Jump to content

Silnik samochodowy do samolotu


Remarek

Recommended Posts

Zrobić się da wszystko, pytanie czy warto :).


Silniczki "samochodowe" są zrobione tak, że kręcą się wysoko i, tak zakładam, nie mają dużo mocy przy niższych obrotach. Pewnie dałoby się bawić rurą rezonansową, żeby miał moc gdzieś niżej, ale to raczej duża zabawa :). A przez to trzeba by stosować raczej małe śmigła, a do tego duże obroty to zapewne duża prędkość. W sumie taki silnik może zdałby się w napędzie typu GDF (czyli "żarowy EDF").
Do tego chłodzenie takiego silnika jest wydajniejsze i zwyczajnie w modelu samolotu mógłby on się nie dogrzewać.

 

Zależy czy to ma być projekt typu - chcę to zrobić dla zabawy, bo tak - czy może masz motorek i chciałbyś go użyć w samolocie. W pierwszym przypadku to jasne, że jak się chce, to można się bawić i pokazać, że się da :), w drugim lepiej na pewno poszukać jakiegoś używanego silnika "samolotowego" i latać :).

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Remarek napisał:

da się przerobić na samolotowy

dać sie pewnie da...tylko po co  ?

to tak jak bys się zapytał czy silnikiem od Ferrari 410 "super America" można napędzac FIAT a 126P...:)...jesteś wujkiem Gromiłłą ?

Link to comment
Share on other sites

41 minut temu, Remarek napisał:

Dzięki. Właśnie tej wiedzy mi brakowało. Poszukuję silnika do Wicherka 25.

To myślę, że dorwiesz dość jakiś silniczek w przedziale 2.5 - 3.5 ccm, w zależności czego oczekujesz. 
 

46 minut temu, Remarek napisał:

Czy 30 godzin eksploatacji na mieszance z dodatkiem 25% nitro to dużo dla żywotności silnika żarowego?

To zależy :). Myślę, że jeśli był używany z głową i w paliwie nie brakowało oleju, a także nie jest to jakiś niesamowicie wysilony silnik, to te 30 godzin nie stanowi problemu i będzie Ci jeszcze służył, ale po samych motogodzinach za dużo stwierdzić się nie da.
Jak masz go w ręku, to będzie Ci w miarę łatwo stwierdzić odpalając go :D, a jeśli nie znasz jego historii, to przed tym (i kręceniem) polecam zajrzeć do środka czy nie ma tam niespodzianek i przejrzeć łożyska :).

 

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, czarobest napisał:

W sumie taki silnik może zdałby się w napędzie typu GDF (czyli "żarowy EDF").

 

W zasadzie tylko w takim układzie to by się udało. Bo tu właśnie są potrzebne wysokie obroty. Inny problem to zamocowanie śmigła na wale silnika samochodowego. Trzeba by się bardzo nakombinować. Z wentylatorem było by wiele prościej. 

 

56 minut temu, Remarek napisał:

Czy 30 godzin eksploatacji na mieszance z dodatkiem 25% nitro to dużo dla żywotności silnika żarowego?

 

Jeśli mówimy o silniku samochodowym to może być i dużo i mało. Zależy jaka ręka kierowcy, jak traktowany: zawodniczy czy amatorsko, jakie paliwo, jak tam było z filtrem powietrza. No i w końcu co to za silnik. Bardzo dużo zmiennych. Generalnie silniki żarowe konstruowane do użycia w samochodach, z racji ich dużego wysilenia, mają znacznie krótszą żywotność względem typowo lotniczych. 

Link to comment
Share on other sites

Zrobiłem dwupłatowca z deoronu na samochodowym silniku Conrad .12 Poleciało to ale ogólnie bez szału. Krótki wał, wystający w obrys śmigła gaźnik, trzeba by dorobić piastę, pierścień oporowy pod śmigło... Poszukaj 4ccm, jakiegoś lotniczego ASP, os max.. 

A wg mnie 30h z 25% to spory przebieg 

Link to comment
Share on other sites

Wszystkie rady są dla mnie bardzo cenne bo staram się wyjść z wtórnego analfabetyzmu modelarskiego. Mam na oku tani silnik o wadze prawie 0,5 kg, czy nie będzie za ciężki? 2,5ccm z rurą wydechową waży chyba połowę mniej?

Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.