Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
2 godziny temu, robas69 napisał:

Arek. Ale to chyba nie jedyne zmiany. Całkiem inny kształt statecznika pionowego, lotki...

To prawda pionowy jest odwrócony w stosunku do oryginału a lotki nie zmieniają nic w geometrii ani w wyglądzie modelu.

Poza tym myślę ,że widać ,że to Wicherek.

 

 

Opublikowano
4 godziny temu, Ares napisał:

A to mój model:

 Modelu to może niewielu ci zazdrości ,ale tej łąka i miejsca do latania .....  😉 

Wychodzisz z domu i jesteś ... na lotnisku....teleportacja 

Opublikowano
8 godzin temu, RobRoy napisał:

 Modelu to może niewielu ci zazdrości ,ale tej łąka i miejsca do latania .....  😉 

Wychodzisz z domu i jesteś ... na lotnisku....teleportacja 

No niezupełnie bo to jest teren lotniska Aeroklubu Ziemii Lubuskiej.Mam tam z domu prawie 70 km więc rzadko tam bywam.

Ale teren jest piękny i malowniczy to fakt.

Opublikowano
W dniu 20.07.2026 o 21:35, Konrad. napisał:

Nie dysponuje takimi wskaźnikami dla modelu RC, aczkolwiek bazuję na doświadczeniu z budowy wielu egzemplarzy Wicherków.

Nie pytałem o bazę. Każdy kto lata makietą zna jej masę, wymiary, powierzchnię nośną itp. Wie jaki silnik i śmigło zastosował więc może się podzielić takimi informacjami. Na tej podstawie można cokolwiek porównywać.

W dniu 21.07.2026 o 12:19, Patryk Sokol napisał:

A Wicherka to już całkiem należy walnąć szpadlem przez łeb i zakopać zanim się ocknie (bo ewidentnie jest jakimś nieumarłym i po prostu umrzeć nie chce).

Nie widzisz historii i emocji jakie wiązały się z budową tego modelu. W czasach gdy publikowano kolejne wydania książki "Miniturowe lotnictwo" był to jedyny podręcznik, w którym od a-z autor wyjasniał zasady lotu, stateczności, budowy i oblatywania modelu. Jeśli chcesz coś zakopać pod ziemię to uzasadnij to merytorycznie i pokaż w czym np. te modele, które rekomendujeszz są lepsze. Podeprzyj to jakimiś wskaźnikami i kryteriami swojej oceny. To będzie miało jakąś wartość poznawczą.

Opublikowano
4 godziny temu, Crosswind napisał:

Nie widzisz historii i emocji jakie wiązały się z budową tego modelu. W czasach gdy publikowano kolejne wydania książki "Miniturowe lotnictwo" był to jedyny podręcznik, w którym od a-z autor wyjasniał zasady lotu, stateczności, budowy i oblatywania modelu.

Nie czytasz co napisałem i tu jest problem.

Nie chcę zakopywać książek, historii tradycji.

Chcę zakopać Wicherka jako model dla początkujących.

I ile emocji do niego byś nie miał, to jak namawianie ludzi do kupna Fiata 126p na pierwszy samochód.

Bo w końcu jak Ty miałeś Kaszlaka, to ile to było emocji, ile radości itp.

4 godziny temu, Crosswind napisał:

Jeśli chcesz coś zakopać pod ziemię to uzasadnij to merytorycznie i pokaż w czym np. te modele, które rekomendujeszz są lepsze. Podeprzyj to jakimiś wskaźnikami i kryteriami swojej oceny. To będzie miało jakąś wartość poznawczą.

Znów nie czytasz co napisałem i masz przez to problem.

Tutaj napisałem czemu Wicherka nie powinno się polecać początkującemu:

W dniu 21.07.2026 o 12:19, Patryk Sokol napisał:

Generalnie - podchodzicie tutaj od tyłka strony do całego konceptu.

Nie można dawać początkującemu jakiejś konstrukcji i mówić "zmień to, zmień tamto". Model dla początkującego ma być zbudowany dokładnie według planów, bo jak początkujący zacznie kombinować, to zawsze kończy się to źle.

Tutaj zaś jakie są z nim konkretny problemy.

 

1. Nie przystaje do standardów:

W dniu 21.07.2026 o 12:19, Patryk Sokol napisał:

Wicherek to fatalny model, jeśli nie chce się budować oldtimera.

2. Jaki jest problem z budową

W dniu 21.07.2026 o 12:19, Patryk Sokol napisał:

Konstrukcyjnie jest trudny (kratownica z listew sosnowych jest upierdliwa),

A rozwijając jeszcze - dołożę, do tego, że jest też cholernie trudny w naprawie (połamana kratownica jest okropna, trzeba zdejmować poszycie itp). Jego węzły montażowe mają problem jako RC, bo są miękkie (co nie było problemem kiedyś, jak to była wolnolotka z dodanym sterem kierunku), ma słaby dostęp do sprzętu RC (trzeba jakieś klapki dorabiać itp), a skrzydła nie mają kesonu, tylko trzymają się na zastrzałach (co jest porażką, bo jest zwyczajnie kolejną upierdliwością).

 

3. Moją opinie o aerodynamice:

W dniu 21.07.2026 o 12:19, Patryk Sokol napisał:

aerodynamicznie upośledzony (a jakby nie był, to byście nie polecali go przerabiać)

A rozwijając - profil Wicherka to cholera wie co i lata jak cholera wie co. Ma to żaden zakres prędkości, nie pozwala się rozpędzić, nie trzyma energii kinetycznej, a na plecach latać nie potrafi.

Znów - nie jest to problem kiedy jest to samolot z ledwo działającą aparaturą i silnikiem bez przepustnicy.

Obecnie - pomyłka

 

A na koniec kolejny dowód, że nie przeczytałeś co napisałem:

W dniu 21.07.2026 o 12:19, Patryk Sokol napisał:

A jeśli chcecie mieć Wicherka, to sobie po prostu budujcie Wicherka, nic mi do tego.

Ale przestańcie to polecać na początek.

Jeszcze raz - ktoś chce mieć Wicherka to niech ma.

 

Ale to nie jest obecnie model dla początkującego.

W roli samolotu na absolutny początek pokonują go wszelkiego rodzaju pianki, które się lepiej prowadzą i są odporniejsze na różnego rodzaju wyczyny.

W roli pierwszej spaliny, trenerka się zaś nie sprawdza, bo nie nadaje się do ćwiczeń podstaw.

Trenerek powinien np. służyć do ćwiczenia lądowań w trudnych warunkach. Do tego potrzebne są w miarę neutralne reakcje na stery (lotki, mały wznios etc), czego Wicherek nie ma. A przede wszystkim potrzebne jest, żeby w razie jak coś pójdzie nie tak, to możliwa była łatwa naprawa (co jest dużo prostsze w modelu które jest balsowym pudłem).

O podstawowej akrobacji nie ma nawet co mówić - tu Wicherek leży.

Nawet jakieś podstawowe manewry typu zejście ześlizgiem, czy wyprowadzanie z korkociągu są poza zasięgiem Wicherka.

 

I tak całkiem szczerze - uważam, że Wicherek nigdy nie był dobrą konstrukcją na pierwsze RC. W tym lepsze był wszelkiego rodzaju dechy, ze skrzydłami ze styropianu krytego papierem.

  • Lubię to 3
Opublikowano
Cytat

Nie widzisz historii i emocji jakie wiązały się z budową tego modelu.

Nie ma potrzeby zbytnio uderzać w tą patetyczno-historyczną nutę.

Było juz wiele razy na forum o tym co spowodowało tak wielką karierę tego przeciętnego modelu i chyba nie ma potrzeby w tym wątku odgrzewać po raz kolejny tego samego kotleta.

 

Zaznaczę jednak, że Miniaturowe lotnictwo czy kilka lat później "ABC Miniaturowego Lotnictwa" to nie był "jedyny podręcznik" w tamtym okresie.

Na równi korzystałem z "Budowy Radiomodeli" Wojciechowskiego a jego plany modelu "Elektron" uważam za znacznie lepszy i równie prosty w budowie projekt. Model "Neutron" również był świetnie latającą konstrukcją i był właśnie tym, zaraz za tym pierwszym modelem czego w książce Schiera brakowało bo plany RWD-5 czy RWD-9 to jednak inna liga niż Wicherek.

Reasumując, nie mam nic przeciwko kultowi Wicherka, niech sobie nadal trwa bo na przestrzeni lat to całkiem sympatyczne socjologiczne doświadczenie ....  ale w stwierdzeniu Patryka jest dużo racji.

ms

 

 

edit:

Minęły się w tym samym czasie nasze wpisy... zatem mogę jeszcze skomentować to:

Cytat

Ale to nie jest obecnie model dla początkującego.

W roli samolotu na absolutny początek pokonują go wszelkiego rodzaju pianki, które się lepiej prowadzą i są odporniejsze na różnego rodzaju wyczyny.

W roli pierwszej spaliny, trenerka się zaś nie sprawdza, bo nie nadaje się do ćwiczeń podstaw.

Trenerek powinien np. służyć do ćwiczenia lądowań w trudnych warunkach. Do tego potrzebne są w miarę neutralne reakcje na stery (lotki, mały wznios etc), czego Wicherek nie ma. A przede wszystkim potrzebne jest, żeby w razie jak coś pójdzie nie tak, to możliwa była łatwa naprawa (co jest dużo prostsze w modelu które jest balsowym pudłem).

O podstawowej akrobacji nie ma nawet co mówić - tu Wicherek leży.

Nawet jakieś podstawowe manewry typu zejście ześlizgiem, czy wyprowadzanie z korkociągu są poza zasięgiem Wicherka.

Podzielam ten pogląd i zgadzam się w 100% z Patrykiem

 

ms

 

  • Lubię to 3
Opublikowano
3 godziny temu, mirolek napisał:

Nie ma potrzeby zbytnio uderzać w tą patetyczno-historyczną nutę.

A dlaczego nie ?

Skoro inne nacje budują różnego rodzaju latające  pokraki i chwalą je  , tylko dlatego że to ich samolot, dlaczego my musimy zawsze racjonalnie podchodzić do wszystkiego?

Inne narody na bzdetach, czasem kłamstwach budują mity o swej wielkości , jak my zaczynamy coś budować , zaraz racjonalnie  udowadnia się nam że to bez sensu.

Racjonalnie myśląc o Wicherku możemy  dojść  do wniosków Patryka. Dlaczego więc tylu modelarzy pyta o Wicherka, chce żeby go zbudował jego syn , wnuk  …. ? Nie wiem dlaczego , ale to hasło ma niesamowitą siłę nośną którą „racjonalni” modelarze chcą zniszczyć , zadeptać , zapomnieć.

 

Jest też inne rozwiązanie – trzeba poprawić Wicherka i zbudować w różnych wersjach , czy nawet dostosować do akrobacji… Dlaczego nie ? Kto będzie chciał zbuduje wersję Old , Schiera …. Albo wybierze współczesną wersję która mu się spodoba. Przecież mamy tu sporo doświadczonych modelarzy. Albo każdy zbuduje swoją wersję , albo wspólnie zbudują jeden model.

W brew pozorom  zbudowanie dobrego trenerka nie jest takie proste, trzeba mieć spore doświadczenie. Doświadczonych modelarzy nie interesuje budowa takich pierwszych trenerków – bo już naukę mają za sobą….i koło się zamyka. A tu na forum  co chwile  ktoś pyta – Jaki model zbudować jako pierwszy …. I …dziesiątki propozycji. Ktoś kto chce zacząć budowę modelu od razu ma wątpliwości – co wybrać . Zamiast jasnego przekazu – dostaje wybór .. i zaczyna się gubić.

 

 A może zrobić konkurs na Wicherka? Dlaczego nie ? 

 

Wiele kultowych konstrukcji modelarskich  ma współczesne wersje chętnie budowane.

Wydzielić  temat WICHEREK  jako osobny, żeby nie drażnić kolegów niechętnych do tego modelu …i wtedy zobaczymy czy ludzi to interesuje czy nie.

Pozdrowienia -  dla wszystkich czytających

  • Lubię to 1
Opublikowano
Godzinę temu, RobRoy napisał:

Jest też inne rozwiązanie – trzeba poprawić Wicherka i zbudować w różnych wersjach , czy nawet dostosować do akrobacji… Dlaczego nie ? Kto będzie chciał zbuduje wersję Old , Schiera …. Albo wybierze współczesną wersję która mu się spodoba.

 

Ja tylko dodam, że sam Schier w swojej książce zachęcał do szeroko pojętej modyfikacji. I w książce już była pokazana np. wersja dolnopłata czy dwupłata. Była też mowa o innych profilach np. NACA 23012.

 

Sam zbudowałem dwupłata na uwięzi z tym profilem w wersji 50. Niestety nigdy się nie oderwał od ziemi. W tamtych czasach nie miałem dostępu do balsy, model był z sosny i sklejki więc dość ciężki. Najmocniejszy silnik jakim dysponowałem to był Poliot i był on zdecydowanie za słaby do tego modelu. 

 

W Wicherku 50 w wersji RC kadłub miałem nie kratownicowy tylko ze sklejkowymi wręgami i sosnowymi podłużnicami. Kadłub miał też zupełnie inny kształt.  Model był dolnopłatem, skrzydła miał z rdzeniem styropianowym zamocowane na dwóch bagnetach stalowych 5 mm. Aparatura to był Supranar 838, a silnik Raduga 7. To były moje pierwsze loty RC. Model długo nie pożył, dwumetrowy model do nauki latania to nie był dobry pomysł.

Opublikowano

Bardzo dobrą i merytoryczną ocenę Wicherka dał Patryk. Zbudowałem kilkanaście tego typu modeli łącznie z wersją szybowcową krytą jeszcze szyfonem. Model Wicherka ma wiele błędów a raczej komplikacji konstrukcyjnych, które skreślają go z grupy modelu dla początkujących. Podobnie rzecz się ma z innym modelem inż. Schiera - szybowcem Delfin opisanym w książce jako rodzina szybowców określonej konfiguracji ( oprócz niezasłużenie skomplikowanej konstrukcji, profil i proporcje stawiają ten model na granicy nielotu). Słuszną polemikę z wadami Wicherka dał w "Modelarzu" (lata 80/XXw.) mgr inż. Kazimierz Łapiński, wybitny modelarz z Aeroklubu Białostockiego (wielokrotny mistrz w klasie F1B, autor książek modelarskich i wysokiej klasy specjalista modelarski). Pan inż. Schier popełnił wiele odstępstw albo błędów projektowych np. powiększanie powierzchni stateczników poziomych, wysuwanie goleni podwozia do przodu, bowiem zajmował się głównie modelami makiet swobodnie latających, które bezkrytycznie adoptował i polecał jako modele RC. Z tej też przyczyny ciekawe są jego dyskusje i ostre polemiki na łamach "Modelarza" na temat podobieństwa makiet modeli samolotów RC prowadzone z wybitnym modelarzem i konstruktorem lotniczym mgr.inż. Jarosławem Hajdukiem. Są one godne polecenia do przeczytania nawet dzisiaj. Natomiast Wicherek dla mnie jest rzewnym wspomnieniem minionej epoki, kiedy to myślałem , że Pan inż. Schier jest jedynym i niepowtarzalnym autorytetem w projektowaniu modeli samolotów. Mogłem tak myśleć bo w księgarniach na tematy modelarskie były dostępne tylko jego książki wraz z planami w nakładach dzisiaj  niewyobrażalnych.

  • Lubię to 3
  • Zmieszany 1
Opublikowano

Wicherek jest modelem swobodnie latającym z proporcjami i statecznością właściwą dla tych modeli. Zaprojektowany z materiałów jakie wtedy były dostępne. Z dostępności materiałów wynikała konstrukcja.  Wbrew temu, co pisze Patryk profil jest dość znany. Papa Schier zastosował niedawno opracowany w Japonii profil dla małych Re. Ważną cechą tego profilu jest grube, kanciaste natarcie ! Ponieważ dysponował małym obciążeniem powierzchni co odważniejsi wkładali do niego lampowe odbiorniki z mechanizmem wykonawczym krokowym napędzanym gumką......   Sterowało się tylko kierunkiem. Więc model musiał poradzić sobie sam. Nawet, jak modelarz popełniał błędy w sterowaniu musiał mu wybaczyć albo samodzielnie powrócić do ustabilizowanej pozycji. Silnik bez regulacji obrotów. Czyli jak silnik pracował to model miał się delikatnie wznosić. Jak skończyło się paliwo - model miał jak najwolniej opadać. Kierunkiem pilnowało się tylko, żeby nie wylądował zbyt daleko. Więc ośmielam się zapytać - czego taki model ma mnie nauczyć ? Przynajmniej ja tak rozumiem pojęcie TRENEREK.  Jeżeli ktoś ma już pierwszy model za sobą i zdaża mu się wracać po lataniu z całym modelem to proponowanie Wicherka jako następcę jest delikatnie mówiąc nieporozumieniem ! 

Jako pierwszy model - nauczy złych nawyków pilotażu, które potem bardzo trudno wyplenić.

Gdybym w modelarni proponował młodym na 1 model RC - Wicherka bardzo szybko zostałbym w modelarni sam. Młodzi nie mają tyle cierpliwości by bawić się z tak delikatną konstrukcją. I spełni swoje zadanie o ile zostanie b. dokładnie wykonana. Z dokładnością pod klej kazeinowy !

Zmiany zawsze można wprowadzić, pod warunkiem, że się wie co chce się zmienić i co tymi zmianami osiągnąć. Czyli potrzebne jest doświadczenie ? W przeciwnym wypadku będziemy tylko marnować materiał. 

Nigdy nie poleciłbym Wicherka na "trenerka". Nigdy nie poleciłbym go na 1 model.  Jest kultowy - to prawda ! Na zlot Old Timerów - bajkowy ! 

Pozdrawiam - Jurek

  • Lubię to 3
Opublikowano
Godzinę temu, Jerzy Markiton napisał:

Wbrew temu, co pisze Patryk profil jest dość znany. Papa Schier zastosował niedawno opracowany w Japonii profil dla małych Re. Ważną cechą tego profilu jest grube, kanciaste natarcie ! 

 

Znany, po postu podejście to niewiadomoco :D 

Ale tu się zgadzamy, totalnie nie do RC, bo zakres prędkości żaden

Opublikowano

Z szacunkiem dla Schiera, i dla kolegów którzy zbudowali wicherka ale to jest przeciętny model. 

 

W tamtych czasach ( mam swoje latka) nie za bardzo była alternatywa dla tzw Kowalskiego. 

 

Zobaczcie w moich postach o książkach modelarskich ( dział haydpark) jakie już wtedy były konstrukcje modelarskie (a mówię o okresie międzywojennym) zarówno trenerki , bardziej wyczynowe czy nawet te mocno abstrakcyjne konstrukcje. 

 

Zobaczcie również książki włoskiego pasjonata modelarstwa które też opisuję w tym dziale a pochodzące z okresu powojennego. 

Warto zadać sobie trudu celem poszerzenia horyzontów co by to nie znaczyło. 

 

Sentyment nie może być górą nad poprawnością konstrukcji. 

 

Opublikowano

Szanowni koledzy , każdy ma tutaj swój pogląd ale ja kierując się pewnie emocjami obronię troszkę i inż.Schiera i Wicherka.

Model był projektowany w czasach gdy powojenna Polska zmagała się z kryzysem. Wtedy nie było dosłownie nic, model był do zbudowania z niczego. Pamiętajmy o tym i pamiętajmy ,że przez wiele lat Wicherek się sprawdzał. Oczywiście budując go pod współczesne wyposażenie RC musimy dokonać niezbędnych zmian bo inaczej model nie będzie prawidłowo latał.

Każda epoka ma swoich bohaterów , Wicherek zapisał się w historii polskiego modelarstwa i każdy starszy modelarz zna tą konstrukcję i docenia.

Współcześnie na pierwszy model oczywiście ,że się nie nadaje . Trzeba by zmienić to i owo aby nadawał się na trenera ale nie oto chodzi: jak Jurek słusznie zauważył dziś młodzież nie jest w stanie usiąść i kleić listewek dopasowując cierpliwie konstrukcje , takie czasy.

Obecnie mamy wspaniałe materiały , kleje ,  silniki itp. po prostu modelarstwo jest inne , jednak daleki bym był od umniejszania osiągnieć Pana W.Schiera bo to był wybitny modelarz i niejeden na forum mu do pięt nie dorasta ( ja napewno😁)

Propo Delfina w swoim czasie był nowoczesny i wyprzedzał swoją epokę: wtedy budowano szybowce wolne , stojące jak latawiec pod wiatr aby zrobić czas lotu a Pan Wiesław promował koncepcję ,że szybowiec musi być szybki i mieć duży zakres prędkości. Profile Eplera wtedy były dobre dziś już mamy znacznie lepsze i obecnie też nie odważyłbym się do nich wracać.

W.Schier w swoich czasach robił w szybowcach to co obecnie nasz forumowy kolega Patryk: czyli własnie koncepcja modeli o dużym zakresie prędkości jak trzeba to szybkie aby przebić się pod wiatr i aby dało latać się w turbulencji w termice.

Po prostu czasy i narzędzia były inne . Ot i tyle.

Wicherka zaś nie porównywałbym do Malucha a bardziej to zabytkowy Harley: do nauki jazdy nie nadaje się ale to historia i są tacy co płacą grube pieniądze aby posiadać taki motocykl.

 

  • Lubię to 1
Opublikowano

Można by tak długo jeszcze dyskutować nt. Wicherka. Wiemy już, że do niczego się nie nadaje, jedynie do muzeum modelarstwa.

Pytanie  jest takie – co z tym Wicherkiem  robimy – zostawiamy go w Muzeum, czy modernizujemy. Zapewne są tu tacy koledzy  którzy mogą go uszlachetnić ?.... a może boją się że  się napracują a ewentualny sukces i tak pójdzie na konto Schiera i Wicherka ?

Jest wiele marek samochodów. Pierwszy i ostatni model łączy jedynie …. Znaczek na masce, a poza tym są to  diametralnie różne modele. Dlaczego ? – Bo liczy się rozpoznawalność , MARKA …to jest cenniejsze od tego czy dany model jest super czy do d....y.

Taką marką , symbolem jest Wicherek – czy zasłużenie czy nie, czy tego chcemy czy nie.

Pytanie tylko czy będziemy nad nim pracować, rozwijać  , czy wrzucimy w błoto historii, a dla swoich wnuków szukać modeli na Outerzone …. czy FlugModell  , dając do ręki argumenty tym , którzy mówią że nie jesteśmy w stanie  razem spokojnie współpracować.

Wszystko zależy od NAS.

Opublikowano
Godzinę temu, RobRoy napisał:

Można by tak długo jeszcze dyskutować nt. Wicherka. Wiemy już, że do niczego się nie nadaje, jedynie do muzeum modelarstwa.

 

Pytanie  jest takie – co z tym Wicherkiem  robimy – zostawiamy go w Muzeum, czy modernizujemy.

Rozgorzała dyskusja o Wicherku, a przecież chcodzi o to, jaki ma być ten trenerek, a nie jaki ma nie być? Ja widzę takie trzy a nawet cztery obszary do określenia:

0. Dla kogo ma być ten trenerek - dla zupełnie początkującego, średnio zaawansowanego czy zaawansowanego? Jakie funcje ma spełniąć?
1. Konstrukcja, materiały, trudność budowy (zalety i wady konstrukcji kratownicoych, sklejkowo - balsowych, piankowych), jaki napęd?

2. Włąściwości aerodynamiczne i lotne - profil skrzydła, prędkość lotu, łatwość pilotażu, reakcja na przeciągnięcie, stateczność, zdolność do wykonywania akrobacji, reagowanie na sterowanie przez pilota;

3. Reakcja / podatność na błędy pilotażowe, odporność na uszkodzenia podczas lądowania, łatwość dokonania napraw.

  • Lubię to 2
Opublikowano

Mnie osobiście chodzi o te ,że nie należy zbyt surowo oceniać dawnych konstrukcji bo wtedy były inne czasy natomiast fakt ,że Wicherek w ogóle można adoptować pod współczesne wyposażenie potwierdza wyjątkowość tej konstrukcji.

Natomiast to fakt ,że na pierwszy model to współcześnie może niekoniecznie bo mamy przecież pianki.

A jak to na forum , zaczynamy temat o jednym a kończymy o czymś zupełnie innym ale to już tradycja 😁

Dla takich gadułów jak ja to akurat zaleta.

  • Lubię to 1
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.