Bartek Piękoś Opublikowano 16 Grudnia 2013 Opublikowano 16 Grudnia 2013 ...sądzę że 750 g nie przekroczę do lotu ... Wow... Troszeczkę się boję tej kabiny bo będzie naprawdę mała (w najwyższym miejscu mam mieć jakieś 35 mm wysokości) i w zasadzie najmniejsza jaką będę obkurczał. Dlaczego? Gdyby mnie ktoś spytał, która trudniejsza do zrobienia, to bez wahania powiedziałbym, że duża.
przemo Opublikowano 17 Grudnia 2013 Autor Opublikowano 17 Grudnia 2013 Raz że kabinka mała i ma dość skomplikowany kształt tzn troszeczkę ostro opada z przodu i tu mam obawy że opalarką tego nie uda mi się wyciągnąć ale to może kwestia dobrego ułożenia kopyta w butelce. Znalazłem kształt owiewki na której się będę wzorował a jeszcze dodam bo mi się całkowicie zapomniało ... skoro buduje z planów stricte modelarskich to zdecydowałem że nie będę powiększał statecznika pionowego i wklejony został oryginalny z planów.
rajaner Opublikowano 17 Grudnia 2013 Opublikowano 17 Grudnia 2013 Obserwuję ten temat i wspominasz że nie pasuje Ci kołpak i musisz zamówić drugi,a nie możesz go po prostu przemalować? i parę złoty zostaje w kieszeni.
przemo Opublikowano 17 Grudnia 2013 Autor Opublikowano 17 Grudnia 2013 Niby można by przemalować pytanie tylko jak przygotować plastik do malowania ? A tym czasem przedstawiam kolejne etapy powstawania kopyta kabiny Przycięty klocek do wnęki pod kabinę potem nie co lepsze dopasowanie do kadłuba razem z delikatnym zarysem kabiny linie pomocnicze przy obróbce kopyta i wyszlifowane kopyto ... teraz to zaczyna wyglądać przy najmniej mi się podoba teraz będę powiększał kopyto po przez doklejenie balsy 8 mm na spód kopyta, przód i tył żeby mieć troszeczkę więcej mięsa przy dopasowywaniu wytłoczki do kadłuba.
kesto Opublikowano 17 Grudnia 2013 Opublikowano 17 Grudnia 2013 i wyszlifowane kopyto ... teraz to zaczyna wyglądać No niekoniecznie, popatrz jeszcze raz uważnie na przód kabiny w miejscu przejścia kadłub-kabina i porównaj ze zdjęciem gotowej kabinki, na której się wzorujesz.
przemo Opublikowano 17 Grudnia 2013 Autor Opublikowano 17 Grudnia 2013 masz rację teraz widzę że z przodu jeszcze trzeba troszeczkę pod szlifować ... jak się domyślam chodzi Ci o ten fragment ? 1
kesto Opublikowano 17 Grudnia 2013 Opublikowano 17 Grudnia 2013 owszem, to jest wredne miejsce do zrobienia poprawnie, ale dasz radę
sławek Opublikowano 17 Grudnia 2013 Opublikowano 17 Grudnia 2013 "Wyciskanie " w butelce- tu dużo zależy od umiejętnego wstawienia kopyta -nie odkryję ameryki pokazując ten foto toturial ale może się przyda szerszemu gronu- http://osegouin.free.fr/cncnet/bibli/projets/p51/p51_b.phtml PS w tytule masz "co mi wyjdzie to sam nie wiem" no pomału chyba już chyba wiesz co 1
przemo Opublikowano 17 Grudnia 2013 Autor Opublikowano 17 Grudnia 2013 Dzięki Sławku za link pomoże i to dużo Ogólnie jedno kopyto spierd..... niestety nie wyszło poprawienie tak żeby było dobrze. Przeglądając zdjęcia na necie zauważyłem że ten element, który chciałem poprawić jest wklęsły a co się z tym wiążę że opalarką elektryczną z butelki plastikowej takiej wklęsłości nie wyciągnę. Więc kabinka będzie delikatnie inna jak w oryginale ... dodam że to i tak nie jest duży model więc w oczy się nie będzie rzucać a dodam więcej, że nawet się już z tym pogodziłem ... wszystkiego w życiu mieć niestety nie można ... przy okazji dzisiaj odebrałem z drukarni detale, statecznik pionowy był by dość taki pusty i coś by się przydało tam przykleić, a że postanowiłem że swastyki nie będzie to ją zamaskowałem jak w tym modelu jak i też widać pilot będzie profilowy i nawet się znalazł w oryginalnym umundurowaniu Luftwaffe ... pilotki nie ma ale jak to mówi moja żona "może być" poniżej delikatna przymiarka ... dla tych którym się spodobał ten jegomość tak jak mnie ... i teraz trzeba się uzbroić w zapas Coli Oryginal z biedronki bo to najlepsze butelki na wytłoczki
robertus Opublikowano 17 Grudnia 2013 Opublikowano 17 Grudnia 2013 Kabinkę zrób bez tych trójkącików na dole, potem je dokleisz. W Hurricanie użłem małej buteleczki coli z biedronki Kołpak malowałem humbrolem i poza odtłuszczeniu nic nie robiłem, farba trzyma się bardzo dobrze
sławek Opublikowano 17 Grudnia 2013 Opublikowano 17 Grudnia 2013 Pilot w czapce z wyjściowego munduru -czemu nie , ale poszukał bym innego , takiego z "googlami" Tak samo jak Robert namawiam cie jednak na zrobienie kabiny w wersji z trójkącikami -oczywiście w butelkowym wydaniu trójkąciki oddzielnie- jak wersja E to E W przeciwieństwie tym razem do Roberta odradzam małe butelki ,mogą się nie do końca obkurczyć na kopycie . Kołpak wystarczy że zmatowisz drobnym papierem przed malowaniem, a propo- będziesz modyfikował czubek kołpaka?
przemo Opublikowano 17 Grudnia 2013 Autor Opublikowano 17 Grudnia 2013 Tak kołpak mam zamiar podszlifować jak w planach jest jego malowanie to jak najbardziej. Podszlifowanie czubka kołpaka wydaje się być mało skomplikowane więc może nie spapram co do pilota to postaram się znaleźć takiego w goglach póki co jest ten w czapce
Bartek Piękoś Opublikowano 17 Grudnia 2013 Opublikowano 17 Grudnia 2013 Znasz ten film? Na wszelki wypadek wklejam http://www.youtube.com/watch?v=BzUUlO6ihwE
przemo Opublikowano 17 Grudnia 2013 Autor Opublikowano 17 Grudnia 2013 Dzięki Bartku ... teraz już znam
przemo Opublikowano 18 Grudnia 2013 Autor Opublikowano 18 Grudnia 2013 Pogrzebałem za pilotem i o to jest w goglach i z krzyżem żelaznym na szyi normalnie wykapany Hans Do drukarni będę wybierał się jeszcze raz więc nieco zwiększę moją pseudo swastykę na stateczniku pionowym bo wyszła ciut za mała, przy okazji wydruk pilota a skoro się tam wybieram to mam do was ogromną prośbę ... posiadacie informację odnośnie emblematu który znajduję się na SK ? Tak jak zaznaczone na zdjęciu szukam szukam i doszukać się nie mogę ...
kesto Opublikowano 18 Grudnia 2013 Opublikowano 18 Grudnia 2013 Właściwie, to z tego zdjęcia niewiele wynika, choć jest dokładne . Otóż postaram się w skrócie opisać na czym polegał system oznaczania zwycięstw pilotów niemieckich. Jak powszechnie wiadomo, każdy pilot myśliwski malował na swoim samolocie oznaczenie zestrzelonych maszyn wroga. Niemcy też to robili a miejscem oznaczeń był ster kierunku, na którym malowano prostokąty jako zwycięstwa powietrzne. Zdarzało się, że ilość zwycięstw była tak duża, że brakowało miejsca na sterze, wtedy malowano "skrót" w postaci wieńca laurowego , w który wpisywano liczbę zwycięstw np.50, 100, 150 lub inną liczbę. W ten sposób na sterze można było "wpisać" dowolną liczbę zestrzeleń. To właśnie powinno być na modelu, a nie jakieś esy-floresy jak na załączonym obrazku Robertusa. https://www.google.p...D15%3B517%3B662
RAFALR30 Opublikowano 18 Grudnia 2013 Opublikowano 18 Grudnia 2013 Znalazłem i obrobiłem. Może jakość będzie wystarczająca do skali. 1
przemo Opublikowano 18 Grudnia 2013 Autor Opublikowano 18 Grudnia 2013 Dzięki Rafał już zasysam Farby przyszły i malowanie ruszyło ... pokryłem w końcu do końca żółte fragmenty ... i teraz wiem że pierwszy aerograf to istny szajs ... przy pierwszym malownaniu poszło od razu 10 ml i ledwo starczyło na wszystkie elementy. Przy drugim malowaniu przy nowym aerografie po pomalowaniu wszystkich elementów dwukrotnie zużyłem może połowę słoiczka 10 ml no to tera jest wydajność i to cieszy farb schnie jak wyschnie to zabieram się za dalsze malowanie kadłuba CDN ...
przemo Opublikowano 18 Grudnia 2013 Autor Opublikowano 18 Grudnia 2013 (edytowane) Właściwie, to z tego zdjęcia niewiele wynika, choć jest dokładne . Otóż postaram się w skrócie opisać na czym polegał system oznaczania zwycięstw pilotów niemieckich. Jak powszechnie wiadomo, każdy pilot myśliwski malował na swoim samolocie oznaczenie zestrzelonych maszyn wroga. Niemcy też to robili a miejscem oznaczeń był ster kierunku, na którym malowano prostokąty jako zwycięstwa powietrzne. Zdarzało się, że ilość zwycięstw była tak duża, że brakowało miejsca na sterze, wtedy malowano "skrót" w postaci wieńca laurowego , w który wpisywano liczbę zwycięstw np.50, 100, 150 lub inną liczbę. W ten sposób na sterze można było "wpisać" dowolną liczbę zestrzeleń. To właśnie powinno być na modelu, a nie jakieś esy-floresy jak na załączonym obrazku Robertusa. https://www.google.p...D15%3B517%3B662 nawet nie zauważyłem tylu odpowiedzi ... pomysł dobry a nawet bardzo wchodzę w ten temat ... z tego co się orientuje to widziałem że na żółtych SK używano koloru czerwonego do malowania ilości zestrzeleń. Pytanie jeszcze moje takie czy robiono to tylko po jednej stronie SK czy po dwóch ? EDIT ... no to na dzisiaj koniec ... a tak na chwilę obecną prezentuje się mój mesio lotki są w połowie pomalowane bo brakło mi taśmy do oklejania ... no i faktycznie model będzie o wiele lepiej wyglądać z ilością zestrzeleń na SK jak radzi kesto delikatna przymiarka proporcji. Pozostała mi gdzie nie gdzie kosmetyka łącznie z malowaniem wydechu na czarno a przy okazji kołpak ... po większym malowaniu wrzuciłem znowu wszystko na wagę łącznie z wyposażeniem i się troszeczkę zdziwiłem ... mesio przytył po malowaniu 10 g ... powiem szczerze że myślałem że będzie więcej co w związku z tym jestem bardzo ale to bardzo pozytywnie zaskoczony ... rozważam jeszcze malowanie całości lakierem bezbarwnym. i tak jeszcze przeglądałem sieć i natrafiłem na taki o to twór, a mianowicie wózek do startu ... zastanawiam się czy by przypadkiem takiego nie popełnić a do testów wózka kupić jakiś model ESA (przy okazji będzie to dla mnie jakieś nowe doświadczenie) rozpiętości owo to tak samo wychodzi jak mój mesio. CDN ... Edytowane 18 Grudnia 2013 przez przemo
Rekomendowane odpowiedzi