej, zamieść jakiś szkic koncepcji, to forum na pewno pomoże. Wyniknie też z niego co i jak definiujesz, bo opis słowny nie jest jednoznaczny. -
PZL-130 Orlik TC i TC I. Mały i Duży z depronu
zbjanik odpowiedział(a) na Daddri27 temat w Modele średniej wielkości
Bądź ostrożny z wychyleniami steru wysokości- a już do oblotu koniecznie mocno ogranicz wychylenia, potem sobie do woli powiększysz. Szkoda polec w pierwszym locie, albo właściwie jeszcze przed nim. -
Pawle- ale jeszczce o tych "oddzielnych klapach"- jasne, że najlepiej żeby wszystko było symetrycznie, ale własnie najlepsza droga do tego jest taka- jedno serwo, popychacz, czy tam inny napęd powinien zapewnić ten sam ruch, do tego i dentyczne dźwignie- i masz przynajmiej jedno zagwarantowane: jednakowo wychlane klapy. Dziwne zachowania modelu itp., jeśli będą, to będzie można ich przyczyn szukać gdzie indziej, tu będziesz miał pewność. No i jeszcze waga- czemu robić cięższy model, jak nie musisz. Trzeba myśleć według nazwijmy to "ekomii technicznej"- wytwarzane rzeczy powinny być na tyle proste, na ile się tylko da, oczywiście bez umniejszania funkcjonalności.
-
Skręcanie szybowca w locie, czy to wiatr boczny? (po testach) new.
zbjanik odpowiedział(a) na Nadgi temat w Szybowce / motoszybowce piankowe
Wiem, że teraz inne czasy i wszystko jest w internecie, ale nieoceniony jest Papa Shier z najpierw "Miniaturowym lotnictwem"- część pierwsza, o WIcherku (absolutne podstawy meteorologii modelarskiej), ale potem znakomicie poszerzone w serii książek o Delfinie. Delfin, owszem, technologicznie lekko się postarzał (choć jako koncepcja to już nie, moim zdaniem), ale szerzej omówione tematy "okoliczności przyrody"- są nie do pobicia. Nie do przecenienia też, przynajmniej dla mnie, są lata całe spędzone w młodości, na bieganiu za modelami swobodnie latającymi, od pierwszej Jaskółki, po wyczynowe F1A. -
Skręcanie szybowca w locie, czy to wiatr boczny? (po testach) new.
zbjanik odpowiedział(a) na Nadgi temat w Szybowce / motoszybowce piankowe
Piotrze- pewnie że vario dobra rzecz, ale zanim go kupisz po prostu obserwuj model. Urodziłem się w Olkuszu- pozdrawiam rodaka! -
Skręcanie szybowca w locie, czy to wiatr boczny? (po testach) new.
zbjanik odpowiedział(a) na Nadgi temat w Szybowce / motoszybowce piankowe
No właśnie- może się kiedyś ukręcić od cyrkla przy lądowaniu- ale też włąściwie zawsze może, bo przecież lądowania nie zawsze elegancko wychodzą nawet najlepiej wyregulowanym modelem. Ale zachęcam do prób i poprawienia- np. przez zastosowanie jakiejś podkładki po jednej stronie, czy też korekty innym sposobem. Chcąc się zajmować modelarstwem na dłużej, trzeba niestety (albo stety) wejść w technikę i nie traktować kupionego gotowca jak dzieła perfekcyjnego i skończonego- wyjmuję z pudełka, spinam do kupy, ładuję aku i tylko latam. Więcej radości i sukcesów można osiągnąć przez opanowanie tego wszystkiego samemu, a to wymaga czasu i cierpliwości. -
Skręcanie szybowca w locie, czy to wiatr boczny? (po testach) new.
zbjanik odpowiedział(a) na Nadgi temat w Szybowce / motoszybowce piankowe
Takie przekrzywienie stat. poziomego powoduje łagodny efekt skręcania, jeśli narysowałeś model od tyłu- to w lewo. Ale stwierdzić to można w spokojnym, nieruchomym powietrzu, bez ingerencji sterami, czyli całkiem rano, albo przed zachodem słońca wyleć wyżej, puść stery i czekaj. Takie ustawienie statecznika stosuje sie czasem w modelach swobodnie latających, chcąc w prosty sposób ustawić delikatne krążenie. Ptaki też wspomagają zakręty w ten sposób. -
Sławek- no to wszystko w sumie pasuje- jest tak jak piszesz. W załączniku zdjęcie ogona Czapli- tak samo to powinno wyglądać. Faktem jest, że ta powierzchnia przejścia. zrazu, od kadłuba idąc- rozwijalna, na końcu przechodzi w nierozwijalną, bo musi przejść w krzywoliniowy przecież profil staecznika. Sklejka- wiadomo wygiąć da się łatwo, ale od czego byli zdolni lotniczy stolarze- no i szpachlówka. Z Komarem bezpośrednio do czynienia nie miałem, ale tego ogona od Czapli to się owszem, nataszczyłem...
-
Sławek- malutka uwaga: listewka- krawędź w stateczniku pionowym- ta kontynuująca górną, boczną podłużnicę kadłuba, powinna iść w kierunku do narożnika steru leżącego przy osi steru kierunku. Czyli ukośnie, a nie pionowo. To rozwiązanie było potem powielane także w Czapli, Nietoperzu...Piszesz o tym- więc wiesz o co chodzi- zobacz zdjęcie oryginału. Sorry za podwójne zdjęcie w poprzednim poście!
-
Sławek- malutka uwaga: listewka- krawędź w stateczniku pionowym- ta kontynuująca górną, boczną podłużnicę kadłuba, powinna iść w kierunku do narożnika steru leżącego przy osi steru kierunku. Czyli ukośnie, a nie pionowo. To rozwiązanie było potem powielane także w Czapli, Nietoperzu...Piszesz o tym- więc wiesz o co chodzi- zobacz zdjęcie oryginału.
-
RWD 5 by Skazoo + kilka modyfikacji
zbjanik odpowiedział(a) na Patrick temat w Modele średniej wielkości
Jeśli depron, to się połamie przy pierwszym cyrklu, nawet jak skrzydło tylko lekko zachaczy o kępkę trawy- trzeba wkleić ze dwie wręgi z owocówki chociaż, ew. zrobić "klatkę" z listewek, najlepiej jedno i drugie, coś jak w rajdowym samochodzie. Przestrzeń stanowiąca kabinę jest kluczowa wytrzymałościowo w takim górnopłacie- łączy wszystko razem. -
ustawianie skłonu silnika elektrycznego
zbjanik odpowiedział(a) na raffo temat w Silniki elektryczne
W takim razie zacząłbym od zwykłej płaskiej podkładki- może od razu będzie sukces. Jeśli nie, czyli to będzie za mało, to powoli trzeba może muśleć o klinowych podkładkach np z płytki laminatowej (twarda, ale łatwo obrabialna). Ale w takim dość czystym aerodynamicznie modelu najpewniej potrzebne odchylenia nie będa duże.Co innego- patrz posty kolegów z tymi wieżyczkami- tam to dopiero sa kąty... -
ustawianie skłonu silnika elektrycznego
zbjanik odpowiedział(a) na raffo temat w Silniki elektryczne
Szlifowane, kątowe podkładki to wyjście eleganckie i w takim codziennym lataniu niekonieczne Zależy też z czego wręga mocująca silnik, jaki potrzebny kąt do korekty- ja tam aż tak daleko nie poszedłem- metalowe podkładki się wgniotły w sklejkę o to minimalne niedopasowanie i jest OK.Krzyżaki są też przecież elastyczne, nawet chyba specjalnie z miękkiej blachy- to zabezpiecza czasem przed skrzywieniem wału, ale powoduje, że części się ukłądają przy doktęcaniu. Alę sa też perfekcjoniści- im by to pewnie się nie podobało. Zależy po której stronie się lokujesz- oba podejścia mają swoje racje i zalety, ale tez wady. -
Wojtek- ale nie zapomnij zrobić uchwytu- wycięcia pod rękę w owiewce ogona przed stat. poziomym. To drobiazg, nietrudny do wypiłowania, a doda Musze charakteru i realizmu. Zauważyłem, że wielu ten detal opuszcza, ale to pewnie ci, co na niej w realu nie latali. Fajna bedzie ta Twoja Mucha! też bym sobie zrobił, ale latam sam, za płotem, nie ma kto holować, ale może winda?...
-
No, chyba sie starzeję, bo przypomniała mi się całą metka do trójłopatowego, czarnego śmigła 200/100, które też oczywiście było wygotowane: "Wytwórnia Artykułów Modelarskich Wiesław (albo Henryk) Sobaś Wrocław, ul. Cierniogajska 10"- numeru telefonu już jednak nie pamiętam. Pamięta ktoś taką firmę? Robili też kółka do podwozia, zbirniki do uwięzi...
-
Tak,tak, gotowało się takie np. firmy Sobaś z Wrocławia.... Ale dla elastyczności jak pisze Marcin.
-
Ultralekki motoszybowiec dla córki
zbjanik odpowiedział(a) na RomanC temat w Szybowce / motoszybowce piankowe
Elegancja! Gratulacje- no to teraz do nauki latania, jak tylko pogoda będzie pozwalać. -
Urzadzenia obslugiwane z kanalu odbiornika
zbjanik odpowiedział(a) na dukeroger temat w Odbiorniki RC
Mając kiedyś podobny problem z czterokanałowa aparaturą posunąłem się do tego, że odłączyłem napęd (bowden) od steru kierunku i latałem tylko lotkami (no oczywiście gaz i wysokość). Wolne serwo włączało komórkę jako aparat foto- w ten sposób (uciążliwy- to fakt), udało mi się zrobić pierwsze zdjęcia z powietrza. -
Prząśniczka J1-M EP 2.0m - temat zakończony
zbjanik odpowiedział(a) na Pioterek temat w Konwersje spalin na elektryki i elektryczne "giganty"
Fajne zdjęcie- ale popraw nazwisko na Janowski, bo Jankowski to bardziej prałat był... Pamiętam program"Progi i Bariery"- prowadził Tadeusz Sznuk, wtedy jeszcze nie pilot (później dopiero), z Janowskim i samolotem w studiu. Przeżycie!- 237 odpowiedzi
-
- Prząśniczka
- model
- (i 4 więcej)
-
Corsair 140cm, depron - mój pierwszy model :)
zbjanik odpowiedział(a) na Bartek Piękoś temat w Modele średniej wielkości
Jak wyjdzie "ceglasty", może mu się walić w korka na podejściu szczególnie do lądowania, ale dobra, nie upieram się, tylko wiem, jak mieliśmy kiedyś z P-47 kolegi, ale to dawno było... -
Corsair 140cm, depron - mój pierwszy model :)
zbjanik odpowiedział(a) na Bartek Piękoś temat w Modele średniej wielkości
Ja bym jednak ze zwichrzenia nie rezygnował, tyle, że tu się przychylę do zdania Jacka- uprościłbym sprawę w ten sposób, że nie zajmowałbym się tym wcale w fazie konstruowania, czy wycinania elementów (czyli tak, jakby miało go nie być), ale wygenerowałbym go w fazie sklejania. Jak?- prosto: masz płaski profil od spodu, więc zastosuj zwichrzoną deskę montażowa, czy jakieś podkładki, tak sklej i tak już pozostanie- to nie chodzi przecież o duże wartości. Klej sobie da radę i otrzymasz zwichrzenie. Co innego, gdybyś projektował duży samolot z blaszanym pokryciem- tam mogłoby gdzieś coś nie wyjść, ale tu- spokojnie!
