Cybuch Opublikowano 4 Sierpnia 2020 Opublikowano 4 Sierpnia 2020 2 godziny temu, AKocjan napisał: @piotr28 jak zawsze czepialstwo o słówka. Była mowa o samolotach wyposażonych w klasyczne podwozie. Z twojej listy wyłącznie trzy samoloty takowe mają. Klasyczne akrobaty w modelarstwie to lekkie modele, o geometrii zbliżonej do Extry, Sbacha, Su 26, Zivko itp. Takimi modelami ląduje się w miarę łatwo na 3 punkty (mam sbacha). Orlikia, T6, czu Iskierkę widzę w formie ładnej makiety z chowanym podwoziem, będą już to trudne modele do ogarnięcia w pilotażu, tak samo jak warbirdy z okresu WWII (mogą być zaliczone do tej samej grupy odnośnie poziomu trudności) Dla Arka i wytrwałych. Małe zestawienie lądowań różnych typów samolotów. Lądowanie na trzy punkty według Arka to trudny manewr. Osobiście tak nie uważam bo to podstawowa szkoła lądowania pomijając samolot z kołem w nosie. Z kąt ma taka wiedzę ? , jak nie siedział za sterami ?. To tylko teoria jaką sobie sam wymyślił i nie poparta autoretytami. Ja latałem i pamiętam czego mnie uczono. Arku , nie twierdze , że lądowanie na dwa to coś złego , ale nie wciskaj kitu o tych masakrach z przeciągnięciem w lądowaniu na trzy. Te darcie kołka na czworo to jak udowodnić przewagę świąt Bożego Narodzenia nad świętem Wielkiej Nocy. Koledzy , oceńcie sami. https://www.youtube.com/watch?v=v5HsJlxyQms&t=488s 8,15 min https://www.youtube.com/watch?v=7PQ72uXZPr8 3,28 min https://www.youtube.com/watch?v=0ZBB45DiOxY 5,23 https://www.youtube.com/watch?v=eoMbz6g5Vlo 6,25 https://www.youtube.com/watch?v=WrXbOQtGkto 4,43 https://www.youtube.com/watch?v=CDeglorsv_8&t=373s 8,06 https://www.youtube.com/watch?v=ok6A7-qA5h0 4,05 https://www.youtube.com/watch?v=__J1nhbPvQ4 3,35 https://www.youtube.com/watch?v=BfZ_eSs0HpY 1,52 https://www.youtube.com/watch?v=m0qpynHQb_U&t=449s 7,27 To jest klasyka lądowań. To jest podstawa , a jak tego się nauczymy możemy lądować z przytupem ,nawet na jedno koło. Pozdrawiam.
piotr28 Opublikowano 4 Sierpnia 2020 Opublikowano 4 Sierpnia 2020 Arek ma fobię na temat przeciągnięcia?A ja tam się przeciągam rano i jakoś nie spadam z tego powodu na ziemię? Już mi się nawet nie chce tego komentować bo śmiech mnie ogarnia. 1
Cybuch Opublikowano 4 Sierpnia 2020 Opublikowano 4 Sierpnia 2020 11 minut temu, piotr28 napisał: Arek ma fobię na temat przeciągnięcia?A ja tam się przeciągam rano i jakoś nie spadam z tego powodu na ziemię? Już mi się nawet nie chce tego komentować bo śmiech mnie ogarnia. Gdyby latał to by długo żył. Bo faktycznie z tego powodu ginie dużo ludzi. A to jest moment. Jak jesteś blisko ziemi to nie masz szans. 1
piotr28 Opublikowano 4 Sierpnia 2020 Opublikowano 4 Sierpnia 2020 Oczywiscie zgadzam sie z drugą częścią.Ale Arek nie lata...a zachowuje się czasami jak by latał..
Cybuch Opublikowano 4 Sierpnia 2020 Opublikowano 4 Sierpnia 2020 No właśnie, o tym pisałem. Latanie modelikami a prawdziwymi to nie to samo.
AKocjan Opublikowano 4 Sierpnia 2020 Autor Opublikowano 4 Sierpnia 2020 @Cybuch mam rozumieć, że latałeś na ciężkich samolotach wyposażonych w klapy i podwozie chowane, napędzanych silnikami o mocy większej niż 1500 KM ? Jeśli tak to zwracam honor i przepraszam . Opisałbyś te filmy, bo za bardzo nie wiem o co Ci chodzi, w jednym jest pokazany wyłącznie sam dobieg myśliwca P-47, bez widocznego przyziemienia. W innych na przemian lądowania na 2 / 3 punkty. Technika lądowania na Wildze polega chyba wyłącznie na lądowaniu na 3 punkty, przynajmniej podniesionym znacznie nosem do góry. zresztą ten samolot ma sloty, inaczej to chyba się nie da. Miałem przyjemność kiedyś się tym samolotem przelecieć, niesamowite wrażenie- ze względu na kąty natarcia na jakich ten samolot lata. Tylko że Wilga ma obciążenie skrzydeł na poziomie około 80 kg/m^2. Myśliwiec z okresu II wojny światowej przy dość podobnych rozmiarach 160 kg/m^2 - praktycznie dwa razy więcej. Stąd większe trudności przy lądowaniu, łatwiej o błąd. Dlatego piloci obecnie wolą przeważnie bezpieczniej lądować na dwa punkty, odciążyć konstrukcję. Pokażę swoje przykłady, ukazujące jak łatwo pilot może spierniczyć lądowanie na trzy punkty: Na koniec jeszcze lotniskowce, gdzie trzeba było lądować na trzy punkty z małą prędkością: W modelach ze względu na mniejsze bezwładności wszystko szybciej się dzieje, dodatkowo nie mamy podstawowych przyrządów pokładowych (a jeśli już mamy to nie są to precyzyjne urządzenia - przeważnie); nie siedzimy w kokpicie. Dlatego w większości przypadków modelarze lądują Warbrdami na dwa punkty. Co widać na filmach, różnych kompilacjach itd. Tylko najlepsi na dobrze poznanych modelach lądują na trzy punkty (warbirdach) PS zamiast się sprzeczać proszę zaprezentować własne lądowania na trzy punkty warbirdami. Może się w jakiś weekend spotkamy na jakimś lądowisku ? .
Cybuch Opublikowano 4 Sierpnia 2020 Opublikowano 4 Sierpnia 2020 Godzinę temu, AKocjan napisał: @Cybuch mam rozumieć, że latałeś na ciężkich samolotach wyposażonych w klapy i podwozie chowane, napędzanych silnikami o mocy większej niż 1500 KM ? Jeśli tak to zwracam honor i przepraszam . Opisałbyś te filmy, bo za bardzo nie wiem o co Ci chodzi, w jednym jest pokazany wyłącznie sam dobieg myśliwca P-47, bez widocznego przyziemienia. W innych na przemian lądowania na 2 / 3 punkty. Technika lądowania na Wildze polega chyba wyłącznie na lądowaniu na 3 punkty, przynajmniej podniesionym znacznie nosem do góry. zresztą ten samolot ma sloty, inaczej to chyba się nie da. Miałem przyjemność kiedyś się tym samolotem przelecieć, niesamowite wrażenie- ze względu na kąty natarcia na jakich ten samolot lata. Tylko że Wilga ma obciążenie skrzydeł na poziomie około 80 kg/m^2. Myśliwiec z okresu II wojny światowej przy dość podobnych rozmiarach 160 kg/m^2 - praktycznie dwa razy więcej. Stąd większe trudności przy lądowaniu, łatwiej o błąd. Dlatego piloci obecnie wolą przeważnie bezpieczniej lądować na dwa punkty, odciążyć konstrukcję. Pokażę swoje przykłady, ukazujące jak łatwo pilot może spierniczyć lądowanie na trzy punkty: Na koniec jeszcze lotniskowce, gdzie trzeba było lądować na trzy punkty z małą prędkością: W modelach ze względu na mniejsze bezwładności wszystko szybciej się dzieje, dodatkowo nie mamy podstawowych przyrządów pokładowych (a jeśli już mamy to nie są to precyzyjne urządzenia - przeważnie); nie siedzimy w kokpicie. Dlatego w większości przypadków modelarze lądują Warbrdami na dwa punkty. Co widać na filmach, różnych kompilacjach itd. Tylko najlepsi na dobrze poznanych modelach lądują na trzy punkty (warbirdach) PS zamiast się sprzeczać proszę zaprezentować własne lądowania na trzy punkty warbirdami. Może się w jakiś weekend spotkamy na jakimś lądowisku ? . Nie wymyślaj. Wcześniej zadałem pytanie , kiedy samolot leci na ujemnych katach natarcia. Przepraszam , ale nie otrzymałem odpowiedzi albo nie doczytałem. Nie wykręcaj się slotami do lądowania . Wilga sloty ma na stałe i w działają w całym zakresie prędkości nie tylko przy lądowaniu. Czy wiesz jakie zadanie one spełniają?. Godzinę temu, AKocjan napisał: @Cybuch mam rozumieć, że latałeś na ciężkich samolotach wyposażonych w klapy i podwozie chowane, napędzanych silnikami o mocy większej niż 1500 KM ? Jeśli tak to zwracam honor i przepraszam . Opisałbyś te filmy, bo za bardzo nie wiem o co Ci chodzi, w jednym jest pokazany wyłącznie sam dobieg myśliwca P-47, bez widocznego przyziemienia. W innych na przemian lądowania na 2 / 3 punkty. Technika lądowania na Wildze polega chyba wyłącznie na lądowaniu na 3 punkty, przynajmniej podniesionym znacznie nosem do góry. zresztą ten samolot ma sloty, inaczej to chyba się nie da. Miałem przyjemność kiedyś się tym samolotem przelecieć, niesamowite wrażenie- ze względu na kąty natarcia na jakich ten samolot lata. Tylko że Wilga ma obciążenie skrzydeł na poziomie około 80 kg/m^2. Myśliwiec z okresu II wojny światowej przy dość podobnych rozmiarach 160 kg/m^2 - praktycznie dwa razy więcej. Stąd większe trudności przy lądowaniu, łatwiej o błąd. Dlatego piloci obecnie wolą przeważnie bezpieczniej lądować na dwa punkty, odciążyć konstrukcję. Pokażę swoje przykłady, ukazujące jak łatwo pilot może spierniczyć lądowanie na trzy punkty: Na koniec jeszcze lotniskowce, gdzie trzeba było lądować na trzy punkty z małą prędkością: W modelach ze względu na mniejsze bezwładności wszystko szybciej się dzieje, dodatkowo nie mamy podstawowych przyrządów pokładowych (a jeśli już mamy to nie są to precyzyjne urządzenia - przeważnie); nie siedzimy w kokpicie. Dlatego w większości przypadków modelarze lądują Warbrdami na dwa punkty. Co widać na filmach, różnych kompilacjach itd. Tylko najlepsi na dobrze poznanych modelach lądują na trzy punkty (warbirdach) PS zamiast się sprzeczać proszę zaprezentować własne lądowania na trzy punkty warbirdami. Może się w jakiś weekend spotkamy na jakimś lądowisku ? . Przyjedz do Łasku na lotnisko , ale kto Ciebie tam wpuści?. Godzinę temu, AKocjan napisał: @Cybuch mam rozumieć, że latałeś na ciężkich samolotach wyposażonych w klapy i podwozie chowane, napędzanych silnikami o mocy większej niż 1500 KM ? Jeśli tak to zwracam honor i przepraszam . Opisałbyś te filmy, bo za bardzo nie wiem o co Ci chodzi, w jednym jest pokazany wyłącznie sam dobieg myśliwca P-47, bez widocznego przyziemienia. W innych na przemian lądowania na 2 / 3 punkty. Technika lądowania na Wildze polega chyba wyłącznie na lądowaniu na 3 punkty, przynajmniej podniesionym znacznie nosem do góry. zresztą ten samolot ma sloty, inaczej to chyba się nie da. Miałem przyjemność kiedyś się tym samolotem przelecieć, niesamowite wrażenie- ze względu na kąty natarcia na jakich ten samolot lata. Tylko że Wilga ma obciążenie skrzydeł na poziomie około 80 kg/m^2. Myśliwiec z okresu II wojny światowej przy dość podobnych rozmiarach 160 kg/m^2 - praktycznie dwa razy więcej. Stąd większe trudności przy lądowaniu, łatwiej o błąd. Dlatego piloci obecnie wolą przeważnie bezpieczniej lądować na dwa punkty, odciążyć konstrukcję. Pokażę swoje przykłady, ukazujące jak łatwo pilot może spierniczyć lądowanie na trzy punkty: Na koniec jeszcze lotniskowce, gdzie trzeba było lądować na trzy punkty z małą prędkością: W modelach ze względu na mniejsze bezwładności wszystko szybciej się dzieje, dodatkowo nie mamy podstawowych przyrządów pokładowych (a jeśli już mamy to nie są to precyzyjne urządzenia - przeważnie); nie siedzimy w kokpicie. Dlatego w większości przypadków modelarze lądują Warbrdami na dwa punkty. Co widać na filmach, różnych kompilacjach itd. Tylko najlepsi na dobrze poznanych modelach lądują na trzy punkty (warbirdach) PS zamiast się sprzeczać proszę zaprezentować własne lądowania na trzy punkty warbirdami. Może się w jakiś weekend spotkamy na jakimś lądowisku ? . Nie latam zabawkami. Godzinę temu, AKocjan napisał: @Cybuch mam rozumieć, że latałeś na ciężkich samolotach wyposażonych w klapy i podwozie chowane, napędzanych silnikami o mocy większej niż 1500 KM ? Jeśli tak to zwracam honor i przepraszam . Opisałbyś te filmy, bo za bardzo nie wiem o co Ci chodzi, w jednym jest pokazany wyłącznie sam dobieg myśliwca P-47, bez widocznego przyziemienia. W innych na przemian lądowania na 2 / 3 punkty. Technika lądowania na Wildze polega chyba wyłącznie na lądowaniu na 3 punkty, przynajmniej podniesionym znacznie nosem do góry. zresztą ten samolot ma sloty, inaczej to chyba się nie da. Miałem przyjemność kiedyś się tym samolotem przelecieć, niesamowite wrażenie- ze względu na kąty natarcia na jakich ten samolot lata. Tylko że Wilga ma obciążenie skrzydeł na poziomie około 80 kg/m^2. Myśliwiec z okresu II wojny światowej przy dość podobnych rozmiarach 160 kg/m^2 - praktycznie dwa razy więcej. Stąd większe trudności przy lądowaniu, łatwiej o błąd. Dlatego piloci obecnie wolą przeważnie bezpieczniej lądować na dwa punkty, odciążyć konstrukcję. Pokażę swoje przykłady, ukazujące jak łatwo pilot może spierniczyć lądowanie na trzy punkty: Na koniec jeszcze lotniskowce, gdzie trzeba było lądować na trzy punkty z małą prędkością: W modelach ze względu na mniejsze bezwładności wszystko szybciej się dzieje, dodatkowo nie mamy podstawowych przyrządów pokładowych (a jeśli już mamy to nie są to precyzyjne urządzenia - przeważnie); nie siedzimy w kokpicie. Dlatego w większości przypadków modelarze lądują Warbrdami na dwa punkty. Co widać na filmach, różnych kompilacjach itd. Tylko najlepsi na dobrze poznanych modelach lądują na trzy punkty (warbirdach) PS zamiast się sprzeczać proszę zaprezentować własne lądowania na trzy punkty warbirdami. Może się w jakiś weekend spotkamy na jakimś lądowisku ? . Każdy popełnia błędy. 55 minut temu, Cybuch napisał: Nie wymyślaj. Wcześniej zadałem pytanie , kiedy samolot leci na ujemnych katach natarcia. Przepraszam , ale nie otrzymałem odpowiedzi albo nie doczytałem. Nie wykręcaj się slotami do lądowania . Wilga sloty ma na stałe i działają w całym zakresie prędkości nie tylko przy lądowaniu. Czy wiesz jakie zadanie one spełniają?. Przyjedz do Łasku na lotnisko , ale kto Ciebie tam wpuści?. Nie latam zabawkami. Każdy popełnia błędy. Masz predyspozycje na polityka.
jarek996 Opublikowano 5 Sierpnia 2020 Opublikowano 5 Sierpnia 2020 W dniu 28.07.2020 o 14:05, Bartek Piękoś napisał: Arek, masz niebywale silną tendencję do wybierania z filmów tego, co Ci pasuje i robienia z tego prawd ogólnych. Podobnie jest z fanatyakami religijnymi , tylko zamiast FILMOW , wstaw : CUDOW , lub cos podobnego ?
grzegor Opublikowano 5 Sierpnia 2020 Opublikowano 5 Sierpnia 2020 W dniu 29.07.2020 o 21:22, AKocjan napisał: (podziw za wytrzymałość konstrukcji podwozia, ciekawe czy oryginalny lądowy "plujek" miał takie samo, czy to w Seafire było w jakiś sposób zmodyfikowane ze względu na operowanie z lotniskowców. Ktoś wie ? Tak. Seafire LF.III ( ten na filmie ) ze zmodyfikowanym skrzydłem typu C miał wzmocnione podwozie oraz jako Sea również kadłub ( ale składane skrzydła równocześnie obniżyły swoją sztywność o 10 procent w porównaniu do zwykłych C ). W dniu 4.08.2020 o 00:32, AKocjan napisał: ... - odciąża podwozie ... Na jakichkolwiek nierównych, nachylonych trawnikach czy lotniskowcach jest dokładnie odwrotnie. Podwozie główne samo w sobie jest bardzo odporne na siły działające w pionie lub prawie w pionie ( ściskanie ). Czyli jest przystosowane do lądowania na 3 punkty nawet pod znacznym obciążeniem. Ale siły działające pod kątem prostym lub zbliżonym do prostego do goleni spowodują wyłamanie podwozia lub kapotaż ( w zależności czy zadziałają bardziej od przodu czy od boku ) zwłaszcza przy dużej prędkości na 2 punkty. Przy małej na 3 też oczywiście mogą boczne wyłamać, ale są wtedy mniejsze siły. Tych instrukcji bez powodu nie pisali.
wiktoreksz Opublikowano 5 Sierpnia 2020 Opublikowano 5 Sierpnia 2020 Oj tam, nie znacie się wszystcy. Obserwujcie mistrza w akcji: I czego ten film dowodzi? Pilot dał ciała. A czego dowodzą filmy przytoczone przez Kolegę? Piloci dali ciała. Popełnili błąd. Żeby wsiąść do samolotu za państwowe (w czasie wojny, albo, generalnie, w wojsku) lub prywatne (obecnie) pieniądze, musieli wcześniej wykazać się umiejętnością pilotażu, wliczając w to lądowanie na 3 punkty, które było WYMAGANE jako najbardziej prawidłowe, nie tylko na lotniskowcach, czego dowodzą filmy INSTRUKTAŻOWE, które załączyłem kilka stron wcześniej, a które Kolega zbył komentażem: "forsowany" przez "beton, który latał na lekkich dwupłatach". Żenua! ? A wymaganie wykazywania umiejetnosci filmikami z youtuba jest jeszcze bardziej żenua, do kwadratu. A czy Kolega AKocjan latał "na ciężkich samolotach wyposażonych w klapy i podwozie chowane, napędzanych silnikami o mocy większej niż 1500 KM ? Jeśli tak to zwracam honor i przepraszam." Jeżeli nie to żenua do sześcianu. 1
AKocjan Opublikowano 5 Sierpnia 2020 Autor Opublikowano 5 Sierpnia 2020 @wiktoreksz oczywiście że dałem ciała, wytraciłem prędkość i przeciągnąłem samolotem na małej wysokości . Przeanalizowałem kraksę, wysunąłem wnioski. Jak dotąd błędu nie powtórzyłem . A samolot zaliczył już dużą liczbę lądowań po tym poważnym incydencie . Cóż zdarza się, kiedy procedur się nie przestrzega. Teraz się nie certolę, jak najdrobniejszy szczegół mi nie pasuję odchodzę na drugi krąg. Po co ryzykować. Ląduję zawsze na sporym zapasie prądu . Co do czasów drugiej wojny światowej, uważasz że wszystko tam było dopracowane ? Jeśli chodzi o szkolenie? procedury? W czasie wojennej zawieruchy liczył się czas. Wypadków było mnóstwo podczas startów / lądowań. Ciężkie samoloty były nowością. Skok pomiędzy 1930- 36 rokiem był olbrzymi w lotnictwie. Z dwupłatowców armie przeszły na szybkie samoloty bojowe. Duża liczba myśliwców nie miała na początku wersji dwuosobowych. Jeśli pilot nie potrafił wyczuć samolotu ginął, albo kończył z ciężkim uszczerbkiem. Forsowano lądowanie na trzy punkty, ponieważ tak lądowano od czasów I wojny światowej, metoda była znana i powszechnie uważana za właściwą, umożliwiała ona lądowanie na krótkich pasach startowych. Więc jeśli chodzi o operacje wojenne miała duże plusy. Myśliwce były forsowane i nikt za bardzo nie przejmował się stratami. Fabryki szybko dostarczały nowe egzemplarze, a pilocie przeważnie wychodzili cało z wypadków przy lądowaniu. 1 godzinę temu, wiktoreksz napisał: A czy Kolega AKocjan latał "na ciężkich samolotach wyposażonych w klapy i podwozie chowane, napędzanych silnikami o mocy większej niż 1500 KM ? Jeśli tak to zwracam honor i przepraszam." Jeżeli nie to żenua do sześcianu. Il 2 Sturmovik się liczy ???
Cybuch Opublikowano 5 Sierpnia 2020 Opublikowano 5 Sierpnia 2020 Żenua ,to nic nie wnosi , uzasadnij by było wiarygodne.
AKocjan Opublikowano 5 Sierpnia 2020 Autor Opublikowano 5 Sierpnia 2020 @Cybuch 20 godzin temu, Cybuch napisał: Nie wymyślaj. Wcześniej zadałem pytanie , kiedy samolot leci na ujemnych katach natarcia. Przepraszam , ale nie otrzymałem odpowiedzi albo nie doczytałem. Nie wykręcaj się slotami do lądowania . Wilga sloty ma na stałe i w działają w całym zakresie prędkości nie tylko przy lądowaniu. Czy wiesz jakie zadanie one spełniają?. nie zauważyłem wcześniej Twojego pytania odnośnie ujemnych kątów natarcia. Kiedy samolot na nic leci, to w sumie zależy od wielu czynników. Typu samolotu / fazy lotu itd Tak z grubsza, kilka przykładów jakie mi się nasunęły: - niektóre lekkie maszyny przy dużych prędkościach będą lecieć na ujemnym kącie natarcia, (zależy od profilu skrzydła, jego charakterystyki aero.) - na klapach, B 52 jest na to dobrym przykładem - podczas wykonywania manewrów - oddanie drążka od siebie) - w sumie lecąc w locie odwróconym również Słońce świeci .... wilga ma stałe sloty - przecież to chyba widać, że ma stałe sloty, jakie to ma znaczenie w naszych rozważaniach ? Samolot został zaprojektowany jako STOL. Sloty jakie spełniają zadanie - opóźniają efekt oderwania powietrza opływającego górną powierzchnię skrzydeł, dzięki czemu skrzydło może wejść na większy kąt natarcia (kąt krytyczny jest większy), a tym samym wykrzesać z siebie większą wartość współczynnika siły nośnej. Czasem sloty są wyłącznie przed lotkami, aby opóźnić efekt oderwania w ich rejonie, a tym samym poprawić sterowność poprzeczną przy małych prędkościach, na kątach krytycznych. Kilka maszyn miało również sloty na usterzeniu (jakiś dwusilnikowy Dornier z usterzeniem typu H (na statecznikach pionowych); F-4 Phantom na płytowym sterze wysokości- któraś z wersji chyba) Zadanie to samo tylko na usterzeniu (opóźnienie przeciągnięcia). 21 godzin temu, Cybuch napisał: Nie latam zabawkami. no to forum dla ludzi latających zabawkami, część za takie określenie swoich dopieszczonych "maszyn" może Ciebie tutaj zeżreć ;D, ogólnie dla mnie modele to część hobbistyczna wielkiej pasji do lotnictwa, taki miły dodatek na weekend - kiedy do pracy się nie idzie ;(.
grzegor Opublikowano 5 Sierpnia 2020 Opublikowano 5 Sierpnia 2020 9 godzin temu, AKocjan napisał: Il 2 Sturmovik się liczy ??? Oczywiście że się liczy nawet podwójnie ?. Kto nie dosiadał szturmowca to o wojnie nie wie nic ??. 1
Cybuch Opublikowano 5 Sierpnia 2020 Opublikowano 5 Sierpnia 2020 41 minut temu, AKocjan napisał: @Cybuch nie zauważyłem wcześniej Twojego pytania odnośnie ujemnych kątów natarcia. Kiedy samolot na nic leci, to w sumie zależy od wielu czynników. Typu samolotu / fazy lotu itd Tak z grubsza, kilka przykładów jakie mi się nasunęły: - niektóre lekkie maszyny przy dużych prędkościach będą lecieć na ujemnym kącie natarcia, (zależy od profilu skrzydła, jego charakterystyki aero.) - na klapach, B 52 jest na to dobrym przykładem - podczas wykonywania manewrów - oddanie drążka od siebie) - w sumie lecąc w locie odwróconym również Słońce świeci .... wilga ma stałe sloty - przecież to chyba widać, że ma stałe sloty, jakie to ma znaczenie w naszych rozważaniach ? Samolot został zaprojektowany jako STOL. Sloty jakie spełniają zadanie - opóźniają efekt oderwania powietrza opływającego górną powierzchnię skrzydeł, dzięki czemu skrzydło może wejść na większy kąt natarcia (kąt krytyczny jest większy), a tym samym wykrzesać z siebie większą wartość współczynnika siły nośnej. Czasem sloty są wyłącznie przed lotkami, aby opóźnić efekt oderwania w ich rejonie, a tym samym poprawić sterowność poprzeczną przy małych prędkościach, na kątach krytycznych. Kilka maszyn miało również sloty na usterzeniu (jakiś dwusilnikowy Dornier z usterzeniem typu H (na statecznikach pionowych); F-4 Phantom na płytowym sterze wysokości- któraś z wersji chyba) Zadanie to samo tylko na usterzeniu (opóźnienie przeciągnięcia). no to forum dla ludzi latających zabawkami, część za takie określenie swoich dopieszczonych "maszyn" może Ciebie tutaj zeżreć ;D, ogólnie dla mnie modele to część hobbistyczna wielkiej pasji do lotnictwa, taki miły dodatek na weekend - kiedy do pracy się nie idzie ;(. No Arku , wpadłeś. Dobrze napisałem , że nadawałbyś się na polityka bo jesteś mało wiarygodny. Tylko jedna Twoja odpowiedz jest trafna , to lot plecowy. Odpowiedz powinna być krótka - lot plecowy a nie dodatkowe wymyślanki - nie miałeś pewności , to była improwizacja.Jednak nad ta mechaniką lotu jeszcze musisz popracować.Co do slotów nie mam uwag. Pozdrawiam.
AKocjan Opublikowano 5 Sierpnia 2020 Autor Opublikowano 5 Sierpnia 2020 @Cybuch bez komentarza: Na klapach też możesz wejść na ujemne kąty natarcia: lecąc z odpowiednią prędkością znajdziesz się na ujemnym kącie natarcia (czerwona kropa) współczynnik siły nośnej nadal będzie dodatni. niebieska charakterystyka - klapy zielona - konfiguracja gładka Bordowa krecha odnosi się do ujemnych kątów natarcia w przypadku oddania drążka sterowego od siebie @Cybuch mam rozumieć, że działanie slotów również źle opisałem .... porażka
Cybuch Opublikowano 5 Sierpnia 2020 Opublikowano 5 Sierpnia 2020 45 minut temu, AKocjan napisał: @Cybuch bez komentarza: Na klapach też możesz wejść na ujemne kąty natarcia: lecąc z odpowiednią prędkością znajdziesz się na ujemnym kącie natarcia (czerwona kropa) współczynnik siły nośnej nadal będzie dodatni. niebieska charakterystyka - klapy zielona - konfiguracja gładka Bordowa krecha odnosi się do ujemnych kątów natarcia w przypadku oddania drążka sterowego od siebie @Cybuch mam rozumieć, że działanie slotów również źle opisałem .... porażka Co do slotów to wyraźnie napisałem , że nie mam uwag. Czytaj uważniej. Co do kątów ujemnych to nadal nie rozumiesz zagadnienia. W locie nurkowym dalej lecisz na dodatnich kątach . Przemyśl. Przestań z tymi filmikami , nic nie wnoszą do tematu. 1
AKocjan Opublikowano 5 Sierpnia 2020 Autor Opublikowano 5 Sierpnia 2020 4 minuty temu, Cybuch napisał: Co do slotów to wyraźnie napisałem , że nie mam uwag. Czytaj uważniej. Co do kątów ujemnych to nadal nie rozumiesz zagadnienia. W locie nurkowym dalej lecisz na dodatnich kątach . Przemyśl. Przestań z tymi filmikami , nic nie wnoszą do tematu. @Cybuch Lecisz po prostej na stałej wysokości - masz ustabilizowany kąt natarcia - powiedzmy 3 stopnie. Nagle ciągniesz drążek na siebie samolot zaczyna pochylać nos do góry, kąt natarcia rośnie. Jak za bardzo pociągniesz możesz przekroczyć kąt krytyczny i przeciągnąć - prawda ? To samo tyczy się zakrętu. Przeciągnięcie dynamiczne A teraz na odwrót odpychasz drążek, kąt natarcia analogicznie maleje i może przejść na ujemne kąty natarcia. Czasem piloci przy wyprowadzaniu z korka/ przeciągnięcia zbyt gwałtownie odpychali drążek od siebie wprowadzając samolot w korkociąg plecowy (przekroczenie kąta krytycznego, tylko że na ujemnych kątach natarcia) .... (0:24 sekunda filmu). Brak mi słów
Cybuch Opublikowano 5 Sierpnia 2020 Opublikowano 5 Sierpnia 2020 43 minuty temu, AKocjan napisał: @Cybuch Lecisz po prostej na stałej wysokości - masz ustabilizowany kąt natarcia - powiedzmy 3 stopnie. Nagle ciągniesz drążek na siebie samolot zaczyna pochylać nos do góry, kąt natarcia rośnie. Jak za bardzo pociągniesz możesz przekroczyć kąt krytyczny i przeciągnąć - prawda ? To samo tyczy się zakrętu. Przeciągnięcie dynamiczne A teraz na odwrót odpychasz drążek, kąt natarcia analogicznie maleje i może przejść na ujemne kąty natarcia. Czasem piloci przy wyprowadzaniu z korka/ przeciągnięcia zbyt gwałtownie odpychali drążek od siebie wprowadzając samolot w korkociąg plecowy (przekroczenie kąta krytycznego, tylko że na ujemnych kątach natarcia) .... (0:24 sekunda filmu). Brak mi słów Morze inaczej. Czy profil symetryczny jest profilem nośnym?. Morze tak będzie łatwiej?. Co Ty wiesz o wyprowadzaniu z korka ? Jak wiesz to opisz. Na tym filmiku który sam wysłałeś widać ten lot plecowy i jakie są kąty -20 stopni.Morze masz problemy z orientacją przestrzenną.
Rekomendowane odpowiedzi