Jump to content

Prząśniczka J1-M EP 2.0m - temat zakończony


Recommended Posts

Witam Kolegów !


post-5634-0-69170100-1415297405.jpg

Jest to relacja z budowy modelu polskiego samolotu amatorskiego J-1 Prząśniczka, modelu EP o rozpiętości 2,0 m, który wyszedł w końcu jak na zdjęciu powyżej.

 

od p.#216 rozbudowa modelu o funkcje FPV

 

A tu zdjęcie i dane oryginału:

post-5634-0-75059100-1369129739_thumb.jpg

Dane oryginalnego samolotu:
Rozpiętość 7,60 m
Długość 4,88 m
Masa startowa 270 kg
Maksymalna prędkość 150 km/h
Pułap 2500 m
Zasięg 250 km
Silnik : 2-cylindrowy w układzie bokser, Saturn 500B o mocy 23 KM (17 kW)

J-1 Prząśniczka to jednomiejscowy samolot amatorski, pierwsza konstrukcja Jarosława Janowskiego z Łodzi, która zapoczątkowała serię jego jednomiejscowych samolotów ze śmigłem pchającym. Prząśniczkę zbudowali w latach 1967-1970 J. Janowski, S. Polawski i W. Kalita. Samolot powstawał w pokoju o powierzchni 18 m2, w mieszkaniu na drugim piętrze. 30 lipca 1970 r. Prząśniczka została oblatana przez Jerzego Orłowskiego. W 1976 r., po wielu trudnościach, samolot został wreszcie zarejestrowany ze znakami SP-0002. W 1981 r. Prząśniczka została mocno uszkodzona w wypadku na lotnisku Łódź-Lublinek. Zniszczony samolot trafił później do zbiorów Muzeum Lotnictwa Polskiego, gdzie w 2008 r. został wyremontowany przez W. Klimka.
Po 1970 r. J. Janowski dostosował plany konstrukcyjne samolotu do przepisów amerykańskich, co umożliwiło produkcję za granicą. Egzemplarze zmodyfikowanej wersji, oznaczonej J-1A Don Quixote, latają w wielu krajach. Wersja ta jest też produkowana w USA w zestawach do samodzielnego montażu.
J-1 Prząśniczka jest jednomiejscowym zastrzałowym górnopłatem konstrukcji drewnianej ze stałym podwoziem. Dwusuwowy, dwugaźnikowy silnik o pojemności 500 cm3, zbudowany z elementów dwóch silników od motocykla MZ, napędza dwu- łopatowe śmigło pchające.


Dane zaczerpnięte ze strony www. Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie.

Dlaczego J-1 Prząśniczka:
model ma mocne dwukołowe podwozie i wysoko umieszczone śmigło pchające, które sprawdzą się na lotniskach trawiastych jakie mam do dyspozycji w Lublinie.
prosty, górny płat o dużej rozpietości i powierzchni zapowiadają stateczny, spokojny lot modelu
niepowtarzalna konstrukcja i sylwetka modelu nowoczesna do dzisiaj
duża pojemność luku pod środkiem ciężkości umożliwia wykonywanie widowiskowych zrzutów z powietrza
śmigło umieszczone z tyłu nie przesłania obiektywu kamery przy filmowaniu kamerą umieszczoną na modelu
możliwość makietyzacji kabiny pilota - po zapoznaniu się z modelem chyba nie bo w kabinie są przewidziane serwa i pakiet LiPol
łatwa wymiana akumulatorów (przez otwierana kabinę)
łatwe i proste kształty ułatwiające szybkie wykonanie modelu
I co ważne - jest to model wyjątkowego Polskiego samolotu, a nie kolejny Chiński i tuzinkowy nabytek.

To jest model uznanego na całym świecie Polskiego amatorskiego samolotu, który był przez innych kopiowany jak i również sprzedawany w zestawach do samodzielnego złożenia. Samolot powstał wbrew przeciwnościom tamtych czasów wynikających z braku odpowiedniego miejsca i patronatu, dostępu do materiałów i przepisów nie do końca dostosowanych do budowy indywidualnych samolotów. A jednak samolot powstał, został zarejestrowany i dobrze latał. Stanowi dzisiaj trwałą część historii Polskiego Lotnictwa i jest świadectwem potwierdzającym powiedzenie z tamtych lat, że "Polak Potrafił".

Dla zainteresowanych dokładniejszym opisem samolotu podaje link: http://www.samolotyp...J-1-Przasniczka

Jakie będzie przeznaczenie modelu:
model rekreacyjny
model do podstawowej akrobacji
model do nauki latania w systemie Trener-Uczeń
model krótkiego startu i lądowania
platworma do filmowania z powietrza
nie wykluczone, że model znajdzie się docelowo w Kanadzie, więc wykonanie chyba w barwach narodowych ? B)

Tartak zamówiony, ma być pod koniec tygodnia i wtedy ruszę z dalszym opisem.
Literka "M" oznacza że model będę trochę modernizował według moich potrzeb, za co z góry przepraszam wszystkich dogmatyków i zwolenników ścisłego trzymania się oryginału.

Planowane wyposażenie:

Napęd:
silnik 4250/05 Robbe 1000 U/min/Volt
pakiet 4S 4500 mAh
Regulator 60 A
Śmigło - będzie dobierane aby zapewnić co najmniej 0,75 ciągu/do masy modelu

Radio 6 - 7 kanałowe
1 - lotki
2- ster wysokości
3- gaz
4- ster kierunku
5 - klapy krokodylkowe
6 - żyroskop SK + światła (opcja)
7 - otwierany w locie luk

Pokrycie folia Oracover gładka.



Zapraszam do śledzenia tematu, dyskusji a może i do budowy własnego takiego modelu.

post-5634-0-61651300-1369119863.jpg

Link to comment
Share on other sites

Jaka jest przewidywana waga? Czy ten silnik nie będzie przesadzony?

 

Przewidywana waga modelu ok. 3kg.

 

Co do silnika - wynika to ze standaryzacji mojej floty (2-3 rodzaje pakietów i silników) obniżają koszty eksploatacji, bo są w pełni wymienne między modelami.

Tak, ten konkretny silnik może z pełna mocą uciągnąć znacznie większy model, ale w Prząśniczce będzie pracował na jakieś 50-60% mocy, a to mniejsze prądy, mniejsze grzanie i cichsza praca i w sumie większa żywotność silnika. Poza tym pewnie spostrzegłeś, że ten model ma w moim zamiarze wykonywać podstawową akrobację.

Często zdarza się również, że trzeba model wyrwać do góry żeby go ratować np. przed przepadnięciem (a model ten ma służyć też do nauki latania w systemie Trener-Uczeń) i taka moc w zapasie się bardzo wtedy przydaje - oj bardzo...

Uważam osobiście że te "za duże silniki" to trochę taki następny utarty stereotyp, jak z tym profilem R310 w Wicherku. (A nawiasem mój Wicherek 25M używa takiego samego silnika 4250/05)

Jest takie fajne ludowe przysłowie trochę tu pasujące: grubaśnego zcienkowacisz , cienkowatego nie pogrubcisz. :)

 

Ale pewnie dogmatycy będą mieli odmienne zdanie - dlatego zapraszam do wymiany poglądów.

 

post-5634-0-44746700-1369127777_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

a coś bliżej o tych modyfikacjach?

Klapy krokodylkowe, schowany makietowy napęd steru kierunku, otwierany luk pod środkiem ciężkości. Więcej modyfikacji wyjdzie pewnie w "praniu".

Link to comment
Share on other sites

Również będę się przyglądał.

Dużo- bardzo dużo zdjęć- ze składania tego modelu,z każdego etapu montażu.

Wszystkie problemy przy składaniu , jakie patenty zastosujesz. (mam nadzieje, żę będziesz starał się propagować[zachęcać] a nie popisywać :rolleyes: .

Pisz o wszystkim.

Nie bój się krytyki projektanta, chodzi tylko o pozytywne dopracowanie modelu.

Pozdrawiam Jarek.

Link to comment
Share on other sites

Witaj Jarku !

 

To nasze forum jest zróżnicowane. Są tu Koledzy, którzy mają b.duże doświadczenie a z drugiej strony są też mniej doświadczeni, dla których model konstrukcyjny jest pierwszym poważnym wyzwaniem. I trudno dopasować się w opisie do takiej rozpiętości, żeby każdego zadowolić.

 

Dlatego przyjąłem zasadę że, piszę tak jak mi się wydaje, że będzie dobrze, natomiast chętnie odpowiem na każde dodatkowe pytanie. Poza tym jeżeli ktoś się dopytuje to znaczy, że temat naprawdę go interesuje i jest nie tylko biernym kibicem. A mnie to zachęca z kolei do dalszego rzetelnego komentowania roboty.

 

Tak więc pytajcie Koledzy, bo kto pyta nie błądzi a właśnie dzięki pytaniom forum i tematy egzystują.

 

Oczywiście liczę również na dobre rady i wynajdowanie potencjalnych niebezpieczeństw i problemów.

 

Myślę, że powtórzę formułę dla całości jaką zastosowałem przy Wicherku 25M, czyli: Wstęp, Opis budowy, Oblot, Wrażenia z lotów i Podsumowanie.

 

Zdarza mi się również robić dopiski do postów już wcześniej zamieszczonych. Wynika to z nowych pomysłów i przemyśleń, zmian w koncepcji lub chęci rozbudowania postu służących podniesieniu jakości opisywanego tematu. Dlatego zachęcam również do spojrzenia czasami na posty już wcześniej przeczytane.

 

 

 

Pozdrawiam

Piotr

Link to comment
Share on other sites

Konstruktor samolotu:

 

post-5634-0-66826000-1369244846.jpg

 

Silnik samolotu też trzeba było wykonać samemu. Były to dwa połączone wspólną skrzynią korbową cylindry od motocykla MZ 250.

 

A oto film o samolocie i jego konstruktorze. Zawiera piękne ujęcia przelotu samolotu nad plażą.

 

 

Zamieszczone materiały przegrane z taśmy filmowej 8mm pochodzą z prywatnych zbiorów państwa Janowskich z Łodzi i zostały zamieszczone na prośbę właścicieli, którzy posiadają do nich wszelkie prawa.

Link to comment
Share on other sites

Rozpoczynamy budowę modelu.

Dzisiaj dotarła przesyłka z zestawem Prząśniczki. Dotarła nawet wcześniej niż się spodziewałem.

post-5634-0-43901100-1369340913_thumb.jpg

post-5634-0-50799100-1369340926_thumb.jpg

post-5634-0-72318700-1369340946_thumb.jpg

post-5634-0-65549100-1369340961_thumb.jpg

 

Na razie sprawdzam kompletację elementów i zauważyłem że mam żeber na połowę skrzydła - mają dosłać w poniedziałek jak inne braki jeśli zauważę.

 

post-5634-0-86785500-1369341755_thumb.jpg

 

 

Boki kadłuba składają się z dwu elementów, które trzeba skleić w całość. Przy okazji poukładałem wręgi na próbę - numerowanie elementów bardzo pomaga. Wczepy wręgi nr 5 są niedopasowane trzeba będzie podpiłować ze 4 mm.

 

Na razie staram się poznać budowę i wyposażenie modelu żeby napisać coś sensownego.

Link to comment
Share on other sites

Opis zestawu:

 

W zestawie otrzymałem w zasadzie wszystkie elementy potrzebne do złożenia konstrukcji (bez pokrycia folią). Są wszystkie niezbędne drobiazgi metalowe i plastikowe, wygięte (do polutowania) podwozie z drutu, bagnet z prowadnicami, koła i oszklenie kabiny. Części są ponumerowane co bardzo ułatwia montaż (numer należy skojarzyć numer jednej części z takim samym numerem na drugiej części). Numeracja części do skrzydeł jest oznaczona symbolem # + numer. Części popakowane są w woreczki tematycznie, więc należy otwierać je wtedy gdy przystępujemy do sklejania danego podzespołu. W zakresie powypalanych laserem części łatwo jest się poruszać i skradać model. Czy tak samo będzie przy układaniu poszycia - zobaczymy. Dokumentacja papierowa to jeden arkusz w sakli 1:1 przeznaczona do montażu skrzydeł. Reszta dokumentacji jest na CD w postaci zdjęć i tylko zdjęć. Zdjęcia są dobrej jakości i można się nimi posiłkować aczkolwiek nie ujmują wszystkich interesujących mnie tematów. Np nie znalazłem zdjęcia ilustrującego mocowanie zastrzałów i zdjęć mocowania skrzydeł w modelu (zabezpieczenie przed rozsunięciem się skrzydeł - domyślam się że są to gumy bo zauważyłem haczyki w woreczku akcesoriów). Brakuje mi rysunku rzutów modelu z wymiarami gabarytowymi i co było dla mnie ważne od początku max. możliwej średnicy śmigła. Dzisiaj to zmierzyłem i wydaje się że śmigło 12 cali wejdzie całkiem swobodnie - co bardzo mnie ucieszyło. Chcę mieć możliwie najwolniejsze obroty i śmigło 12x6 jest idealne do planowanego napędu. Ogólnie zestaw zrobił na mnie pozytywne wrażenie. Dobrze że jest w Polsce firma robiąca modele polskich samolotów.

 

Już wiem co będę musiał na pewno zrobić po swojemu:

 

ponieważ myślę o akrobacji, muszę przedłużyć kieszeń bagnetu poza 6 żebro (obecnie kieszeń obejmuje tylko 3 żebra) tj poza punkt mocowania zastrzału w skrzydle, aby zamknąć układ sił: bagnet, zastrzał, kadłub. Kadłub w miejscu mocowania zastrzału muszę też odpowiednio wzmocnić.

 

skrzydła nie posiadają wypełnień w dźwigarach głównych i wzmocnień przy nasadzie skrzydła (przecież trzeba za coś skrzydło złapać, sam półkeson nie wystarczy) trzeba to będzie zrobić.

 

mocowanie skrzydeł do kadłuba powtórzę tak jak w Wicherku 25M czyli śruba M4 + śrubo kołek M4, ponieważ sytuacja w Prząśniczce jest jest identyczna a to rozwiązanie mi się sprawdza.

 

dla wygody w części górnej kadłuba (w miejscu łączenia skrzydeł) będzie luk aby ułatwić podłączanie serw i świateł oraz skręcanie skrzydeł. O ile dobrze zauważyłem ze zdjęć oryginał i model takiego luku nie posiada.

 

zastrzały będą w moim modelu pełniły funkcję nośną więc będą wykonane z płaskownika węglowego z stalowymi zakończeniami i odpowiednimi zamocowaniami.

 

Wszystkie moje pomysły i zmiany dokonane w konstrukcji tego modelu, mające na celu polepszenie jego własności użytkowych, udostępnione na forum w postaci tekstu i zdjęć są do wykorzystania przez Kolegów Modelarzy. Natomiast nie wyrażam zgody na wykorzystywanie tych informacji w celach komercyjnych.

 

 

 

Dzisiaj rano skleiłem kawałek kadłuba - dość szybko to poszło i znowu odezwała się wręga nr 5 (jest za wysoka o 4 mm) co wyszło po wklejeniu, więc Dremel na chwilę poszedł w ruch i jest ok.

 

Do klejenia używam kleju wikolowego szybkoschnącego Speed Bond. Do klejenia elementów obciążonych (konsola silnika, łączenie kadłuba, podwozie) kleju Epidian 5.

 

Co skleiłem załączam:

 

post-5634-0-20671600-1369406014_thumb.jpg

 

Dodać tylko śrubę i jest ładny może być statek :)

Link to comment
Share on other sites

Mocowanie silnika.

 

W modelu mocowanie silnika jest zrealizowane na 4 mm płetwie wyciętej ze sklejki lipowej. Do tej płetwy przykręca się wieżyczkę z silnikiem. Mocowanie silnika jest więc liniowe (wzdłuż linii) a w dodatku słoje sklejki mocowania ułożone są poziomo. Przy ostrym starcie silnika (moment bezwładności) lub przypadkowym zablokowaniu śmigła cała siła zostanie skierowana poziomo w bok osi modelu z bardzo dużą szansą na wyłamanie tego mocowania. Ułamanie końcówki (płetwy) to z kolei bardzo duży problem przy naprawie bo po ułamaniu płetwy nie ma się do czego już doczepić. Według mnie jest to bardzo słaby punkt w modelu.

 

post-5634-0-17781100-1369425029_thumb.jpg

post-5634-0-75782600-1369425042_thumb.jpg

 

 

Dlatego zamontowałem wzmocnienie tej płetwy w postaci dwu cienkich płyt węglowych. Wzmocnienie w tej chwili się klei, więc zdjęcie zamieszczę jutro.

Link to comment
Share on other sites

Perełka dla Kolegów

 

Oryginalne zdjęcie młodego J.Janowskiego z Mistrzostw Polski Modeli RC, Gdańsk 1969 r. Zdjęcie pochodzi z prywatnych zbiorów Mojego Ojca. Model szybowca własnego projektu i wykonania J.Jankowskiego z roku 1969, a jego kształty do dzisiaj jakże współczesne. Już wtedy było widać zdolności konstruktorskie.

 

post-5634-0-82844000-1369559743_thumb.jpg

Link to comment
Share on other sites

Fajne zdjęcie- ale popraw nazwisko na Janowski, bo Jankowski to bardziej prałat był...

Pamiętam program"Progi i Bariery"- prowadził Tadeusz Sznuk, wtedy jeszcze nie pilot (później dopiero), z Janowskim i samolotem w studiu. Przeżycie!

Link to comment
Share on other sites

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.