Skocz do zawartości

mecenas

Modelarz
  • Postów

    908
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    43

Treść opublikowana przez mecenas

  1. Ja kupuję tu: Rura https://www.justengines.co.uk/shop/exhaust-systems/four-stroke-exhausts/four-stroke-headers-and-manifolds/flexible-extensions/?v=9b7d173b068d Króciec https://www.justengines.co.uk/shop/exhaust-systems/four-stroke-exhausts/four-stroke-headers-and-manifolds/40-61-knuckle-manifold/?v=9b7d173b068d
  2. No ja właśnie jestem na etapie budowy kopyta pod formę gondoli (długa na 750 mm !) i takich szczegółów nie mogę odpuszczać. To tak dla zachęty
  3. Działaj, działaj?, a nie zapomnij o takim detalu jak wlot do gaźnika.
  4. mecenas

    Jak-17 zamiast Yak-15

    Owszem, taka masa paliwa będzie mocno wpływała na SC, więc najlepiej by było gdyby była umieszczona centralnie w SC.
  5. Nie, nie będę rozwijał. Dopowiedz sobie sam. https://www.tvp.info/46968694/nagrala-antypolskie-wypowiedzi-hansa-g-sad-naruszyla-jego-dobra-osobiste-wieszwiecej
  6. Wtrącę swoje 3 grosze..... pomimo iż nie specjalnie lubię niemców ( z wiadomych powodów), to darzę ich szacunkiem za to co zrobili dla rozwoju lotnictwa. Kto wie?...... gdyby nie ich projekty, to może dzisiaj latalibyśmy dalej dwupłatami.?
  7. No żeby uczestniczyć w zawodach to nie, ale model zawsze możesz zbudować.
  8. Dokładnie tak, i dlatego są dwie kategorie F4C i F4H. Co do zawodów, to różni się właśnie sposób oceniania przy ocenie statycznej. Ocena za loty jest taka sama w obu kategoriach. Dlatego tak dramatycznie jest mało zawodników w klasie F4C. A tu z regulaminu FAI 6.1.1. Definicja Modelu Redukcyjno Latającego: Model redukcyjno latający jest zmniejszonym odwzorowaniem statku powietrznego, cięższego od powietrza, o stałych skrzydłach, zdolnego do transportu ludzi. Celem zawodów modeli redukcyjnych jest odtworzenie dokładnego wyglądu i realizmu pierwowzoru odpowiednio dla danej konkurencji modeli. Odnosi się to zarówno do oceny statycznej jak i osiągów w locie. Uwaga: przez pojęcie „pierwowzór” należy rozumieć rzeczywisty statek powietrzny, którego prezentowany model jest odwzorowaniem.
  9. Najogólniej mówiąc, to model wykonany z półfabrykatów np. zestawów ARF, czy "tartaków" waloryzowanych mniej lub bardziej, przypominających dany oryginał samolotu. I w zasadzie powinno się pisać: model redukcyjno-latający a nie makieta. Obecnie w przeważającej większości (blisko 90%) tych tzw "makiet" , czy półmakiet , nawet zawodniczych, wykonana jest z jakichś tam zestawów czy planów. Proces budowy prawdziwego modelu redukcyjno-latającego rozpoczyna się od zdobycia dokumentacji i planów oryginału. Potem trzeba to wszystko przeskalować i zaprojektować model rysując jego plany. Następnie zbudować ten model zachowując wszystkie kryteria jakie powinien mieć model redukcyjno-latający. Niestety, jest bardzo niewielu modelarzy potrafiących i mających taki zasób wiedzy aby ten proces przejść od początku do końca. To trwa z reguły kilka lat.
  10. Wszystkie modele mi tak latają, bez dociśnieniowania i nie gasną. Tylko regulację silnika też musisz zrobić bez dociśnieniowania. Rurę podeprzyj w ok 1/2 długości.
  11. Po jasnego pierona Ci ten tłumik ?, wystarczy sama rura. Ja we wszystkich swoich modelach, a zwłaszcza myśliwcach stosuję samą rurę. Z natury myśliwiec ma "drzeć koparę" w powietrzu. Poza tym sama rura, ponieważ jest karbowana, ma własności tłumiące. Pamiętaj tylko, aby nie zaginać mocno jej przy wyjściu z silnika, bo tam lubi pękać (mam chyba ze 4 szt takie pęknięte) i przy tej długości trzeba ją podeprzeć w środku aby nie drgała.
  12. mecenas

    Jak-17 zamiast Yak-15

    No i super! A powiedz mi, w jaki sposób będziesz zabezpieczał spód kadłuba w Jaku przed gazami wylotowymi z turbiny.
  13. mecenas

    Jak-17 zamiast Yak-15

    Paweł, psia krew, Ty w ogóle nie śpisz tylko robisz?? Zawstydzasz niektórych swoim tempem prac. A tak w ogóle, ładnie ta wycinanka wygląda, wszystko pasuje? nie ma żadnych błędów? Pytam, bo spodobał mi się Jaczek-1 z ich str. i wacham sie, czy nie zamówić.
  14. Z czystym sumieniem mogę polecić Futabę. Najlepszy link. Wszystko zależy do czego tego radia będziesz używał, ale tak czy inaczej to najwyższa jakość, a to musi kosztować. Jeśli masz zamiar latać drogimi modelami, to nie oszczędzaj paru zł więcej bo to się zemści. Futaba 16SZ jest bardzo rozsądnym wyborem, zarówno cenowo jak i jakościowo.
  15. Niezły patant z tymi amorami w podwoziu?. Masz jakieś namiary na te amortyzatory?
  16. Ok, ale jak uzyskałeś biały kolor na drukarce?
  17. Spokojnie wystarczy. Rękaw jest tylko po to, by rura gładko i pasownie wchodziła w skrzydło.
  18. Taaa.... dużo nie brakło a było by po modelu. Radio nadaje się do wymiany, szkoda modeli, a i krzywdę komuś albo sobie zrobisz. Skoro to się działo nie tylko w spitcie, to tym bardziej.
  19. Artur, wielkie, wielkie dzięki za zabranie głosu w tej relacji i wszelką pomoc merytoryczną w trakcie budowy modelu. Panowie, Artur to jeden z bardzo niewielu badaczy historii tego samolotu, i śmiem twierdzić, najwyższej klasy specjalista od tego samolotu. Jego wiedza na ten temat jest naprawdę niesamowita. To w zasadzie dzięki Niemu powstał model. To On narysował rzuty samolotu wg których ja zaprojektowałem model. Podczas budowy cały czas kosultowaliśmy się i czerpałem wiedzę pełnymi garściami. Studiujac jego materiały poparte zdjęciami, rysunkami i przypisami, próbowałem odtworzć wygląd tego samolotu, a z jakim skutkiem , to sami widzicie. Ja jestem tylko skromnym "rzemieślnikiem" usiłującym (może trochę nieudolnie) odtworzyć "co autor miał na myśli". Dlatego też chciałbym, tu na forum, oficjalnie bardzo podziękować i wyrazić najwyższe wyrazy szacunku dla Artura za włożony wkład pracy w przybliżeniu się do prawdy historycznej. Obecnie usiłuję zamontować nowy napęd do modelu i wymaga to sporych przeróbek, tworzy się też nowa osłona do silnika (z przetłoczeniami pod karabiny) i nowy kołpak pod smigło 3-łopatowe.
  20. ? dorypać mu dla przykładu! może reszta zacznie myśleć!
  21. He, he, he..... I bardzo dobrze! Wreszcie wróci normalność. Za starych czasów człowiek miał pozwolenie z PIR-u na nadajnik, licencję sportową z aeroklubu i był porządek. Niedopuszczalne było by latać byle gdzie. Człowiek przechodził poszczególne stopnie modelarstwa, uczył się podstaw, co wolno, a czego nie, a teraz - "wolna amerykanka"! Róbta co chceta! Teraz, jak tylko jeden z drugim matoł ma grubszy portfel, to zaraz wielki pan lotnik-modelarz czyt. droniarz, a nawet bladego pojęcia nie ma dlaczego to leci, a potem "ląduje" na dachu Bazyliki Mariackiej w Krakowie. Całe szczęście, że nie na Rynku pośród tłumu turystów, bo wtedy by była afera. Jestem w pełni za wprowadzeniem jeszcze bardziej restrykcyjnych przepisów.
  22. Oho! Stefan usiłuje wbić szpilę. Odpowiadając na pytanie, pewnie z jakimiś elementami konstrukcyjnymi skrzydła, nie wiem, może z żebrami, dźwigarami, podłużnicami. Stefciu, zarówno Ty jak i ja, i w ogóle nikt nie wie jak wyglądało to skrzydło - nieprawdaż? Po prostu wykonałem to wg rysunków jakie dostałem, minimalnie je modyfikując. Adaś, motorek wchodzi pod maskę z zapasem 1 cm na stronę, problemem jest zachować oryginalne wyloty spalin, bo się pokrywają z głowicami cylindrów.
  23. Cześć. Nie myślcie że zapadłem w sen zimowy. Cały czas coś tam dłubę przy modelu. A to podwozie dostało osłony A to skrzydła dostały oświetlenie Nie mówiąc już o wykonaniu poszycia ameliniowego i wydziarganiu 7200 nitów Dotarł również nowy napęd , i właśnie jestem w trakcie aplikowania go do modelu.
  24. No toś pojechał po bandzie Grzesiu . A teraz nam zdradź, jak żeś te nity i śrubki zrobił.
  25. Ok, już zatrybiłem?. Powietrze wpada przez otwór tak jakby do 1-szej komory, przeciska się pomiędzy żeberkami cylindrów do 2-giej komory, w której znajduje się wylot. Sprytnie!.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.