Skocz do zawartości

ahaweto

Modelarz
  • Postów

    2 537
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    22

Treść opublikowana przez ahaweto

  1. Firma Dedra odpowiedziała po tygodniu. Aktualnie nie ma takiego ramienia na stanie i poprosili aby się przypomnieć za dwa tygodnie. Może znajdą takie ramię wśród maszyn rozbiórkowych. Czekam.
  2. ahaweto

    NGH 9 Pro

    Otrzymałem zabezpieczenia. Będą pasować. Jak powinny być ułożone w tłoku ? Czy tak jak ta która jest bliżej tłoka ? Czy też wszystko jedno. Mam dwie mogę "zarżnąć" jeszcze jeden zespół tłok cylinder
  3. Z informacji kol. Tomka dowiedziałem się że miejsce świetne, gospodarz gościnny, impreza kapitalna a na dodatek pogodę mieliście jak na zamówienie. Gratuluję ! Pozdrawiam uczestników.
  4. ahaweto

    NGH 9 Pro

    Erwin takich małych tam nie ma. Sworzeń tłoka ma 4mm średnicy. Tomek swój silnik odpalił i na tym się skończyło. Po moich pierwszych niepowodzeniach odłożył go na półkę. W Riku znalazłem takie zabezpieczenia f-my OS. Może okażą się solidniejsze. Zamówiłem ale czy będą pasować ? Zobaczymy. http://riku.pl/towar/p/id/8073/kontekst/3163/
  5. ahaweto

    NGH 9 Pro

    Na dwukrotne trafienie szóstki w Lotto nie mam szans ale dwukrotna awaria z tego samego powodu w tym silniku... przytrafiła się mi To jest sprawca. Jest to kawałek zabezpieczenia sworznia tłokowego. Tylko tym razem jest to ta zagięta końcówka za którą łapie się pęsetą lub malutkimi szczypcami przy wkładaniu lub wyciąganiu tego zabezpieczenia. Szkody jakie ten sprawca wyrządził są takie same Wkładka cylindra, tłok, korbowód, sworzeń tłoka - złom. Z prawej tuleja i tłok z pierwszego silnika (tego z "robaczkiem") w środku tuleja i tłok z nowego silnika który po dotarciu wykonał trzy piętnastominutowe loty i w czwartym locie zgasł. Objawy były takie same jak poprzednio, nie chciał zapalić i stracił kompresję. Nie chciało mi się wierzyć że może być to samo. Jednak rozbiórka to potwierdziła Z lewej nowa tuleja. Reszta tego zabezpieczenia została na miejscu czyli w tłoku. W sklepach nie ma takiego zabezpieczenia. Będę musiał wykonać go we własnym zakresie. Tylko z jakiego materiału. Średnica drutu to 0,5mm. Jednak firma NGH coś robi żeby podnieść jakość tego silnika. Oglądając nowy zapasowy tłok zwróciłem uwagę że posiada on dodatkowy otwór o średnicy 4,5mm. Jest on wykonany prostopadle do otworów na sworzeń. Z lewej stary tłok, z prawej nowy. W ten dodatkowy otwór włożyłem imbusa. Od razu przypomniał mi się wygląd korbowodu z tego starego silnika z "robaczkiem". Z lewej nowy zapasowy korbowód. W prawym na główce widać przebarwienie które spowodowała wysoka temperatura. Po próbnym włożeniu tłoka do cylindra ten dodatkowy otwór wypada od strony dyszy wkręconej w korpus a która jest połączona wężykiem z pompką gaźnika. Czyli główka korbowodu i sworzeń tłoka będzie dodatkowo smarowany mieszanką. W tym wszystkim jestem zadowolony z tylnej tej zalutowanej pokrywy Chociaż ona nie spowoduje awarii chyba że zostanie wciągnięta do środka
  6. ahaweto

    NGH 9 Pro

    Tak mogło tak być, chociaż na pewno przy dokręcaniu gwint jeszcze nie zaczął "płynąć". To był dokładnie taki wkręt i nie wystawał do środka. Tutaj do zdjęcia wkręciłem go w nową pokrywę którą kupiłem jako część zamienną. Teraz jestem zdania że najlepiej będzie jak ten otwór w pokrywie się zalutuje. W ten sposób zlikwidować można jedną z przyczyn możliwej awarii. Zabieg niekosztowny a można powiedzieć pożądany. Po zamontowaniu tej starej zalutowanej pokrywy, dzisiaj silnik odpalił bez najmniejszych problemów. Pojechałem na lotnisko i po krótkiej regulacji wysokich obrotów, model wykonał jeden (na więcej nie było czasu) piętnastominutowy lot Jest OK Jest bardziej "żarłoczny" na paliwo. Ten sam zbiornik dla OS-a GGT 10 starczał na 20 minut dla NGH 9 starcza na 15 minut. Super Air waży do lotu (bez paliwa) 2780g i latając na NGH 9 brakuje mu te 0,4 KM, o tyle więcej miał OS. 1,2KM do 1,6KM ale nie jest aż tak źle polatać można. W tej chwili mam założone śmigło APC 11x7 w przyszłości wypróbuję jeszcze śmigło 12x6 tj. największe jakie dopuszcza producent silnika.
  7. Piękne modele Nie jestem wcale zaskoczony że próby odbyły się w asyście policji
  8. ahaweto

    NGH 9 Pro

    Stary silnik poszedł w odstawkę. Uruchomiłem drugi nowy ten który otrzymałem w ramach reklamacji. Oczywiście "robaczek" zastąpiony wkrętem z uszczelką. Wkręt mocno dokręcony ale bez silikonu wysokotemperaturowego I to był prawdopodobnie mój błąd Dotarty na stanowisku. Mieszanka tak jak pisze w instrukcji 1:20. Jest OK. Chodzi bardzo ładnie. Został zamontowany w Super Air i na lotnisko. Przy starcie na pełnym gazie traci obroty. Odkręcam śrubę wysokich obrotów o pół obrotu. Próba... to samo. Jeszcze pół obrotu i wystartował. Wszystko jest OK. Mały gaz, duży gaz bez problemu. Zaczęła się dziesiąta minuta... zgasł . Wysokość dobra, nawrót lądowanie z wiatrem ale jak najbardziej poprawne. Paliwo jest. Rozrusznik.. nic, głuchy. Widzę że nie ma mikro kropelek paliwa na przepustnicy. Kapię trochę w gardziel gaźnika... pojedynczy wybuch. I tak parę razy. Zatkany ssak ? Awaria pompki ? Do domu. Wymontowałem silnik z modelu z myślą uruchomienia na stanowisku. I przypadkowo zobaczyłem że w tylnej pokrywie nie ma tego wkrętu. Mało tego otwór z gwintem w który ten wkręt był wkręcony został rozj... rozkalibrowany Na szczęście ciśnienie wypchnęło wkręt na zewnątrz Na zdjęciu wszystkie trzy pokrywy które mam: z prawej nowa, w środku ta uszkodzona z lewej stara zalutowana. Teraz zamontowałem do silnika pokrywę zalutowaną. Może jutro sprawdzę model w locie.
  9. ahaweto

    Zdjęcia silników -

    W siedemdziesiątych latach w Modelarzu była publikowana w odcinkach pełna dokumentacja wraz z rysunkami technicznymi poszczególnych części składowych, modelarskiego silnika spalinowego z wirującym tłokiem (system Wankla). Były też chyba zdjęcia. Niestety nie pamiętam tego czy ktoś z ówczesnych modelarzy podjął się wykonania tego silnika na podstawie tej dokumentacji. Może ktoś z kolegów ma takie wiadomości.
  10. ahaweto

    NGH 9 Pro

    Na pikniku- spotkaniu w Pile silnik który wcześniej przepracował na stole prawie całą godzinę a następnie wykonał dwa normalne loty, podczas próby uruchomienia zatarł się. Tak brzmiała wcześniejsza diagnoza. Dzisiaj rozebrałem go i okazało się że bezpośrednią przyczyną nie było "zatarcie" tak jak to rozumiemy ale wypadniecie zabezpieczenia sworznia tłokowego. Jest to cieki drucik zwinięty w kółeczko. Zabezpieczenie jest jednostronne. i to zabezpieczenie po wypadnięciu (nie mam pojęcia jak to się stało dlatego że podczas składania silnika tych części nie było potrzeby dotykać) zablokowało tłok w cylindrze dając objawy zatarcia. To ten mały prawie wyprostowany drucik. Tłok i tuleja na złom a reszta na części zamienne.
  11. Jak już moje modele w miarę rozwoju zaczęły "rosnąć i przybierać na wadze" i upakowanie więcej niż jednego modelu do Citroena Saxo sprawiało problemy, zacząłem oglądać się za czymś większym. Już nie pamiętam kto, poradził mi szukaj kombiaka i takiego w którym po złożeniu tylnych siedzeń będzie miał w miarę równą podłogę na przedłużeniu bagażnika. Znalazłem Ford Focus Mk II. Niestety problem powrócił W tej chwili wchodzi do niego Aero Pet (skrzydło 1700mm w jednym kawałku, kadłub też prawie tyle samo) i dodatkowo Super Air no i wszystkie potrzebne "graty". Niestety jako pasażer z przodu może jechać jedynie małe dziecko Na wiosnę zapowiada się jeszcze większy model. Tak "z pewną nieśmiałością" zerkam w stronę Dacii Lodgy.
  12. Jak na razie skorzystałem z rady Jerzego. Dzisiaj rano wysłałem zapytanie o część do centrali firmy Dedra w Pruszkowie. Poczekam parę dni i jeszcze spróbuję zadzwonić pod podany numer serwisu. Jeżeli nie będzie kontaktu lub "wyślą mnie na drzewo" to bardzo chętnie skorzystam z propozycji Witka. Również i ja ze zdziwieniem zobaczyłem to przewężenie za otworem przez który śrubą mocowany jest korbowód.
  13. Wyrzynarka dzielnie służyła dzielnie przez osiem lat. Maszyna bardzo praktyczna i przydatna. Wczoraj podczas cięcia sklejki 3mm pękło dolne ramie, wygląda to na zmęczenie materiału. Parametry cięcia były jak zwykle. W tym otworze tuż przy pęknięciu jest przekazywany napęd na ramię. Bardziej w lewo jest oś obrotu ramienia, stalowa oś pracuje w mosiężnej (brązowej ?) panewce Szukam rady : Jak to naprawić ? Miejsce jest newralgiczne a wykonanie nowego raczej niemożliwe. Materiał ramienia to jakiś stop lekkiego metalu. Aluminium ? Patrząc na przełom to był tam jakiś "wilk" wtrącenie.
  14. Nie dojechałem a chętnie bym popatrzył na te jakże wdzięczne modele. Pozdrawiam Henia - prezesa, ciebie Andrzej naturalnie też.
  15. Mój wyjazd do Piły nie mogę zaliczyć do udanych Temat Piła. Żeby poprawić sobie nastrój, pojechałem do siebie z myślą że przy takiej pogodzie pora oblatać model Aero Pet który już chyba pół roku czeka na oblot. W modelu jest zainstalowany silnik DLE 20 RA (dotarty, żeby nie było) wraz z tłumikiem typu "kanister" firmowanym przez Toni Clarka. A co ! Do silnika i własności lotnych modelu nie mam żadnych zastrzeżeń. Natomiast jakość wykończenia modelu, mam na myśli jakość oklejenia folią jest poniżej krytyki. Producent modelu (The World Models) na ostrych krawędziach szczególnie na tych które będą miały w locie "wiatr w oczy" nie dał żadnych zakładek . Wystarczył mały zadziorek folii który pod wpływem prędkości opływu powietrza w locie, zaczął się pomaleńku odklejać i skutek jest taki. Po uzupełnieniu ubytków, zapobiegawczo na wszystkich krawędziach które są "pod wiatr" nakleję taśmę przeźroczystą. Model wyważony wg. instrukcji jest troszkę za ciężki na dziób ale to już drobnostka Można powiedzieć że z oblotu "wróciłem z tarczą" może troszkę poszczerbioną
  16. ahaweto

    Piła

    Dzisiaj w Pile pogoda była fantastyczna ! Loty solowe, holowania, noszenia wszystko to było udane. Osobiście jestem pod ogromnym wrażeniem modelu jak i umiejętności pilotażowych kol. Bartka. To już bardzo zaawansowana Technika. Wprost nie chce się wierzyć że mamy to wszystko "na wyciągnięcie ręki". Szczególnie niskie przeloty modelu z dymem sprawiały ogromne wrażenie W moim przypadku w NGH 9 znowuż przytarł się pierścień tłokowy, ale na ziemi i była to awaria "na życzenie" . Chociaż model wykonał wcześniej dwa normalne loty. Hero z OS-em GGT 10 (głowicą w dół) na trzy starty zgasł pięć razy. W locie. W Super Air również się zdarzało ale było to rzadkością. Zamontuję go głowicą w górę i zobaczymy co z tego wyniknie. Do zobaczenia w Pile !
  17. Wczoraj przeprowadziłem próby z uruchomieniem silników na świecy G5. Na pierwszy ogień poszedł NGH 25. Bez problemu odpalił. Przepracował 5 min. Na wolnych obrotach chodził troszkę nie stabilnie ale było to zapewne z powodu tego że nie przeprowadziłem żadnej regulacji i silnik pracował na ustawieniach z zapłonu iskrowego. Wysokie obroty były identyczne jak w zapłonie iskrowym czyli OK. Na drugi ogień poszedł wyżej opisywany radziecki Poljiot chyba 5cm. Mieszanka paliwowa taka sama jak do opisywanego wyżej NGH 25. Po przepłukaniu silnika paliwem okazało się że: kompresję ma rewelacyjną !, natomiast luz osiowy wynosi 1,5mm . Po podłączeniu zasilania na świecę po długim kręceniu wałem i igłą rozpylacza w pewnym momencie zaczęły pojawiać się pojedyncze wybuchy paliwa w cylindrze. Po dalszym kręceniu silnik... zaskoczył Co prawda na króciutko ale to już było COŚ Podwoiłem wysiłki I udało się Najpierw 2 min. Potem 5 min. i tak parę razy i wypalił ok. pół zbiornika czyli ok. 100ml paliwa ! Odgłos jego pracy jest taki twardy jakby "drewniany". Z regulacją miałem problemy bo jak widać na zdjęciu pokrętło igły było zamontowane po tej samej stronie co wydech . Nie zwróciłem na to uwagi. Gorąco było przy próbie regulacji Bardzo jest czuły na regulację igły. Niestety ten typ regulacji jest bardzo "niepraktyczny". Może kiedyś uda mi się zdobyć pasujący używany gaźnik RC od silnika żarowego wtedy spróbuję jeszcze raz. Może ktoś z kolegów ma niepotrzebny używany stary gaźnik RC od żarówki, chętnie go przyjmę. Otwór w korpusie pod gaźnik wynosi 10mm. Druga sprawa to kompresja tego silnika. Jest mocna. Jeżeli dostanę blachę miedzianą 0,5mm to dorobię podkładkę i zmniejszę kompresję. Myślę że będzie to dobry krok. O dalszych swoich "wysiłkach" napiszę.
  18. Jutro latamy od 11 h, pogoda zapowiada się dobra. Jak ktoś będzie czuł się na siłach po dzisiejszym pożegnaniu lata to Zapraszamy ! Właśnie otrzymałem informację od kolegi Binia że latają w Pile Zmieniamy plany i... jedziemy do Piły
  19. OS GGT 10 zamontowałem w modelu HERO, zgodnie z wcześniejszym planem. Wczoraj pokołowałem na lotnisku. Jest OK A teraz małe podsumowanie dotychczasowej pracy OS GGT 10 w modelu Super Air. Podsumuję tylko okres tego roku czyli od momentu jak zacząłem notować liczbę lotów na jednej świecy. Wcześniej opisałem jak prędko przepalały się świece G5 w tym silniku. Od momentu notowania model wykonał 47 dwudziestominutowych lotów. Czyli spędził w powietrzu ponad 15h. Przepalił ponad 11l paliwa. Zużyłem 3 świece, czwarta jest jeszcze silniku i ma za sobą 9 lotów. Ze świecami było różnie. Rekordzistka miała za sobą 21 lotów a była też taka która starczyła tylko na... 2 loty. Do momentu notowania zużyłem chyba 7 świec. Każda miała za sobą średnio ok 6 lotów. Licząc "bez górki" ok. 40 lotów, czyli muszę doliczyć jeszcze 10l paliwa i 8h w powietrzu. Fakty: 23h w powietrzu, 21l przepalonego paliwa. Tylko te 10 przepalonych świec psuje statystykę. Moja ocena. Jest to bardzo dobry silnik. Na początku miałem z nim problemy ale były one wynikiem mojego braku doświadczenia z użytkowaniem silników z zapłonem żarowym. Po takim przebiegu dalej ma bardzo dobrą kompresję. Jestem z niego bardzo zadowolony dlatego bardzo się dziwię że zniknął z półek sklepowych i nigdzie nie można go dostać. Gdyby były zdecydowanie zakupiłbym jeszcze jeden. Dalej będę notował jego przebieg pracy.
  20. ahaweto

    NGH 9 Pro

    Tak zrobiłem poprzednim razem i teraz jeszcze raz. Jakim cudem znalazła się ta drobinka w środku - nie mam pojęcia. Znam działanie karbu dlatego "złagodziłem" te ostre kanty. Silnik złożyłem na nowo tak wygląda teraz tłok. Jak to zrobiłem nie będę pisał bo odsądzicie mnie od czci i wiary Efekt jest taki że pierścień swobodnie pracuje w rowku. Silnik dał się uruchomić dosyć łatwo. Przepracował na stanowisku ok. 1h. Z śmigłem 11x7 swobodnie wchodzi na ponad 9000 obr. Natomiast na wolnych nie da rady zejść poniżej 3800 obr. Chodzi niestabilnie i gaśnie. Kompresja jakaś jest ale ile stracił na mocy tego niestety nie mogę sprawdzić. To zdjęcie zrobiłem z tyłu żeby było widać zalutowany "dekiel". Zarzekałem się że nie zrobię tego ale widząc jak silnik poprawnie zachowuje się na stanowisku zdecydowałem się na zamontowanie go w modelu. Super Air już wykonał już tyle lotów że nic nowego nie pokaże a Hero czeka na OS GGT. Takie były zamierzenia pierwotne ale awaria Ngh 9 pokrzyżowała plany. Dzisiaj nie wytrzymałem i pojechałem na lotnisko i... wróciłem bardzo zadowolony. Super Air z NGH9 po prostu "rwał się w powietrze". Skończyło się na 15nasto minutowym kołowaniu po lotnisku. Z prędkościami bliskimi startu. I tylko silny i porywisty wiatr ostudził "jego" i moje zapędy Na mieszance 1:30 mocno pluje olejem. Jak spalę ten litr mieszanki to zrobię paliwo 1:35. Sam jestem ciekaw lotu modelu. Widząc dzisiaj jak model szybko się rozpędza i silnik ochoczo wchodzi na obroty to stwierdziłem że w porównaniu do poprzednich startów sprzed awarii to jest niebo a ziemia. Już wtedy po docieraniu i pierwszych lotach "robaczek" hamował pracę silnika. cdn.
  21. Mariusz w twoim poście 1051 na szóstym zdjęciu od góry, w górnym rzędzie drugi od lewej , widać silnik z jakby pionowymi żebrami (wzdłuż cylindra), co to za silnik ? Po za tym to w "oczach się mąci" od tego bogactwa miniaturowej techniki
  22. ahaweto

    NGH 9 Pro

    Zmontowałem silnik. Największy problem miałem z zamontowaniem tulei cylindra. Należy wstępnie ścisnąć pierścień na tłoku aby nasunąć tuleję a miejsca jest tylko tyle żeby wsunąć cieniutki nożyk modelarski. Pierścień ma zamek a w tłoku jest kołek ustalający. Po wielu próbach udało się Po za tym innych problemów z montażem nie było. Podczas uruchamiania były problemy z wolnymi obrotami i kiedy wreszcie doszedłem z nimi do ładu, nagle usłyszałem dwa metaliczne "cyknięcia" i silnik się zatrzymał. I choć zaklinałem go na wszystkie świętości już nawet nie warknął. Stracił kompresję chociaż wał obracał się bez żadnych zgrzytów. Sto myśli na minutę o przyczynie awarii. Odkręciłem tłumik i przez okno wylotowe było widać że "coś" zarysowało tłok. I to tak dokumentnie że pierścień nie dał się ruszyć był zaklinowany w rowku. Na tulei cylindra nie ma żadnego zarysowania, czyli musiała to być drobinka aluminiowa. była wbita w głowicę. Pierścień z trudem udało się wyjąć bez uszkodzenia. Oczywiście tłok z pierścieniem nie jest już pełnowartościowy ale udało się go na tyle poprawić że pierścień w tłoku pracuje normalnie. Dlatego też zmontowałem silnik na nowo i jutro spróbuję silnik uruchomić. Ponowny montaż tulei cylindra o dziwo nie sprawił mi żadnych problemów Zdaję sobie sprawę że silnik nie będzie już na tyle dobry żeby go zamontować w modelu niemniej jednak "poświęcę się dla nauki" Luty w tylnej pokrywie i korpusie są szczelne.
  23. W Riku http://riku.pl/towar/p/id/95770/kontekst/3153/
  24. ahaweto

    NGH 9 Pro

    Mariusz ty jesteś Profesjonalistą a my amatorzy-majsterkowicze. To co pokazujesz to poważne uszkodzenie. Po obróbce naprawa będzie nie do odróżnienia.
  25. Na naszym Pikniku Militarnym rekonstruktorzy w strojach z epoki obsługujący kuchnię polową wz. 34 poczęstowali mnie grochówką i polecili boczek. Skwapliwie skorzystałem. Grochówka była wspaniała ! Ale boczek... ciągnął się jak guma. Trzymając jeden koniec w zębach a drugi koniec ciągnąc ręką, gdyby (nie daj boże) ten drugi koniec wyśliznął mi się z ręki... straciłbym oko ! Zrezygnowałem z konsumpcji a pachniał ładnie. Mam nadzieję Tomasz że twój boczek nie jest taki
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.