maxiiii Opublikowano Sobota o 18:29 Opublikowano Sobota o 18:29 Jak w tytule, jakiej używacie aparatury i dlaczego akurat takiej? Zdjęcia mile widziane.
Jerzy Markiton Opublikowano Sobota o 19:15 Opublikowano Sobota o 19:15 DS-14 Jeti. Dlaczego ? - Bo to 1-sze radio, które ma logiczny interfejs użytkownika. Dla mnie logiczny !! Latam głównie elektroszybowcami, więc moja logika programowania różni się od logiki pilota helika ? Dlaczego DS ? Wolałbym DC, ale w czasie kiedy kupowałem (z 2-giej ręki ), nie było oferty DC w akceptowalnej cenie. Jestem przekonany, że panowie Jelinek i Tinka zrobili dobrą robotę zatrudniając modelarzy podczas tworzenia interfejsu użytkownika. Jedyne, czego żałuję to, że wczytywałem się w opinie "użytkowników" na różnych forach i kupiłem go tak późno, wydając w międzyczasie mnóstwo pieniędzy na JR( 14),Futabę (14), Turnigy 10, Horusa 12 i jeszcze kilka innych..... Ale - każdemu co innego pasuje ? - Jurek 3
kulfon250 Opublikowano Sobota o 19:25 Opublikowano Sobota o 19:25 DC-24 Jeti Jak przedmówca najbardziej żałuję straconych pieniędzy na kilka modeli Futab. Dlaczego Jeti: - Mega przyjazny interfejs - Duże możliwości programowania - Możliwość wgrania tworzonych opcjonalnych programów - Możliwość użycia języka polskiego(robię to ) - Doskonale działająca telemetria z indywidualną dla każdego modelu konfiguracją wyświetlania (również graficznego(opcje)) - Jeden system odbiorników 2.4 - Prawdziwy serwis firmowy (a nie pan Janek może pomoże) - i wiele innych 3
Andrzej Klos Opublikowano Sobota o 23:12 Opublikowano Sobota o 23:12 Jeti DS16II Carbon Line. Super! Powody jak przedmowcy powyzej. Poprzednio Mutilplex Royal-Evo przez ~20lat. Byl bardzo dobry i bardzo go lubilem ale sie zestarzal. Kupilem wiec Mutiplex Cockpit SX-9 bo mialem duzo odbiornikow. Co za badziewie! Sprzedalem wszystko z Multiplex kilka miesiacy temu za grosze.
RomanJ4 Opublikowano Niedziela o 12:37 Opublikowano Niedziela o 12:37 Moja aparatura bazowa to Futaba T12FG, zakupiona daawno temu jako pierwsza na 2,4GHz, i używana do dziś. Zalet i wad Futab nie będę tu opisywał, bo były omawiane na tym forum wielokrotnie, a mnie się dobrze sprawuje... Mam jeszcze drugą Futabę - FC-16 na 35MHz, zakupioną w latach '90-tych w Bremie. Była to moja pierwsza "poważna" aparatura proporcjonalna, której używałem do momentu zakupu 12-tki. No i trzecią, zupełnie zabawkową choć 35MHz z wymiennymi kwarcami, dedykowaną do sterowania modelu czołgu TIGER I ASG (Heng Long), nabytą wraz z nim. W latach '70/80 budowałem jeszcze prototypy według książki J Wojciechowskiego, ale nie ostały się do dzisiejszych czasów.. 2
Market Opublikowano Poniedziałek o 21:03 Opublikowano Poniedziałek o 21:03 Taranis X9D+ 2019 W poprzedniej Turnigy 9x brakowało mi swobody mikserów, elastyczności i możliwości ustawień. Jak poczytałem o tej aparaturze i OpenTX to zrozumiałem, że to jest właśnie dla mnie - zaawansowanego programowania się nie boję. Więc dowolne miksy umożliwiające dowolne miksowanie dzięki czemu mogę zrobić coś czego producent nie przewidział np. miksy pod paramotor. Do tego genialnie prosta telemetria w aparaturze i łączenie czujników telemetrycznych w modelu. Czujniki obsługujące ten protokół są produkowane również przez niezależnych wytwórców. Do tego ustawienia failsafe z poziomu aparatury bez konieczności grzebania w modelu i przyciskania guziczka w odbiorniku. Do tego tzw. logical switches umożliwiające zaprogramowanie dowolnej logiki switchy, potencjometrów, drążków, timerów i wartości telemetrii - nie było warunku logicznego który sobie wymyśliłem, a którego nie dałoby się zrobić. Do tego gadanie wartości różnych, również po polsku. I na koniec najpotężniejsza możliwość: lua script, gdzie jak kto chce i lubi to można napisać praktycznie dowolną rzecz: do wyuzdanych mikserów, do prezentacji danych, do zaawansowanego sterowania, itp. itd. O duperelach typu krzywe, rewersy, subtrimy, logi nie ma co pisać bo wszystkie inne też to mają. Nowy model można wyklikać od zera jak kto lubi lub stworzyć go od razu na aparaturze przy pomocy wizarda napisanego, a jakże, w lua scripcie. Bateria zwykły LiPol 2S i wbudowana w aparaturze ładowarka do tego. No i obudowa w kształcie klasycznej aparatury pasująca do uniwersalnego pulpitu - te nowoczesne designerskie obudowy mi nie leżą. Program na kompa Companion umożliwia programowanie, ale osobiście używam tylko jako kopia zapasowa ustawień i symulator do sprawdzenia nowych pomysłów. A rzeczywiste klikanie potem już bezpośrednio na aparaturze. Inne aparatury np. Jeti też mają podobne możliwości, ale cenowo dla mnie Taranis jest wystarczający. 1
japim Opublikowano Wtorek o 07:49 Opublikowano Wtorek o 07:49 Obecnie od 2 lat latam na MC4000. Przesiadłem się z MC3010, którą kupiłem jeszcze za niemieckie marki, ale musiałem dokonać zmiany, bo siadł potencjometr albo coś innego się wykrzaczyło i nie dało się już latać. Ta 4000 ma więcej opcji. Soft Multiplexa był chyba protoplastą wszystkich obecnych softów - można miksować wszystko ze wszystkim. System ASSAN i FRSKY - po kablu PPM.
a74BACK Opublikowano Wtorek o 08:58 Opublikowano Wtorek o 08:58 W dniu 7.06.2026 o 14:37, RomanJ4 napisał: Mam jeszcze drugą Futabę - FC-16 na 35MHz, zakupioną w latach '90-tycz w Bremie. Była to moja pierwsza "poważna" aparatura proporcjonalna, której używałem do momentu zakupu 12-tki. Z tej ery miałem Graupnera MC-15 Zdjęcie z sieci 😉
dariuszj Opublikowano Wtorek o 11:06 Opublikowano Wtorek o 11:06 Jako, że temat przeszedł na zabytki to czuję się upoważniony do zabrania głosu Latam na Royal Evo, wcześniej w wersji 9 kanałowej a obecnie 12 kanałowej. Nadajnik był odesłany do producenta do aktualizacji do wersji Royal Pro a następnie już samodzielnie zaktualizowany do Royal SX. Latam jeszcze na 35 MHz, nadajnik ma moduł nadawczy z syntezą oraz skaner częstotliwości. Mam dużo odbiorników też MPX z syntezą. Można było dokupić oryginalny moduł na 2,4 GHz, odbiorniki i mieć telemetrię, ale moim zdaniem nie było warto już tego robić. Nadajnik z oryginalnym pulpitem jest moim zdaniem bardzo ergonomiczny. Ma duże, fajnie ukształtowane drążki w tym jeden z przyciskami. Dobre umiejscowienie suwaków - latam głównie motoszybowcami i na jednym mam silnik a na drugim klapy. Dodatkową zaletą są 3 timery na cały ekran - na jednym mam czas pracy silnika, na drugim całkowity czas lotu bez silnika a na trzecim czas lotu od ostatniego wyłączenia silnika. Możliwości programowania jak na dzisiejsze czasy dość skromne, ale lubię prostotę i minimalizm i mi to nie przeszkadza. Parę lat temu próbowałem przejść na nowszy nadajnik i kupiłem Horusa X12S, ale mi totalnie nie podszedł. Niedawno kupiłem też FrSky X20 i chyba się polubimy, a z X12S wykorzystałem pulpit i po wydrukowaniu adaptera/mocowania pasuje mi do X20. 1
d2f Opublikowano Wtorek o 18:58 Opublikowano Wtorek o 18:58 11 godzin temu, japim napisał: System ASSAN Bardzo lubiłem assana. To był mój pierwszy system 2.4. Nigdy nie miałem strasznego problemu z zasięgiem, bił nawet inne systemy które przymierzałem - jak pierwsze 2.4 od turnigy/flysky i wczesne spektrumy. Jeszcze mam moduły nadawcze i odbiorniki.
Chrapek Opublikowano Wtorek o 20:24 Opublikowano Wtorek o 20:24 RADIOLINK ATS9 mi wystarcza no i jeszcze mam FC - 16 od nowości na 35
Ares Opublikowano wczoraj o 02:43 Opublikowano wczoraj o 02:43 Sanwa SD 10 G ponieważ: - jest niezawodna - zero problemów z zasięgiem nawet wysoko w termice - wysoka jakość wykonania - logiczne przejrzyste menu - wystarczająca ilość funkcji aby zaspokoić moje potrzeby na lata Radio już niedostępne i współcześnie nieco przestarzałe ( brak telemetrii czy komunikatów głosowych) ale moim zdaniem jest bardzo dobre i dopóki będzie działać nie zamierzam go wymieniać. 1
a74BACK Opublikowano 8 godzin temu Opublikowano 8 godzin temu Lepsze wrogiem dobrego. Jak działa, to używać i sie nie przejmować modą 😉
Patryk Sokol Opublikowano 6 godzin temu Opublikowano 6 godzin temu A ja mam taki wynalazek: Jest to Prafa MP-36. Ma wiele lat, 8 kanałów i 65 dowolnych mikserów Dowolność programowania prawie jak w OpenTxie czy Ethosie Lezy jako antyk i czeka aż coś z nią zrobię (ale w pełni sprawna). Poza tym mam FrSky'a X9D, którego katowałem przez 10 lat, aż się chłopak zmęczył życiem (wciąż działa i jest sprawny, ale potencjometry są wytarte i przyciski klawiatury średnio klikają). Czasem go używam do wodnosamolotów, co by szkoda nie było, jak utopię codzienną aparaturę. Mam też Jumpera Tx 16, którego kupiłem na forum i leży. Nie oddam nawet za darmo, bo ta aparatura nie jest bezpieczna do latania. Co chwilę któraś tasiemka przestaje stykać i nigdy nie wiadomo co nawali. Więc leży, gnije i czeka aż pojadę na elektrośmieci. A na serio używam Tandema X20RS. Można zaprogramować wszystko na wszystkie sposoby, ma już wylatane dobrze ponad 200h. Poprzedni miał nalatane koło 600, zanim go zgubiłem (eyup, to tak głupie). Absolutnie zero problemów, jakichkolwiek. A najbardziej tęsknię za starym Cockpitem SX. Nic mi tak dobrze w rękach nie leżało. 1
Swift Opublikowano 2 godziny temu Opublikowano 2 godziny temu 4 godziny temu, Patryk Sokol napisał: A najbardziej tęsknię za starym Cockpitem SX. Nic mi tak dobrze w rękach nie leżało. Mam to, za czym tęsknisz 🙂 Kolor taki, że w trawie dobrze widać.
Rekomendowane odpowiedzi