Skocz do zawartości

japim

Modelarz
  • Postów

    5 030
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    53

Treść opublikowana przez japim

  1. Irku - czemu się tak unosisz? Przecież nikt nic nie ma do pilotów. Nikt nie kozakuje, nikt nie jest malkontentem. Wszyscy chwalą i podziwiają pilotów oraz ich wspaniałe maszyny. Rozmawiamy o warunkach lotów i na razie wszyscy zgodnie przyznają że ciężko było. Wiec wyrozumiałość w narodzie jest.
  2. W moim pierwszym poście pytałem przecież wyraźnie, że coś musi być nie tak z lotniskiem/podejściem, że każdy jeden pilot kaszanił lądowanie. To statystycznie nie jest możliwe aby bez względu na typ modelu tyle lądowań było nieudanych. Tym samym nie mam absolutnie nic do pilotów - bo latali jak mogli. I dziwne, że tak się unosicie. Przyroda lubi rozkład normalny. A tutaj raczej takowego nie ma. Zazwyczaj powinno być tak, że dosłownie kilka lądowań jest nieudanych, kilka perfekcyjnych a reszta poprawne. Jeżeli jest przewaga w jedną stronę to jest coś co zaburza ten rozkład. To jak ze szkołą. Jak masz nauczyciela i uczniów i nagle na koniec roku 90% ma ocenę 2 i tylko 10% jest ok - to nie jest to wina uczniów, tylko nauczyciela, że nie umie uczyć, albo programu.
  3. Tak Radosławie, tylko to mi zostaje. Żałuję mocno że nie przyjechałem obejrzeć osobiście tych wspaniałych maszyn. Pewnie moje odczucia/obserwacje byłyby zupełnie inne.
  4. Doszedłem do wniosku że Orka bez kabiny wygląda strasznie bezpłciowo. Wydrukowałem nowy model z obramowaniem drzwi i namalowałem oszklenie.
  5. Odnioslem dokladnie takie samo wrazenie - loty ladne, ale prawie wszystkie ladowania zwalone. Za malo miejsca bylo? Jakas autostrada/zabudowania byly w okolicy ze nie mozna bylo rozciagnac podejscia? I wszyscy za wszelka cene skracali podejscie do minimum konczacego sie tak a nie inaczej.
  6. Nie prawo - edukacja. Prawo juz jest - czytales je? Janusze modelarstwa maja w powazaniu przepisy i bezpieczenstwo. Dyskutuje sie o tym od dawna od kiedy na strefe G zaczely ostrzyc sobie zeby firmy i dokrecaja srube prawna miedzy innymi wymaganiem dodatkowych uprawnien (w duzym uproszczeniu oczywiscie). Statystyka smiertelnych wypadkow w modelarstwie jest bardzo mala. Ktos kto ignoruje zasady bezpieczenstwa i zdrowego rozsadku nie bedzie przestrzegal prawa - bedzie je lamal gdzie indziej. A ucierpimy my - modelarze, ktorzy od dziesiatek lat bezpiecznie bawimy sie w to hobby. Tego wlasnie chcesz?
  7. Widziales to: https://grabcad.com/library/f35-3 - mozesz zobic sobie dowolny przekroj Jak potrzebujesz pomocy to daj znac - potne Ci go na drobne plasterki. Albo to: https://3dwarehouse.sketchup.com/model/a99b502db30c4a726d12967c3a5da625/F-35-c Albo to: https://www.thingiverse.com/thing:3400657
  8. Rodzina na wakacjach to rysuje dalej Kolejna konstrukcja ze stajni Marganskiego. Em11c Orka - wzorowany na egzemplatrzu SP-YEP z charakterystycznymi blendami na wlocie do silnika. Problem z Orkami jest taki że prawie każda jest inna a do tego jeden egzemplarz przechodził też różne modernizacje i można spotkać go z różnymi wersjami silnikowymi.
  9. Sklejony i "pomalowany". Niestety walnąłem się w najprostszych obliczeniach i wyszedl w trochę za dużej skali. Wersja F jest w skali 1:52 a wersja D jest 1: 58. Powoduje to że jest o 1.5cm nieproporcjonalnie za duży.
  10. japim

    Warbirds 2019

    Piękne maszyny.
  11. Po kilku godzinach druku wyszedł zestaw redukcyjny:
  12. Gratulacje! Dobra robota.
  13. Narysował się też drugi Skorpion - tym razem wersja F (poprzednia to o ile mi wiadomo wersja D):
  14. No i jaki wynik? Nie mam FB wiec podajcie jakieś normalne źródło...
  15. Ale mowa o silnikach do dronów - lepszych odpowiedników tego chińskiego badziewia za 34zl, a nie do samolotów.
  16. Dokładnie tak. W naszych zawodniczych maszynach mamy wyczynowe silniki (kupne), które biorą po 40A, ważą 34g i mają ok 2kg ciągu statycznego. Wszystko zależy od jakości, która niestety jest mocno skorelowana z ceną. Nie kosztują 34zł ale 84zł...
  17. Do Bielika i Orlika (którego nie ma na zdjęciu bo sprezentowałem go koleżance ) dołączył kolejny polski samolot PZL 230D Skorpion.
  18. Tak jak napisał Lech. Mała rozmiarówka nitro zastępowana jest elektrykami. Wchodzi nowe i ludziom nie chce się już babrać w paliwie itd. Zostają leżaki magazynowe i używki.
  19. Oczywiście, że możesz ich używać do piankowców. Jak myślisz czym napędzane są popularne Lidloloty? W modelach 3D Lab print stosowane są np duże silniki 4108, ktore zaprojekwowane są do dronów.
  20. Miałem podobny problem w Super Tigre 10cm3. Dopiero podkładka wykonana z kartoniku na którym drukowane były bilety komunikacji miejskiej pomogła.
  21. To teraz pora na pilotów
  22. Dokładnie tak. Gdybyś wiedział że te 12A ciągłego zabije Ci silnik to pewnie byś wziął inne śmigło. Albo większy silnik. Są dobrej klasy silniki do dronów w tym rozmiarze, które wytrzymują spokojnie 40-50A krótkotrwale - ale kosztują 3 x tyle co ten. Wtedy 12A ciągłego poboru prądu powoduje, że są tylko lekko ciepłe... ale ważą nie 23g ale 36g..
  23. Specyfika pracy silnika w wielowirnikowcu a w płatowcu jest zupełnie inna. 12A dla tego silnika to absolutny max, przy którym on się po prostu pali - czytaj może pracować max 10 sek. I to zazwyczaj w wielowirnikowcach jest wystarczające bo w zawisie one biorą po 5-6A i dopiero w nawrotach trwających 1 - 2 sekundy pobór skacze na maxa. Jeżeli zastosowałeś go stunt catcie i dobrałeś śmigło tak aby brał 12A ciągle to niestety tego silnik nie miał prawa wytrzymać. Tylko, że oprócz info o 12A max powinno się pojawić też info o 10 sekundach...
  24. japim

    Zagadka

    Związek jest: zależy od materiału, od rodzaju obciążenia, od kształtu. W czystym rozciąganiu nie ma to żadnego znaczenia i jest zależne tylko od właściwości materiału - o tym na poniższym wykresie. Np wspomniane włókno. Na rozciąganie jest sztywne i bardzo wytrzymałe, a na ściskanie miękkie jak... Na puszce 0.5l przy umiejętnej zręczności można stanąć - ale wystarczy się delikatnie przechylić a puszka się zgniata. Bo w rzeczywistości rzadko kiedy mamy do czynienia z czystym rozciąganiem. Mamy też zginanie a wraz z nim pojawia się ściskanie, ścinanie, i wyboczenie a to właśnie w tym ostatnim moduł Younga już ma znaczenie (sztywność). No i jest też sztywność samego przekroju który opisany jest przez moment bezwładności. W uproszczeniu im jest on większy tym przekrój jest sztywniejszy i bardziej wytrzymały na zginanie w danej osi. Tu taki fajny obrazek: Widać że włókno szklane jest bardziej elastyczne od stali, ale pęka przy większych naprężeniach (liniowo odkształca się pod mniejszym kątem).
  25. japim

    Zagadka

    Jarku - całe szczęście mówimy tym samym językiem. Tak - moje uproszczenie było zbyt daleko idące. Ja po prostu założyłem, że ten wypełniacz jest tam z powodów procesowych. Na mój rozum pomaga w uformowaniu kwadratowego przekroju w formie - inaczej ciężko byłoby dopchnąć węgiel do brzegów/krawędzi formy. Chyba, że np balonem. Pytanie powstaje dlaczego ten wypełniacz w obecnej formie w postaci "nie pracującej na obciążenie wzdłużne waty" i jedynie zapobiegającej zapadnięciu się przekroju jest ok. A może jednak powinien współpracować z resztą? Gdyby był przesączony niezależnie czy wykonany z węgla czy ze szkła to na pewno wzmocniłby konkretnie ten komponent.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.