Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
9 godzin temu, Chrapek napisał:

Kiedyś pewnie tak się latało  jak nic nie było a ceny  zabójcze ,ale w dzisiejszych czasach jak silniki modelarskie dostępne po co wymyślać (koło od nowa)

Kiedyś po prostu nikt nie produkował silników benzynowych SPECJALNIE ZAPROJEKTOWANYCH do modeli.

 

 

Silnik od kosy/dmuchawy raczej 7kM nie ma , pytanie jakąą moc maksymalną ma i jaki moment w przebiegu obrotów. Śmigła o śr. ok. 20 cali nie kupisz za 5pln a pytanie ile musisz ich kupić aby NA OKO dobrać coś do tego silnika. Przy nauce latania kilka takich śmigieł a 100+pln pójdzie na śmietnik więc ja tutaj ŻADNEGO ekonomicznego sensu nie widzą.

  • Lubię to 2
Opublikowano
23 godziny temu, vlow112 napisał:

Odnośnie pomocy 

Narazie prubuję dojść do tego 

Jakie ma osiągi silnik którym dysponuje

I już.

Kolego Pawle. Kolega wg mnie najpierw zajrzy sobie do środka tego silnika, niech go nawet popsuje, bo i tak straty dużej nie będzie, później nauczy się obsługi  takiego silniczka, bo samo nalanie benzynki i pociągniecie za szarpankę, raczej nie wystarczy.

Nie wystarczą też umiejętności rodzinne w zakresie stolarstwa, bo latające samoloty i inne modele, to jednak zupełnie inna branża jest.

Ja Kolegi zniechęcać absolutnie nie zamierzam, ale po 50-ciu latach widzę siebie...

Kolego znajdź sobie jakiś mały motorek i nie benzynowy, naucz się jego obsługi, następnie zbuduj sobie jakiś modelik, i wcale nie musi to być samolocik ( moim zdaniem łodka będzie lepsza, bo do dobrej łódki potrzeba popracować też nad silnikiem.

I wtedy możemy pogadać.

A teraz to niestety jałowa dyskusja jest.

Jakby co, to możemy pogadać, ale nie tu. Bo to wg mnie jest ślepa uliczka. 

Kontakt jest.

A.C.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.