Jump to content
Piotrek_SGM

Sebart Su29S 140E - relacja dla cierpliwych :) /// odbudowa

Recommended Posts

Witajcie,

 

sorry Piotrek, że jeszcze dorzucę swoje trzy grosze...i trochę zaśmiecę wątek.

Nie miałem wczoraj w ogóle czasu.

 

Rzadko mi się to zdarza, ale w 100% zgodzę się z Viperem.

Oczywiście z TeBee też.

 

Rozumiem też Piotrka, który odpuszcza sprawę. Za chwilę sezon, a to się może ciągnąć i szkoda czekać. Każdy z nas ma również różne sprawy na głowie.

 

Generalnie namawiam wszystkich do bycia bardziej wymagającym i świadomym konsumentem. Producenci i dystrybutorzy żyją dzięki nam klientom. Często bardzo dobrze żyją. To nie są biedne firmy, czy ludzie. Jeśli będziemy się na to godzić, to damy formalną zgodę na produkowanie przeciętnych produktów. Jeśli tylko czas, sytuacja życiowa (czasem są sprawy ważniejsze) i inne kwestie pozwalają mi na "powalczenie" o swoje prawa to to robię.

 

Podam kilka przykładów, nie wszystkie modelarskie:

  • reklamacja 2 serw (po ok. 120 PLN szt.) dobrej uznanej marki. 2,5 miesiąca... - uznana. Serwa naprawione. Byłem uprzedzany, że to potrwa i się zgodziłem.
  • reklamacja regulatora dobrej uznanej marki. Regiel za ok. 200 PLN. Ok. 2 miesięcy - wymiana na nowy, nawet odcięli od starego kable z XT60 i wrzucili do paczki
  • reklamacja ładowarki do 4x AA - zepsuła się po 2 tygodniach - uznana - wymiana na nową a 4x aku od starej ma Pan gratis.
  • reklamacja piankowego modelu, z którego złaziła farba. Sklep uznał - oddał pieniądze

 

  • INNA OSOBA reklamowała samochód... Auto japońskie (jeszcze made in Japan) za ok. 50 000 PLN. Wszystko sprawne, ale dziwny dźwięk przy zapalaniu.... jak by ktoś rozwijał łańcuch w środku puszki... Kilka listów i decyzja serwisu - wymiana silnika na nowy + klima gratis za nierozdmuchiwanie sprawy. Tak się stało. Dźwięk w nowym praktycznie niezauważalny. Silnik został wymieniony po 12 000 km

Wszystkie powyższe w normalnej kulturalnej atmosferze.

 

Poniższa już nie.

 

I wisienka na torcie... Parę lat temu mieliśmy kilka tygodniowo a nawet dziennie telefonów od pewnej firmy usiłującej namówić nas na swoje usługi.... Grzecznie i cierpliwie odmawialiśmy z żoną. Prosiliśmy, żeby nasz tel stacjonarny wyrzucić z ich bazy. Oczywiście zapewnienia, że już to robią, że przepraszają i znowu to samo. Trwało to 2-3 miesiące. W końcu napisaliśmy oficjalne pismo z opisem sytuacji i kategorycznym żądaniem zaprzestania tych praktyk.  Przyszła odpowiedź, że oczywiście i ach och i przepraszają. Jeszcze 2 takie wymiany i nasze pismo, że zmuszą nas do wejścia na drogę sądową. Cisza... 700 PLN wpisowego i termin. Żona i ja na sali. A od nich jakieś słabe pismo... Było ciekawie. 1,5h i sprawa wygrana. Odszkodowanie za naruszanie dóbr osobistych (nie jesteśmy pazerni - 2000 PLN, połowa na cele społeczne) i oczywiście zwrot kosztów. Od tej pory nigdy nikt już nie zadzwonił. A rok później zlikwidowaliśmy telefon stacjonarny.

 

Wracając do tematu - mam nadzieję, że lotki uda się dobrze i szybko naprostować. Będzie dobrze!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szanuję Twoje zdanie i dzięki za przykłady (ja akurat połowę już znałem), ale tak jak napisałeś - sezon nadciąga wielkimi krokami. Chcę latać a nie się szarpać, zapewne wrodzona niska asertywność mi też przeszkadza to inaczej załatwiać, chociaż jak chcę to mogę (np.zeszłoroczna reklamacja i wymiana wadliwej ładowarki C60).

 

Proponuję Panowie (i Panie?) już na ten temat nie dyskutować - jak zawsze znajdą się dwa obozy.

 

Z przyczyn subiektywno ;-) obiektywnych relacja na chwilę przystopuje, ale c.d.n.

Share this post


Link to post
Share on other sites

czy te ozdobne wzory to folia naklejona na folię? Mi zawsze wychodzą bąble przy takich próbach.

Wygląda na dość gładką powierzchnię. Może to nie folia na folię a farba?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdecydowanie folia na folię.

 

------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Panowie - sonda, szczególnie do byłych/obecnych właścicieli:

 

1) Czy wzmacnialiście podwozie (dobry paten już opracowałem, ale czy warto)?

2) Czy w kadłubie poprawialiście po fabryce połączenia klejone (zalanie tu i ówdzie CA czy czymś innym)?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ca jak najbardziej domek i przod kadluba

Napisze jeszcze raz nt wzmacniania podwozia w takich modelach: dla mnie totalny bezsens i dziadowanie

Jak ktos ma zamiar ladowac w orce to szkoda sie brac wogole za latanie

Naprawde kompletnie nie rozumie ludzi skoro to taki dobry przemyslany zestaw/konstrukcja to po co robic z modelu ulepa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wszystko co zrobisz sam musi być "ulepem", ale dziękuję za opinię :)

 

Poza tym nie każdy ma cudowne lotnisko po horyzont, nie zawsze też się ląduje, można glebnąć z windy lub innego harriera.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piotr wspominał mi, że myśli o wzmocnieniu podwozia dwiema rurkami węglowymi.

I uważam że jest on trafiony w 100%

 

Widziałem kilka różnych, naprawdę dobrych konstrukcji, dobrych firm (EF, PA, Sebart) i pomysł na 2 rurki był naprawdę najlepszy i najbardziej trwały.

 

Różnie jest przy lataniu - czasem na się gorszy dzień i koordynację.
Wtedy twardsze lądowanie na trawie, z małym dołkiem potrafi nadszarpnąć konstrukcję. Dotyczy to zarówno chińczyków jak i wspomniane marki.

A jak wiemy podwozie cierpi najczęściej.

 

Gdybym nie widział na własne oczy kilku rozbitych modeli oraz ich podwozi z rurkami i bez nich, to może miałbym inne zdanie.

 

I na koniec: oczywiście nic nie uchroni także rurek wzmacniających przy naprawdę twardym lądowaniu, ale ten rodzaj wzmocnienia robi naprawdę ogromną różnicę.

 

Takie coś przechodzące przez wręgi przy półce podwozia oraz po jednej sąsiedniej rozkłada naprężenia i bardzo wzmacnia całość.

Wagowo wychodzi ok. 15g więcej

 

 

post-4061-0-20786800-1485952231_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, dokładnie coś takiego chcę zastosować, chociaż w tym przypadku to dość skomplikowane. Później opiszę to dokładniej, na razie chciałem uzyskać odpowiedź na pytanie jak robili moi "poprzednicy" w tym konkretnym modelu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, wzmacnianie konstrukji podwozia z jednej strony ma sens, bo wytrzyma twardsze lądowania, a z drugiej nie ma, bo przy naprawdę twardym lądowaniu jeśli podwozie zostanie wyrwane, to wyrwie również pół kadłuba.A u mnie wygląda to tak, od lat we wszyskich moich modelach do mocowania  powdozia,stosuję śruby plastikowe M6 i wzmacniam od razu konstrukcję  podwozia.Jedynym modelem gdzie tego nie musiałem robić byla Extra MX od PA tam konstrukja podwozia usztywniona jest rurkami węglowymi które przechodzą przez wręgi w kadłubie.Nie należy się bać że, plastikowe śruby urwą sie przy byle lądowaniu, wbrew pozorom są dość wytrzymałe.Jeśli lądowanie jest naprawdę twarde urywają sie śruby, podwozie się odrywa ale kadłub jest cały. Przykręca się nowe śruby wymienia śmigło jesli się złamało i można latac dalej.Stosuję ten sposób od kilku lat bo miałem dość naprawiania kadłubów po wyrwanych podwoziach.Trzeba również powiedzieć że, producenci z regóły celowo nie robią mocowań konstrukcji podwozi pancernie bo, podwozie przy twardym lądowaniu ma się wyłamać nie wyrywając przy tym połowy kadłuba.A oto kilka przykładów iloma plastikowymi śrubami mam przykreęcone podwozie i w jakich modelach.

 

 Extra MX od PA 2 śruby- po jednej z każdej strony waga modelu do lotu około 1800gr

 Su 29 50E  Sebart 3 śruby- po jednej z każdej strony i jedna w środku  waga do lotu około 2700gr

 Su 29 140E Sebart 4 śruby- po dwie z każdego boku waga do loty około 4600 gr

 Yak 54 QQ Somenzini rosp. 2.2m  7 śrub- 4 w przedniej części  podwozia i 3 w tylnej waga do lotu około 8000gr

 Jeśli kogoś interesuje jutro mogę wrzucić zdjęcia

 

Pozdrawiam Paweł

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za wypowiedź Pawle. Mam właśnie zamiar zrobić podwozie jak w modelach PA, natomiast wymiana śrub na plastikowe 1:1 wiem, że w moim przypadku nie miała sensu - jak zrobiłem to w Extrze 260 z PA to w co drugim lądowaniu wyrywałem śruby. Potem w 4 modelach konstrukcyjnych ze wzmocnionym podwoziem miałem śruby metalowe i nic się nie działo. Fajnie, że podałeś w jakim modelu ile śrub dajesz i jakich. W Funtanie S90 dałem 4 śruby plastikowe zamiast 2 stalowych i tam było akceptowalnie, ale tam było niezbyt mocne mocowanie podwozia w kadłubie, więc bałem się go połamać.

 

A w Su29 coś wzmacniałeś w samym podwoziu? Rozumiem że tak? Poproszę fotki jak masz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skoro już poruszyłem temat podwozia, to może pokażę o czym jest rozmowa.

 

Fabrycznie wygląda to tak, że przy bokach kadłuba wklejone są 2 kawałki kształtownika aluminiowego, który od dołu skręca się z podwoziem (nie jest nagwintowany, śruby z nakrętkami na przestrzał) a z boku przykręcony jest do sklejkowych wzmocnień kadłuba:

 

post-401-0-07519000-1486021147_thumb.jpg

post-401-0-13753900-1486021153_thumb.jpg

post-401-0-32115900-1486021159_thumb.jpg

 

Cała okolica tego mocowania wygląda dość licho (cieniutka sklejeczka), dodatkowo mocowania aluminiowe "lewe" i "prawe" nie są ze sobą połączone. W razie mniejszego lub większego pecha zmasakrowanie jednej ze stron kadłuba jak dla mnie murowane.

 

Tak więc, wzorem oczywiście Precision Aerobatics, wymyśliłem sobie takie mocowanie:

 

post-401-0-82491600-1486021426_thumb.jpg

 

Przez pierwsze trzy wręgi dam 2 rurki węglowe 12/8mm. Na stykach z wręgami dodatkowo wycięte na CNC niewielkie pierścienie ze sklejki. Niestety rurka węglowa musi być na wylot przewiercona (ale wkręty podwozia są cieniutkie, M4) i będzie skręcona z elementami z aluminium, kadłubem i podwoziem. W miejscu skręcenia obawiam się o rurki, więc w ich środek, na szerokość aluminiowych wsporników dam po kawałku dębowego kołka fi 8mm.

 

Wydaje mi się, że takie rozwiązanie będzie wręcz pancerne, rozkłada siły na 3 wręgi i jest w miarę lekkie.

 

Jedyny problem to jego wykonanie, bo dostęp jest słaby, ale jakoś dam radę - nawet już cokolwiek zacząłem - tymczasowa rurka do przymiarek i oznaczanie otworów w dwóch pierwszych wręgach:

 

post-401-0-52091900-1486022600_thumb.jpg

 

Kolegów wyczulonych na przesadne wzmacnianie podwozia uprzejmie przepraszam za brutalny opis ;)

 

Przy okazji... ktoś może zna wyjątkowo tanie miejsce w PL do zakupu rurki 12/8? (na Allegro 50zł/1000mm)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie bardzo rozumiem. Po co chcesz przewiercać te rurki?!?!?

Przecież to je osłabi, w modelach PA, one wzmacniają pierwsze wręgi, a podwozie jest przykręcone do węglowej półki, a nie do rurek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tutaj nie ma półki, tutaj podwozie jest przykręcane do tych aluminiowych L-ek, albo raczej jeszcze gorzej - ponieważ nie ma w nich gwintów - jest skręcane poprzez te L-ki śruba i nakrętką.

 

Wiem, że to osłabi rurki, ale rurka jest gruba (12mm) a otwór mały (4mm), poza tym w tym newralgicznym miejscu w środku będzie wypełnienie kołkiem dębowym. Niestety w tym wypadku nie widzę inne opcji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piotrek , ja bym zostawił tak jak jest. Spokojnie to wytrzyma normalne lądowania. 

Szkoda pozniej będzie odbudowywać pół kadłuba. 

Możesz ewentualnie łączenia przesmarować żywicą. 

powodzenia ! :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba podobnie jak Krzysiek, zostawiłbym to. W Twoim rozwiązaniu wszelkie siły będą przenoszone z podwozia na wręgi, to chyba nie o to chodzi przy wzmacnianiu podwozia i nie taka jest idea podwozi a`la PA.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, no i właśnie te aluminiowe kątowniki bym od razu wywalił i wkleił tam po całej dlugości listewkę sosnową,a na tą poziomą półkę gdzie jest przykręcane podwozie przykleiłbym po całej szerokości pas płytki węglowej, albo szklanej grubości 2 albo 3mm i tyle. Nic bym więcej nie kombinował.

Te kątowniki u mnie się wyłamały razem z podwoziem to dosyć słaby element przykręcony dwoma śrubami do dolnej i bocznej powierzchni kadłuba.

W razie twardego lądowania drzewo w tym miejscu pęka i wszystko się wyłamuje .U mnie tak się stało pomimo zastosowania plastikowych śrub.Dopiero potem wzmocniłem konstrukcję podwozia tak jak opisałem powyżej,imam spokój w razie czego pękają śruby ale kadłub cały.Nie chcę Cię przekonywać do swoich pomysłów opisuję poprostu swoje doświadczenia, Zrobisz ja uważasz.,na zdjęciach które wrzuciłem w sumie niewiele widać a na odkręcanie śmigła i maski nie mam za bardzo ochoty.

 

Pozdrawiam Paweł

 

 

post-144-0-29879900-1486061685_thumb.jpg

 

post-144-0-59542000-1486061718_thumb.jpg

 

post-144-0-23224400-1486061753_thumb.jpg

 

post-144-0-91121500-1486061777_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Krzysiek & Viper - ja tego zdecydowanie nie zostawię tak jak jest (normalne lądowania na równym pasie przetrwa, ale kto powiedział, że ja zawsze normalnie ląduję? z pasem też różnie bywa, cholerne psy lubią kopać u nas dołki), pytanie czy się upierać przy swoim czy wymyśleć coś innego (ciekawe co, tam jest dostęp beznadziejny). Muszę się z tym przespać...

 

Dzięki Pawle za wpis, chociaż na fotkach wiele nie widać ale potwierdziłeś moje obawy - to mocowanie na kątowniki aluminiowe jest do kitu.

 

Co do śrub plastikowych - nie lubię ich mieć w ładnych modelach, w razie zerwania - a ciężko dobrze dodać optymalną ilość śrub - model brzuchem jeździe po ziemi, a lotnisko mam takie sobie. Jakkolwiek rozumiem Twoje podejście, bo np, we spomnianej Funtanie S90 używam śrub plastikowych.

 

Trochę mnie koledzy tutaj i na PW zdołowali i straciłem zapał, dzisiaj było "bezrobocie" ;-]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Porzućmy na chwilę podwozie i wróćmy do skrzydeł:

 

Zacząłem od pozbycia się purchli, żelazko ustawione na 140'C czyni cuda. Po dokładniejszym obejrzeniu modelu, stwierdzam zdecydowanie, że miał więcej niedoskonałości niż moja Extra z PA (ale w żadnym wypadku nie było to nic niemożliwego do usunięcia).

 

Zagalopowałem się trochę z tym żelazkiem, więc przepraszam - brak fotki ;-)

 

Lotki montowane są na zawiasy "pinowe". Sebart zaleca wklejenie ich na żywicę 5-minutową, aby nie zakleić osi zawiasu polecają przed klejeniem je naoliwić:

 

post-401-0-63490500-1486365609_thumb.jpg

 

Zawiasy wkleiłem najpierw w skrzydła:

 

post-401-0-81128100-1486365803_thumb.jpg

 

Po wklejeniu zawiasów, założyłem moje KRZYWE lotki na skrzydła i zacząłem prostować NA PŁACIE przy użyciu żelazka. Zastosowana strategia "mieszana", albo trzymałem lotkę na jednym końcu (przy kadłubie lub końcówce płata) i napinałem folię od odpowiedniej strony (spód/góra) żeby wygiąć je w przeciwną stronę do "fabrycznego" zwichrowania, albo trzymałem lotki wygięte na siłę - dopasowane po obydwu stronach, wtedy na folii uwidaczniały się "luźne miejsca", które przeprasowywałem. Problemem były liczne dekory - w jednym miejscu lekko mi się pomarszczyły. Kolor "bazowy" napinałem z temperaturą 140'C, lekko zepsute dekory dały się poprawić temperaturą 120'C - większą próbować nie musiałem.

 

Efekt końcowy jest dla mnie bardziej niż zadowalający, lotki są PROSTE, folii nie zepsułem, uff...

 

post-401-0-46995000-1486366278_thumb.jpg

post-401-0-44010800-1486366290_thumb.jpg

 

W tym miejscu podziękowania dla kolegów wypowiadających się w tym wątku za motywację i rady, jak również dla Andrzeja za telefoniczne wsparcie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By Robert
      Extra 330LX – 92″ (2.34m)

      Modele firmy Pilot-Rc są znane z doskonałych własności lotnych niezależnie od wersji.
      Extra 330 LX 92” ta nowa, prawie całkowicie wzmocniona węglem wersja. Mocny, lekki i sztywniejszy niż kiedykolwiek wcześniej, ten fakt sprawia, że ten samolot staje się hitem!
      Model przeznaczony dla osób zaczynających przygodę pilota rc akro 3D/ IMAC pod silnik 60 - 70 cc

      Kupujesz
      W zestawie, model, zawiasy wklejone, galanteria potrzebna do złożenia modelu ( tu naprawdę jest wszystko), dopasowany kołpak, kompletny zbiornik paliwa, koła, owiewki na koła…
      Model przez

      Odbiór – osobisty.
      Lub kurierem
      Model obecnie na zamówienie
      Wersja koloru
      niebieski/biały/czarny
      cena 3700 zł + koszty wysyłki
       
      Model oczywiście nówka sztuka w oryginalnym  specjalnym twardym kartonie
       
      Paczka o dużych wymiarach przesyłka wyceniana indywidualnie
      można kupić on line
      https://allegro.pl/oferta/extra-330lx-92-2-34m-pilot-rc-arf-9022322423
      lub
      http://www.rc-serwis.pl/sklep/extra-330lx-92″-2-34m/
       
      Modele pilot rc w większych rozmiarach na zamówienie w rc-serwis&sklep  tel 881357081
      od ręki dostępny model EDGE 540 V3 
      http://www.rc-serwis.pl/sklep/samolot-edge-540-v3-pilot-rc-arf/

       

    • By przemo
      Hej. Zima przyszła dronem się latać nie da nijak. Między czasie mam gdzieś tam mam wplecione szkolenie VLOS końcem przyszłego miesiąca ale ostatnimi czasy (może 2 tygodnie wstecz) wstąpiłem w grono enderowców więc i pomysł przyszedł żeby coś zbudować ale jeżdżącego. Wisi tu mój temat o budowie Tygrysa pierwszego ale jakoś nijak mi po drodze żeby go ukończyć. Ogólnie mam wielkie obecnie zacięcie żeby ukończyć ten temat bo przy okazji mój syn będzie miał z tego uciechę ... ogólnie pomysł był żeby zrobić coś do poruszania na gąsienicach ... niby prostsze sterowanie ale narysowanie tego już ciut pod górę ... reasumując ...
       
      na banggodzie zakupiłem sterowanie do tego przyszłego pojazdu za całe 38 PLN 

       
      obsłuży całe 4 "kanały" i to po 2,4 ghz no szał pełną gębą
       
      konie napędowe 

       
      na banggodzie po 7 złotych z groszem ... pierwsza myśl żeby wykorzystać tylko dwa silniki ale ostatecznie będą 4 sztuki ... 6V jak zapodam zerwie asfalt
       
      a tutaj co na chwilę obecną udało mi się narysować i wydrukować na Enderze 3 
       

       

       

      Jak będzie finalnie wyglądał pojazd nie mam pojęcia ... traktuje to jako swoistą pierwszą przygodę z drukiem 3D na chwilę obecną mam narysowane koła napędowe i gąsienice ... wymiary pojazdu nie znam ale tak żeby nie był większy jak stół roboczy w enderze czyli 220x220x250 ... w wolnej chwili coś rozkminiam a kiedy mam czas przenoszę to w rzeczywistość. Materiał do druku to PLA.
       
      tradycyjnie z mojej strony 
       
      ....
       
      mam nadzieję ....
       
      CDN ....
    • By Robert
      Sprzedam, zbuduję  samolot MX2 ks 2,2m pod silnik 50 - 60 cc.
      z galanterią
      zawiasy, dźwignie (nie wklejone),Snapy, linki, popychacze, koła PU 97/33mm  felga plastikowa, koło ogon, osie kół, rura gł dur alu, Goleń podwozia gł. (Węglowe)ogonowego. dur alu
      czas realizacji 5 - 9 tygodni od  zaksięgowaniu kwoty i  skompletowania wszystkich elementów modelu
      model może być oklejony jak na foto, (folia oracover)
       
      Dla forumowiczów dokładam zbiornik paliwa 500 lub 700 ml w cenie
       
      Cena w/w zestawu 2980zł + koszty wysyłki ok 160 -180 zł
      W przypadku odbioru osobistego proszę dać znać, zrobię ofertę bez doliczonych kosztów transportu ( dotyczy zakupu przez allegro)
      aukcja allegro:
      https://allegro.pl/oferta/samolot-mx2-ks-2-2-m-w-zestawie-z-galanteria-8811255156
       
      kontakt
      ventus2b@interia.pl
      tel 660682059

    • By Karol_IMAC
      Cześć,
       
      Lotnisko Modelarskie Kargowa powraca do organizacji pikników dla modelarzy lotniczych.
      Tytuł "Lubuski Piknik Modelarski" pojawia się z tego względu, że to nasz region i liczymy na kolegów właśnie z woj lubuskiego.
      Póki co wiemy, że przyjadą koledzy z Zielonej Góry, Zbąszynia, Świebodzina i Sulechowa.
      Planowany termin pikniku to 07.09.2019 od godziny 10:00 do kiedy paliwa i akumulatorów starczy.
       
      Liczymy, że pojawią się też koledzy z innych regionów. Może dolnyśląsk? W końcu z Legnicy drogą S3 to jest 1,5h jazdy.
       
      Wkrótce podam więcej szczegółów.
       
      Pozdrawiam
      Karol
    • By marcinolesno
      Mam nadzieję że trafiłem do odpowiedniego działu. Musiałem dzisiaj naciąć listewek z desek balsowych, zrobiłem kiedyś taki metalowy przyrząd jednak był dosyć toporny i mało dokładny a skojarzyłem że widziałem w internecie gotowe przyrządy do kupienia. Pomyślałem więc że skoro mogę sobie takie coś wydrukować to najprościej będzie zaprojektować coś podobnego.
      Mistrzem projektowania 3d nie jestem ale udało mi się sklecić coś, co funkcjonuje bardzo dobrze, jest precyzyjne w cięciu i proste w wykonaniu. Przyrządem tym można ciąć deski o grubości max 10mm na szerokość max 20mm. Docelowo nakrętkę wymienię na motylkową co ułatwi regulację szerokości cięcia. 
      Drukowałem z PLA, warstwa 0.4, ściana 2mm, górnych i dolnych warstw 5 po 0.8mm, wypełnienie krata 20 %, prędkość dałem 60mm/s.
      Docelowo można to wydrukować w lepszej jakości
      Niestety wyskoczył mi błąd przy próbie wgrania plików więc podaję link do dysku zewnętrznego ( pliki STL i zdjęcia gotowego):
       
      https://drive.google.com/drive/folders/13PtHUzCbSIug9Ov3J8_nt20YXLpzgUeU?usp=sharing
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.