A to na pewno 😀.
Najbardziej widoczne ogniwo. Ale też system szkolenia, motywacji, logistyka, wywiad, cała ta niewidoczna otoczka, sprzęt, którym dysponują itd.
Tak czy tak Iłek pozostaje od lat najlepszą grą traktującą o II wojnie w powietrzu. Gram mając świadomość polusów i minusów. Jakby nasi zrobili taką grę to bym wybaczył jeśli P11 byłaby prawie tak szybka jak BF109C/D 😉. Latanie na froncie zachodnim jest wciągające.