Viper Opublikowano 6 Marca 2014 Opublikowano 6 Marca 2014 Obserwuję, obserwuję i coraz bardziej jestem pod wielkim wrażeniem Trzymam kciuki za dokończenie składania i oblot.
Kicior Opublikowano 6 Marca 2014 Autor Opublikowano 6 Marca 2014 Dzięki Marcinie !!! Ogromnie się cieszę, że ktoś to przynajmniej czyta Na weekend wyjeżdżam, więc jutro postaram się trochę nadgonić prac, choć z relacją będzie raczej krucho.. Tymczasem mam dylemat prawie z tych "moralnych" - stąd pytanie do wszystkich, którzy mają w tym doświadczenie: łączenie połówek steru wysokości. Niestety nie będę mógł zastosować 2 serw, więc zostaje połączenie połówek. 1) W Addict'ie zrobiłem taki patent: Niestety nie jestem z niego zadowolony - połówki się trochę wyginają względem siebie podczas mocniejszych manewrów. W większym modelu chciałbym zastosować mocne i stabilne łączenie 2) W Bandycie zaprojektowałem kilkuwarstwowe połączenie, sklejone żywicą: a) balsa 'b') płytka laminatowa (0,8mm) c) balsosklejka d) płytka laminatowa (0,8mm) Coś takiego: Z tym, że zastosowano tu zamiast cięższego laminatu - płytkę węglową. Zrobię sobie taki patent i sprawdzę odporność na skręcanie, ale obawiam się że będzie to trochę ważyło. Płytka laminatowa jest relatywnie ciężka. Co jeszcze? 3) Stosuje się często połączenie na drucie od szprychy lub stalowym wygiętym w kształt litery C 4) Sławek doradził zastosowanie dwóch bowdenów i prętów węglowych idących przez kadłub do SW. 5) Paweł66 stosuje coś takiego - ale w lżejszym modelu: http://pfmrc.eu/inde...teru-wysokosci/ Całkiem podoba mi się to podoba. Czy ktoś stosował to w modelu podobnym parametrami Bandyty? A może macie jeszcze coś innego? Z góry dzięki za porady!
przemo Opublikowano 7 Marca 2014 Opublikowano 7 Marca 2014 Dzięki Marcinie !!! Ogromnie się cieszę, że ktoś to przynajmniej czyta (...) Obserwuje cały czas jak również podziwiam Twoje poczynania i już nie mogę się doczekać filmu z oblotu Pozdrawiam
Kicior Opublikowano 7 Marca 2014 Autor Opublikowano 7 Marca 2014 Wiosna już praktycznie za pasem, więc rzeczywiście muszę przyspieszyć prace, bo zaplanowałem oblot na kwiecień. A z detalami, dźwigniami, popychaczami, regulacjami zawsze tyle czasu schodzi... Oczywiście ile znów nam nie sypnie jak rok temu na Wielkanoc, czyli tak: Poza tym silnik już wybrałem i składam się do zamówienia wraz z 2 pakietami 4S i ESC 40A oraz 4 serwami cyfrowymi. Paczka finansowo troszkę zaboli, bo w sumie się tego nazbierało. Może dziś wieczorem wrzucę jeszcze krótko n.t. końcówki garba, którą dokończyłem.
noker Opublikowano 7 Marca 2014 Opublikowano 7 Marca 2014 To że nikt tu Ci nie śmieci w temacie, nie znaczy że nie śledzi budowy. Problem łączenia połówek SW przerabiałem przy budowie Madmana, autor zalecał zastosowanie dwóch serw, ja chciałem to zrobić na jednym. i tak też zrobiłem. Połówki SW połączyłem stalowym prętem wygiętym w odpowiednie |___| 'U', a elementy | dodatkowo zacisnąłem kanapką z laminatu. trochę było z tym roboty, potem problemy z odpowiednim podcięciem w SK, żeby |___| sobie swobodnie pracował i nie obcierał nigdzie. Z perspektywy czasu żałuję, że nie zrobiłem jednego serwa i podwójnego bowdena do każdej połówki SW. ale jakto w grze - decyzja należy do Ciebie.
Kicior Opublikowano 7 Marca 2014 Autor Opublikowano 7 Marca 2014 Dzięki za radę! Ten element jest dla mnie najbardziej problematyczny w całym modelu. Zobaczę jak wyjdzie laminat i będę decydował na bieżąco. Dziś tylko troszkę n.t. statecznika pionowego oraz końcówki garba. SK trochę później. Gotowy statecznik wraz z wypustem do łączenia go w z kadłubem wygląda tak: Jeszcze tylko dokleiłem 5mm kawałek balsy (niestety twardej i ciężkawej), zeszlifowałem go z obydwu stron, aby osiągnąć dobre kąty wychyleń S.K. Jako wypełnienie po obu stronach statecznika pionowego posłużyła mi miękka balsa 6mm, w wyciętych wcześniej laserem formatkach dostosowanych do kształtu statecznika. Po dwie duże formatki na stronę, po jednej średniej i jedna krótka. Po prostu układa się je warstwami i ewentualnie delikatnie spiłowuje, jeśli zajdzie konieczność. Tak to wygląda z jednej strony: cztery kawałki balsy ułożone na sobie - na razie przymiarka na sucho. Po ułożeniu z drugiej strony (bez dwóch najmniejszych elementów) Doklejałem je do siebie warstwami. Przy połączeniu elementów z obydwu stron musiałem jeszcze dosztukować kawałek 1,5 mm balsy ponieważ przy dolnych elementach była szpara. Tak wygląda sklejona całość przed szlifowaniem: Najpierw ściąłem nożykiem większość naddatków, a następnie szlifowałem papierem ściernym resztę. Potrzeba trochę delikatności, żeby nie połamać cieniutkichelementów na samych końcówkach. Na dziś to niestety tyle.
Kicior Opublikowano 13 Marca 2014 Autor Opublikowano 13 Marca 2014 Prace powoli postępują (zarówno w Bandycie, jak i Addict'ie gdzie wyprodukowałem kolejną maskę), niemniej zaniedbałem trochę relację. Jak wspomniałem wcześniej, planuję połączyć połówki steru wysokości i wstawić je w kadłub w tej postaci. Ażeby można było to zrobić, balsowe boczki kadłuba na samym końcu (już po oklejeniu folią) mają być rozcięte, SW wstawiony a na koniec wycięty kawałek przyklejony na nowo. Coś takiego: Aby boczki się nie rozjechały i jakoś sensownie można było wyjąć i włożyć ten kawałek, profiluję i wklejam kawałek miękkiej balsy. Właśnie z powodu tego elementu czekałem na wklejenie statecznika pionowego. Ale zanim to, dokończę jeszcze S.K. i sprawdzę kąty wychyleń. Po przyklejeniu pokrycia z jednej strony S.K., przygotowałem trzyczęściowe wzmocnienie na dźwignię. Składa się ona z dwóch części balsowych oraz jednej balsosklejkowej, wklejonej pośrodku. Po sklejeniu i oszlifowaniu: przymierzyłem ją na dół S.K. - dla spozycjonowania użyłem kawałka ostrza do nożyka. No i kolejna nauczka: miejsce na dźwignię jest ładnei wycięte, ale jednocześnie od frontu S.K. jest przewidziane miejsce na zawias. A na środku jest baksosklejka.... Tak więc chcąc - nie chcąc musiałem nożykiem wyciąć pionowo w baksosklejce miejsce na zawias. W sumie nie było to na 100% konieczne, ponieważ jest 8mm, w które zawias może wchodzić, niemniej wyciąłem, aby uniknąć później kłopotów. Całość wkleiłem, ściąłem nóżki przy żebrach i przykleiłem drugą stronę poszycia. Od frontu standardowo 5mm balsy, którą ścinam i szlifuję po obu stronach: Przykładam do statecznika: wkładam na sucho zawiasy i sprawdzam max. kąty wychyleń: Wyszło 64 stopnie. Ster kierunku pozwoli na max. 53-55 stopni. Po złożeniu cały model wygląda tak: i waży 221,4g. c.d.n.
Viper Opublikowano 14 Marca 2014 Opublikowano 14 Marca 2014 Buduj, buduj, świetnie to wychodzi, jestem wielkim fanem PA. Zapowiada się że stworzysz piękne odpowiedniki.
Kicior Opublikowano 14 Marca 2014 Autor Opublikowano 14 Marca 2014 Dzięki Marcinie! I już też widzę, że można model jeszcze odchudzić: - pręty węglowe zamiast sosny (ok 10g mniej), - do skosów powierzchni sterowych stosowałem bardzo twardą (i ciężką, bo taką miałem) balsę, zamiast średniej / miękkiej, - jest też kilka elementów z balsosklejki, które można spokojnie zrobić z balsy lub wyażurować - tu trochę już zapowiadam skrzydła, które się już fizycznie rozpoczęły... Zaczyna to trochę przypominać model. Najtrudniej i najdłużej jak sądzę będzie zrobić formę do maski silnika. Ale to na końcu, jak - a może bardziej - JEŚLI model poleci Statecznik poziomy i S.W. myślę że opiszę jutro - najpóźniej w niedzielę. Na początku tygodnia - wrzucę zdjęcia z prac nad skrzydłami. Zaczynam też myśleć o oklejeniu. Chyba pójdę na łatwiznę (choć ze względu na nie do końca prosty wzór - nie aż taką) i zamiast zastanawiać się nad wzorem, zrobię coś podobnego do oryginału. Na razie brakuje mi podwozia i silnika, które blokują finalne przyklejenie półek i wręg do kadłuba. Muszę coś wyszukać i zamówić również w następnym tygodniu. Silnik już wybrałem. Podwozia na razie brak.
Kicior Opublikowano 16 Marca 2014 Autor Opublikowano 16 Marca 2014 c.d. Dziś statecznik poziomy oraz S.W. Nauczony doświadczeniem z wyszukiwaniem elementów do danej części - umieściłem je na formatce przy sobie Wszystkie - no prawie wszystkie części (za chwilkę okaże się, że jednak "prawie czynie wielką różnicę " ) poukładałem sobie żebym wiedział co z czym łączyć. I zacząłem standardowo od sklejenia ze sobą poszycia. Wszystko ładnie - pięknie, kiedy się okazało, że przez nieuwagę nie wrzuciłem do wycięcia poprzeczek do S.W. Poprawiłem w projekcie, a tymczasem dotnę je sobie ręcznie. Na pierwszy rzut poszedł więc statecznik. Skleiłem ze sobą łącznik natarcia z balsosklejki, dokleiłem do niego trapez z balsy, a resztę połączyłem na wpusty i klej CA. Potem jeszcze małe, trapezowe wzmocnienia od góry i od dołu z balsy 3mm. Przed doklejeniem poszycia przykleiłem jeszcze krawędzie natarcia z balsy 6mm: Na koniec dokleiłem poszycie od góry i u dołu Na koniec kawałek 5mm balsy z tyłu statecznika (znów niestety z twardego materiału), zrobiłem skosy i wyszlifowałem - aby były przyzwoite wychylenia S.W. Waży 21,5g przy długości 37cm. Wolałbym troszkę mniej - następnym razem kupię po prostu inną balsę. Dodam jeszcze, że od samego początku wszystkie części: kadłub, stateczniki, stery tylko lekko / zgrubnie przecieram zostawiając finalne pylenie i szlifowanie przed samym oklejeniem modelu. Nie mam osobnego pomieszczenia na to wykańczanie, więc jak już pylić w mieszkaniu, to raz a porządnie Następnie S.W. Jak pisałem wcześniej - największy mój dylemat przy modelu to połączenie połówek. Oczywiście zaplanowałem sobie wcześniej jak go zrobię, ale nie byłem pewien jak to wyjdzie wagowo i wytrzymałościowo. Elementem, który ma za zadanie przenosić siłę skrętną jest połączenie: laminat - balsokslejka - laminat, sklejony żywicą epoksydową. Po sklejeniu muszę przyznać, że jest NIESAMOWICIE sztywny. Jedyną rzeczą, która mnie powstrzymuje przed zastosowaniem tego rozwiązania jest waga tego elementu: 10,5g już po wywierceniu 8 otworów o śr 6mm, dla odchudzenia. Postanowiłem jeszcze chwilę nad tym pomyśleć i albo: - zrobić element zgodnie z planem - zastosować jakiś inny materiał zamiast cięzkiego laminatu (węgiel, etc) - wdrożyć oddzielny napęd obydwu połówek Tak więc tymczasem S.W. zaczeka na wynik przemyśleń, ale pokażę mimo wszystko jak wyglądałoby połączenie wszystkich elementów: Oczywiście także i tu zrobiłem specjalny szablon na wstawienie nóżek żeber, aby wszystko skleić ze sobą prosto... A na wierzch oczywiście poszycie, które złączy wszystko w jedną całość.
Kicior Opublikowano 20 Marca 2014 Autor Opublikowano 20 Marca 2014 Prace koncepcyjne nad S.W trwają, marzec niedługo się kończy, dziś nastała kalendarzowa wiosna, więc.... czas na skrzydła. Zgromadziłem więc poprzeczki dolne: Poprzeczki górne: Poszycie dolne Poszycie górne I skleiłem to wszystko ze sobą. Następnie elementy balsosklejkowe i jeden balsowy (u dołu): Żebra (na końcu skrzydła przewidziałem 2 szt sklejone ze sobą): na razie wstawiłem je do podłużnicy i przygotowałem wzmocnienia na kieszeń bagnetu i półkę na serwo. Wkleiłem wzmocnienia dokładnie na otworach - oprócz ostatniego, którego pozycję ustali dopiero kieszeń na bagnet. Żeby żebra zaczęły się ustawiać prosto i pod kątem 90 stopni w stosunku do podłożnicy - wstawiłem na razie na sucho krawędź natarcia z balsosklejki i wtedy dokleiłem ostatnie wzmocnienie. Potem dołożyłem do tego balsową krawędź natarcia lotek i przykleiłem półkę serwa: Tymczasowo wyjąłem pierwsze (balsokslejkowe) żebro oraz rozpórkę ustalającą kąty pomiędzy pierwszym, a drugim żebrem. Teoretycznie wszystko powinno ładnie pasować, niemniej kiedyś przykleiłem wszystko już w tym momencie i okazało się, że kąt pierwszego żebra nie był dobry i "odjechało mi od boczku kadłuba dosyć sporo. Tak więc teraz najpierw przymierzę wszystko do kadłuba, na koniec wkleję na CA. Nauczony doświadczeniem ze S.K. pomierzyłem jeszcze czy wszystkie kąty pomiędzy żebrami a środkową podłużnicą wynoszą 90 stopni. Wstawiłem dodatkowo cienki element z węgla 0,5mm x 3mm zabezpieczający przed rozciąganiem skrzydła (choć teraz już nie jestem pewien, czy był potrzebny) i jako że konstrukcja skrzydła jest już spasowana - zakropliłem wszystko klejem CA. I na dziś tyle
Kicior Opublikowano 25 Marca 2014 Autor Opublikowano 25 Marca 2014 c.d. skrzydeł. Całość konstrukcji przyłożyłem do kadłuba i wsunąłem na bagnet, żeby sprawdzić, czy wszystko ładnie pasuje - a szczególnie kąt pierwszego żebra. Teraz zakropliłem jego główne połączenia z konstrukcją, żeby się nic nie przesuwało. Następnie przyłożyłem i przykleiłem pokrycie lotki z jednej strony. Ponacinałem nóżki w połowie - jak widać jedna nóżka ma za zadanie spozycjonowanie skrzydła zarówno przed, jak i po odcięciu lotek. To co powinienem chyba zmienić, to szerokość przylegania nóżki do głównej części żeber. Jest tu jakieś 3mm i w trakcie nacinania (małą piłką) cała nóżka się chwieje, ze dwie mi się też nadłamały. Następnie przyklejam drugie pokrycie lotki, wklejając wcześniej pomiędzy pokrycia element ze średniej balsy w miejsce gdzie będzie przykręcona dźwignia. Całość wygląda tak: Jako że odciąłem lotki, można już kończyć główną część skrzydła. Na początek łącznik tylnej części żeber. Wykonałem go z balsosklejki i od razu po otrzymaniu tartaku zauważyłem, że jest on zbyt masywny. Waży 7,8g i spokojnie można go albo porządnie wyażurować lub tez pokusić się o wykonanie z 3mm balsy. Niemniej to pieśń przyszłości - tymczasem wklejam taki jaki mam. Ażebym mógł go wstawić - ściąłem tylną nóżkę drugiego (od kadłuba) żebra, wstawiłem tam łącznik przez specjalne wycięcie, przekręciłem o 90 stopni i wsunąłem we wszystkie wypusty żeber. Ściąć musiałem również nóżki na końcówce skrzydła. (zdjęcia zrobiłem dla demonstracji dopiero przy drugim skrzydle, ponieważ w pierwszym się zapędziłem i ... nie zdążyłem uchwycić momentu ) Następnie przykleiłem pokrycie z jednej strony. Żeby otrzymać nachylenie do natarcia - na środku wsunąłem kawałek 3-cm gąbki ściernej. przybiłem wszystko szpilkami i przykleiłem CA. Po przyklejeniu wszystkich krawędzi wygląda to tak: Oczywiście znów przyuważyłem, że ułożyłem dwa tylne elementy z balsy na formatce włóknami "wzdłuż" zamiast "w poprzek". Tym razem nie trzeba było nic wyginać, niemniej balsa ułożona w ten sposób nie pracuje tak, jak powinna. Zmieniłem to na projekcie. Przewidziałem, ze będę mocował skrzydła za pomocą śrub M4 z motylkiem i nakrętek kłowych. Może nie powinienem się bawić w takie detale, ale... Zaprojektowałem taki element, w który ma wchodzić nakrętka kłowa: Po delikatnym fazowaniu otworu ze strony w której będzie wchodziła nakrętka, oraz zeszlifowaniu ok 1mm z grubości elementu - zęby nakrętki kłowej wystają ok 1,5mm i ładnie wbijają się w pierwsze żebro. Przykleiłem CA i "pomalowałem" dodatkowo żywicą. Z tyłu skrzydła wstawiłem jeszcze kawałek pręta węglowego 2mm, który będzie pozycjonował skrzydło do kadłuba. Przykleiłem CA i skróciłem do ok 3-4mm wystających poza skrzydło. Zanim dokleiłem poszycie z drugiej strony, sprawdziłem jeszcze czy skrzydło ładnie się przykręca za pomocą śruby: Od wewnątrz kadłuba: I od wewnątrz skrzydła: Śrubę skróciłem. Na koniec dokleiłem poszycie z drugiej strony i całe skrzydło wygląda tak: c.d.n 1
Karol.M Opublikowano 25 Marca 2014 Opublikowano 25 Marca 2014 Niezła robota, szczególnie podoba mi się to w jaki sposób zmontowane jest poszycie skrzydeł, nakładki na żebra z klinem wchodzącym w resztę poszycia i nie ma mowy że coś się rozjedzie przy klejeniu Po za tym dzięki sklejeniu poszycia przed przyklejeniem do szkieletu jest pewność, że nie będzie uskoków pomiędzy elementami poszycia, co niestety zdarzyło mi się nie raz i musiałem kombinować ze szpachlą. Jedynie otwory w kesonie moim zdaniem są niepotrzebne, chociaż domyślam się, że to tylko taki stylistyczny kaprys
Kicior Opublikowano 26 Marca 2014 Autor Opublikowano 26 Marca 2014 To rzeczywiście stylistyczny kaprys. Ale jak tu żyć bez odrobiny szaleństwa 1
Kicior Opublikowano 30 Marca 2014 Autor Opublikowano 30 Marca 2014 Model trzeba powoli kończyć, bo sezon już się zaczął... tak więc: a) na natarcie skrzydła dokleiłem wcześniej pasek 6mm balsy b') na tył skrzydła - na powierzchnię styczną z lotką nakleiłem 3mm pasek i ściąłem go w trójkąt do krawędzi poszycia c) do lotki - na powierzchnię styczną ze skrzydłem nakleiłem 5mm pasek balsy - tym razem zamiast ścięcia - zaokrągliłem go. Z góry: Z boku: Z bliska Max kąt wychylenia: Całe skrzydło przed ostatecznym szlifowaniem waży 98g.Będę modyfikował projekt, aby je jeszcze odchudzić o ok. 12g: zamiana paska łączącego końcówki żeber na balsowy, pierwsze żebro wykonane z balsy, plus kilka dodatkowych ażurów.W oczekiwaniu na pomysł połączenia połówek S.W. (proste a zarazem niesamowicie wytrzymałe rozwiązanie podsunął mi Krzysztof - "Boogie" ze swojej Extry z Extreme Flight'a - OGROMNE DZIĘKI !!!), postanowiłem zacząć przygotowywać elementy mechaniczne modelu. (S.W. przedstawię w kolejnym poście). Na pierwszy ogień poszła półka podwozia: Nie mam jeszcze fizycznie podwozia, ale postanowiłem wywiercić już otwory w półce i ją przykleić.Wydrukowałem sobie sposób rozmieszczenia nakrętek kłowych, wywierciłem otwory na tymczasowym szablonie ze sklejki 4mm. Następnie od szablonu wywierciłem otwory w półce podwozia Skleiłem nakrętki kłowe z podkładkami, wkleiłem do półki, skleiłem żywicą. Skróciłem jeszcze wszystkie śruby M4 do pożądanej długości. Półkę wkleiłem na CA do kadłuba, posmarowałem wszystkie łączenia z kadłubem żywicą.Gotowe i czeka na podwozie. Na koniec jeszcze złożyłem model na sucho i zrobiłem zdjęcie porównawcze do Addict'a, który ma 1m rozpiętości: c.d.n.
Kicior Opublikowano 3 Kwietnia 2014 Autor Opublikowano 3 Kwietnia 2014 Dzięki Andrzeju! - - - - - - - - - Dziś opiszę mój najbardziej problematyczny moduł, czyli połączone stery wysokości. Jak wspominałem wcześniej projektów rozwiązań było kilka. Raz jeszcze podziękowania dla Boogiego za bardzo proste a jednocześnie niesamowicie banalne rozwiązanie tego problemu. Otóż w jego Extrze Z Extreme Flight'a jest zastosowana... zwykła sosna (8x8mm) Kupiłem więc listwę - troszkę szerszą, bo 8x10mm i z tego nożykiem wydziergałem odpowiedni kształt: - z przodu krawędź spływy ścięta pod kątem 45 stopni- z tyłu pionowe ścianki, ze stopniem pocieniającym element. Porównanie obydwu elementów: górny element z laminatu waży 10,5g oraz identycznej długości element z sosny, ważącej: 4,3g Z profilu: Z tyłu: Wyciąłem kawałek balsy stanowiący czoło S.W., wstawiłem w to miejsce element z sosny. Kończy się on 3mm przez miejscami na środkowe zawiasy. Od tyłu wkleiłem jeszcze wycięty element z balsy a następnie wyszlifowałem tył na gładko.Z tyłu dokleiłem jeszcze 4mm kawałek z balsy - ale tylko dlatego, iż miał tam być oryginalnie laminat i części były do niego dopasowane. Potem to już tylko sama przyjemność:a) sklejone ze soba 3 elementy: balsa - balsosklejka - balsa na wzmocnienie pod dźwignię S.W. b') używając szablonu - spozycjonowałem wszystkie żebra, wkleiłem z przodu elementy ustalające z balsosklejki na natarcie (można je zobaczyć w podpunkcie d) i przykleiłem wzmocnienia Można zauważyć, że podobnie jak w przypadku statecznika pionowego musiałem z przodu dokleić poszycie włóknami w poprzek.Zrobiłem to na etapie sklejania poszycia i poprawiłem w projekcie, żebym w przyszłości nie musiał ponownie tego robić. c) nakleiłem najpierw jedną stronę poszycia, potem znów szablon - żebra - wzmocnienie po drugiej stronie i doszła druga cześć poszycia. d) aby wzmocnić połączenie: sosna - balsa - wymierzyłem i wywierciłem 2 miejsca na wzmocnienia z węgla, które potem wkleiłem na CA. Widok od spodu: ZawiasyJako że w sośnie trudno byłoby wyciąć poziome otwory na zawiasy - postanowiłem użyć okrągłych.I tak po obu bokach są po 2 zawiasy płaskie a od wewnątrz w sośnie po jednym zawiasie okrągłym. Po złożeniu obu części wygląda to tak: Statecznik wraz ze sterami ma długość 51cm i waży: 53,1g Myślę, że można na całej konstrukcji jeszcze urwać kilka gramów, ponieważ konstrukcja jest trochę pancerna a użyta na natarcie balsa twarda i ciężka. Przed oklejaniem postaram się jeszcze doszlifować kąty przy zawiasach, niemniej w tym momencie wychylenie S.W wynosi 72,5 stopnia, co wydaje mi się dosyć przyzwoite. Całość jest tak sztywna, że wydaje się niemożliwe wygięcie tylko jednej połówki steru.Jak dla mnie - rozwiązanie proste i genialne. W kolejnej części: wstępny montaż serw, tylne podwozie, przymiarka dźwigni oraz szlifowanie. Jeśli będę miał wystarczająco dużo czasu, to pod koniec weekendu planuję rozpocząć oklejanie. c.d.n
kesto Opublikowano 4 Kwietnia 2014 Opublikowano 4 Kwietnia 2014 Faktycznie proste rozwiązanie. Myślę, że zastosowanie lipy mogłoby jeszcze bardziej odciążyć konstrukcję bez drastycznego zmniejszenia wytrzymałości. Podoba mi się cały model i podziwiam Twoją pracowitość.
Kicior Opublikowano 4 Kwietnia 2014 Autor Opublikowano 4 Kwietnia 2014 Ogromne dzięki Krzysztofie !!! Obawiam się że w porównaniu z Twoimi modelami, jak również nieosiągalnymi przeze mnie formami żywicznymi, jestem bardziej niż początkujący.Ale kto wie - może za 40-50 lat się zbliżę ...
Rekomendowane odpowiedzi