Tomasz D. Opublikowano 27 Lutego 2017 Autor Opublikowano 27 Lutego 2017 No, i wreszcie możemy pomachać płetwami. Znaczy sterami. No, bo ja znad morza, wiecie.
TeBe Opublikowano 27 Lutego 2017 Opublikowano 27 Lutego 2017 Ty nam tu nie mydlij oczu sterami. GDZIE KABINKA?
Osa Opublikowano 27 Lutego 2017 Opublikowano 27 Lutego 2017 Ładniutka. Mój pierwszy drzewniany model to była Cesenka 150 kanciasta, nawet opisywałem ją tu na forum. Taki byłem z niej dumny.
Tomasz D. Opublikowano 27 Lutego 2017 Autor Opublikowano 27 Lutego 2017 Ty nam tu nie mydlij oczu sterami. GDZIE KABINKA? Się robi, noooo... Luzuj.
Bartek Piękoś Opublikowano 27 Lutego 2017 Opublikowano 27 Lutego 2017 Fajnie jest robić model ulubionego samolotu, nie? Odtwarzanie czegoś , co zachwyca w realu ma jednak trochę inny wymiar niż budowanie modelu, którego prawdziwy odpowiednik nas nie kręci, albo w ogóle go nie ma.
Tomasz D. Opublikowano 28 Lutego 2017 Autor Opublikowano 28 Lutego 2017 Fajnie jest robić model ulubionego samolotu, nie? Odtwarzanie czegoś , co zachwyca w realu ma jednak trochę inny wymiar niż budowanie modelu, którego prawdziwy odpowiednik nas nie kręci, albo w ogóle go nie ma. Bartku, modelarstwo wg mnie jest pasją. Bez zaangażowania emocjonalnego żaden modelarz nie zbuduje nic sensownego. Inną sprawą są emocje związane z wysłaniem obiektu swoich westchnień w przestworza. No "paczpan"! Nie sądziłem, że stać mnie na poetyckie frazy! Się człek rozwija z tym modelarstwem
Bartek Piękoś Opublikowano 28 Lutego 2017 Opublikowano 28 Lutego 2017 A to zaangażowanie emocjonalne est szczególne w przypadku budowania latającej miniatury ulubionego oryginału. A pióro masz "letkie". To pewnie wpływ modelarstwa
Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Tomasz D. Opublikowano 11 Marca 2017 Autor Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Opublikowano 11 Marca 2017 Z dumą prezentuję ostateczny efekt trzymiesięcznych zmagań z całkiem nową dla mnie technologią budowy modeli z depronu. Zrobiłem jak umiałem, wiele rzeczy robiąc drugi raz, zrobił bym lepiej. Nie na wszystkie wystarczyło samozaparcia i nie jestem z nich dumny. Pierwotne założenie o budowaniu bez kompromisów spowodowało, że w wielu miejscach, gdzie już bym odpuścił - nie odpuszczałem. Nie wiem, kiedy zdecyduję się na oblot, bo straszny ze mnie cykor no i pilot marniutki. Jak tylko wygram walkę ze sobą, to zamieszczę relację i filmik, bo wytrwale mi kibicowaliście i należy się Wam to. Tu ogromne podziękowania za wszelkie podpowiedzi i porady - bez Was ten model nie wyglądał by tak. Teraz można rechotać 6
Osa Opublikowano 11 Marca 2017 Opublikowano 11 Marca 2017 Twoja duma jest w pełni uzasadniona, na zdjęciach model prezentuje się znakomicie. Wierzę, że oblot nie przyniesie żadnych komplikacji za co będę trzymał kciuki.
Tomasz D. Opublikowano 11 Marca 2017 Autor Opublikowano 11 Marca 2017 Martwi mnie trochę kółko ogonowe, które jest zamocowane na sztywno. Obawiam się, że przy kołowaniu model może skręcać, bo nie łatwo jest ustawić tylną goleń tak, by "szła prosto". Lepszym rozwiązaniem było by zastosowanie mocowania wahliwego, ale w tym modelu nie było na to szans. Przynajmniej jak dla mnie. Zamierzam też zmienić śmigło na Master Airscrew, bo jest ładniejsze
miro-er1 Opublikowano 11 Marca 2017 Opublikowano 11 Marca 2017 gratuluje modelu, jest naprawdę piękny, i ta szybka przednia , i w ogóle.... brak słów.
enter1978 Opublikowano 11 Marca 2017 Opublikowano 11 Marca 2017 No gratuluje, model bardzo ładny. Szybę to oglądam i oglądam z niedowierzaniem, ja na tej szybie poległem i po wykonaniu kilku sztuk odpuściłem , model szyby nie miał do końca swojego istnienia. Oblotu nie masz co się bać , model lata pewnie i przewidywalnie pod warunkiem że będziesz latał w miarę szybko. On nie lubi wolnych przelotów , jak za bardzo zwolni zwali sie na skrzydło nawet nie wiadomo kiedy. Widać to na jednym z moich filmów, fakt powiewał wiatr z boku i zwaliłem winę na wiatr ale w rzeczywistości jak by leciał trochę szybciej nic by się nie stało, a tak leciał i za wolno i za nisko. Gdzieś miałem jeden film nigdzie nie publikowany , jak startował z niezbyt dużą prędkością, efekt był taki że po oderwaniu się od ziemi , 3metry nad ziemią przewrócił się na skrzydło. Po za tą niedogodnością , to można nim śmiało latać. Może i nie lubi latać zbyt wolno ale za to fajnie szybuje
Bartek Piękoś Opublikowano 11 Marca 2017 Opublikowano 11 Marca 2017 Baaardzo elegancki. Jest żywą reklamą piankowej technologii budowania
Tomek Opublikowano 11 Marca 2017 Opublikowano 11 Marca 2017 Technologia nie ma znaczenia , liczy się warsztat czyli umiejętności. Brawo ten Pan.
Bartek Piękoś Opublikowano 11 Marca 2017 Opublikowano 11 Marca 2017 Dla wielu pianki są be, bez względu na warsztat. Ta "pianka" może u niejednego przełamać lody. To chciał ja powiedzieć.
Tomasz D. Opublikowano 11 Marca 2017 Autor Opublikowano 11 Marca 2017 Mam jeszcze jedno pytanie przed ewentualnym oblotem - wyważyłem model na 1/4 cięciwy skrzydła. Powinienem przesunąć wyważenie bardziej do tyłu, czy takie wyważenie jest lepsze na początek? EDIT Tomek! Jest kabinka!! (to do TeBe )
ANDY.57 Opublikowano 12 Marca 2017 Opublikowano 12 Marca 2017 Jest wspaniały, jak ... jak ... jak ... zabrakło słów.
Rekomendowane odpowiedzi