robertus Opublikowano 11 Kwietnia 2014 Opublikowano 11 Kwietnia 2014 Wydaje się, że uszkodzenia nie są duże, ale masz rację, czas odpocząć i czerpać przyjemność również z latania. Zbuduj sobie jaką esa a najlepiej taką powiększoną 100cm-120cm. Tomahawkiem miałem dwa porządne krety dziobem w ziemię i kilka twardszych lądowań i poza drobnymi naprawami nic się nie dzieje. Balsa do budowania, EPP do latania.
RAFALR30 Opublikowano 11 Kwietnia 2014 Opublikowano 11 Kwietnia 2014 ...tyle godzin mrówczej pracy. Mam nadzieję, że uda się naprawić uszkodzenia i będziesz cieszył się wkrótce lotami. P.S. Jak do pierwszych startów zawsze ustawiam (na jednym z zaprogramowanych przełączników) ster wysokości na lekkie wznoszenia bo nigdy nie mam pewności jak zachowa się po starcie - sprawa m.in. skłonu silnika.
Viper Opublikowano 11 Kwietnia 2014 Opublikowano 11 Kwietnia 2014 Współczuję I w ramach wzmocnienia polecam wzmocnić balsę cienką tkaniną szklaną (25g/m2) na Eze Cote, ja tak robię w zerze, wagowo bardzo niewiele wzrasta, bardzo łatwo tym ustrojstwem się laminuje, nie śmierdzi, można malować, a mam wrażenie że konstrukcja ulega wzmocnieniu. Poza tym (znowu ja tak robię w zerze) do modelu w sumie o małej rozpiętości, który bez problemu można wsadzić do samochodu i powiesić na ścianie by nie zajmował miejsca lepiej przytwierdzić kadłub na stałe. Jakoś jeszcze od czasu pianek mam złe doświadczenia z odmontowywanymi skrzydłami, to miejsce osłabienia konstrukcji. Życzę szybkiego odbudowania i wielu udanych lotów.
sławek Opublikowano 11 Kwietnia 2014 Opublikowano 11 Kwietnia 2014 Taki był ładny Amerykański........ Szkoda i współczuje i za razem gratuluje ładnie wykonanego modelu ale czy aby masz zaklinowany statecznik poziomy na ujemnym kącie ??- bo tego nie widać na zdjęciach a powinno(zwykle daje się -3' ) -wygląda jak byś przykleił go do płytek burt których górna krawędź idzie raczej w osi kadłuba -czyli względem kadłuba masz na pewno kąt zero ,a względem skrzydeł??........ Nie obarczał bym skłonu silnika.
przemo Opublikowano 11 Kwietnia 2014 Autor Opublikowano 11 Kwietnia 2014 Wszystkim dziękuje za miłe słowa po tragedii Statecznik z pewnością jest na "0" ... jest tak jak na planach ... wina raczej w skłonie bo jak pisałem, że przed wyrzutem przy dodaniu gazu model już coś ciągało w dół więc tutaj widzę błąd ... całkiem inne uczucie jak startuje BF 109 ... ogólnie cierpię na brak czasu więc nie wiem kiedy model zostanie doprowadzony do stanu sprzed próby oblotu ... a skoro brak czasu to wejdę chyba w ESA lub EPA bo po pierwsze będzie szybciej z budową i po drugie będzie szybciej z naprawą ... ogólnie mam w ogóle już kiepsko się kiedy wybrać polatać więc jak pisał Robert ... balsa do budowania a EPP do latania ...
przemo Opublikowano 11 Kwietnia 2014 Autor Opublikowano 11 Kwietnia 2014 Oj... Przykre ... no co poradzić Pawle ... konstruktor i pilot w jednej osobie do d ... y
Emhyrion Opublikowano 11 Kwietnia 2014 Opublikowano 11 Kwietnia 2014 eee.... Miałem Mustanga Durafly (1100 mm), teraz mam FMS 1440 mm, do tego Spitfire Durafly. Każdy kocha prędkość i jest bardzo zwrotny. Małe wychylenie sterów i zaczyna się taniec. Może przesadziłeś w wychyleniem?
TeBe Opublikowano 11 Kwietnia 2014 Opublikowano 11 Kwietnia 2014 Jako konstruktor i pilot w jednej osobie (ale bardziej konstruktor) trzymam kciuki, żeby Ci nie przeszła chęć konstruowania :-)
przemo Opublikowano 15 Kwietnia 2014 Autor Opublikowano 15 Kwietnia 2014 Ktoś może chce się podjąć odbudowy Mustanga ? Mi szczerzę powiedziawszy się odechciało a czasu jak by co raz mniej ... nie ukrywam że znowu wzmaga się we mnie moc rowerzysty
Viper Opublikowano 15 Kwietnia 2014 Opublikowano 15 Kwietnia 2014 Spokojnie odczekaj, pojeździj na rowerze, polataj tym co masz, naciesz się, a prędzej czy później ochota na odbudowę Ci przyjdzie. Tyle wysiłku włożyłeś w budowę i relację, zakończ to. Jak nie podczas sezonu to zimą, jak nie będzie warunków na latanie to będzie ochota na dłubanie
Emhyrion Opublikowano 15 Kwietnia 2014 Opublikowano 15 Kwietnia 2014 dokładnie. APELUJĘ, ŻEBY NIKT NIE BRAŁ ROZBITKA, NIECH SIĘ PRZEMO SAM MĘCZY
Wojtek Sz Opublikowano 15 Kwietnia 2014 Opublikowano 15 Kwietnia 2014 ................................................................. Jak nie podczas sezonu to zimą, jak nie będzie warunków na latanie to będzie ochota na dłubanie Dokładnie tak, jak Marcin pisze - odpocznij od budowy modeli . A w zimie odbudujesz go, szkoda modelu i pracy włożonej w niego, nie wspominając o kasie.
RAFALR30 Opublikowano 15 Kwietnia 2014 Opublikowano 15 Kwietnia 2014 Piękny stojak masz na model to odłóż tam Mustanga, niech on i jego budowniczy co nieco odpoczną a jak zmęczenie minie i ochota najdzie to posklejasz i polatasz. Model zbudowany musi zostać oblatany (przez budowniczego)! Ja nie śmiałbym komukolwiek proponować rozbitego modelu (żarcik).
marcelizor Opublikowano 15 Kwietnia 2014 Opublikowano 15 Kwietnia 2014 Moje zdanie jest takie same jak kolegów powyżej, powieś go na stojaku i poczekaj. Ja nie dłubałem przy modelach od prawie dwóch miesięcy z powodu wyjazdu i teraz jestem tak nakręcony, że pewnie będę kończył wszystkie projekty na raz . Kret rzecz ludzka i nie przejmuj się tym, odbudujesz i jeszcze nim polatasz
_BRODA_ Opublikowano 15 Kwietnia 2014 Opublikowano 15 Kwietnia 2014 A ją z kolegami się nie zgodzę. Po co czekać na zimę? Może znowu jej nie będzie? Brać się do roboty od ręki! A dodatkowo prosze otwórz nowy projekt. Lubię czytać Twoje relacje. Powodzenia! Czekam na efekty z niecierpliwością!
andrzej_t Opublikowano 15 Kwietnia 2014 Opublikowano 15 Kwietnia 2014 Model nie wygląda tak źle. A rzucać się nauczysz bo w sumie to proste. Sam zobacz - rzucanie Film jest trochę spłaszczony ale to nie moja produkcja więc wpływu nie mam.
Karol.M Opublikowano 16 Kwietnia 2014 Opublikowano 16 Kwietnia 2014 Przemo, polataj na rowerze bo z modelami chyba się trochę zapędziłeś i dla tego chęci braknie na naprawę mustanga. Od czasu kiedy zacząłem swojego akrobata, zbudowałeś 2 sztuki energy, bf-109, mustanga i yaka, a ja jeszcze nie skończyłem swojego latadła
Rekomendowane odpowiedzi