-
Postów
3 010 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
32
Treść opublikowana przez Viper
-
Windsurfing fajna sprawa Też nauczyłem się tego względnie późno, wysłałem Pociechy na obóz i aż żal było nie spróbować, więc sam odbyłem kurs, a potem poszło. Nigdy jednak nie doszedłem do tego etapu fascynacji by kupować własny sprzęt, zwłaszcza, że o ile deskę od biedy można mieć jedną, to żagli wypadałoby cały komplet, bazowałem więc na wypożyczanych. Ale z gitarką to inna sprawa, zwłaszcza, że pomysł grania narodził się po ponownym odkryciu Dire Straits tym razem z winyli (mam wrażenie, że szczególnie gitara i wokal z winyli brzmią jakoś inaczej ). Jest taki utwór z ich pierwszej płyty "Wild West End", zawsze gdy tego słucham, mam wrażenie że Strat Knopflera jakby wchodzi w dialog z jego śpiewem. Gdy więc pojawiła się możliwość zakupu używanego, ustawionego do grania i w perfekcyjnym stanie Strata, nie zastanawiałem się długo Co prawda przeszło mi przez myśl, czy dla takiego betona jak ja nie szkoda takiej gitary, ale co mi tam, już czuję różnicę, że ćwiczy mi się na niej lepiej, a dodatkowo znalazłem taki cytat, z którym się całkowicie identyfikuję. Powiedział to George Harrison, brzmiało to jakoś tak " Stratocaster mógłby być czymkolwiek, a nie gitarą, a i tak nadal jest to kawał pięknego designu" Schecter - zacna marka.
-
Rób, rób, fajnie Ci to wychodzi, a jak się znudzisz to chętnie potestuję Zdecydowanie na dobrze ustawionej gitarze gra się po prostu lepiej/łatwiej, już to poczułem Lampa to lampa, nie ma co do tego wątpliwości, tylko, że w zasadzie każdy wzmak ma swoje indywidualne brzmienie, a taki cyfrak symuluje ileś tam znanych modeli + dodatkowo ileś efektów, więc do domu jest to wygodne, można poeksperymentować. Z filmików z sieci, dźwięk akurat tych dwóch modeli jest naprawdę niezły. Jak w każdym hobby, im dalej w las tym więcej drzew (wydatków ).
-
Jeszcze wracając do grania w moim wieku. Wirtuozem pewnie nie będę i nie zamierzam, robię to tylko i wyłącznie dla własnej przyjemności. Ale że wykonuję dość delikatną pracę to ręce mam raczej sprawne . Rozpocząłem równo 2,5 miesiąca temu, będąc całkowitym analfabetą w tym względzie. Nigdy nie grałem na żadnym instrumencie. Staram się codziennie trochę poćwiczyć, minimum z 15 minut - pół godziny, raz w tygodniu chodzę na lekcje i widzę już efekty, a że czas mam, nikt mnie nie pogania, to czy lepiej będzie za pół roku, czy może za rok, to nieistotne, grunt że stale odrobinkę idę do przodu. Przyjemność w każdym bądź razie mam i o to chodzi A dobra gitarka z pewnością nie zaszkodzi, zacząłem od startera Yamahy, całkiem przyjemny zestaw, a ponieważ mnie wciągnęło to kupiłem wściekle czerwonego Strata i to co Sławek napisał, akcja strun inna, nawet ja taki beton od razu poczułem różnicę na plus. Zazdroszczę Wam Panowie umiejętności robienia takich zabaweczek. A tak z innej beczki ma ktoś jakieś doświadczenie z cyfrowymi wzmakami typu Marshall Code lub Fender Mustang GT, z informacji i filmików w sieci wydają się być ciekawą alternatywą do domu, co sądzicie?
-
Ja żałuję, że tak późno zacząłem Wiek to podobno kwestia głowy. Ja w głowie młody jestem, wciąż mam pomysły i jakiś czas temu też miałem jakiś pomysł, ale moja ręką zsynchronizowała się z peselkiem i miała odmienne zdanie co do możliwości i skończyło się na operacji. Więc młody jestem, czy dziad?
-
I dobrze
-
No ślicznie. Jak już dopieścisz to chętnie skorzystam z Twojej propozycji i przetestuję, zwłaszcza, że na stare lata zacząłem się uczyć grać na gitarze
-
PZL 11C skala 1: 5,25 projektu Marcina (MASK)
Viper odpowiedział(a) na Lech Mirkiewicz temat w Półmakiety
Trzymam kciuki byś się wyrobił Ale jak nie to najwyżej przyszły sezon będzie ciekawszy -
PZL P-11C model wycinany laserem - wersja elektryczna od strony 10
Viper odpowiedział(a) na Lech Mirkiewicz temat w Półmakiety
Zapomniałem o paliwie Moja rzeczywiście wyszła poniżej 2kg, a dokładnie coś koło 1840g. Zrobiłeś pięknie, nie da się ukryć . Ja w swoich modelach preferuję niską wagę do lotu nawet kosztem pewnych uproszczeń. Ale już w tej 2 m nieco detali zamierzam dodać, aczkolwiek nadal niska waga i zdolności lotne będą priorytetem. -
PZL 11C skala 1: 5,25 projektu Marcina (MASK)
Viper odpowiedział(a) na Lech Mirkiewicz temat w Półmakiety
Aż wstyd się przyznać. Prosiłem Marcina o wprowadzenie zmian do projektu, czekałem na moją wycinankę, teraz ją mam i nie miałem kiedy zacząć. Ale zrobię, tym bardziej jak widzę taką piękną w Twoim wykonaniu. Piękna robota, wyrobisz się z oblotem w tym sezonie, czy już w przyszłym? -
PZL P-11C model wycinany laserem - wersja elektryczna od strony 10
Viper odpowiedział(a) na Lech Mirkiewicz temat w Półmakiety
Ładnie się prezentuje, gratuluję i czekam na finisz Te 2,5 kg to chyba taka średnia waga, więc źle nie powinno być, a model bardzo wdzięczny i lata posłusznie i fajnie. Z moich doświadczeń - warto zaprogramować różnicowe wychylenia lotek, bez też lata, ale z lepiej. -
Jako miłośnik sprzętu vintage polecam kupno używanych, trzeba czasem poszukać, ale trafiają się fajne sprzęty, sprzed czasem nawet i kilku dekad. Ale zdecydowanie warto posłuchać i to z własnym wzmacniaczem. Pełno jest ofert na allegro, olx-ie, jest co najmniej kilka osób zajmujących się sprowadzaniem i restaurowaniem starych sprzętów grających. Ja mam np. Bowersy&Wilkinsy, które bardzo fajnie grają ze starym Harmanem Kardonem. Ale tak jak napisałem, nie kieruj się nazwą, tylko podłącz i posłuchaj. Warto też wspomnieć o pomieszczeniu gdzie mają stać, dopiero po zmianie kolumn na obecne i próbach ich ustawienia przekonałem się jak ważna i trudna to może być kwestia. Powodzenia w poszukiwaniach
-
No nieźle Piękna robota, ciekaw jestem dźwięku.
-
RELACJA MX2 2200mm, budowa pierwszego modelu konstrukcyjnego
Viper odpowiedział(a) na enter1978 temat w Nasze modele (prezentacje i relacje z budowy)
Model jest świetny, co prawda mój ciągle nie skończony, ale widziałem jak lata i jak wygląda, więc nie sugeruję absolutnie wymiany modelu, może wyraziłem się nieprecyzyjnie, ale zasugerowałem jedynie zakup silnika elektrycznego Trzymam kciuki za ponowne ulotnienie. -
RELACJA MX2 2200mm, budowa pierwszego modelu konstrukcyjnego
Viper odpowiedział(a) na enter1978 temat w Nasze modele (prezentacje i relacje z budowy)
Wiesław, jesteś niezawodny. Twój wątek to prawie taki "film Hitchcocka", napięcie rośnie do zenitu, chwilę opada i znowu A tak serio podziwiam wytrwałość i dążenie do perfekcji Kup dobrego elektryka to będziesz miał spokój, ale wtedy nie będzie co relacjonować -
GWS seria Pico, ktoś jeszcze pamięta ?
Viper odpowiedział(a) na hubert_tata temat w Parkflyer, slowflyer,shockflyer
To prawda, te oryginalne kółeczka w GWS-ach to była jakaś makabra. Ja od razu wyrzuciłem moje z Formosy i model lądował na brzuchu, zresztą bez żadnego problemu. Aż mi się łezka w oku zakręciła od wspomnień, to był naprawdę fajnie latający model -
GWS seria Pico, ktoś jeszcze pamięta ?
Viper odpowiedział(a) na hubert_tata temat w Parkflyer, slowflyer,shockflyer
Tak Formosa. Były dwie różniące się wielkością, moja była ta mniejsza. -
GWS seria Pico, ktoś jeszcze pamięta ?
Viper odpowiedział(a) na hubert_tata temat w Parkflyer, slowflyer,shockflyer
Tego akurat nie miałem, ale w moim avatarze jest model GWS-a, już nawet nie pamiętam jak to się nazywało, ale był to całkiem przyjemnie latający akrobacik -
Nie wiem ile ten pioneer waży, ale ja do latającego skrzydła (Sky Shadow wraz z balastem symulującym GoPro) o wadze do lotu 575g używam silniczka od drona wyścigowego Racing BR2205 wersja CW (czerwona) i daje radę znakomicie na zalecanym śmigle 5045. Sam silnik mniejszy i lżejszy od emaxa, może chodzić od 2s do 4s, ja latam na 3s.
-
Wracaj Sławku do modelarstwa, wracaj :)
-
Pisz, zapraszam Przepraszam za zwłokę, ale coś mi wypadło, dziś Ci posymuluję i podeślę dane.
-
Dobra, postaram się do jutra Ci wszystko posymulować (dziś mogę się nie wyrobić).
-
OK, czyli 320 g bez silnika i śmigła? A co to za bateria, napięcie? ilość cel? jaka sprawność? - muszę wstawić do programu. I podstawowe pytanie, mam dobierać najlepszy z silników, które posiadasz (podałeś ich nazwy kilka postów wyżej), czy jeśli wymyśliłbym coś innego to też zamieścić (oczywiście rozumiem, że wymyślać silniki dostępne, w rozsądnych cenach ).
-
Spokojnie, nie około, tylko dokładnie ile waży ze wszystkim poza silnikiem i śmigłem (oklejony model, z serwami, popychaczami - całą galanterią, regulatorem - zobaczymy czy dobry , odbiornikiem, podwoziem, kółkami). I kolejne pytanie jakie baterie i ile ważą, chyba że mam baterie też dobierać Podaj proszę dane, a dokładnie przeliczę.
-
W jednym z moich plastików w 1:48 w jakiś czas po zrobieniu i odstawieniu na półkę zaczęła zachodzić reakcja w dziobie, która skutecznie ten dziób wypaczyła (przez kilka tygodni dziobek był plastyczny jak plastelina, potem stwardniał, ale niestety już zniekształcony). Podejrzewam, że była to jakaś reakcja na szpachlę (upchnąłem w dziobek trochę śrubek by dociążyć przód i ufiksowałem szpachlą). Niby szpachla, farby i lakier markowe, specjalne do plastików (Tamiya lub Gunze, już nie pamiętam), ale reakcja zaszła, więc kto wie, może ten trop farb dobry.
-
Mam Spitfire`a 1,6m sklejony kadłub i skrzydła, w tej postaci od ponad roku i gdy przed tygodniem czegoś szukałem w modelarni nie zauważyłem by cokolwiek się pomarszczyło, zdeformowało, czy w inny sposób zepsuło. Podobnie prawie skleiłem PZL-kę - czeka na komponenty elektroniczne od pół roku i również żadnego zniszczenia nie widać. Może to kwestia użytego filamentu - nie wiem, nie znam się. Inna sprawa to wytrzymałość klejenia Ca, tu mam duże zastrzeżenia i obawy, co zresztą potwierdził Kolega z lotniska Paweł, który w swoim Migu 15 wszystkie łączenia wzmacniał cienkim paskiem lekkiej tkaniny szklanej. O ile w PZL-ce pewnie nie będę tego robił - model mały i relatywnie lekki, to w Spicie, kiedy w końcu zacznę go kończyć, zdecydowanie takie wzmocnienia na skrzydłach, a może i na kadłubie zrobię. Co do negatywnego wpływu temperatury na wytrzymałość modeli drukowanych to oczywiście prawda znana od dawna, w instrukcjach do wielu modeli są zalecenia na temat hartowania niektórych elementów, bardziej narażonych na kontakt np. z ciepłym silnikiem, po to by je uodpornić na działanie temperatury, ale oczywiście problem pozostaje i nie są to modele do latania przy wysokiej temperaturze, a później do pozostawienia na słońcu.
