Skocz do zawartości

Ares

Modelarz
  • Postów

    2 414
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    23

Treść opublikowana przez Ares

  1. Dzięki ale jestem jeśli cbodzi o sprawy komputerowe zupełnie zielony. Zupełnie nie moja bajka.
  2. Jesteś jednym z nielicznych modelarzy którzy latają zarówno RC jak i CL. Skoro pomimo latania modelami zdalnie sterowanymi masz ochotę budować i latać modelami na uwięzi to coś w tym musi być Zawsze mnie to intrygowało bo latając w trzech wymiarach wydawało mi się monotonne latanie w kółko w jedna stronę mając do dyspozycji tylko ster wysokości. I zawsze myslałem ,że kto spróbuje modeli RC nie wróci nigdy do uwięzi. A wygląda na to że jest zupełnie inaczej.
  3. Przy tak małej rozpiętości mechanizm chowania byłby ciężki i trudny w realizacji. Jeśli turbina ci nie przeszkadza to w porządku. Weź jedynie pod uwagę ,że w locie ślizgowym będzie stawiała bardzo duży opór co w znaczny sposób obniży doskonałość szybowca. A czy jestem ortodoksem? Chyba tak Absolutnie nie zarzucam profanacji bo kazdy robi jak chce i jak mu się podoba , choć nie ukrywam ,że mnie by raziła taka turbinka na tak ładnej półmakiecie. Niemniej jednak życzę powodzenia. Technika budowy zacna: czhciałbym tak umieć posługiwać sie komputerem.
  4. Piękny projekt, choć EDF do Kobuza troszkę nie pasuje. To przecież klasyk no chyba że będzie chowany do kadłuba. Składane śmigło i zgrabny kołpaczek jest myślę tutaj bardziej na miejscu. Oczywiście tak jak go przedstawiasz też będzie super ale piszę poprostu swoje zdanie. Pozdrawiam
  5. Otóż to , zgadzam się. Jak się robi pokrycie płata styro to bardzo przeszkadza. Wychodzą góry i doliny a szlifowanie to zawsze kłopot poza tym trudno na dużej powierzchni równo wyszlifować. Radek ma dobrą balsę ale wczoraj patrzyłem to ma po prostu mało towaru. Szkoda ,że nastały tak smutne czasy: mam nadzieję ,że balsa znowu będzie towarem bardziej dostępnym.
  6. Cóż, zaczyna się robić nieciekawie....dostępność to jedno ale cena to druga niemniej ważna sprawa. Dla elit to nie problem ale dla całej reszty obywateli? No ale swego czasu ludzie w Polsce chcieli aby było u nas jak w Ameryce......i niestety powoli zaczyna tak być.
  7. Miło znów czytać Twoją relację. Ciekawie piszesz i cieszę się bardzo ,że ktoś jeszcze buduje na tym forum modele. Ostatnio trochę stagnacja więc tym bardziej fajnie ,że się odezwałeś. Latanie C/L ma też tą zaletę ,że jest doyć tanie w stosunku do RC ( nie mam na myśli wyczynu bo tam kazda klasa swoje kosztuje) Nigdy nie latałem na uwięzi ale patrząc na to co sie na świecie dzieje kto wie czy nie będzie to jakaś alternatywa aby obniżyć koszty.
  8. Ares

    Przyczepka modelarska

    Po przemyśleniu całego projektu uznałem ,że rezygnuję z amortyzacji podwozia przyczepki. Robię na sztywno natomiast poszczególne moduły zamocowane do podłogi będą miały indywidualną amortyzację. Uważam ,że to powinno wystarczyć. Wymyśliłem sobie ,że nadajnik rc który przechowuję w plastikowym pojemniku będzie miał swoje miejsce w amortyzowanej od podłogi podstawce ze sklejki. Amoryzacje można rozwiązać tak jak robi się przy silnikach benzynowych na gumowych lordach + oczywiście wszystko otoczone gąbką pozyskaną ze starego tapczana. Z resztą podzespołów to już mniejszy problem bo skrzydła dostaną pokrowce a kadłub będzie leżał na podstawce również wyłożonej gąbką. Projekt ruszy raczej zimą bo teraz kończę model i nie chcę się rozpraszać. Pozdrawiam.
  9. Ares

    Przyczepka modelarska

    Jeszcze nie szukałem.
  10. Ares

    Przyczepka modelarska

    Błażeju , nie chodzi to aby wydłużyć dyszel a o to aby cała zawartość znajdowała się " wewnątrz budy" , nie chcę aby cokolwiek wystawało : każdy element będzie miał swoje miejsce a jak zdarzy się podczas jazdy deszczyk to ja mogę zmoknąć ale model i osprzęt nigdy Orientujesz się jak jest w tych przyczepkach rozwiązana amortyzacja?
  11. Ares

    Przyczepka modelarska

    Tak właśnie: na samych sprężynach obawiam się ,że konstrukcja może wpadać w drgania jeszcze gorzej niż bez amortyzacji. Tutaj trzeba zastosować albo normalne amortyzatory z tłumikiem olejowym albo zrobić na sztywno i wytłumić wstrząsy czymś miękkim zamocowanym do podłogi ( może np. stojak przykręcony na lordach gumowych tak jak się mocuje silniki benzynowe w dużych akrobatach?) Ze skrzydłami jest prościej bo wystarczą solidne pokrowce i zamocowanie na kawałku grubszej gąbki. Mocowanie walizki z nadajnikiem trzeba dobrze przemyśleć aby go nie wstrząsnąć. Pojazd będzie służył na bliskie dystanse więc spoko: dalsze latanie to już wyjazd autem. Ale często latem po żniwach mam dostęp do ściernisk oddalonych od mojego domu o kilometr. Nieść wszystko w ręce niewygonie i ciężko , a jechać samochodem bez sensu zwłaszcza ,że jak już pisałem polne drogi bywają zdradzieckie i można zrobić sobie kuku na dobrych kilkaset złotych jak nie lepiej. Ostatnio kolega ze szkolnej ławy ( rolnik) pozwolił mi latać na swojej łące (i to okrągły rok bo nie zbiera siana ). Jest to kwadrat wśród pól uprawnych o wymiarach 60x70m z dala od zabudowań : bajka! dla mniejszych modeli wystarczy spokojnie a jak masz butterfly w modelu to można latać i lądować nawet 4metrowym F5J a to zaledwie 2 km od mojego domu. Ale dojazd utrudniony bo od asfaltu trzeba przejechać polną niezbyt równą drogą około 300-400m. Przyczepka się z pewnością sprawdzi. Piszcie koledzy swoje przemyślenia a ja zaczynam gromadzić materiały i jak coś zacznę spawać to będzę wrzucał zdjęcia.
  12. Ares

    Przyczepka modelarska

    Dziękuję , ale taka przyczepka nie nadaję się absolutnie do przewozu modeli: jest za krótka . Ja zbuduję swoją tak aby zmieściły się do środka modele samolotów do 1,5m i modele elektroszybowców do 2,5m rozpiętości ( oczywiście rozłożone). Czyli kształt raczej długi i wąski. W środku zamocowany będzie stojak z kadłubem a po bokach połówki skrzydeł. Za dyszlem miejsce na skrzynkę startową + nadajnik.Podłoga będzie ze sklejki 4mm i na to warstwa jakiegoś materiału tłumiącego drgania ( bez względu na to czy będzie amortyzacja czy nie). Tak to wstępnie widzę. Coś takiego jak na filmie , oczywiście zamiast miejsca do snu będzie model. Trzeba jeszcze pomyślecś materiałem na plandekę. Jasne ,że tak też o tym myślałem ale skoro można kupić ładny gotowy i no wy to czemu nie? I tak przy budowie będzie sporo pracy
  13. Ares

    Przyczepka modelarska

    Dziękuję Marku za cenne informacje. Zaczep znalazłem fajny na portalu aukcyjnym.Podobny jaki stosuje się w przyczepach samochodowych, kulowy więc będzie elegancko pracować we wszystkich osiach. Szkoda, że nie pamiętasz nr. tego FMT. byłoby dużo łatwiej budować. Może ktoś się odezwie kto ten numer akurat ma? Natomiast interesuje mnie kwestia amortyzacji : czy stosowałeś takową w swojej konstrukcji. Jak to wygląda w praktyce? Obawiam się aby nie uszkodzić cennego nadajnika i resty elektroniki w skrzynce startowej. Być może wystarczy jakaś twardsza pianka naklejona na podłogę? Jeśli posiadasz wstw zdjęcia swojej przyczepki. Pozdrawiam
  14. Ares

    Przyczepka modelarska

    Witam, Zakładam temat ponieważ zamierzam zbudować coś takiego do przewozu modeli, przyczepka doczepiana do roweru tak aby można było kompleksowo wszystko zabrać na loty. Oczywiście mam tutaj na myśli bliskie wycieczki tak do powiedzmy 5 km. Mieszkam w małej miejscowości a samochód który używałem do jeżdżenia na loty musiałem zezłomować. Nowym szkoda mi wjeżdżać w polne drogi a atrakcyjne miejsca dla miniaturowego szybownictwa są z reguły z dala od utwardzonych dróg. Więc myślę że taka przyczepka do poruszania się po najbliższej okolicy będzie bardzo praktyczna Założenia to maksymanie mała masa, konstrukcja zakryta aby w razie deszczu nic nie zmokło no i koniecznie amortyzowane zawieszenie.Coś na wzór przyczep szybowcowych plus miejsce na skrzynkę startową może na mały aku. żelowy. I tutaj pytanie : Czy któryś z kolegów może się orientuje gdzie można kupić jakieś amortyzatory nadające się do tego celu? Koła już mam, rama będzie z cieniutkich kątowników stalowych (idealnie by było zrobić całość z aluminium ale koszta za duże no i spawanie alu jest drogie a stal sam sobie pospawam). Czekam na podpowiedzi a może ktoś ekspoatuje taką przyczepkę? W miarę jak coś się ruszy w temacie będę wrzucał foto, zawsze to jakiś ruch na forum się zrobi, także piszcie, chwalcie, krytykujcie? Trochę obawiam się o masę bo pojazd plus cały osprzęt plus model będzie trochę ważyć ale na odpowiednim przełożeniu powinno dać się w miarę komfortowo jechać.
  15. Jeśli ktoś zna podstawy mechaniki to z pewnością. Ja osobiście nie mam sentymentu do pojazdów z czasów PRL Miałem Ogara 205 i nie wspomin go dobrze. Ciągle były awarie słabo zapalał więcej przy nim było dłubania niż jazdy. Bardzo słabej jakości pojazd. Wski były znacznie lepsze. Nie miałem ale jeździłem u wujka. Także moim zdaniem podłubać jest fajnie ale nie bez przerwy i nie za dużo. Serwis,wymiana czegoś tam a potem bezawaryjna jazda. To jest to co lubię najbardziej. Ale każdy ma przecież swoje zdanie Pozdrawiam
  16. Mam uczulenie na skutery Koła małe , nie trzymasz się nogami: to nie motór. Jeśli już to wolę zwykłą 50 tkę niż skuter.
  17. Ja niestety nie mam możliwości dojazdu autobusem bo linię zamknięto 3 lata temu więc z mojej niewielkiej miejscowości do miejsca pracy mam do wyboru moto lub auto. W mojej sytuacji szybciej nie ma znaczenia : liczy sie tylko taniej
  18. Nie no to już jest w ogóle jakaś masakra. Oczywiście zabytki zawsze były i będą w cenie no ale wszystko w granicach zdrowego rozsądku. Można równie dobrze wycenić na kilkanaście tysięcy stary zardzewiały rower ze złomu bo ma np.50 lat i to jest zabytek. Moim zdaniem to wszystko jest naciągactwem i snobizmem. Jeszcze lat temu 20-25 można było kupić WSKę za flaszkę a Etz kę za litr i to z papierami a teraz? Nowe sprzęty drogie , stare graty jeszcz droższe. Błażeju , współczesne Chińczyki nie są wcale złe: moja 125 tka ma najechane prawie 17 tyś i na razie wszystko gra. Oby jak najdłużej. Przy obecnych cenach paliw rozważam dojazd do pracy motocyklem zamiast autem ( 25km w jedną stronę) myslę ,że połowę roku uda się przejeździć a to juz duża oszczędność nie tylko paliwa ale auta , opon itp. Strój motocyklowy mam więc jak nie będzie lało lub mroziło to można jeździć.
  19. No tak , ceny z kosmosu. Wiadomo ,że zabytki swoje kosztują ale brz przesady.....7-8 tyś za WSK? bez sensu widać zaczyna się komercja nawet wsród hobbystów. Trochę zaczyna pachnieć snobizmem . No ale chcieli ludzie Ameryki to ją mają: wszyscy zarabiają na wszystkich.Bez skrupułów. Oglądając to widzę ,że zrobiłem inteers życia: w tamtym roku kupiłem WSK za 2000zł w pełni kompletna i sprawna ale bez papierów. Tak tanio bo po rodzinie kupowane.
  20. No tak. Na zdjęciu tytułowym jest model szybowca. Wygląda to tak jakby model na wskutek jakieś awarii spadając zabił 2 osoby . Także tytuł do bani i zdjęcie również. Wprowadza ludzi w błąd.
  21. Ares

    96 kruków

    Przede wszystkim to piękny jest ten błękit nieba wspaniała pogoda aż chce się żyć. Fajnie ,że jeszcze polatałeś na termice. Pozdrawiam serdecznie i powodzenia.
  22. Ares

    Top Gun: Maverick

    Zgadza się. To cieszę się ,że masz takie moim zdaniem bardzo wyrozumiałe podejście do dyskusji: szacun. Ja również lubię odrzutowce. Z tym ,że ja z kolei mam tak ,że podobają mi się samoloty i amerykańskie i brytyjskie i rosyjskie nie ma to znaczenia bo we wszystkich krajach swego czasu powstawały dobre udane konstrukcje. Będąc dzieckiem mieszkałem niedaleko radzieckiego lotniska wojskowego (okolice Szprotawy woj.Lubuskie) i pamiętam jeszcze przelatujące nad moją miejscowością śmigłowce MI 24 . Wrażenie niesamowite . Teraz obserwuję czasem z podwórka ( szkoda ,że lataja tak wysoko) nasze F-16. Kocham wszystko co ma skrzydła a zło czynione na świecie to sprawka ludzi zasiadających za sterami a nie samolotów. Jak pisałem nie jestem fanem cz.2 filmu ale skoro Tobie się podobał to życzę aby kolejna część również się podobała a podobno mają kręcić Aha a propo modelarstwa uwielbiam również nasze polskie szybownictwo tylko szkoda ,że jest tak mało publikacji na ten temat. Ostatnio kupiłem kilka książek na ten temat: wspaniała,pasjonująca literatura. Tobie Marcin jako fanowi odrzutowców gorąco polecam lekturę książek Jerzego Gotowała " Splątane Wiraże" opisy walk , taktyki itp. a autor jest emerytowanym pilotem myśliwców przechwytujących a obecnie jest Prof. dr i wykłada taktykę lotnicwa na Akademii Lotniczej w Dęblinie (kurcze znowu amerykanizacja przecież to nasza Wyższa Szkoło Oficerska Sił Powietrznych ,Akademie wojskowe są w usa) A jeśli chodzi o technikę to fakt , usa ma na wysokim poziomie. Pozdrawiam
  23. Ares

    Top Gun: Maverick

    Tak , być może masz racje ale dobrze jest jeśli można się np. uczyć przez zabawę lub rozrywkę. Tak jak to my robimy pasjonując sie modelarstwem: uczymy się wieu rzeczy poprzez zabawę. Natomiast oglądanie bzdur nic nie wnoszących do życia i niereanych ( nie mówię tutaj o Top Gun tylko ogólnie o różnych głupotach w tv i internecie) to moim zdaniem strata czasu. Dlatego jako konserwatysta tak bardzo lubię książki. Tutaj dużo trudniej jest przebić się ignorantom i osobą bez kompetencji: po prostu aby wydać publikacje trzeba choc trochę się znać na dziedzinie o której sie pisze. Oczywiście to również mój pogląd.
  24. Ares

    Top Gun: Maverick

    Marcinie , pozwolę jeszcze odgrzać kotleta i napisać parę zdań o tym filmie.Rozumiem ,że podobał Ci się i ja to szanuję i absolutnie nie neguję....ale. Moim zdaniem kino powinno bawić , może i być nieco przekolorowane ale bez przesady. Pierwszy Top Gun jest bajką nie mającą nic wspólnego z rzeczywistością ale przynajmniej są w nim kadry z lotów prawdziwych myśliwców bez żadnego retuszu komputerowego jak ma to miejsce w drugiej części. I dlatego pierwszą część warto obejrzeć tylko ze względu na piękne lotnicze kadry .....dla niczego więcej. Generalnie przynajmniej w Polsce jest tak ( wybaczcie koledzy wulgaryzm ) że większość ludzi ma pierd....ca na punkcie USA. Mam tam rodzinę mieszkającą prawie 40 lat , naprawdę w tym kraju trzeba się bardzo postarać aby ogóle znaleźć coś pozytywnego a to całe ich na siłe promowane u nas kino jest dosyć kiepskie i przereklamowane. Znacznie bardziej wartościowe MOIM ZDANIEM są filmy brytyjskie , francuskie lub inne europejskie. Niestety ale filmy serii Top Gun ukazują całkowicie nieprawdziwy obraz lotnictwa i ktoś pragnący zainteresować się lataniem przyjmie sporą dawkę bzdur bo to "latanie "w cz.2 przypomina grę komputerową. Może Ty jako modelarz traktujesz to z przymrużeniem oka ale laik? Podobnie było z serią filmów Życzenie śmierci: Pierwsze 2 filmy bardzo dopracowane i rzeczywiste ale już w 3 ciej części Bronson biega po dzielnicy z ckm na ramieniu i ogniem z broni maszynowej kosi chuliganów , rzuca granaty......bez przesady. Polecam wszystkim oglądnięcie starego filmu prod. brytyjskiej Bitwa o Anglię: porównajcie sobie tamto latanie z tym współczesnym z filmów.... Mam nadzieję ,że nie uraziłem nikogo ani Ciebie bo piszę tylko swoje zdanie i subiektywne odczucia . Drażni mnie bardzo takie amerykanizowanie na siłe Polski i polaków. Mamy przecież swoje zwyczaje i kulturę a więc dlaczego mamy lubieć to co oni ? Pozdrawiam wszystkich zwolenników i przeciwników Top Gun
  25. Ares

    Ulubione filmy.

    A tak trochę z innej beczki : Może i stare ale te filmy mają jakieś przesłanie i treść w przeciwieństwie do większości tego byle czegoś masowo kręconego obecnie ( a raczej robionego na kompie po taniości).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.