Skocz do zawartości

Patryk Sokol

Modelarz
  • Postów

    3 661
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    107

Treść opublikowana przez Patryk Sokol

  1. Dorzuć jeszcze -1st skręcenia na końcówce, tak dla bezpieczeństwa Profil to tylko jedna z części układanki jeśli chodzi o korkociąg Akurat Mh32 jest Bardzo wdzięczny pod tym względem, bo ma łagodną charakterystykę przeciągnięcia: W oznaczonym zakresie widać, że przy wzroście kąta natarcia, nie ma gwałtownego załamania krzywej, ani spadku współczynnika siły nośnej. A tak dla porównania, profil z mojej "kochanej" serii HQ: Kanciastą ma charakterystykę jak F-117 kadłub. To co powodowało płaskość korkociągu to najpewniej szeroko rozstawiano masa w kałubie (blisko nosa i ogona). Duży moment bezwładności takim przypadkom sprzyja. Iryda ma szczęśliwie wielki statecznik pionowy, raczej do korkociągu ultra chętna nie będzie. NACA na stateczniku to zło. I teraz dlaczego: Wykres tutaj przedstawia zależność współczynnika siły nośnej od kąta natarcia, dla NACI0010 przy 80 000 liczbie Re (dosyć dużo jak na statecznik i tak, przy mniejszej jest jeszcze gorzej). I teraz co tu widać - w zakresie od -1 do 1st kąta natarcia profil robi zero siły nośnej A statecznik większość czasu spędza w tym zakresie. Innymi słowy - dosłowjnie masz luz na sterze, tylko że aerodynamiczny. Generalnie - w spokojnym samolocie to pół biedy, ale jak widze NACI w dużych makietach syzbowców to nawet się nie zbliżam, nie chce to cholerstwo trzymać prędkości trymowej w ogóle. I to nawet nie jest tak, że NACI są złe same w sobie, przy dużych liczbach Re są bardzo ładnie liniowe. Po prostu się do modeli nie nadają. A teraz porównajmy to z profilem modelarskim na statecznik: Wstawiony tutaj do porównania profil to HT14 Marka Dreli. Jedyna wada w stosunku do NACI to grubość - 7,5%. I nawet przy 25 000Re charakterystyka jest liniowa w zakresie -2 do +2st. Ogólnie - profile HT to absolutne mistrzostwo - ja nigdy nie wyprodukowałem nic lepszego na stateczniki. A biorąc pod uwagę, że większośc modeli zawodniczych ma te profile na ogonie, to nie jestem tu gorszy od większości swiata I teraz - jakie to ma znaczenie? Na przelocie nie oscyluje nam prędkość - kluczowe w szybowcach. A w makietach kluczowe jest coś innego. Taka Iryda, z racji skosu ma sprzężone odchylenie (czyli zmianę kierunku w płaszczyźnie steru kierunku) z przechyleniem poprzecznym (przez skos skrzydła) I teraz powoduje to, że oprócz stosunkowo niegroźnych oscylacji w płaszczyźnie pionowej, to model może zacząć też przechylać się tam i z powrotem. Fun, szczególnie np. na podejściu
  2. I jeszcze taka ciekawostka: Porównanie momentu poprzecznego dla Irydy bez wzniosu i ze wzniosem ujemnym (wymiary z arkusza kalkulacyjnego, a profil MH32), w funkcji odchylenia od kierunku lotu (czyli tak jak kierunek odchyla) I nawet fajnie to wygląda na pierwszy rzut oka - przy ujemnym wzniosie SK jest całkowicie odizolowany od sterowania poprzecznego. Ale, co się stanie jak potestujemy dla różnych kątów natarcia? I co widać? Dla zerowego - korelacja jest pozytywna (SK w lewo, przechyla samolot w lewo), później neutralna (dla 1,5st), a później się odwraca i rogbi się negatywna. I to tym szybciej im kąt natarcia większy. Będąc szczerym - to straszny bajzel Brzmi jak model który przy w miarę delikatnym prowadzeniu będzie latał (małe kąty, delikatne ruchy), ale który odwinie się przy pierwszym gwałtowniejszym manewrze. Aż zaczynam mieć ochotę to zbudować Dokładnie - będziesz zdrowszy Nie można, arkusz jest nie do tego Co Iryda miała nie ma znaczenia, nie te Reynoldsy, nie te profile. Zastosuje 1-1,5st na plus i będzie git. 12% statycznego zapasu stateczności będzie bardzo bezpieczne. Nie ma znaczenia czy śmigłak czy EDF.
  3. No i dobra - rzućmy okiem na wyniki: I co tu widzimy. Pionowy jest duży, poziomy również jest duży. Co było spodziewane, na oko wyglądały na sporawe. Wniosek taki, że o statecznikach możemy wiele więcej nie rozmawiać, będą OK (Pitch stability i Yaw damping są większe niż w większości szybowców). A teraz po kolei. Stateczość spiralna - ujemna, będzie pogłębiał zakręt EDA - to do olania w samolocie Roll control - ujemne. Tzn. jak się wcyhyli ster kierunku to samolot przechyli się odwrotnie. Czyli tak jakbyś się do kierunku odwrotny miks lotek domiksował. W dużym skrócie - trochę lipa A teraz jeszcze o samym arkuszu - on na pewno jest bardziej prymitywny niż analiza wykonan przez Jarka. Ale istotne jest to, że można sobie go na spokojnie użyć bez większej wiedzy i zobaczyć czy samolot będzie chciał nam zrobić krzywdę. No dobra a co z tym zrobić? Opcje są dwie, hardcore'owa i rozsądna. Opcja hardcore'owa - władować w model flight controller, wrzucić na niego iNava i latać modelem w trybie fly-by-wire. Ja bym w to poszedł, ale jaj estem dziwny Opcja druga - zrobić skrzydło na płasko i mieć spokój.
  4. Wznios podałeś źle - powinien być w milimetrach, a nie stopniach (stopnie sobie niżej wylicza)
  5. Już Ci mówiłem - wrzuć parametry modelu w arkusz który podlinkowałem i pokaż wyniki. Wtedy się dowiemy jak ma być.
  6. Jest kanciaty (serio, jest przystosowany do konkretnego polozenia listew na gornej powierzchni skrzydła) i nie lubi się z klapami.
  7. No moja Iskra wygląda tak: Jakoś 3h mi to do tego punktu to zajęło. Na tę chwilę całoś jest połapana jedynie w kilku punktach na CA Całość dopiero skleję porządnie na wikol, ale to trochę później. Sam zestaw jest bardzo dobrej jakości, ale nie jest to najprzyjemniejsze co w życiu składałem. Tzn. Nie jest tak przemyślany, że na sucho trzyma się kupy. W efekcie właśnie trzeba to łapać na CA, żeby kąty całoś trzymała.
  8. Kadłub ma za pęlaty na MH30. Tzn. MH30 ma przewagę na dużych prędkościach, a tam opór kadłuba mocno zdominuje opór skrzydła. Więc zysk będzie w Vmax, ale niewielki. Za to MH32 da dużo przyjemniejszą charakterystykę, bo zapewni większy zakres prędkości (bo max Cz zrobi większe). Więc pozwoli bardziej zwolnić do lądowania i ciaśniej skręcać.
  9. Zgadza się. Wbrew moim namowom moi rodzice pokupowali złomy z Aliexpressu i eksloatacja tego to gehenna. Wiecznie coś się krzywi (korby np.), są dziwaczne standardy itp. A salon ma tę zaletę, że można się do roweru przymierzyć, pomogą ustawić itp. Oczywiście jest grupa ludzi którzy sobie poskładają rower od podstaw, ale wtedy nie zadaje się takich pytań
  10. Polecam MH32, bedzie szybki, a jednocześnie z łagodną charakterystyką przeciągnięcia i świetnie będą klapy działać. Naci bym tu olał, to muzeum aerodynamiczne w modelach. Jeśli chodzi o stateczniki, to wrzuć model w ten arkusz, pokaż wyniki i się dowiemy czy warto je powiększać. http://tailwindgliders.com/files/Sailplane Calc Cruciform Tail May 2016.zip
  11. Może faktycznie rozważ styro-fornir? Jak zaczniesz trochę ostrzej latać w termice, to wypadki się zdarzą (ostrzej czyli nisko i daleko). A nowe modele z Arthobby (czyli Scalar i Vela przede wszystkim) prowadzą się bardzo podobnie do Jantara (sam o to zadbałem :D) Zaletą zaś jest to, że są w użytkowaniu bardziej jak mebel Styro-fornir jest absurdalnie odporny na eksploatację i trwały, a technika latania i strategia ta sama.
  12. Typowo akrobacyjne szybowce modelarskie istnieją: https://www.slopeaerobatics.com/vtpr-glider-plans/excalibur-vtpr-glider/ Na tej stronie kilka planów takich znajdziesz. A jeśli faktycznie ma wyglądać jak samolot to interesują Cię modele typu PSS: https://slopesoaringsussex.blogspot.com/p/pss-power.html?m=1
  13. Cały spływ równo wychylasz do sterowania prędkością, dwukrotnie większe wychylenia lotek tyczą się sterowania poprzecznego. Generalnie kompensacja jest do sprawdzenia też trochę według gustu. Tzn. Mi na speedzie model przyśpiesza, a na termicznym wychyleniu zwalnia, bo kompensacji nie używam. Ale jakbym chciał żeby był neutralny to by była. Generalnie traktuj kompensację przy wychyleniu klap tak, żeby Ci prędkość w danej fazie pasowała. Dokładnie tak. Zalać Ca i latać. I ŻADNEGO wycinania i łatania. Nicholery to dobrze nie wyjdzie w modelu z tak lekkim poszyciem
  14. A może taki laminat? https://sklep.modelarnia.pl/p19773,formatka-laminat-szklany-0-3x300x500mm.html Spokojnie sie wygnie do tego kształtu. Znaczy nie trwale, ale wręgi przytrzymają
  15. To? https://www.rccad2vr.com/aeronautics/wing-cube-loading
  16. No, jak klapa jest na zero, to środek skrzydła zgadza się z klapą Na srodku klapy nie ma przecież To zależy co rozumiesz przez lepszy Butterfly najbardziej redukuje doskonałość, więc zapewnia najkrótszą drogę lądowania. Same klapy nie redukują doskonałości aż tak bardzo, ale zapewniają lepszą reakcję na lotki i model może być wolniejszy niż na butterfly'u (acz rózbie bywa, trzeba sprawdzać jak konkretny model robi)
  17. Ej, ej, ej nie Spływ na zero w Magicu to speed. Powinno być tak: Speed - 0st Normal - 2st w dół Termika - 5st do dołu Termika 2 - 8st do dołu (ale rzadko używałem) Jesli chodzi o lotki to robi się inaczej - klapy podążają za lotkami o połowę wychylenia lotki. Czyli jak wychylasz lotkę 20st do góry, to klapa idzie za nią 10st do góry. Jak 10st do dołu, to klapa 5st do dołu. Wychylenia klap i lotek sprzężone z SW. Ale najlepiej tak, że w połowie wychylenia drążka SW klapy osiągają swoje maksymalne wychylenie, a później już nie wychylają się dalej. Przy zaciąganiu klapy i lotki mks 3st w dół, a przy oddawaniu max 2st to góry. Jeśli zaś chodzi butterfly vs same klapy to zasada wygląda tak: Klapy do dołu zwiększają opadanie i zmniejszają prędkość lotu (bo podnoszą opory i podnoszą max Cz skrzydła w cześci klapowej). Lotki do góry zwiększają opadanie, ale nie powodują zwolnienia modelu (najpierw nawet przyśpieszają, bo zmniejszają max Cz na części lotkowej). Fajnym rozwiązanien jest stosowanie butterfly'a w ten sposób, że do połowy ruchu drążka opadają klapy (do maxa), a później już tylko lotki idą do góry. W ten sposób zwalniamy model, a poźniej sterujemy już tylko opadaniem. Sam tak nie robię, bo jestem leniwy, u mnie od początku drążka lotki idą razem z klapami.
  18. Zależy o co pytasz. Jeśli chcesz podpiąć któryś z tych czujników wprost do odbiornika, to nie będzie to działać. Chyba, że któryś z czujników jest analogowy, to można go wtedy go podpiąć pod wejście analogowe w odbiorniku. Jeśli zaś pytasz o współpracę odbiornika, z czujnikani podpiętymi pod FC to sytuacja jest inna. Kontroler lotu sczytuje dane z czujników, obrabia je, a następnie podaje je do odbiornika w odpowiednim formacie (SmartPort w interfejsie dwukablowym, bądź FPort, albo FBUS w jednokablowym). W ustawieniach FCeka zaś się definiuje które dane są podawane. Po stronie nadajnika zaś wykrywa to wszystko jako osobne sensory (tutaj fajnym przykładem jest barometr w FC. FC sczytuje tylko jeden parametr, ciśnienie, a następnie przerabia go na dwa sensory - prędkość wznoszenia i wysokość).
  19. Dżiżas, czas szybko coś leci... Generalnie, uchylając rąbka tajemnicy, zapał mi uciekł, bo rozbiłem swojego Jantara... Schodziłem na butterfly'u z obleśnie mocnej termiki i wszysko było OK, aż nie wyłączyłem butterfly'a. Wtedy Jantar walnął się w spiralę z której wyjść mi się nie udało. Powód? Serwo na lotce się spaliło i zablakowało w górnym wychyleniu (i uprzedzając pytanie - nie blokowało się mechanicznie). Ale co racja to racja, część teoretyczną trzeba skończyć. Postaram się to ogarnąć w tym miesiącu.
  20. Będzie ok, nie popsują się bardziej niż profile AG, a przez to, że są cieńsze to powinny być mniej czułe niż taki RG-15. Jeśli chodzi o cięcie to polecam wycinarkę grawitacyjną, wychodzi naprawdę dobrze. Jeśli chodzi o skręcenie to centropłat zostaw na zero, a ucha skręc tak, że końcówka ma o 1st mniejszy kąt zaklinowania.
  21. To zdecydowanie klapy i lotki, będzieez zdrowszy Dokładnie tak Zawsze warto przeliczyć. Mnie doświadczenie nauczyło, że wiele modeli ma proporcje zwalone. A co z tego, że skrzydło na osiągi, skoro model prowadzi się jak taczka, a nie szybowiec.
  22. Ale w DLG, czy tak ogólnie? Bo ile bym opadanie nie mierzyl, to na przeciwnym zawsze wychodzi mi większe opadanie w krążeniu niż na klasycznym krążeniu (i to dosłownie we wszystkim, od zboczówki po F5Jtki). Pomiar był robiony dla tych samych promieni krążenia. A im promień mniejszy tym gorzej wychodzi krążenie z lotkami przeciwnie. A w sumie to tylko w DLG tego nie mierzyłem, a one jednak mają tę wielką łopatę na ogonie.
  23. Termicznymi modelami też się nie krąży płasko. Tak samo krąży się na przechule. Jeśli krążysz płasko to mordujesz sobie sam osiągi, bo lecisz w bardzo mocnym ześlizgu (kadłub idzie bokiem do kierunku lotu). Naklejasz na kadłub taśmę, nakładasz na taśmę żywicę z mikrobalonem, przykręcasz skrzydła (warto zabezpieczyć śruby olejem), wycierasz nadmiar który wypłynie po przykręceniu. Czekasz aż się utwardzi i odkręcasz skrzydło. I masz dopasowane skrzydło do kadłuba, bo zostsnie przyklejona odbitka kadłuba do skrzydła
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.